Kukbuk
Kukbuk

Dziki łosoś – dlaczego warto go jeść?

Są takie produkty, które nie potrzebują wielu dodatków. Wystarczy kromka dobrego chleba, odrobina masła i kilka kropli cytryny. A do tego gwiazda każdego dania – dziki łosoś. Jego smak i tekstura sprawiają, że każdy kęs to czysta przyjemność.

Tekst: Dominika Zagrodzka

Zdjęcie główne i zdjęcia w tekście: materiały prasowe marki Suempol

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 3 minuty!

Dziki łosoś z Alaski – Sockeye – to produkt premium, z rodzaju tych, które lubimy najbardziej. Intensywny w smaku, rozpływający się w ustach, pyszny! Siła tkwi bowiem w prostocie.

Łosoś dziki marki Suempol wędzony jest na zimno, dzięki czemu zachowuje sprężystą strukturę, głęboki aromat i wszystko to, co w rybie najcenniejsze. To produkt gotowy do spożycia – wyjmujemy go z opakowania i możemy od razu przygotować coś smacznego. Na weekendowe śniadanie, kolację z przyjaciółmi albo szybki lunch między jednym a drugim mailem będzie jak znalazł!

Czerwony jak zachód słońca nad Alaską

Sockeye wyróżnia się intensywnie czerwonym kolorem mięsa. To nie kwestia przypadku ani kulinarnej stylizacji. Ten odcień to zasługa astaksantyny – silnego antyoksydantu, który wspiera organizm w walce z wolnymi rodnikami, dba o skórę, oczy i wydolność fizyczną. W przeciwieństwie do innych łososi, Sockeye żywi się głównie planktonem – i to właśnie ta dieta odpowiada za jego charakterystyczną barwę oraz wyrazisty smak.

To ryba wędrowna w pełnym tego słowa znaczeniu. Łososie Sockeye potrafią przemierzyć od 2300 do nawet 3000 kilometrów, by dotrzeć na miejsca tarła. Ich cykl życia to opowieść o sile, instynkcie i naturze działającej według własnego, niezmiennego rytmu.

Białko, które ma znaczenie

W 100 gramach produktu (jedno opakowanie) znajduje się aż 20 gramów pełnowartościowego białka. To konkretna porcja wsparcia dla mięśni, kości, a także skóry i włosów. W świecie, w którym coraz częściej szukamy jedzenia funkcjonalnego, ale bez kompromisów smakowych, dziki łosoś staje się sprzymierzeńcem codziennych wyborów.

Z szacunkiem dla morza

Dziki łosoś z Alaski od Suempol posiada certyfikat MSC (Marine Stewardship Council), co oznacza, że pochodzi ze zrównoważonych połowów. Takich, które nie zagrażają populacjom ryb ani morskim ekosystemom. Łososie Sockeye z Alaski są uznawane za jedne z najbardziej zrównoważonych i ekologicznych połowów na świecie – to rzadki przykład harmonii między potrzebami człowieka a rytmem natury.

Ryby są łowione tradycyjną metodą tuż przy wybrzeżach dziewiczej Alaski. A potem – wędzone na zimno, z delikatną nutą soli, która podkreśla ich naturalny aromat, zamiast go przykrywać.

Jak go jeść?

Najprościej. Na chrupiącej bagietce z serkiem śmietankowym i koperkiem. Z jajkiem w koszulce i garścią rukoli. W sałatce z fenkułem i pomarańczą. Albo solo – zwinięty w delikatną roladkę, skropiony oliwą.

Dziki łosoś nie potrzebuje skomplikowanych sosów czy innych dodatków. To produkt, który w daniu powinien grać pierwsze skrzypce – niech będzie gwiazdą na talerzu! Tak jak w poniższym daniu, koniecznie wypróbujcie ten przepis na szybki obiad lub kolację.

Poke bowl z łososiem i dzikim ryżem

Składniki (2 porcje):

  • 100 g dzikiego ryżu
  • 1 awokado
  • duża garść posiekanej czerwonej kapusty
  • 4 rzodkiewki
  • 100 g łososia Sockeye
  • sezam do posypania
  • Na sos:
  • 125 ml jasnego sosu sojowego
  • 3 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka miodu

Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu i studzimy. Przygotowujemy pozostałe składniki: awokado pozbawiamy pestki, obieramy i kroimy w plastry, kapustę drobno siekamy, rzodkiewkę kroimy w plasterki.

Wszystkie składniki sosu dokładnie mieszamy. W miskach układamy ryż, kapustę, rzodkiewkę, awokado i łososia. Całość posypujemy sezamem. Podajemy z sosem.

Artykuł powstał we współpracy z marką Suempol.

Sprawdź też:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

Koszyk