Kukbuk
Kukbuk

8 sposobów na kimchi

Nie od dziś wiadomo, że kiszonki to bomby probiotyczne – trudno znaleźć prostszy sposób na podniesienie odporności niż ich regularne spożywanie. Kisić można w zasadzie wszystko, o czym możemy się przekonać na przykładzie kimchi.

Tekst: Karola K

Zdjęcia: Maciek Niemojewski

Opublikowano: 2 Grudnia 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 4 minuty!

Ta tradycyjna koreańska potrawa, która szturmem zdobyła sympatię nie tylko amatorów azjatyckich smaków, ale również pasjonatów kiszonek, swoją historią sięga VII wieku. Wtedy zaczęto poddawać fermentacji sezonowe warzywa (głównie rzepę), aby móc cieszyć się ich smakiem (fakt, że zmienionym) zimą i wczesną wiosną. Z czasem kimchi zmieniło się za sprawą składników i dziś jego odmiany możemy liczyć w setkach. Baza z reguły się nie zmienia – warzywa, sól, kleik ryżowy i przyprawy. Największą popularnością cieszy się ostre kimchi, czyli warzywa doprawione papryką gochugaru oraz mieszanką sosu sojowego, rybnego, czosnku i imbiru. Zdarzają się też dodatki w postaci suszonych krewetek czy anchois albo wersje wegańskie, bez użycia sosu rybnego. Przygotowanie kimchi nie jest trudne, raczej czasochłonne. Są tacy, którzy twierdzą, że robi się samo, tylko na początku trzeba mu trochę pomóc. I pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa w doborze składników.

Kimchi >>


A w zasadzie baechu-kimchi, czyli klasyczna, ostra odmiana kimchi. Łatwy przepis, który potraktujmy jako punkt wyjścia, bo proporcje można zmieniać według uznania, podobnie jak kształt, na jaki kroimy warzywa, i to, czy czosnek z imbirem siekamy, czy miksujemy na gładką masę. Uwaga na paprykę gochugaru – za pierwszym razem lepiej zrobić ciut słabszą wersję. 

Kimchi z brukselki >>


Skoro kisić można wszystko, to czemu nie brukselkę. Może w tej wersji niesłusznie nielubiane warzywo powróci do łask? Ostrość kiszonki podbija sriracha, a kapuściany smak brukselki subtelnie wydobywają ziarna kolendry. Dobrze sprawdza się jako dodatek do mięs.

Kimchi z jarmużu i gruszki >>


Jarmuż nie jest tak wdzięcznym warzywem do kiszenia jak kapusta, ale – mimo początkowego oporu – z czasem ulega procesowi fermentacji. Delikatną ostrość kimchi łagodzi słodki smak gruszki. W wersji wegańskiej nie dodajemy sosu rybnego.

Białe kimchi >>


Właściwie beak-kimchi. W tym przepisie pomijamy paprykę gochugaru (oraz sosy sojowy i rybny), co sprawia, że potrawa jest wyjątkowo delikatna, ale to nie znaczy, że traci swój zadziorny charakter. Propozycja dla wegan i dzieci, które chcą zacząć przygodę z kimchi.

Reklama

Kimchi z wędzoną papryką >>

W tej odsłonie gochugaru zamieniamy na wędzoną słodką paprykę. Kimchi zyskuje przez to dymny posmak, ale nie traci tak bardzo na ostrości, bo wspomagamy się kawałkami papryczki chili. Kto lubi eksperymentować ze smakami, może dodać kukurydzę.

Kimchi z curry >>


Ta wersja zabiera nas w podróż po arabskich smakach. Brak sosów sojowego i rybnego, a także gochugaru rekompensujemy przyprawą curry w proszku, która dodaje kimchi świeżości. Łatwy przepis, polecany dla wegan.

Kimchi z grzybami >>

Swojska odsłona, w sam raz na spożytkowanie efektów jesiennych wypraw do lasu. Grzybowe aromaty i głębia smaku połączone z ostrością gochugaru mogą uzależniać. Kto wie, może to kimchi zastąpi wigilijną kapustę z grzybami?

Kimchi z ananasem i granatem >>

Tropikalne klimaty, bardziej na słodko niż na ostro, choć odpowiednie zbilansowanie tych smaków może wydobyć niepowtarzalne, umamiczne doznanie. Ważna rzecz: ananas nie może być bardzo dojrzały, ale granat powinien.

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk