Kukbuk
Kukbuk
Bób po sycylijsku z oliwą i oregano

Jak gotować bób? Te triki zawsze się sprawdzają!

Bób – lipcowy król warzyw. Kupujemy go w hurtowych ilościach, a potem jemy w wersji z solą i masłem lub jako dodatek, na przykład do omletu. Warto wiedzieć, jak gotować bób – jest kilka prostych trików, które sprawią, że będzie jeszcze lepszy!

Tekst: Dominika Zagrodzka

Zdjęcie główne: Maciej Niemojewski

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 5 minut!

Sezon na bób jest dość krótki. Nam najlepiej smakuje młody, z miękką skórką, soczyście zielony i przyjemnie jędrny. Im bliżej końca sezonu, tym bób będzie bardziej mączysty i z twardszą skórką. W miarę możliwości warto więc wybierać ten młody – już na etapie zakupów powinniśmy sprawdzić, czy ziarna mają jednolity kolor i są twarde. Jeśli mają plamki i rozpadają się pod naciskiem palca, może to świadczyć o zepsuciu.

W sklepach spożywczych dostępny jest głównie bób pakowany w plastikowe woreczki. Nie ma co kryć – foliowe opakowanie mu nie służy. Zamknięty w plastiku, szybciej się psuje i zdecydowanie gorzej smakuje. Najlepszy bób to ten kupowany na wagę, na bazarku lub targu. Jeśli jednak jest zapakowany w worek, jeszcze nic straconego! Po powrocie z zakupów trzeba czym prędzej przesypać go do miseczki lub papierowej torebki.

Jak ugotować bób?

Przed gotowaniem bób dokładnie myjemy. Ważne, aby zalać ziarna wodą tak, by je przykrywała – powinno jej być dwa razy więcej niż bobu. Jeśli chodzi o solenie, szkoły są dwie, podobnie jak w przypadku ziemniaków. Niektórzy zalewają bób wodą i solą od razu, inni zagotowują wodę z solą i dopiero później wrzucają bób. My jesteśmy zwolennikami tej drugiej opcji. Dzięki wrzuceniu ziaren do gotującej się wody bób pozostaje jędrny i szybciej się gotuje.

Warto pamiętać o odpowiedniej ilości soli – używamy około łyżeczki na litr wody. Możecie wsypać nieco mniej soli, jeśli wiecie, że bób będzie składnikiem dania albo posolicie go po ugotowaniu. Do wody dodajemy też zawsze łyżeczkę cukru – przyspiesza proces gotowania i sprawia, że bób smakuje jeszcze lepiej.

wiosenne warzywa

Jak długo gotować bób?

Czas gotowania bobu zależy od jego dojrzałości. Jeśli mamy młode ziarna, może się okazać, że wystarczy zaledwie 10-15 minut gotowania. Jeśli jednak gotujemy bób nieco starszy, powinniśmy założyć, że do jego ugotowania potrzebujemy około 20 minut. Najlepiej sprawdzać stan ziaren organoleptycznie – kiedy napęcznieją, a ich skórka się pomarszczy, możemy spróbować jednego i stwierdzić, czy miękkość nam odpowiada.

Czy bób można jeść ze skórką?

Bób jest warzywem, które śmiało można jeść ze skórką. Zwłaszcza młode ziarna, które mają miękką skórkę, świetnie się do tego nadają. W przypadku nieco starszego bobu polecamy wyłuskać ziarna ze skóry, bo może ona być twarda i gumowata. To, jak zjemy ugotowany bób, zależy też od dania, do którego go dodamy.

Jeśli jemy to warzywo jako przekąskę, z masłem i solą, albo w wersji po sycylijsku – z oliwą, czosnkiem i oregano – spokojnie możemy zostawić skórkę. Gdyby jednak bób miał być bazą sosu do makaronu, składnikiem omletu czy dodatkiem do sałatki, warto go obrać, będzie wtedy delikatniejszy.

Pasta z bobu na kromce żytnego chleba posypana koperkiem (fot. Maciek Niemojewski)

Bób – przepisy na smakołyki

Z ugotowanego bobu można przygotować mnóstwo pysznych dań. My polecamy zwłaszcza pastę kanapkową – zielone ziarna wystarczy zmiksować z twarogiem, czosnkiem, miodem i sokiem z limonki, doprawić i podać na grillowanym chlebie. Pyszne jest także risotto z bobem, podkręcone parmezanem i idealnie kremowe.

W sezonie często robimy kotlety z bobu i ryżu. Serwujemy je na ciepło lub na zimno, z dodatkiem jogurtu naturalnego. Fanom lekkich smaków natomiast polecamy sałatkę z arbuza, bobu i mozzarelli – to połączenie może nie brzmi najlepiej, ale zapewniamy, że jest pyszne!

Sprawdź nasze przepisy na bób!

Zobacz też:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk