Kukbuk
Kukbuk

A jeśli kiełbaska, to jaka?

Sezon grillowy w pełni, a pomysły już na wyczerpaniu? Spieszymy z pomocą i świeżą dawką inspiracji! Czym się kierować przy wyborze produktów i jak podkręcić kolejne smakowite kąski wrzucone na ruszt?

Absolwentka Wydziału Architektury Wnętrz warszawskiej ASP. Przez wiele lat współpracowała z magazynami wnętrzarskimi, gdzie aranżowała wnętrza i stylizowała sesje zdjęciowe. Współtworzyła feministyczny magazyn G’rls ROOM. Miłośniczka rękodzieła i stała bywalczyni wszelkich warsztatów angażujących ręce i myśli. Uwielbia lato, sukienki i gołe nogi.

Tekst: Magdalena Olszewska-Kaniuk

Zdjęcia: Maciej Kaniuk


Przepisy i wykonanie dań: Ewa Michalska


Stylizacja: Magdalena Olszewska-Kaniuk

 

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 5 minut!

Dziś nie ograniczamy się w kulinarnych fantazjach, bo muśnięte ogniem może być praktycznie wszystko. Zanim przejdziemy do klasycznych rozwiązań i rozważań wokół tego z pozoru prostego tematu, warto wspomnieć o mniej oczywistych lub drugoplanowych bohaterach grillowych opowieści.

Sezonowe dobra

Tu prym wiodą sezonowe warzywa, które są z nami przez chwilę, więc tym bardziej chcemy się nimi nacieszyć w każdej postaci. Przykład? Słodkie i chrupiące młode warzywa korzeniowe, do tego szparagi czy pokrojona na ćwiartki kapusta – wystarczy chwila, by, otulone ciepłem, nabrały lekko słodkiego, orzechowego aromatu. Można skropić je oliwą, oprószyć płatkami soli i lekko zrumienić, by wydobyć upragniony smak.

A to wszystko w towarzystwie sosu w postaci rozpływającego się camembertu i chrupkiej grzanki – i tak na talerzu znajduje się wszystko, czego dusza smakosza zapragnie. Od razu przejdźmy do deseru, bo jeśli warzywa, to i owoce. Te grillujemy w całości, w skórce, która przytrzyma ich często płynną formę w ryzach. Pod wpływem ciepła jabłka czy banany przyjemnie się karmelizują i nabierają kremowej konsystencji. Grillować można też brzoskwinie i gruszki – za każdym razem wychodzą świetnie, przecięte na pół, muśnięte masłem, skropione sokiem z cytryny i posypane cynamonem.

Klasycznie w stronę jakości

Mówisz – grill, myślisz – kiełbaska? To naturalne! Zaraz za tym jednak pojawiają się wątpliwości i obawy co do jakości produktu? Nic dziwnego. Przy wyborze przetworzonych produktów powinniśmy się szczególnie przyłożyć do lektury etykiet. Im prostszy skład, tym lepiej. Najlepszym przykładem są produkty Doliny Dobra, wytworzone w 100% z mięsa z dodatkiem przypraw.

Nie bez znaczenia jest tu transparentny proces produkcji, w którym monitorowany jest każdy etap. Dzięki własnym polom uprawnym, paszom i hodowlom w Dolinie Dobra wszystko odbywa się z poszanowaniem środowiska naturalnego, z myślą o dobrostanie zwierząt, przy użyciu najlepszych praktyk hodowlanych i rolniczych. Jakie zatem kiełbaski wybrać na grilla? Najlepiej cienkie, które można szybko i łatwo przygotować.

 

Kupujemy już ugotowany produkt, wystarczy więc wrzucić go na ruszt i piec do zrumienienia – albo tak jak lubimy. Ale w tym wypadku nawet zwykły hot dog niejedno ma imię. Do wyboru mamy aż sześć rodzajów cienkich kiełbasek, które zadowolą każde podniebienie. Białe podajemy z sałatką z kiszonej kapusty, domowych pikli z ogórka i z majonezem curry.

Pikantne z salsą pomidorową, sosem chimichurri i serem Bursztyn, a te z cheddarem – z pastą z awokado i kolendry, a także grillowaną młodą cebulką. Do wyboru mamy jeszcze kiełbaskę z cheddarem i jalapenio, którą widzimy w zestawie z pieczoną papryką z fetą i domowym majonezem chili. Na specjalne względy zasługują kiełbaski z suszonymi pomidorami i klasyczne – śląskie – na które przepisy znajdziecie poniżej.

Artykuł powstał we współpracy z marką Dolina Dobra.

Sprawdź też:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk