Kukbuk
Kukbuk
Własny blend egzotycznych przypraw do gotowania na jasnym talerzu (fot. Karolina Grabowska / pexels.com)

Co będziemy jeść w 2021 roku?

Czy wegańskie zamienniki produktów odzwierzęcych zdominują naszą dietę? A może całkowicie zrezygnujemy z cukru i alkoholu? Sprawdźcie, jakie trendy kulinarne przewidujemy na 2021 rok!

Tekst: Marta Cyzio

Zdjęcie główne: Karolina Grabowska / pexels.com

Opublikowano: 13 Stycznia 2021
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 13 minut!

Lubimy wiedzieć, co w trawie piszczy, dlatego przed nadejściem nowego roku podsłuchujemy, o jakich składnikach i o której kuchni mówi się najgłośniej. Tropimy trendy i sprawdzamy, jak będą wyglądały nasze posiłki w nadchodzących miesiącach. Podobnie jak w zeszłym roku, tak i w tym przeczesaliśmy internet w poszukiwaniu odpowiedzi, czego należy się spodziewać w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Wobec trwającej pandemii i związanych z nią ograniczeń spodziewamy się, że nadal królować będzie domowe gotowanie (przeczytaj więcej o tym, jak pandemia wpłynęła na nasze nawyki żywieniowe i co podczas ostatnich miesięcy gotowaliśmy najczęściej >>), urozmaicane co jakiś czas zamówieniem ulubionych dań z ukochanych restauracji (zobacz, jak wspomóc gastronomię i z których restauracji zamawiać jedzenie do domu >>). Niezależnie jednak od okoliczności w dziedzinie kulinariów regularnie pojawiają się ciekawe trendy (sprawdź, jakie ekotrendy zapanują w 2021 roku i na które innowacje czekamy najbardziej >>), które mogą zmienić światową gastronomię. Zobaczcie, co będziemy jeść w 2021 roku i o których składnikach będzie głośno w nadchodzących miesiącach. 

Cukier

Już w zeszłym roku prognozowaliśmy, że będziemy chętniej sięgać po produkty i przekąski, które mają w składzie jak najmniej cukru (sprawdź, które zeszłoroczne trendy udało nam się przewidzieć i jak miała wyglądać gastronomia w 2020 roku >>). I nic w tym dziwnego, jeśli wziąć pod uwagę, że mamy coraz większą świadomość, jak należy się odżywiać i które składniki szkodzą zdrowiu. Wprowadzony w tym roku w Polsce podatek cukrowy zapewne niejednego zachęci do sięgnięcia po te produkty, które zawierają mniej słodzików, a przez to są tańsze. Podobne trendy w odchodzeniu od słodkich przekąsek i deserów obserwujemy także poza granicami naszego kraju – na świecie coraz częściej mówi się o konieczności zmiany codziennej diety na taką, która zapewni nam siły i zdrowie na długie lata.

Sypany łyżką cukier do pudełka (fot. Mathilde Langevin / unsplash.com)

fot. Mathilde Langevin / unsplash.com

Gdy eksperci i dietetycy są zgodni, a media kontynuują promowanie produktów z mniejszą ilością cukru, na reakcję przemysłu spożywczego zapewne nie trzeba będzie długo czekać. Już teraz w USA producenci chętniej sięgają po mało znany zamiennik cukru – allulozę, która jest naturalnym słodzikiem pochodzącym z określonych owoców i pszenicy. Co więcej, ma jedną dziesiątą kalorii, które spożywamy, jeśli sięgamy po cukier. Alluloza z pewnością nie będzie jedyną alternatywą dla tego produktu (zobacz, jakie alternatywy dla cukru są już powszechnie dostępne >> ). W najbliższym czasie możemy się spodziewać pojawienia się nowych słodzików, które nie tylko będą zamiennikiem białego cukru, ale również będą zdrowsze. 

słój z kombuczą

Kombucza

W czasie pandemii wielu z nas na nowo odkryło kiszonki i czerpało garściami z bogactwa smaków, jakie się w nich kryją. Z przyjemnością kisiliśmy, fermentowaliśmy i marynowaliśmy, co tylko się da. Jednak spośród buzujących i ciekawie pachnących produktów przed szereg zdecydowanie wychodzi kombucza (zobacz, jak zrobić w domu kombuczę i o czym należy pamiętać podczas przygotowywania tego napoju >>). Sfermentowana japońska herbata w ostatnich latach zyskiwała coraz większą popularność, by w 2020 roku podbić podniebienia całej rzeszy smakoszy (zobacz, czym jest kombucza i skąd się wzięła jej popularność >>). 

Możliwość użycia kombuczy w koktajlach i drinkach z pewnością podniesie poziom kreatywności w gastronomicznym świecie

Nic dziwnego, że różne marki postanowiły wykorzystać ten trend i spróbować nieoczywistych połączeń, jakie umożliwia fermentowanie napojów za pomocą SCOBY. I tak powstały pierwsze toniki z kombuczą czy delikatne, musujące trunki. I to właśnie na te drugie kombuczowe nowości czekamy najbardziej. Jak przewidują barmani i kucharze, możliwość użycia kombuczy w koktajlach i drinkach z pewnością podniesie poziom kreatywności w gastronomicznym świecie.

Wysuszone rośliny i trawa przeznaczone do wytworzenia olejków (fot. Add Weed / unsplash.com)

fot. Add Weed / unsplash.com

Konopie 

W 2020 roku uwagę przykuwały głównie prozdrowotne właściwości kannabidiolu, czyli CBD (sprawdź, czym jest CBD i jak wpływa na zdrowie >>). Ten związek chemiczny, który występuje naturalnie w liściach konopi, łagodzi ból, stany lękowe, zmniejsza nawet oznaki stresu, a przy tym nie ma właściwości psychoaktywnych (przeczytaj w naszym artykule, w czym jeszcze pomaga CBD, dlaczego warto je stosować i gdzie je znaleźć >>). Nie dziwi nas zatem, że szefowie kuchni już teraz poszukują zastosowań kannabidiolu – zarówno w drinkach, deserach, jak i daniach wytrawnych. Popularność zastosowania CBD w kulinariach wzrośnie też zapewne za sprawą platformy Netflix, która na kwiecień 2021 roku zapowiedziała premierę nowego programu kulinarnego, „Cooked with Cannabis”. Formułą produkcja ma przypominać „MasterChefa”, tyle że głównym składnikiem, z którym uczestnicy będą musieli sobie radzić w każdym odcinku, będą konopie w różnej postaci.

Warto też zwrócić uwagę na olej z nasion konopi. Jest on pod względem składników odżywczych niezwykle ciekawą alternatywą na przykład dla soi. Ponadto zawiera dużo aminokwasów oraz protein. Kto wie, może curry z hempem będzie w 2021 roku nowym ulubionym posiłkiem osób aktywnie spędzających czas i ćwiczących na siłowni?

Reklama
Smażony na głębokim tłuszczu kurczak w panierce w garnku

Kurczak wyhodowany w laboratorium, fot. Eat Just

Roślinne zamienniki 

Jak w minionym roku, tak z pewnością i w tym dieta roślinna będzie jednym z najważniejszych trendów. Liczba wegetarian i wegan z roku na rok rośnie, a jak pokazują badania przeprowadzone nie tylko w Polsce, w czasie pandemii znaczna część z nas ograniczyła spożycie mięsa albo wręcz z niego zrezygnowała. Ponadto zgodnie ze statystykami IFIC (International Food Information Council) 28% respondentów zadeklarowało, że podczas pandemii koronawirusa jadło znacznie więcej produktów białkowych pochodzenia roślinnego niż kiedykolwiek wcześniej. 

Eksperci podejrzewają, że rosnące zapotrzebowanie na roślinne zamienniki tradycyjnego mięsa spowoduje pojawienie się na rynku kolejnych innowacji. W niedalekiej przyszłości na sklepowych półkach może pojawić się wegańskie jajko, twaróg powstający w laboratorium, a nawet „ryby” pochodzenia roślinnego (więcej o ekotrendach na 2021 rok przeczytaj w naszym artykule >>).

Średni roczny wzrost produktów spożywczych i napojów pochodzenia roślinnego wzrósł w 2020 roku o 36%

Warto również zaznaczyć, że w porównaniu z 2019 rokiem średni roczny wzrost wprowadzanych na rynek produktów spożywczych i napojów pochodzenia roślinnego wzrósł w 2020 roku o 36%. Obecnie mniej niż jeden na pięciu konsumentów na całym świecie poszukuje roślinnych alternatyw dla mięsa (zobacz, czy wegetarianizm i weganizm rzeczywiście mają korzystny wpływ na środowisko i jakie zmiany szykują się na sklepowych półkach w związku z nowymi przepisami Unii Europejskiej >>), co stwarza wiele możliwości nie tylko dla ekologicznych marek, które zdecydują się na wprowadzenie do oferty specjalnych produktów dla wegan i wegetarian.

Zainteresowanie tego typu produktami wzrosło także dlatego, że konsumenci coraz chętniej wybierają produkty z certyfikatami ekologicznymi, bio czy vegan friendly. To, co kiedyś było rynkiem niszowym, teraz może stać się konkurencyjne dla tradycyjnych produktów, zwłaszcza że konsumenci są gotowi nawet zapłacić więcej, byle ograniczyć swój negatywny wpływ na środowisko. Młodsze pokolenie przewodzi temu trendowi, a badanie Nielsena sugeruje, że 73% milenialsów jest skłonnych zapłacić więcej za zrównoważone towary niż za te, które nie posiadają odpowiednich certyfikatów i etykiet. 

Butelka meksykańskiej tequilli Mezcal (fot. Yesmore Content / unsplash.com)

fot. Yesmore Content / unsplash.com

Mezcal i sake

Wiele wskazuje na to, że z jednej strony będziemy pić mniej alkoholu, a z drugiej – jeśli już po jakieś trunki sięgniemy, będą to przede wszystkim produkty dobrej jakości oraz tradycyjne, produkowane rzemieślniczymi i unikalnymi metodami, gwarantującymi ich oryginalność oraz wyjątkowy smak. Dlatego to może być rok z mezcalem i sake. Te niezwykłe trunki mają nieoczywisty, intrygujący smak, a do tego można je pić same lub łączyć w nieoczywistych koktajlach. Pierwszy z nich to meksykańska wódka o lekko słomkowym kolorze. Jej najpopularniejszą odmianę stanowi tequila, choć w odróżnieniu od niej mezcal jest produkowany z całego pnia agawy zielonej. W czasie produkcji do wódki czasem dodaje się larwy ćmy. Z kolei sake to produkowany z ryżu trunek o niskiej zawartości alkoholu. Największą popularnością cieszy się w Japonii, skąd pochodzi. Sake można podawać w różnych temperaturach – od zimnej po gorącą – dzięki czemu dobrze się ją łączy z najróżniejszymi posiłkami czy alkoholami.

Chrupki z ciecierzycy na blasze do pieczenia (fot. Dimitri Photography / unsplash.com)

fot. Dimitri Photography / unsplash.com

Ciecierzyca

Do tej pory zajadaliśmy się humusem (zobacz przepis na najlepszy humus oraz sprawdź, jakich błędów uniknąć przy jego robieniu >>) i falafelami, ale w 2021 roku ciecierzyca odkryje przed nami znacznie więcej swoich możliwości. Rosnący odsetek osób będących na diecie roślinnej i poszukujących wegańskich alternatyw dla tradycyjnych produktów sprawi, że będzie ona w tym roku jednym z najpopularniejszych gatunków roślin strączkowych. Niepozorna i niewielka, nadaje się do wykorzystania w wielu nowych i nierzadko zaskakujących połączeniach. Dzięki niej tradycyjne potrawy są zdrowsze, zawierają więcej białka niż makaron czy ryż, a nawet płatki zbożowe. Do tego ciecierzyca jest niedrogim produktem, z którego oprócz obiadu można również przygotować rewelacyjne przekąski (sprawdź, jak zrobić tradycyjne falafele, idealne na przekąskę lub obiad dla dzieci >>). Wreszcie można z niej pozyskać aquafabę – wegański zamiennik kurzego białka – czy bezglutenową mąkę. 

Własny blend przypraw z całego świata (fot. Andy Holmes / unsplash.com)

fot. Andy Holmes / unsplash.com

Przyprawy  

W czasie pandemii znacznie wzrosło zainteresowanie produktami pochodzącymi z innych krajów i kuchniami z różnych stron świata – eksperci przewidują, że ten trend się utrzyma. W tym roku postawimy na nowe i egzotyczne potrawy (zobacz, jakie popularne dania kuchni tajskiej, wietnamskiej, meksykańskiej i nie tylko warto ugotować >>), będziemy sięgać po mało znane składniki i tworzyć własne blendy najprzeróżniejszych przypraw. Rok 2021 upłynie nam na eksperymentach z łączeniem smaków z najdalszych zakątków świata. W naszych kuchniach częściej będzie się pojawiać także sriracha, pikantny sos z papryczki chili, cukru, czosnku i octu, na który popyt w Wielkiej Brytanii stale rośnie. Nie będziemy zapewne stronić od harissy, innej ostrej pasty na bazie chili, czy sambalu, indonezyjskiego sosu dodawanego chętnie i często do wielu potraw. 

Wraz z zainteresowaniem ostrymi egzotycznymi przyprawami i mieszankami będziemy więcej czytać o kuchniach innych narodów. W tym roku chętniej sięgniemy po przepisy z Maroka, Sri Lanki czy kuchni kreolskiej. Potwierdzają to przeprowadzone w USA badania, w których trzech na pięciu respondentów deklarowało chęć do eksperymentowania w kuchni i większą otwartość na łączenie różnych smaków czy tekstur jedzenia.

Superfoods I adaptogens w diecie – kurkuma (fot. Dani Rendina / unsplash.com)

fot. Dani Rendina / unsplash.com

Superfoods

Chcąc zachować jak najdłużej pełnię sił i zdrowie, zapewne wielu z nas sięgnie po tzw. superfoods, czyli naturalne i nieprzetworzone produkty zawierające wyjątkowo korzystne dla organizmu składniki odżywcze. W kuchni zatem będziemy eksperymentować z algami morskimi, chlorellą, białkiem konopnym czy kakao z matchą. Na pewno nie zabraknie wśród nich kurkumy. Jeden z głównych elementów mieszanki curry od setek lat jest także wykorzystywany jako naturalny lek (zobacz przepis na złote mleko i poznaj domowy sposób na radzenie sobie z przeziębieniem >>) czy składnik preparatów kosmetycznych. Współczesne badania potwierdzają, że związki czynne zawarte w kurkumie, w tym kurkumina i turmeron, mają działanie nie tylko silnie przeciwnowotworowe, ale też przeciwzapalne, antywirusowe, przeciwbakteryjne, przeciwbólowe i napotne. Co więcej, najnowsze wyniki badań wskazują, że kurkuma może przeciwdziałać skutkom udarów. 

To jednak nie koniec, bo w świecie nauki coraz więcej uwagi poświęca się także sirtuinom – białkom enzymatycznym występującym w organizmach żywych. Sirtuiny niwelują skutki procesów starzenia się, łagodzą stany zapalne organizmu czy przyspieszają metabolizm. Dieta bazująca na tego typu produktach może być wegańska i bezglutenowa, a zatem nie tylko doskonale wpisuje się w zielony trend panujący w świecie kulinariów, ale również jest kolejnym sposobem na zatroszczenie się o własne zdrowie. Dieta oparta na produktach aktywujących sirtuiny lub dieta bogata w polifenole z pewnością przypadnie do gustu osobom, które stawiają na naturalne wspomaganie odporności organizmu czy walkę ze stresem (przeczytaj więcej o naturalnych wspomagaczach odporności oraz dowiedz się, czym są adaptogeny >>). 

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk