Kukbuk
Kukbuk
Sezonowy targ: owoce lata – jagodzianki. Idealny letni deser (fot. Maciej Niemojewski)

Jagodzianki inaczej - 5 sposobów na oryginalne bułeczki

Jagodzianki - któż ich nie kocha? Zachwycają cudownym balansem między kwaskowymi kuleczkami jagód, a słodyczą chrupiącej kruszonki. Oprócz tych tradycyjnych, warto jednak spróbować zrobić te mniej typowe.

Tekst: Dominika Zagrodzka

Zdjęcie główne: Maciej Niemojewski

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 5 minut!

Jagodzianka niejedno ma imię. Najczęściej przychodzą nam do głowy jagodzianki w formie zamkniętych bułeczek, posypane kruszonką i cukrem pudrem lub polane lukrem. Nawet jednak taką klasyczną wersję możemy spróbować urozmaicić. Postanowiliśmy więc zrobić jagodzianki tak, żeby zaskoczyć naszych gości i domowników.

Sezon na jagody trwa wyjątkowo krótko, więc nie zmarnujcie ani chwili! Pamiętajcie jednak o bardzo ważnej rzeczy - jagody przed jedzeniem czy dodaniem do potraw dokładnie myjemy pod bieżącą wodą, żeby mieć pewność, że nie będzie na nich żadnych zarazków. A potem możemy już śmiało oddać się pieczeniu jagodzianek!

Jagodzianki otwarte

Tradycyjny przepis na jagodzianki można nieznacznie zmodyfikować i przygotować otwarte drożdżówki. Coś wam powiemy w tajemnicy - takie bułeczki są dużo łatwiejsze do zrobienia! Wykorzystujemy to samo ciasto drożdżowe, co w klasycznym przepisie, ale zamiast męczyć się z zawijaniem wymykających się jagód w równe bułki, formujemy z ciasta płaskie dyski. Używając szklanki robimy w nich niewielkie wgłębienia, do których wsypujemy jagody. Całość możemy, a nawet powinniśmy! posypać kruszonką.

Trochę sera

Jednym z naszych ostatnich odkryć jest dodanie do jagodzianek twarogu. Na ok. 300 gram twarogu potrzebujemy dwóch żółtek i solidnej łyżki cukru pudru. Koniecznie też dodajemy wanilię - albo w postaci ekstraktu czy ziarenek wyjętych z laski, albo cukru waniliowego (wtedy odpowiednio zmniejszamy ilość cukru pudru). Masę serową możemy użyć zarówno w jagodziankach zamkniętych, jak i otwartych. Wpłynie to jednak na ilość dodanych do bułeczek jagód - to pewien kompromis, bo będzie ciut mniej jagodowo, ale za to ser sprawi, że wypiek stanie się ciekawszy w smaku i delikatniejszy.

Fot. Canva

A może bita śmietana?

Połączenie jagód z bitą śmietaną i cukrem to wyższy poziom rozkoszy. Czasami dokładnie w taki sposób jemy jagody - sypiemy solidną porcję do miseczki, dorzucamy kleks bitej śmietany i obsypujemy je cukrem. Dlaczego więc nie wykorzystać tego genialnego połączenia w jagodziankach? Po upieczeniu bułeczek czekamy aż przestygną, a następnie nadziewamy je bitą śmietaną. Nie dodawajmy do środka zbyt wielu jagód, bo wtedy próba nadziania jagodzianek może skończyć się smaczną wprawdzie, ale jednak papką. Bułeczki nadziewamy tak samo jak pączki - od dołu lub z boku.

Po szwedzku

Czy wiecie, że Szwedzi też lubią bułeczki z jagodami? Choć u nich często są to borówki, nic nie stoi na przeszkodzie, by użyć właśnie jagód. Efekt będzie podobny lub nawet lepszy, bo jagody mają charakterystyczny, „leśny” posmak, którego borówkom brakuje. Szwedzkie bułeczki noszą nazwę blåbärsbullar i są wariacją na temat cynamonek. Możecie więc przygotować je z dokładnie takiego samego ciasta (przepis tutaj), zawinąć w podobny sposób, a na koniec polać lukrem. Ważne jest to, żeby nadzieniem były przesmażone jagody o konsystencji dżemu. Dobrym dodatkiem jest także marcepan, Szwedzi lubią również po wystygnięciu bułeczek położyć na wierzch trochę waniliowego kremu, a do jagodowego nadzienia dodać kardamon.

Fot. Canva

Kruszonka kruszonce nierówna

Nie wyobrażamy sobie jagodzianek bez kruszonki. Tę klasyczną robimy z masła, mąki i cukru. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by zaszaleć i dodać do niej mniej oczywiste składniki. Uwielbiamy kruszonkę z nutą cynamonu, kardamonu czy tonki. Jeśli lubicie eksperymentować możecie też dodać do niej niewielką ilość świeżo zmielonego pieprzu - wtedy jagodzianki z pewnością będą zaskakiwać smakiem!

Sprawdź też:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk