Kukbuk
Kukbuk

Media społecznościowe w świecie kulinariów

Jeszcze kilka lat temu osoby fotografujące posiłek przed jego zjedzeniem padały ofiarami żartów. Dziś, w erze mediów społecznościowych, chyba nikogo już taki widok nie dziwi. Jak TikTok i Instagram wpływają na kulinarny świat?

Tekst: Maciej Kostrzewa

Zdjęcie główne: Lara Muller / unsplash.com

Opublikowano: 11 Marca 2021
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 7 minut!

Jak media społecznościowe kreują trendy kulinarne?

Zapewne wszyscy słyszeliście o przepisie, który w styczniu tego roku wstrząsnął TikTokiem i sprawił, że w wielu miejscach na świecie ze sklepowych półek zniknął słynny grecki ser. Baked feta pasta, makaron z pieczoną fetą, bo o nim mowa, swoją popularność zawdzięcza bez wątpienia prostocie przygotowania i comfortfoodowemu charakterowi. Czy danie to spotkałoby się z podobnym rozgłosem, gdyby przepis na nie został opublikowany na blogu lub portalu kulinarnym?

źródło: instagram / liemessa / Jenni Häyrinen

Nie musimy wróżyć z fusów, by poznać odpowiedź, przepis na makaron z pieczoną fetą i pomidorami bowiem wcale nie ma źródła na TikToku. Uunifetapasta, bo tak oryginalnie nazywało się to danie, powstała dwa lata wcześniej. Autorką przepisu jest Jenni Häyrinen, fińska blogerka kulinarna. Co ciekawe, rok przed wpisem Häyrinen w sieci pojawił się jeszcze przepis na prosecco spaghetti, którego głównym składnikiem również była pieczona feta. Jednak na globalne zainteresowanie to proste danie musiało czekać aż do stycznia 2021 roku.

TikTok na początku roku przekroczył miliard użytkowników i zbudował społeczność rozmiarowo podobną do Instagrama

O jego spektakularnym sukcesie przesądziła więc raczej platforma, a nie wyjątkowy smak czy prostota przygotowania. Nie sposób się dziwić: TikTok na początku roku przekroczył miliard użytkowników i zbudował społeczność rozmiarowo podobną do Instagrama. Jest zarazem jedną z najprężniej i najszybciej rozwijających się platform społecznościowych opartych na aktywności użytkowników.

Życie tiktokowych treści jest krótkie, ale owocne: system udostępnień i hasztagów oraz algorytmy profilujące posty pod kątem preferencji i zainteresowań użytkowników sprawiają, że krótkie wideo jest w stanie w zawrotnym tempie dotrzeć do dziesiątków czy nawet setek milionów użytkowników na całym świecie. Z siły mediów społecznościowych już dawno temu zdały sobie sprawę także tradycyjne kanały informacyjne, które dzięki TikTokowi czy Instagramowi mogą lepiej śledzić i opisywać nowe trendy, czego przykładem jest choćby ten artykuł.

źródło: instagram / vibrantandpure / Adeline Waugh

Kulinarne trendy z TikToka i Instagrama

Makaron z pieczoną fetą to najnowszy trend kulinarny mediów społecznościowych, ale na przestrzeni ostatniego roku można było ich zaobserwować znacznie więcej. Jednym z najpopularniejszych była bez wątpienia dalgona, czyli słodka, gęsta, kremowa kawa podawana z zimnym mlekiem. Na samym Instagramie istnieje blisko milion zdjęć, na których jest oznaczona. Trudno powiedzieć, jak wiele osób – zobaczywszy dalgonę w mediach społecznościowych – przygotowało ją w domu, ale nie podzieliło się jej zdjęciem.

Z propozycji śniadaniowych jeszcze przed 2020 rokiem rozgłos zyskały także mermaid toasts, czyli syrenie tosty

Kolejnym wyraźnym trendem w zeszłym roku były płatki śniadaniowe DIY. Mowa tu jednak nie o prostych, chrupiących płatkach kukurydzianych. Popularnością cieszyły się raczej mikroskopijne pankejki, donuty i ciasteczka, które unosiły się na powierzchni mleka. Z propozycji śniadaniowych jeszcze przed 2020 rokiem rozgłos zyskały także mermaid toasts, czyli syrenie tosty. Ich pomysłodawczyni, Adeline Waugh, chciała stworzyć coś zarazem zdrowego i pięknego. Eksperymentowała więc, mieszając serek kanapkowy z różnymi naturalnymi barwnikami: od soku z buraka po spirulinę. Właśnie tak powstały kolorowe tosty, które na kilka miesięcy zawładnęły Instagramem.

Przepis na taco z tofucznicą. Wegańskie przepisy (fot. Maciek Niemojewski)

fot. Maciek Niemojewski

Trendy kulinarne to jednak nie tylko nowe przepisy, ale także świeże spojrzenie na znane potrawy. Głośno zrobiło się choćby o crème brûlée, do którego przygotowania potrzeba zaledwie trzech składników: lodów waniliowych, żółtka jajka i cukru. Jeszcze ciekawszy okazał się tzw. tortilla hack, czyli specyficzny sposób składania rozciętej tortilli na cztery części, tak by w każdej z nich znajdował się inny składnik.

 Jeśli przyjrzeć się przepisom zyskującym największą popularność, można odnieść wrażenie, że choć dotyczą bardzo różnych dań, w istocie wiele je łączy. Są proste w przygotowaniu, dzięki czemu znakomicie nadają się do krótkich, angażujących filmów instruktażowych, a przede wszystkim pięknie prezentują się na zdjęciach, które coraz częściej chcemy nie tylko oglądać, ale także reprodukować. W rzeczywistości mediów społecznościowych jak nigdy wcześniej prawdziwe okazuje się stwierdzenie, że jemy oczami.

Widoczność w przestrzeni internetowej i budowanie silnej społeczności wokół swojej marki jeszcze przed pandemią wydawały się warunkiem koniecznym dla przetrwania na rynku

Wpływ mediów społecznościowych na restauracje

Instagram, Facebook czy TikTok wpływają nie tylko na nasze prywatne eksploracje kulinarne, ale również na całą branżę gastronomiczną. Obecnie trudno sobie wyobrazić restaurację, bar czy kawiarnię, które nie miałyby aktywnego profilu w mediach społecznościowych. Widoczność w przestrzeni internetowej i budowanie silnej społeczności wokół swojej marki jeszcze przed pandemią wydawały się warunkiem koniecznym dla przetrwania na rynku. Ostatni rok tym silniej uderzył więc we wszystkich restauratorów, którzy media społecznościowe traktowali po macoszemu. Obecnie, kiedy jedzeniem z restauracji możemy cieszyć się tylko w domowym zaciszu, trwała więź z klientami i kreatywne, estetyczne prezentowanie swoich dań jest kluczowe dla poprawnego funkcjonowania każdego lokalu gastronomicznego.

Curry laksa z restauracji Umamitu Vegan Ramen / fot. Patrycja Jadach

fot. Umamitu Vegan Ramen 

Nic dziwnego, że wiele restauracji decyduje się podjąć współpracę z profesjonalnymi fotografami lub pomaga doszkolić się w tym zakresie swoim stałym pracownikom. W parze z atrakcyjnymi zdjęciami coraz częściej idą szykowane z myślą o mediach społecznościowych dania. W większości kawiarni możemy kupić warstwowe, kolorowe desery w słoikach, od tiramisu po kremowe serniki. Wiele restauracji decyduje się też na wprowadzenie do swoich menu zaskakujących potraw, które łączą pozornie nieprzystające do siebie składniki. Warszawska Rakieta proponuje klientom pizzę-ramen albo placek z wegańskim kotletem schabowym, a Umamitu Malki Kafki oferuje połączenie laksy i ramenu – dwóch modnych azjatyckich zup.

Sushi na wynos z restauracji Japonki

fot. Japonki

Z kolei w Japonkach, nowo otwartej restauracji sushi, maki są zawijane w kwadratową, a nie okrągłą rolkę, by idealnie wypełnić pudełko, w którym dostarcza się je klientom – i przy okazji odróżnić się od konkurencji. Same opakowania także się zmieniają: coraz częściej plastikowe tacki ustępują miejsca ekologicznym, biodegradowalnym odpowiednikom. Wszystkie te rozwiązania mają wspólny cel: starają się przyciągnąć uwagę potencjalnego klienta, proponując mu coś nowego, innego i ciekawego, czym mógłby podzielić się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. Nie oznacza to oczywiście, że pozytywne działania, które podejmują restauratorzy, są motywowane wyłącznie dążeniem do większej widoczności w internecie. Bez wątpienia jednak media społecznościowe je przyspieszają.

Platformy takie jak Instagram czy TikTok kształtują nie tylko to, co w restauracjach jemy, ale także to, jak restauracje wyglądają

Platformy takie jak Instagram czy TikTok kształtują nie tylko to, co w restauracjach jemy, ale także to, jak one wyglądają. Coraz więcej przedsiębiorców, zlecając zaprojektowanie wnętrza swojego lokalu, pragnie, by było ono przyjazne Instagramowi. W lokalach gastronomicznych, które powstały na przestrzeni ostatnich kilku lat, daje się zauważyć powracające elementy wystroju: neony, zielone, pełne roślin kąciki, duże lustra w łazience czy nietuzinkowe meble. Każdy stara się stworzyć niepowtarzalną, rozpoznawalną przestrzeń, która w zamiarze ma stanowić element identyfikacji wizualnej lokalu – niekiedy nawet kosztem wygody i funkcjonalności.

Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że media społecznościowe całkowicie zmieniły sposób myślenia o gastronomii

Jedzenie w dobie mediów społecznościowych

Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że media społecznościowe całkowicie zmieniły sposób myślenia o gastronomii. Wpływają one zarówno na to, co sami gotujemy w domu, jak i na to, w jaki sposób operuje cała branża kulinarna. Kolejne trendy, które w nich obserwujemy, wywołują poczucie ekscytacji i ciekawości i napędzają nas do odkrywania nowych smaków. W niektórych przypadkach zdarza się nawet, że przysługują się popularyzacji kuchni regionalnej, czego znakomitym przykładem może być przepis na prosty azjatycki ryż smażony, który na swoim TikToku udostępniła w zeszłym roku użytkowniczka Twaydabae. Doczekał się kilku milionów wyświetleń i zainspirował tysiące osób do przetestowania go we własnej kuchni.

lekcje online z chefem Gordonem (fot. mat. pras)

źródło: Twitter @GordonRamsay

Nic dziwnego, że do społeczności TikToka i Instagrama dołączają renomowani kucharze, którzy widzą w tym szansę na dotarcie do szerszego grona odbiorców, szczególnie wśród najmłodszej, a zarazem najbardziej zaangażowanej grupy demograficznej. Osobowości takie jak Gordon Ramsay, które do tej pory znaliśmy raczej z programów telewizyjnych, obecnie mają w mediach społecznościowych wielomilionowe bazy fanów.

Miliardowe społeczności są niemal niemożliwe do moderowania, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że ponad 80% ich członków publikuje swoje treści

Warto przy tym podkreślić, że rozwój mediów społecznościowych wiąże się z pewnymi zagrożeniami. Miliardowe społeczności są niemal niemożliwe do moderowania, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że ponad 80% ich członków publikuje swoje treści. W tym kontekście częściowe zanikanie praw autorskich wydaje się bardzo prawdopodobnym scenariuszem. Przypadek baked feta pasta udowodnił, że możliwe jest odnalezienie prawdziwego autora przepisu. Można jednak śmiało przypuszczać, że w wielu innych sytuacjach czyjś przepis zostanie zmonetyzowany przez kogoś zupełnie innego. Pozostańmy więc czujni i gdy dzielimy się recepturami ze znajomymi czy z grupą obserwatorów, pamiętajmy o historii Jenni Häyrinen, której przepis okazał się największym przebojem kulinarnym TikToka ostatnich miesięcy, choć jego autorka pozostała osobą anonimową.

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk