Kukbuk
Kukbuk
IlustracjeJakub Woynarowski, zioła, zielnik

Jakim ziółkiem jesteś?

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Zmysłowym lubczykiem, tajemniczym piołunem czy towarzyskim jałowcem, a może rozgrzewającym imbirem?

Tekst: redakcja

Ilustracje: Jakub Woynarowski

Opublikowano: 18 Marca 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 11 minut!

Odkryj swoje korzenie. Aromatyczne dopełnienie. Dowiedz się, jakie smaki czekają na ciebie w najbliższym sezonie. W zakładce przepisy znajdziesz receptury dopasowane do twoich wyborów – przygotowane z myślą o szczęściu podniebienia i zdrowotnej pomyślności.

Opanowany anyż czy bardziej subtelny, ale zaskakujący cynamon? Może zainspirują cię do kulinarnych i ogrodniczych eksperymentów?

kminek

22 GRUDNIA – 19 STYCZNIA

Nie potrzebuje wiele, żeby oddać swoją moc. Może rosnąć niemalże wszędzie, do pełni szczęścia potrzebuje dwóch lat. Dopiero wtedy ujawnia swoje najbardziej wartościowe cechy. Niepozorne owoce to jego największe atuty. Małe, zasuszone, odpowiednio potraktowane, dają z siebie wszystko. Ale równie dobrze sprawdzają się korzenie i liście.

Można na niego liczyć, szczególnie w momentach, kiedy napięcie jest nie do zniesienia. Daje poczucie komfortu i uspokaja. Jest doskonałym towarzyszem uczt, podczas których podaje się ciężkostrawne potrawy. Dzięki niemu można cieszyć się ich smakiem i nie martwić się o konsekwencje. Nie ucieka się do rozwiązań siłowych, woli porozumienie. Potrafi być też wyrafinowany, subtelnie podkreślać charakter niektórych relacji. Słynie z odporności, którą chętnie dzieli się z innymi. Bywa pomocny w nawiązywaniu kontaktów, które wykraczają poza ramy towarzyskie.

cynamon

20 STYCZNIA – 18 LUTEGO

Wyborny strzelec, trafia prosto w serce, budząc same dobre uczucia. Może dlatego, że jest bardzo rodzinny – zawsze przyjeżdża na święta, z choinką i prezentami. Nawet babcia, która nie przepada za egzotycznymi smakami, chętnie zaprasza go na szarlotkę.

Tam, skąd pochodzi, pory roku są wyznaczane przez kapryśne monsuny. Jednak to twarda sztuka, nie traci rezonu nawet w strugach tropikalnego deszczu. Przeciwnie, cynamonowiec chłonie wodę każdym wiecznie zielonym liściem. A najpiękniejszy jest w styczniu. To czas, kiedy zakwita i otwiera do słońca żółte pąki. Między jednym a drugim monsunem wydaje owoce. Wyglądają jak małe oliwki, smakują trochę jak awokado. Typ misjonarza – jeździ po świecie, by dzielić się ciepłem z potrzebującymi, w zimową zawieruchę przytuli i rozgrzeje. Ale bywa też posądzany o zdolności nadprzyrodzone. Wystarczy potrzeć liść, żeby wrócić do domu z najdalszego zakątka świata. Przynajmniej myślami. Jednak nie w liściach skrywa to, co najlepsze. Trochę głębiej, w korze, pod cienką zewnętrzną warstwą. To właśnie ona, starta na proszek lub zwinięta w rulonik, czyni cuda.

anyż

19 LUTEGO – 20 MARCA
ryciny roślin, zioła

Piękny Azjata – gdziekolwiek się pojawi, zwraca uwagę. W towarzystwie niepoprawny gaduła. Godzinami mógłby opowiadać o swoich wietnamskich korzeniach, ciepłych kąpielach w tropikalnych deszczach czy wiecznie zielonych wzgórzach Yunnanu. Jednak nie wszystkim przypada do gustu – wielu irytuje. To zazdrośnicy, którzy w skośnookiej gwieździe widzą obcego. A on wymaga odrobiny cierpliwości i tolerancji. Idealny kompan do egzotycznej podróży. Przyjaciele cenią go za lojalność. Można na nim polegać: nie rzuca słów na wiatr, umie za to wiatry zaklinać – złe przepędza, pomyślne sprowadza. Zawsze opanowany, nerwy trzyma na wodzy. Dlatego urodzony z niego dyplomata – posłać go w rejony, które trawi niepokój i ferment, a pogodzi zwaśnione strony. Anyżowy bruderszaft nigdy nie zawodzi. Ale przy całej otwartości i wrażliwości na cudzy ból nigdy nie wyrzeknie się słońca i nie zapuści korzeni w dalekich krainach Północy.

pieprz

21 MARCA – 19 KWIETNIA
ryciny roślin, zioła, przyprawy

Słońce z trudem przedziera się przez gałęzie wysokich drzew. Tak strzelistych, że wydają się sięgać aż do nieba. Król lubi chwytać się niemożliwego. Wspina się wzdłuż pnia zwinnie jak jaszczurka i oplata swoją charyzmą oraz majestatem. Jego kwiaty są drobne i seledynowobiałe, liście mają kształt ostro zakończonej elipsy, a owoce wielkości grochu tworzą koralowe grona. Tereny, skąd pochodzi, dwa razy w roku nawiedza monsun. Pora intensywnych deszczów zasila jego moc. Dorodne pnącze wije się wyżej i wyżej, przechodzi z drzewa na drzewo, wchłaniając z przyjemnością każdą kroplę opadów. Maleńkie ziarna rządzą smakiem na całym świecie i dumnie prężą się przed poddanymi. Ognisty władca lubi się wymykać spod kontroli. Dla niepoznaki zmienia kolor. Z soczyście zielonego na czarny lub biały. Najlepiej czuje się w gorącym klimacie tropików i to tam rozciąga się jego królestwo. Niegdyś był tak drogocenny, że nazywano go czarnym złotem.

ziele angielskie

20 KWIETNIA – 20 MAJA
ryciny roślin

Potrafi zmieniać tożsamość jak tajny agent. Posługuje się kilkoma paszportami – dla jednych to angielski dżentelmen, inni znają je jako przybysza z Jamajki. Trudno je rozgryźć – niby jest sobą, a przy pierwszym kontakcie kokietuje jak słodki cynamon, przy drugim rzuca się do gardła jak gałka muszkatołowa albo zamyka w sobie jak goździk. Do tego ciągle mylą je z pieprzem. Nic dziwnego, że w Scotland Yardzie znane jest pod pseudonimem „Allspice” – wszystkie przyprawy w jednej małej kulce. W dodatku niedojrzałej. Ziele angielskie, owoce korzennika lekarskiego, zrywa się jeszcze zielone. To jego ulubiony kolor. Zielono ma w głowie (przez cały rok) i kwiatki w niej kwitną.

Czarujący z korzennika uwodziciel – pachnie od kory po liście. Dusza towarzystwa – ze swoimi owocami chętnie wpadnie i na obiad, i na deser. Bo te, jak na mistrzów kamuflażu przystało, raz są słodkie, raz słone. Co ciekawe, lokalny z niego patriota – nie wyrośnie na obcej ziemi. Może nie jest wygodnicki, ale lubi wystawić się korą do słońca. Na samą myśl o śniegu traci liście.

goździki

21 MAJA – 20 CZERWCA

Jedna z najstarszych przypraw, znana na całym świecie, od Chin po Meksyk. Jej sekret kryje się w kwiatach, które rosną na wiecznie zielonym krzewie. Ale tylko te nierozwinięte i zasuszone są najbardziej pożądane.

Goździki – zdecydowane i pewne siebie, nadają słodycz i korzenny aromat. Można się nimi zachwycić, ale nie można przesadzać, bo wtedy zakręci się w głowie, choć w odpowiedniej proporcji potrafią ukoić jej ból. Co więcej, niemal z każdej konfrontacji z bólem wychodzą zwycięskie. Pobudzenie to też ich specjalność. I odświeżenie, kontakt z nimi nigdy nie jest nudny i może być ożywczy. Dziś powszechne w użyciu prawie w każdej kuchni świata, ale kiedyś znajomość z nimi była luksusem – jego cenę wyliczano w złocie. Najchętniej nawiązuje relacje z naparami, ale z łatwością znajdzie wspólny język z każdą inną potrawą.

lubczyk

21 CZERWCA – 22 LIPCA

Na dobre zadomowił się w ogródkach, zapominając o swojej dzikiej naturze. W dalekim Iranie rósł, gdzie chciał. W spadku po dawnej ojczyźnie pozostała w nim tęsknota za słońcem i waleczny charakter. Przetrwa niejedną mroźną zimę i odstraszy przeciwników. Potrafi zapuścić korzenie w jednym miejscu nawet na 12 lat. Zna ich wartość i wie, że skrywają jego bezcenne moce: wzmacniające ciało olejki eteryczne, kumarynę czy kwasy polifenolowe. Muskany delikatnie wiatrem podczas upalnego lata i skrapiany kroplami rosy, bujnie rozkwita. Sierpień to miesiąc zbierania plonów. Soczyście zielone liście zwieszają się dumnie wzdłuż łodygi, która osiąga nawet 2 metry wysokości. Poruszane podmuchem powietrza lub ruchem dłoni, roztaczają zapach selera z odrobiną nostalgii. Przypominają o obiadach spożywanych z rodziną przy wspólnym stole, kiedy wszyscy zachwycali się smakami domowych specjałów. Owoc miłości ziemi, deszczu i słońca obdarowuje hojnie swoją namiętną naturą. Trzeba tylko mieć odwagę, aby tak jak on z całych sił kochać. 

piołun

23 LIPCA – 22 SIERPNIA
zioła, ryciny

Wichura, mróz, brak słońca – żadne warunki nie są mu straszne. Radzi sobie w każdej sytuacji, jest zdecydowany i pewny siebie. Jego obecność czasem wyzwala silne emocje. Nie każdemu z nim po drodze. W związku z tym nie do końca radzi sobie z uwielbieniem, jakim jest otaczany – uważa, że za dużo od niego wymagają i przeceniają jego zdolności. Odżegnuje się od magicznych właściwości, z którymi jest kojarzony, choć ma świadomość swoich możliwości. Wymaga atencji i wyrozumiałości. Wtedy może zdziałać cuda. Nawet mimo tego, że przemawia przez niego gorycz. Bywa niebezpieczny, ale tylko, jeśli spotyka na swojej drodze osoby nieodpowiedzialne. Dlatego ceni sobie umiar. Rozsiewa silną woń, która może być drażniąca, ale też kojąca. Kiedyś pełnił rolę łącznika z zaświatami.

kardamon

23 SIERPNIA – 22 WRZEŚNIA
ryciny roślin, zioła, przyprawy

Na Wybrzeżu Malabarskim powietrze jest przesiąknięte wilgocią. Słońce już wzeszło i pali niczym rozgrzany do czerwoności piec. Trzymetrowe łodygi tworzą kardamonowy las, a pędy z owocami ścielą się gęsto przy ziemi. Kardamon lubi swoje towarzystwo, spędza czas w sprawdzonej grupie takich samych jak on indywidualistów. Rozkapryszony – prowokuje i zwraca na siebie uwagę. Wrażliwy, rośnie tylko w cieniu i uwielbia wodę. Niczym maszynę perpetuum mobile napędza go działanie. Kwitnie i owocuje jednocześnie, więc jego zbiory nie kończą się prawie nigdy – czasami robi krótką przerwę w kwietniu i w maju, tuż przed nadejściem monsunu. Jesienią z zebranych strąków wyłuskuje się nasiona. Z lubością wygrzewają się na słońcu, aż tracą na wadze i są na tyle dojrzałe, żeby ruszyć w świat. Gdziekolwiek dotrą, ostrym korzennym smakiem przypominają o swoim zadziornym i czarującym charakterze. Na tyle kuszącym, że tracą dla niego głowę zazwyczaj powściągliwi Skandynawowie.

jałowiec

23 WRZEŚNIA – 22 PAŹDZIERNIKA

Przywodzi wspomnienie leśnej wędrówki, a jego dymny, żywiczny aromat potrafi na dobre zawrócić w głowie. Kto ma go w ogrodzie, nawet chmurną jesienią i skrzącą śniegiem zimą cieszy oczy jego wiecznie zieloną czupryną. Niestraszne mu trudy i wyzwania, z równą łatwością odnajduje się w skrajnie różnych warunkach. Nie wie, co to wygórowane wymagania. Niewzruszenie, z godnością trzyma pion, uczepiony najbardziej stromych skalistych wzniesień. Odporności na trud można mu pozazdrościć. Ale to typ, który trzeba rozgryźć, żeby w pełni docenić jego zalety. Poznać go po owocach. Niepozorne z wyglądu, szorstkie w obejściu, dopiero gdy się przed kimś otworzą, odkrywają prawdziwą naturę – pewną siebie, zdecydowaną, a jednocześnie kruchą. Jałowiec ma bardzo dobry wpływ na innych, jego towarzystwo koi, a jednocześnie mobilizuje do działania. Nawet przelotny z nim kontakt pomaga szybko otrząsnąć się ze złych wspomnień. Wierny i oddany, gdy się z kimś zaprzyjaźni, będzie wyłącznie podkreślał atuty swojego kompana. Zawsze chętny do pomocy, woli jednak pozostać w cieniu. Warto postępować z nim z wyczuciem, gdyż w kontaktach ceni sobie umiar. 

gałka muszkatołowa

23 PAŹDZIERNIKA – 21 LISTOPADA

Pochodzące z dalekich Wysp Korzennych drzewo muszkatołowca jest jak dama, eteryczna, elegancka, pewna siebie, wytrawna, o urodzie do pozazdroszczenia: wysoka, zgrabna, korę ma gładką, oliwkową i posiadła sekret wiecznej młodości! Wymaga uwagi i troski. Od tej strony jednak słabiej ją znamy.

Znacznie więcej wiemy o nasionach: starte na pył, dodają pikanterii i korzennego smaku niejednemu daniu. Niekiedy przemawia przez nie lekka gorycz, zwłaszcza gdy wdają się z kimś w zażartą dyskusję, dlatego lepiej uważać. W dużych dawkach gałka muszkatołowa stymuluje i podnieca, niekiedy wywołuje przyśpieszone bicie serca. Bywa niebezpieczna, a zbyt podatni na jej urok przyznają, że może działać jak narkotyk. Ma swoich oddanych wielbicieli, którym podoba się jej intrygująca natura oraz to, że zapewnia towarzystwu rozrywkę na wysokim poziomie. Szczypta ironii z jej strony nikomu nie zaszkodziła. Przeciwnie, kontakt z nią wzbogaca i podnosi na duchu.

imbir

22 LISTOPADA – 21 GRUDNIA
rycina

Na jego wspomnienie robi się gorąco. Egzotyczny kawaler, kochany na całym świecie, ma mocny charakter i szlachetne pochodzenie. Jego pikantny smak i lekko cytrusowy zapach przenoszą w odległe rejony, gdzie można cieszyć się ciepłym klimatem. Typ odważny i prawdomówny. Jasno wyraża swoje aspiracje: wiadomo, że kocha upał, wilgotne powietrze, dlatego najlepiej czuje się w Indiach, Chinach, Malezji, na Jamajce. To typ podróżnika i przewodnika. By w pełni się realizować, potrzebuje towarzystwa łagodnie usposobionego, spolegliwego, które da mu się poprowadzić w najodleglejsze rejony. Kto już go poznał, wie, że nie sposób się z nim nudzić. Pod skromnym beżowym płaszczykiem kryje się wulkan energii. Słodko się uśmiecha, a w sercu ma ogień. To ostry zawodnik, z silną potrzebą dominacji, ma niewyparzony język i czasem daje popalić. Jednak łatwo mu się wybacza, bo jest idealnym kompanem w długiej i męczącej podróży: dodaje wigoru, łagodzi wewnętrzne konflikty, nie budzi sensacji. Frywolny, namiętny, kusi zapachem, lekko podszczypuje. Podnosi temperaturę niejednego związku. Najlepiej zwracać się do niego w chwilach zwątpienia i mroku, by choć na chwilę ogrzać się w jego cieple. 

Sprawdź swój horoskop >> 

 

ZIOŁOWE ILUSTRACJE

Jakub Woynarowski

Artysta, dizajner i niezależny kurator. Autor projektów z pogranicza teorii i praktyki wizualnej. Skończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie obecnie wykłada. Był autorem koncepcji artystycznej wystawy w Pawilonie Polskim podczas 14. Międzynarodowej Wystawy Architektury La Biennale di Venezia w 2014 roku. Laureat Paszportu „Polityki” w kategorii sztuk wizualnych. Jest redaktorem serii „Literatura Wizualna” w Korporacji Ha!art oraz współtwórcą Małego Instytutu Polskiej Ilustracji. Jego prace otwierały poszczególne działy w KUKBUK-u nr 24 i ilustrują opowieści o przyprawach.

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka