Kukbuk
Kukbuk
Kobieta aplikująca na skórę olejek (fot. Enecta Cannabis / unsplash.com)

Produkty z konopi – co na to nauka i prawo?

Rosnąca popularność produktów zawierających CBD sprawia, że coraz częściej padają pytania o wynikające z nich korzyści. Czy CBD jest skutecznym lekiem? Czy powinno być legalne?

Tomek Zielke

Wykształcony polonista, niedoszły filozof, kucharz z powołania, dziennikarz w międzyczasie. W KUKBUK-u odpowiedzialny jest za kuchenne laboratorium, w którym bada przepisy na idealne potrawy. Kontakt: teoriakulinariow@gmail.com

Tekst: Tomek Zielke

Zdjęcie główne: Enecta Cannabis extracts / unsplash.com

Opublikowano: 10 Czerwca 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 9 minut!

Czym jest CBD i jaki ma wpływ na zdrowie?

Potencjał medyczny konopi siewnej (Cannabis sativa) jest badany przez naukę od wielu lat, a świadectwa jej stosowania odkrywamy w źródłach sprzed wieków. Przez całe lata środowiska medyczne skupiały się w swoich dociekaniach na działaniu psychoaktywnego tetrahydrokanabinolu (THC), jednak w ostatnim czasie rozgorzała dyskusja na temat kannabidiolu (CBD), ważnego z farmakologicznego punktu widzenia składnika konopi. Jako potencjalny lek przewyższa THC, ponieważ nie wykazuje działania odurzającego i nie powoduje wielu skutków ubocznych.

Uśmiechnięta kobieta otulana w kołdrę (fot. Taisiia Stupak / unsplash.com)

fot. Taisiia Stupak / unsplash.com

Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że do tej pory nie zaobserwowano żadnych problemów dotyczących zdrowia lub uzależnienia, związanych z użyciem czystego CBD – zarówno syntetycznego, jak i pochodzącego z konopi.

Skoro już wiemy, że kannabidiol jest powszechnie uznawany za bezpieczny, pozostaje zapytać, jakie korzyści się z nim wiążą. Producenci komercyjnych preparatów z CBD, sprzedawanych jako suplementy diety, wskazują, że pomagają one się zrelaksować, zregenerować po wysiłku fizycznym, poradzić sobie ze stresującymi sytuacjami i lepiej spać, a także korzystnie wpływają na funkcjonowanie organizmu. Istnieją pewne dowody naukowe popierające te deklaracje, a CBD bada się na całym świecie w kilkudziesięciu kontekstach medycznych: od uzależnień i schizofrenii, przez leczenie bólu, aż po epilepsję.

W większości przypadków dowody nie są jednak jeszcze na tyle silne, by stwierdzić, że stosowanie CBD pozwala na przykład przyspieszyć zasypianie lub wydłużyć sen; gdyby tak było, preparaty z nim zarejestrowano by już jako leki i używano by ich w leczeniu bezsenności. Należy zaznaczyć, że obecnie wiele środków stosowanych w tym celu może powodować znaczne skutki uboczne, w tym uzależnienie, zatem zapotrzebowanie na nowe, bezpieczne rozwiązania jest niezwykle duże.

Dostępne w Europie preparaty z CBD nie są uważane za leki, a tym samym nie podlegają rygorystycznym procedurom kontroli

Problem nie dotyczy zresztą środków wyłącznie na zaburzenia snu, ale także na szereg innych schorzeń. Tymczasem tylko jeden lek zawierający czyste CBD – Epidiolex – został zatwierdzony w USA do leczenia szczególnie ciężkiej w przebiegu lekoopornej padaczki u dzieci.

Kannabidiol – lek czy suplement diety?

Dostępne w Europie preparaty z CBD nie są uważane za leki, a tym samym nie podlegają rygorystycznym procedurom kontroli i nie stosuje się ich w terapii. Sprzedaje się je jako suplementy diety, które podlegają tym samym zasadom co jedzenie, a nie lekarstwa.

Liście konopi służą do pozyskiwania specjalnych olejków (fot. Steven Foster / unsplash.com)

fot. Steven Foster / unsplash.com

Sprawa wielu produktów z CBD jest jednak bardziej skomplikowana, według stanowiska Głównego Inspektoratu Sanitarnego bowiem legalnie można sprzedawać tylko produkty naturalne, niezawierające THC, pozyskiwane tradycyjnymi metodami i pochodzące z ziaren i łodyg konopi, a więc mąkę, białko czy tłoczony olej.

CBD a regulacje prawne

Ekstrakty z CBD o stężeniu wyższym niż 10%, pozyskiwane nowatorskimi metodami, a także produkty z kwiatów i liści konopi podlegają specjalnym ogólnoeuropejskim zasadom dotyczącym tzw. nowej żywności, a w konsekwencji są uznawane za produkty niestandardowe, które nie mają długiej historii spożywania na terenie UE (Novel Food Regulation).

Nie można wprowadzać ich do obrotu bez zatwierdzenia przez Komisję Europejską, która zasięga opinii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Tymczasem w praktyce sprzedaje się te produkty w wielu sklepach internetowych, choć ich dystrybucja jest sprzeczna z prawem, dopóki nie przejdą wymaganej autoryzacji.

W katalogu zgłoszeń znajdziemy obecnie cztery dokumenty – przedstawione przez firmy z Czech, Irlandii i ze Szwajcarii – które czekają na zatwierdzenie. Jeśli im się to uda, będą mogły całkowicie legalnie wprowadzić swoje produkty do obrotu. Producenci, którzy nie przejdą tej procedury, a nadal będą prowadzić sprzedaż, prawdopodobnie będą narażeni na zamknięcie biznesu lub poniesienie kary.

Przepisy unijne nie zezwalają państwu członkowskiemu na wprowadzenie zakazu importu kannabidiolu ekstrahowanego z całej rośliny konopi

Pokazuje to choćby przykład Francji, gdzie dwie osoby importujące z Czech olejek CBD do e-papierosów zostały skazane na kary grzywny oraz pozbawienia wolności. Trwa postępowanie dotyczące zgodności tych wyroków z prawem swobody przepływu towarów w UE – w połowie maja rzecznik generalny przedstawił opinię, że przepisy unijne nie zezwalają państwu członkowskiemu na wprowadzenie zakazu importu kannabidiolu ekstrahowanego z całej rośliny konopi, ponieważ w świetle aktualnego stanu wiedzy naukowej brak jest dowodów na to, że ma on działanie psychoaktywne (C-663/18). Doskonale obrazuje to, jak trudno jest definitywnie rozstrzygnąć status prawny produktów z CBD – są one przecież wciąż nowością.

Wysuszone rośliny i trawa przeznaczone do wytworzenia olejków (fot. Add Weed / unsplash.com)

fot. Add Weed / unsplash.com

Przyszłość kannabidiolu

Celem tego artykułu nie jest zatem rozstrzygnięcie, czy CBD faktycznie działa, choć bez wątpienia tkwi w nim duży potencjał, co pokazuje coraz większa liczba badań. W samej Europie prowadzonych jest teraz prawie 30 dużych eksperymentów z użyciem kannabidiolu, w USA jeszcze więcej. Po prostu nie mamy jeszcze legalnych i przebadanych preparatów, dostępnych na rynku.

Sam fakt, że CBD czy tłoczony na zimno olej z konopi są uznawane za niepowodujące wielu efektów ubocznych, nie oznacza, że zaproponowane przez wytwórców metody produkcji ekstraktów będą całkowicie bezpieczne – muszą oni dopiero tego dowieść.

Zwróćmy również uwagę na problemy związane z niezgodnością rzeczywistej zawartości substancji aktywnych z deklaracjami producentów: badanie opublikowane w 2017 roku pokazało, że tylko 30% produktów z CBD sprzedawanych w internecie zawiera to, co jest napisane na etykiecie. Dochodzi do tego jeszcze niezwykle wysoka cena: 10-mililitrowa buteleczka z olejkiem ze stężonym CBD może w Polsce kosztować nawet 400-500 złotych.

Konieczne jest poznanie dokładnych dawek, odpowiednich dla poszczególnych typów kuracji

Choć w internecie znajdziemy mnóstwo niezwykłych opowieści o preparatach z konopi, z pewnością nie są one magicznym lekiem na wszystkie schorzenia. Anegdotyczne dowody nie mają dużej wartości w świecie nauki. By substancja została zakwalifikowana jako lek, musi przejść szczegółowe, wieloetapowe badania pieczołowicie zaprojektowane przez ekspertów. Konieczne jest poznanie dokładnych dawek, odpowiednich dla poszczególnych typów kuracji. 

Jeśli zaś chodzi o niebędące lekami suplementy, to jedynie garstka z tysięcy sprzedawanych preparatów ma jakiekolwiek potwierdzone działanie. Ich strategie marketingowe wykorzystują często nieufność wobec medycyny konwencjonalnej, a także skłonność ludzi do wybierania tego, co naturalne, zamiast „chemii” kojarzonej ze standardowymi lekami.

Zielone liści konopii – do czego są wykorzystywane? (fot. Matthew Brodeur / unsplash.com)

fot. Matthew Brodeur / unsplash.com

Pamiętajmy, że nie istnieją cudowne lekarstwa, a zdrowie i dobre samopoczucie jest wynikiem nie tylko wielu wyborów, takich jak dieta czy aktywność fizyczna, lecz także przypadkowych czynników, na które nie mamy wpływu.

Bibliografia:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka