Kukbuk
Kukbuk
il mijjo - lody z ulicy wileńskiej

Najlepsze lody w Warszawie

Na późnowiosenne i letnie upały proponujemy wam lody z najlepszych warszawskich lodziarni. Gdzie w stolicy zjemy najsmaczniejsze lody?

Opublikowano: 8 Czerwca 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 18 minut!

Gdy temperatura powietrza idzie w górę, pod każdą lodziarnią ustawiają się kolejki. Specjalnie dla was przebyliśmy drogę rozkosznej męki. My, gorliwi wyznawcy dobrego smaku, staraliśmy się spróbować wszystkich lodów dostępnych w mieście, a to niełatwe zadanie. Choć na naszej mapie zostało jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia, zgodnie stwierdziliśmy, że lato jeszcze się nie zaczęło i coś musi zostać na deser! Spodziewajcie się więc drugiej części.

Tymczasem spośród mnóstwa lodziarni, do których mimo upału i oblężenia udało nam się dotrzeć, wybraliśmy te najciekawsze. Przedstawiamy wam kilkanaście lodowych stacji, które musicie przejść, by dostać się do lodowego raju. Gdzie warto postać w kolejce po lody?

lody roszek

Roszki

ul. Andersa 37

Zacznijmy od najważniejszego – naszym zdaniem mają tu najlepsze lody śmietankowe w Warszawie. Przygotowywane z 36% śmietany, są kremowe, lekko kleiste i cudownie… śmietankowe. Ale dostaniemy tu również wymyślne smaki, takie jak mascarpone z Jeagermeistrem czy czekolada z ostrym habanero (tylko dla mocnych zawodników, ale absolutnie wyśmienite). Roszki to stosunkowo nowa lodziarnia na Muranowie, mieszcząca się przy ulicy Andersa, więc jeśli jej nie znacie to koniecznie powinniście nadrobić. Co cieszy dzieci, ale i nas, można wybrać kolor wafelka – od klasycznego biszkoptowego, przez czerwony, po czarny. Tu jedna porcja lodów kosztuje 6 złotych.

kanapki lodowe Frank

Frank

ul. Polna 18/20

Choć we Franku dostępne są klasyczne lody w rożkach, to nie po nie tu przychodzimy. Naszymi ulubieńcami są lody w ciastkach. Kawiarnię otworzyły dwie siostry, które przygodę z lodowymi kanapkami zaczęły na warszawskim Nocnym Markecie. Dziewczyny urodziły się w Nowym Jorku i tam też się kształciły, a ten przysmak to klasyk wprost z Wielkiego Jabłka. Ciasteczka mają różne smaki, podobnie jak lody. Według nas hitem jest kanapka z cynamonowym ciasteczkiem i lodami o smaku brązowego cukru oraz migdałowe ciastka z lodami malinowymi. Ciastka są przyjemnie kruche, a w smaku maślane. Natomiast lody są idealnie kremowe i nie topią się szybko nawet w upał – spokojnie można z nimi przejechać przez miasto na piknik w parku. Każda kanapka to koszt 12 złotych, za kulkę lodów zapłacicie z kolei 5 złotych.

la bomboniera, najlepsze gelato w warszwie

La Bomboniera 

al. Solidarności 82 (wejście od al. Jana Pawła II 44)

Trudno tu trafić przypadkiem, bo lodziarnia jest schowana w podwórku na rogu alej Jana Pawła II i Solidarności. Jeśli idziecie tu po raz pierwszy, wypatrujcie szyldu przy bramie w kamienicy przy tej drugiej ulicy. Wszystkie lody wytwarzane są w sposób naturalny, a do ich produkcji wykorzystują tu między innymi świeże owoce, mleko czy prawdziwą czekoladę. Jak mówią: „Nie ma mowy o kompromisach, bo liczy się smak!”. A w tym miejscu smak lodów jest obłędny. Ostatnio skusiliśmy się na sorbet mango, który smakował jak zimna, słodka pulpa. Kiedyś podawano tu brioszkę z lodami, ale niestety na razie zniknęła z karty. Podobno jest szansa, że wróci – bardzo na to czekamy. W sezonie przed lokalem rozstawiane są stoliki, można przysiąść w cieniu pod drzewami. Porcja lodów kosztuje 5 złotych. 

Pallone lody w stylu włoskim

Pallone

ul. Brzeska 29/31
ul. Polna 30A
ul. Świętokrzyska 18 (w Aioli)

To dopiero drugi sezon tej praskiej lodziarni. Nieduży lokal niedaleko Ząbkowskiej ma jednak zadatki, by stać się hitem lata, nie tylko z racji lokalizacji i licznych wydarzeń organizowanych w położonym po sąsiedzku Koneserze. Naszym zdaniem tutejsze lody to zdecydowanie jedne z najlepszych, jakie jedliśmy, przygotowując ranking. Lody w Pallone powstają według receptur pochodzących z Toskanii, tylko z naturalnych składników. (Gdy byliśmy tam ostatnio, akurat przy stoliku obok krojono truskawki). Mleko, śmietana i jogurt pochodzą z polskich mleczarni, orzechy i cytryny z Sycylii, czekolada z Belgii, Kolumbii i Ekwadoru. Lubujecie się w czekoladowych smakach? Koniecznie spróbujcie giandui. Jeśli szukacie świeżości, zamówcie miętowe – są fenomenalne. Jedna porcja kosztuje 5 złotych. Lody można również kupić w dużych opakowaniach na wynos. 

lody po drugiej stronie tęczy

Na Końcu Tęczy

al. Wyzwolenia 15

Jeśli w słoneczny dzień, przechodząc przez plac Zbawiciela, zauważycie kolejkę, to znaczy, że jesteście na miejscu. Warto wiedzieć, że jeśli jest duży ruch, to do lokalu prowadzą dwie kolejki – jedna do wewnątrz, a druga do okienka. Jest szansa, że na końcu każdej z nich część smaków będzie się różnić, warto więc sprawdzić, co jest w menu przy oknie oraz w środku. Albo z pomocą przyjaciół obstawić oba fronty. Zawsze można tu liczyć na lody idealnie kremowe, gęste i wyraziste w smaku. W jednej porcji można dostać dwa smaki, więc zachęcamy do miksowania – jej koszt to 5 złotych i jest to chyba największa porcja w Warszawie. Jeśli traficie na lody migdałowe, nie przechodźcie obok nich obojętnie! 

Reklama
gdzie na lody w warszwie  lodziernia tłusty kotek

Tłusty Kotek

ul. Hoża 51
ul. Związku Walki Młodych 9
ul. Miodowa 23

Ta mieszcząca się w Śródmieściu lodziarnia jest nieco ukryta. By znaleźć Tłustego Kotka na Hożej, wypatrujcie czarno-białego mruczka kuszącego napisem „Chodź na lody”. Tutaj baza do lodów, jak sama nazwa wskazuje, musi być tłusta. Tłusta śmietanka, żółtka i mleko to klucz do ich sukcesu. Tradycyjnie wyrabiane lody mają pysznie ciągnącą się, lekką konsystencję. Tu również w ramach jednej porcji można wziąć dwa smaki – idealne rozwiązanie dla niezdecydowanych. Mała porcja kosztuje 4, a duża – 6 złotych.

TIP: Tłusty Kotek serwuje też kawę nitro z kija.

lody jednorożec z mokotowa

Jednorożec

ul. Narbutta 38

Baśniowa jest tylko nazwa, nie znajdziemy tu na szczęście lodów niebieskich jak smerf. Te produkowane na miejscu pochodzą tylko z naturalnych składników. Do wyboru mamy nawet 15 smaków, które często się zmieniają. Naszym hitem jest krem kataloński z chrupiącymi kawałkami orzechów. Jeśli będziecie szukać lodów śmietankowych, to poproście o fior di panna. Lody są tu bardzo miękkie i szybko się topią, a podaje się je w małych wafelkach, więc uważajcie na ubrania. Dla dzieci lepiej wybrać kubeczek. Niezależnie od tego, w czym zdecydujecie się konsumować, jedno będzie niezmienne – wafelkowy róg jednorożca wbity w porcję lodów i postawiony na sztorc. Za jedną gałkę zapłacicie 4 złote.

pączki z lodami matcha

The Cool Cat

ul. Solec 38

Choć nie jest to lodziarnia, musimy wspomnieć o tym miejscu – gdy pomyśleliśmy o naszych ulubionych lodach w Warszawie, po prostu nie mogliśmy pominąć tej fantastycznej deserowej pozycji z menu The Cool Cat. Pączek bao z lodami z matchy i karmelem miso. Jeśli macie zły dzień i potrzebujecie prawdziwego słodko-tłustego food porn, tam właśnie kierujcie swoje kroki. Bączek (czyli bao pączek) jest chrupiący z zewnątrz i maślany w środku. Lody mają przyjemnie kremową konsystencję, a karmel z miso moglibyśmy jeść łyżkami. Za to cukrowe, podtrzymujące na duchu szaleństwo zapłacicie 18 złotych

lody z ulicy baśniowej

Ulica Baśniowa

al. Wojska Polskiego 41

Charakterystycznym elementem tego miejsca jest liczba dostępnych smaków. Wybór lodów jest ogromny – blisko 30 opcji. Wśród nich cała sekcja lodów bez dodatku cukru (słodkie dzięki naturalnej stewii). Ukłon w stronę diabetyków i dbających o linię. Tworzą tu lody jak za dawnych lat – z żółtkami. Te o smaku gorzkiej czekolady są prawie czarne i smakują jak zamrożony mus czekoladowy – to jedne z naszych ulubionych! Jedna porcja (60 mililitrów) kosztuje 5 złotych, a w jej ramach można wybrać dwa smaki. Lody do domu można zabrać w termosie. Lokalnym przysmakiem są cremino, czyli lody tortowe. To różnorodne lody z kremami: orzechowo-czekoladowym, karmelowym lub z białej czekolady oraz z parfait i różnymi dodatkami. Za porcję cremino zapłacicie 8 złotych. 

Reklama

Sucré – Lody Naturalne

ul. Mokotowska 12

Lodziarnia Na Końcu Tęczy ma konkurencję po drugiej stronie placu Zbawiciela. Tu również czasami trzeba odstać w kolejce dobre kilka minut. Uwierzcie jednak, że warto, bo sławę lodziarnia Sucré zdobyła nieprzypadkowo. W menu dosłownie kilka smaków, których, co oczywiste, ubywa z godziny na godzinę. Jeśli mamy ochotę na specjalność dnia, warto zjawić się wcześniej. Za 70-gramową porcję zapłacimy 5 złotych. Lody są kremowe w konsystencji, a na języku czuć smak masła – czyli tak jak lubimy.

il mijjo - lody z ulicy wileńskiej

Il Mijo

ul. Wileńska 9

Ulica Wileńska nie cieszy się dobrą sławą, więc niewielu spodziewa się tu dobrych lodów. Tym większym zaskoczeniem może być fakt, że dostaniemy tu lody bezglutenowe, wegańskie i bez laktozy. Lokal z zewnątrz może nie budzić zaufania, ale nie zrażajcie się. Obsługa jest miła i uśmiechnięta, co zdecydowanie dodaje uroku lodziarni. Lody produkowane na miejscu. Porcja kosztuje 5 złotych

TIP: Jeśli będziecie przy Dworcu Wileńskim, warto zgarnąć lody z Il Mijo i udać się na spacer na Stalową, w czerwcu pięknie porośniętą akacjami. A kiedy zabrniecie w głąb Stalowej, dotrzecie do naszej ukochanej piekarni Rano.

Nitro lodziarnia na saskiej kępie

Nitro Lody

ul. Zycięzców 11

To miejsce może dla wielu być zaskoczeniem. W lodziarni na Saskiej Kępie dostaniemy lody chłodzone ciekłym azotem. Po złożeniu zamówienia można obserwować proces ich tworzenia. Chwila, gdy azotowa chmura wydobywa się z maszyn, jest spektakularna i cieszy szczególnie dzieci. Niektóre smaki lodów z Nitro przywodzą na myśl mrożony jogurt, ale nas zachwyciła porcja kremowych lodów o smaku masła orzechowego z ciasteczkami. Mała porcja (180 gramów) kosztuje 10 złotych, natomiast większa (240 gramów) to koszt 12 złotych. W ramach małej porcji można wybrać dwa smaki, więc znowu jest okazja do popróbowania. 

(fot. Marcin Lewandowski)

Palermo

Browarna 4

Jeśli w gorące letnie dni szukacie ochłody na Powiślu, zajrzyjcie do Palermo. To kameralna lodziarnia, w której każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Kupicie tu tradycyjne lody i sorbety, ale także opcje wegańskie. Ich smaki regularnie się zmieniają – nas zainteresował klasyczny słony karmel i wegańska czekolada. Pierwsze miały świetną, puszystą konsystencję, ale w smaku przypominały bardziej krówkę, z kolei drugie były gęste, lekko lejące się i intensywnie czekoladowe. Jedliśmy je w zwykłym wafelku, ale do wyboru jest także słodki rożek. Oprócz kulek zamówicie tu również desery lodowe i shaki. Za gałkę lodów zapłacicie tu 5 złotych.

(fot. Marcin Lewandowski)

Kremowa

Grzybowski 2

W cichej, zielonej okolicy placu Grzybowskiego wzrok przyciąga neon lodziarni Kremowa. Jej urokliwy, kolorowy wystrój zaprasza do środka, a szeroki wybór smaków skutecznie zatrzymuje gości na dłużej. Podczas naszych odwiedzin mieliśmy okazję spróbować bezcukrowego sorbetu z aceroli, czyli wiśni z Barbadosu, oraz lodów o smaku palonego masła. Długo jednak rozważaliśmy spróbowanie rabarbarowego brownie lub palonego karmelu z solą himalajską. Miłośników klasyki uspokajamy – w Kremowej bez problemu znajdziecie klasyczną czekoladę, śmietankę czy sorbet truskawkowy. Wszystkie lody przygotowywane są w pracowni na Żoliborzu. Kremowa oferuje także większe porcje – na wynos lub w dostawie do domu. Z kulkę zapłacicie tu 5 złotych.

Lodziarnia kuncer (fot. Marcin Lewandowski)

Kuncer

Mokotowska 29

Po wizycie w Kuncerze narzucają się nam trzy słowa: naturalnie, lokalnie i sezonowo. Lodziarnię odwiedziliśmy podczas sezonu na jagody i nie uszło naszej uwadze, że aż pięć smaków w ofercie powstało w oparciu o te leśne owoce – od klasycznego sorbetu jagodowego, aż po mniej oczywiste połączenia, takie jak jagoda z prosecco. Zamówiliśmy jagodę ze śmietanką oraz cytrynę z bazylią. Pierwsze były kremowe i pełne smaku, drugie – intensywnie orzeźwiające. Trzeba dodać, że poza lodami Kuncer zaimponował nam drewnianymi łyżeczkami (zamiast plastikowych), urokliwym ogródkiem i przywiązaniem do lokalnego, sezonowego produktu (nie znajdziecie tu lodów o smaku owoców tropikalnych). Za kulkę zapłacicie tu 6 złotych, ale porcja jest duża i zdecydowanie warta swojej ceny.

Lody z lodziarni naLody (fot. Marcin Liwarski)

naLody

Rakowiecka 41B

Ta lodziarnia sprawia wrażenie kameralnego, sąsiedzkiego miejsca, o które zahacza się, idąc na spacer po Polu Mokotowskim. Tym, co od razu rzuca się w oczy, są proste smaki: śmietanka, czekolada, truskawka… my zdecydowaliśmy się na sorbet grejpfrutowy i kulkę lodów pistacjowych. Ich konsystencja była gęsta, aksamitna i doskonale napowietrzona, co – jak sądzimy – jest zasługą specjalnej lodówki, która stale miesza schowane w niej lody. Wybrane przez nas smaki zaskakiwały naturalnością i intensywnością: w sorbecie grejpfrutowym czuć było nie tylko miąższ i sok tego owocu, ale także charakterystyczną goryczkę zawartą w jego skórce. Porcja lodów kosztuje tu 6 złotych, trzeba jednak zaznaczyć, że jest ona bardzo okazała.

Lodziarnia Serwus Syrena (fot. Marcin Lewandowski)

Serwus Syrena

Białobrzeska 4A

Serwus Syrena to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi. Położona niedaleko Parku Szczęśliwickiego może stanowić zapowiedź lub finisz niedzielnego spaceru. W jej ofercie znajduje się wiele różnorodnych smaków: od klasycznej czekolady, po matchę, gianduję i palone masło. Sami zdecydowaliśmy się na sorbet śliwkowy i jogurt grecki z wiśnią. Ich konsystencja była bardzo przyjemna, gęsta i aksamitna; jedyne, czego moglibyśmy sobie życzyć to bardziej intensywny smak. Jeśli będziecie na Ochocie, zajrzyjcie tu, usiądźcie w ogródku i poszukajcie chwili szczęścia z lodami. Zachęcająca jest także cena jednej kulki – za pokaźną porcję zapłacimy tu 5 złotych.

Lody z lodziarni Pan Cytrynka (fot. Maciek Niemojewski)

Pan Cytrynka

Czumy 3D

Między blokowiskami na warszawskich Jelonkach znajdziecie niepozorną budkę, która zaskakuje lodowymi deserami. Spróbujecie tu lodów o smaku kawy z piankami, zielonej dyni, słonej pistacji czy czarnej chałwy. My skusiliśmy się na sorbet grejpfrutowo-pomarańczowy oraz orzech piemoncki. Oba smaki były wyraziste, a same lody – gęste i kremowe. Porcja kosztuje jedynie 2,5 złotego. Jeśli po zjedzeniu lodów będziecie mieli siłę na coś więcej, to u Pana Cytrynki możecie wypić także shaki oraz kawę. A przemiła obsługa z pewnością doradzi wam, co wybrać i czego warto spróbować. Jeśli macie ochotę zostać dłużej, to tuż obok budki znajdziecie żółte leżaki, na których możecie wygodnie usiąść i w spokoju zjeść lody. 

Lody z lodziarni Alpasso (fot. Maciek Niemojewski)

Al Passo

Wąwozowa 6

W niewielkiej lodziarni na Kabatach smaki lodów zmieniają się codziennie, a czasem nawet kilka razy w ciągu dnia. Pewne jest tylko to, że na miejscu zawsze będziecie mogli spróbować dwóch wegańskich smaków – sorbetu truskawkowego i z mango. W ofercie znajdziecie zarówno klasyczne lody śmietankowe czy waniliowe, jak i nieco mniej tradycyjne o smaku Knoppersa, matchy lub różowej czekolady Ruby z wiśniami. Nas zaciekawiła wanilia na żółtkach i Knoppers. W pierwszej gałce posmak wanilii był zdecydowany i wyrazisty, z kolei w drugiej było mnóstwo kawałków czekolady, które przy jedzeniu przyjemnie chrupały między zębami. Obie wersje były pyszne, choć dla nas odrobinę za słodkie. Gdy już zdecydujecie się na konkretne smaki, pozostaje jeszcze odpowiedź na najważniejsze pytanie – w czym je zjeść? W kubeczku czy wafelku? My polecamy tę drugą opcję, zwłaszcza że do wyboru macie kilka ich rodzajów – zwykłe, słodkie albo… różowe. Koszt jednej gałki to 4,8 złotego.

Lody z lodziarni Mu (fot. Maciek Niemojewski)

MOOcafe

Dereniowa 2

W tej kawiarni możecie przebierać w smakach lodów. Codziennie dostępnych jest ich aż kilkanaście. Do tego każdego dnia właściciele zaskakują gości nowymi propozycjami albo zupełnie innymi odsłonami już znanych smaków. Spróbujecie tutaj lodów krówkowych, truskawkowo-pistacjowych, malinowych z czekoladą, a także niezwykle popularnych lawendowych. Według nas hitem jest jednak sorbet agrestowy – lekki, orzeźwiający i delikatnie kwaskowy. W upalne dni smakuje wyśmienicie. Dla takich lodów warto zapłacić nieco wyższą cenę – jedna gałka w MOOcafe kosztuje 6 złotych.

Lody z lodziarni Słodziarnia (fot. Maciek Niemojewski)

Słodziarnia

Szaserów 40

Grochowska cukiernia to doskonałe miejsce dla rodzin z dziećmi. Rodzice mają gdzie się wygodnie rozsiąść, a maluchy mogą spokojnie bawić się w kąciku z zabawkami. Kolorowe wnętrze stylizowane na dawną lodziarnię zachęca do długich odwiedzin. Tym bardziej że w Słodziarnii oprócz ciast, tortów i mrożonych jogurtów zjecie także lody. Wybór nie jest zbyt duży, ale z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Poza klasycznymi smakami jak wiśnia, kawa czy mięta z czekoladą, można spróbować także bardziej wymyślnych, jak awokado czy mascarpone z marakują. To właśnie intrygujące awokado wybraliśmy do testów, dodając do niego gałkę sorbetu wiśniowego. Pierwszy smak nas nie zachwycił, za to sorbet był idealnie zrównoważony. Niezbyt słodkie, lekko kwaskowe z wyczuwalnymi kawałkami owoców. Takie lody wymagają specjalnej oprawy, dlatego polecamy zjeść je w bezglutenowych wafelkach dostępnych w trzech kolorach – zielonym, różowym i czarnym. Dzieciaki z pewnością będą zachwycone. Tutaj za jedną gałkę zapłacicie 4 złote, a porcje nakładane są od serca.

Lody z lodziarni Akwarium (fot. Maciek Niemojewski)

Akwarium

Francuska 50

Tę lodziarnię na Francuskiej znają wszystkie dzieciaki chodzące do pobliskich szkół. Smaki zmieniają się jak w kalejdoskopie, a jest ich co niemiara. Słony karmel, Snickers, limoncello, a może zabajone? Decyzja z pewnością nie będzie łatwa, bo codziennie można wybierać przynajmniej z 36 różnych smaków. Zajęło nam trochę czasu, zanim ostatecznie zdecydowaliśmy się wziąć limoncello i kawę z whisky. Pierwszy smak oszałamiał zdecydowaną nutą cytrynową. Z kolei kawa z whisky była kremowa, słodka i miała delikatny posmak alkoholu. Oprócz lodów możecie zamówić także lodowe desery albo shaki. Wszystko przygotowywane jest z naturalnych składników. Gdy podejmiecie decyzję, co zjeść na deser, rozsiądźcie się wygodnie w małym ogródku albo wybierzcie się na przyjemny spacer po Saskiej Kępie. Za jedną gałkę zapłacicie 5 złotych.

Lody ze Starej Lodziarni (fot. Maciek Niemojewski)

Vege Bistro / Stara Lodziarnia

Francuska 48/1

Tuż obok Akwarium znajduje się inna lodziarnia. Vege Bistro zajęło drugie miejsce w rankingu na najlepsze lody wegańskie. Wszystkie smaki robione są na miejscu według tradycyjnej receptury, którą zdradziła obecnej właścicielce babcia. Tutaj znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy tradycyjnych lodów, jak i ci, którzy lubią eksperymentować. Trudno byłoby znaleźć takie połączenia smakowe gdziekolwiek indziej w Warszawie – wszystkie z nich brzmią intrygująco i nieco tajemniczo. Nas skusiły lody grylażowe z karmelizowanych orzechów włoskich i migdałów. Nie były za słodkie i miały bardzo charakterystyczny, orzechowy smak. Na miejscu warto jeszcze spróbować drugiego autorskiego smaku Starej Lodziarni, czyli marzanki. W smaku przypominają połączenie pistacji, wanilii i marcepanu. Tutaj za jedną gałkę zapłacicie 5 złotych.

Lody z lodziarni Wegestacja (fot. Maciek Niemojewski)

Vegestacja

Poznańska 26

Wegańskie lody śmietankowe? Choć brzmi to nieprawdopodobnie, Vegestacji udało się wypracować idealną recepturę na bazie śmietanki kokosowej. Nas jednak bardziej zaciekawiły inne specjały – lody o smaku sernika kokosowego oraz kawy na orzechu włoskim to nasi zdecydowani faworyci. Każdy z nich był idealnie zrównoważony, nie za słodki, a do tego po prostu pyszny. Co więcej, wszystkie desery przygotowywane są bez cukru. Pst! Jeśli nie możecie się zdecydować, który smak chcecie zjeść, to wybierzcie średnią porcję. Zapłacicie za nią 11 złotych, ale będziecie mogli spróbować dwóch smaków.

TIP Lodów Vegestacji możecie także spróbować w Youmiko Vegan Sushi przy ulicy Narbutta, a także w Dobro&Dobro i Słodkim Bzie.

 

Lody z lodziarni Coolka (fot. Maciek Niemojewski)

Coolka

gen. Romana Abrahama 12

W tej osiedlowej lodziarni każdy znajdzie coś dla siebie. Smaków do wyboru jest sporo, a wszystkie lody wyglądają niezwykle zachęcająco. Jeśli jednak jesteście miłośnikami chałwy, to koniecznie spróbujcie tutejszych lodów na jej bazie. Były naprawdę wyjątkowo smaczne! Oprócz nich spróbowaliśmy jeszcze czarnego bzu z borówką. Nieco kwaskowe i wyraziste stanowiły dobre przełamanie dla słodkiej chałwy. Jedynym minusem lodziarni jest to, że nie ma w niej gdzie usiąść. Dlatego zachęcamy was do połączenia wypadu na lody z przyjemnym spacerem nad wodą. Pobliski Balaton to świetnie miejsce na odpoczynek i chwilę relaksu. Koszt jednej gałki to 4,5 złotego.

Lody z lodziarni Cytadela (fot. Maciek Niemojewski)

LODY Naturalne z Cytadeli

gen. Romana Abrahama 12

LODY Naturalne znajdują się naprzeciwko Coolki. Smaków do wyboru jest tutaj mniej, ale lody też są smaczne. Tym, którzy przepadają za nieoczywistymi połączeniami, polecamy szampana z truskawkami, mohito albo pomarańczę z winogronem. Spróbowaliśmy pierwszego z nich i musimy przyznać, że smak alkoholu był zdecydowanie wyczuwalny. Tym samym lody były jednymi z najoryginalniejszych, jakie próbowaliśmy. Jeśli jednak nie przepadacie za eksperymentowaniem, znajdziecie tutaj też bardziej tradycyjne smaki. Co więcej, w lodziarni oferta codziennie się zmienia, zatem warto co jakiś czas wpaść i zobaczyć, co nowego trafiło do lodówki. Jedna kulka kosztuje tu 4 złote.

najlepsze lody w Warszawie

Lody Syrenka, czyli coś dla wegan

Te lody co prawda nie mają własnego adresu, ale można je kupić w kilku innych lokalach. Są produkowane na bazie mleczka kokosowego i nerkowców – takie połączenie sprawia, że są kremowe i odpowiednio tłuste. Dostępne smaki to między innymi czarny kokos, masło orzechowe i podwójna czekolada. My mieliśmy okazję spróbować ich w Iluzjonie, ale obecnie znajdziecie je w wielu miejscach w Warszawie (na przykład w Tłustym Kotku). Sprzedawane są w opakowaniach o pojemności 125 mililitrów, więc można śmiało wziąć je na wynos i zajadać się nimi w domu lub w plenerze.

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka