Kukbuk
Kukbuk
il mijjo - lody z ulicy wileńskiej

Najlepsze lody w Warszawie

Na późnowiosenne i letnie upały proponujemy wam lody z najlepszych warszawskich lodziarni. Gdzie w stolicy zjemy najsmaczniejsze lody?

Opublikowano: 23 Czerwca 2022
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 48 minut!

Gdy temperatura powietrza idzie w górę, pod każdą lodziarnią ustawiają się kolejki. Specjalnie dla was przebyliśmy drogę rozkosznej męki. My, gorliwi wyznawcy dobrego smaku, staraliśmy się spróbować wszystkich lodów dostępnych w mieście, a to niełatwe zadanie. Choć na naszej mapie zostało jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia, zgodnie stwierdziliśmy, że lato jeszcze się nie zaczęło i coś musi zostać na deser! Spodziewajcie się więc aktualizacji.

Tymczasem spośród mnóstwa lodziarni, do których mimo upału i oblężenia udało nam się dotrzeć, wybraliśmy te najciekawsze. Przedstawiamy wam ponad trzydzieści lodowych stacji, które musicie przejść, by dostać się do lodowego raju.

Gdzie warto postać w kolejce po lody – zestawienie najlepszych lodziarni w Warszawie!

Lodziarnia Dal Dalla Gelato przy ulicy Leszczyńskiej 4 w Warszawie

Dal Dalla Gelato

ul. Leszczyńska 4

Dzięki niewielkiej lodziarni na Powiślu nie trzeba się wybierać do Rzymu, aby poczuć smak słonecznej Italii! Choć to dopiero pierwszy sezon Dal Dalla Gelato, wszystko wskazuje na to, że to miejsce stanie się hitem wśród warszawiaków. Piękne wnętrze, miniogródek i przemiła obsługa, a przede wszystkim szeroki wybór doskonałych lodów – to wystarczające powody, by zatrzymać się tu na dłużej. Dal Dalla Gelato dowodzi, że kluczem do sukcesu są ludzie z pasją. Tutejszy maestro – Luca – z dumą podkreśla, że jego lody powstają według tradycyjnych włoskich receptur i są wytwarzane tylko z naturalnych składników. Mleko i śmietana pochodzą z polskich mleczarni, sezonowe owoce z krajowych upraw, a pasty orzechowe i czekolada z Sycylii. Zjecie tu autorskie kompozycje Luki, ale też lodowe klasyki – my byliśmy zachwyceni każdym smakiem, którego spróbowaliśmy! Trudno było wybrać faworytów wśród tak silnej konkurencji, ale wybitnie smakowały nam tutejsze pistacjowe, mleko ze śmietanką i słony karmel. Jeśli lubicie czekoladę, koniecznie spróbujcie czekoladowego sorbetu – dawno nie jedliśmy tak dobrego! Fanom orzeźwienia polecamy cytrynę lub borówkę, a szukającym przygód – kulkę Aperol Spritz. Konsystencja wszystkich lodów była gęsta, aksamitna i idealnie kremowa. Za gałkę jednego z klasycznych smaków zapłacicie 6 zł. Jeśli wybierzecie coś z autorskich kompozycji – 7,50 zł. Na pewno niebawem tu wrócimy, szczególnie że smaki będą się tu zmieniać sezonowo, a w ofercie mają się pojawić nowe słodkości.

Lody z piekarni Będzie Dobrze (fot. Marcin Lewandowski)

Będzie Dobrze 

ul. Puławska 23/25 

Argumentów, które przekonywały nas, by systematycznie odwiedzać piekarnię rzemieślniczą Będzie Dobrze, zawsze było sporo, ale ostatnio znaleźliśmy jeszcze jeden. Poza pysznym chlebem, słodkimi lub wytrawnymi drożdżówkami i ciastami wypiekanymi według receptur z różnych stron świata (sprawdź ranking najlepszych piekarni w Polsce >>) od niedawna można tu zjeść również rewelacyjne lody. Właściciele lokalu – Dagmara Rosiak, znana jako Głodna Daga, i jej partner Borys aka Lord Bejker – weszli w kolaborację z Bartkiem z Lodów Speciality. Efektem są pyszne, kremowe lody wytwarzane z najwyższej jakości składników, bez chemicznych wypełniaczy i niepotrzebnych nikomu dodatków. Przy każdym smaku umieszczona została informacja o dokładnym składzie, dzięki czemu można mieć pewność, że wybrana pozycja na pewno jest tym, czego oczekujemy. Większość produktów powstaje na bazie świeżego mleka i śmietanki, ale znajdą się tu także smaki oparte na wegańskich napojach roślinnych. Próżno szukać dodatkowego cukru – jest całkowicie zbędny, bo lody same w sobie są głębokie w smaku. Próbowaliśmy zarówno klasycznych smaków – truskawki i pistacji – jak i tych bardziej oryginalnych, takich jak jogurt z rabarbarem i zaskakująca skórka chleba. Mleczne lody o smaku słonego karmelu zostały tu podkręcone orzechową nutą, pochodzącą z pszenno-żytnio-orkiszowego chleba, który można kupić w piekarni. Warto podkreślić, że ten smak jest jedynym stałym w ofercie, inne na bieżąco się zmieniają. Zawsze też znajdą się tu orzechowe propozycje – pistacja, masło orzechowe, słony migdał – a także sorbety: malinowy, truskawkowy czy mango-marakuja. Doszły nas słuchy, że ostatnio hitem są te smakujące jak mleczko w tubce! Jeśli nie mieliście okazji próbować lodów z Będzie Dobrze, koniecznie nadróbcie zaległości! Porcja lodowej dobroci kosztuje tu 7 zł.

Najlepsze lody w Warszawie – Gelateria Flaminia (fot. Diana Kosiorek)

Gelateria Flaminia

ul.Anny German 18 

Ta niewielka, działająca przez cały rok lodziarnia na Żoliborzu to biznes rodzinny – należy do małżeństwa, które naprzeciwko prowadzi restaurację Trattoria Flaminia, jedną z 27 polskich restauracji, które mogą się pochwalić certyfikatem oryginalności włoskiej kuchni. Zarówno w trattorii, jak i w lodziarni bazę stanowią tradycyjne włoskie receptury i składniki prosto z Włoch, a ich dostępność determinuje kształt tutejszego menu i wybór lodowych smaków. W Gelaterii Flaminia podstawową ofertę wypisano na tablicy – pozostałe warianty, dostępne sezonowo, opisane są już bezpośrednio w lodówkach. My spróbowaliśmy klasyków: pistacji, która smakowała idealnie, i stracciatelli, w której kawałki gorzkiej czekolady idealnie chrupały. Oba smaki były bardzo dobre, odpowiednio kremowe i słodkie. Z racji tego, że lokal jest dość ciasny, a stoliki na zewnątrz stoją w mało przyjemnym otoczeniu kostki Bauma, zdecydowanie zachęcamy, by z porcją lodów udać się stąd na spacer po Sadach Żoliborskich. Porcja, na którą składa się jeden smak, kosztuje 6 zł.

Najlepsze lody w Warszawie – Soffini (fot. Marcin Lewandowski)

Soffini 

ul. Puławska 7/9

ul. Korkowa 159

al. Armii Krajowej 28a 

Działająca drugi sezon lodziarnia Soffini z pewnością zasługuje na uwagę lodowych smakoszy. Przechadzając się po warszawskim Mokotowie, zdecydowanie warto zajrzeć do tego niewielkiego lokalu, bo do zaoferowania ma znacznie więcej, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Lodowych smaków jest tu całe mnóstwo, a gdyby tego było mało, na bieżąco się one zmieniają. Możecie spróbować zarówno autorskich kompozycji stworzonych przez właścicieli, jak i klasycznych smaków. Lody wytwarzane są tu z naturalnych składników, ado ich produkcji wykorzystuje się świeżą śmietanę, owoce, czekoladę czy orzechy prosto z Sycylii. Jakość produktów przekłada się na smak – wybrane przez nas lody śmietankowe, słony karmel i czekoladowe urzekły nas głębią i kremową konsystencją. Nasze największe uznanie zyskały jednak mniej klasyczne propozycje, a najbardziej zachwycił nas rewelacyjny sorbet o smaku ogórka i mięty. Już po pierwszym kęsie zapomnieliśmy o męczącym upale. Skusiły nas też lody o smaku daktyla, piernika z wiśnią czy suszonej śliwki – maleńkie kawałeczki owoców miło urozmaicają teksturę tych lodów. Prócz Mokotowa Soffini ma też swoje filie w Marysinie Wawerskim i w Wołominie. Gwarantujemy, że warto, zwłaszcza że ich oferta stale się zmienia.Za porcję 80 g zapłacicie tu6 zł, za 500 g – 25 zł. A jeśli macie ochotę delektować się lodami w domu, możecie je również kupić na wynos.  

Najlepsze lody w Warszawie. Ranking warszawskich lodziarni (fot. Marcin Lewandowski)

Lodziarnia Pogodna

pl. Przymierza 5

Choć to dopiero drugi sezon tego tętniącego kolorami lokalu, na brak klientów narzekać nie może. I słusznie, bo lody są tu naprawdę dobre. Podczas naszych odwiedzin mieliśmy okazję spróbować zarówno klasyków – śmietanki i brzoskwini – jak i nieco bardziej wymyślnych smaków: sorbetu „zielono mi” i zaskakującej gorgonzoli. Gorgonzola, z początku słodka, po chwili dawała delikatnie pikantny i niezwykle ciekawy posmak, kojarzący się ze słynnym serem. Amatorzy oryginalnych połączeń natychmiast powinni nadrobić zaległości! Za to stworzony na bazie ziół sorbet „zielono mi”, orzeźwiający i lekki, to propozycja dla tych, którzy omijają cukier szerokim łukiem i liczą kalorie po każdej zjedzonej gałce. Smakował wyjątkowo zdrowo! Ale lodowe przyjemności w Pogodnej nie kończą się na lodach dla ludzi. Śmiało można tu przyjść z czworonożnym pupilem, a gdyby tego było mało –zaserwować mu specjalne lody o smaku masła orzechowego. Suczka Figa, nasz tester, była zadowolona – możemy więc w jej imieniu polecić je innym warszawskim psiakom.

Za standardową porcję zapłacicie tu 6,50 złotego, a za małą – 5 złotych. Lokal oferuje dodatkowo płatną posypkę i opakowania izotermiczne dla tych, którzy chcą zabrać lody do domu.

lody roszek

Lodziarnia Roszki

ul. Andersa 37

Zacznijmy od najważniejszego – naszym zdaniem mają tu najlepsze lody śmietankowe w Warszawie. Przygotowywane z 36% śmietany, są kremowe, lekko kleiste i cudownie… śmietankowe. Ale dostaniemy tu również wymyślne smaki, takie jak mascarpone z Jeagermeistrem czy czekolada z ostrym habanero (tylko dla mocnych zawodników, ale absolutnie wyśmienite). Roszki to stosunkowo nowa lodziarnia na Muranowie, mieszcząca się przy ulicy Andersa, więc jeśli jej nie znacie to koniecznie powinniście nadrobić. Co cieszy dzieci, ale i nas, można wybrać kolor wafelka – od klasycznego biszkoptowego, przez czerwony, po czarny. Tu jedna porcja lodów kosztuje 6 złotych.

kanapki lodowe Frank

Lodziarnia Frank

ul. Polna 18/20

Choć we Franku dostępne są klasyczne lody w rożkach, to nie po nie tu przychodzimy. Naszymi ulubieńcami są lody w ciastkach. Kawiarnię otworzyły dwie siostry, które przygodę z lodowymi kanapkami zaczęły na warszawskim Nocnym Markecie. Dziewczyny urodziły się w Nowym Jorku i tam też się kształciły, a ten przysmak to klasyk wprost z Wielkiego Jabłka. Ciasteczka mają różne smaki, podobnie jak lody. Według nas hitem jest kanapka z ciasteczkiem z białą czekoladą i  lodami malinowymi. Ciastka są przyjemnie kruche, a w smaku maślane. Natomiast lody są idealnie kremowe i nie topią się szybko nawet w upał – spokojnie można z nimi przejechać przez miasto na piknik w parku. Każda kanapka to koszt 15 złotych, za kulkę lodów zapłacicie z kolei 7 złotych.

Pallone lody w stylu włoskim

Lodziarnia Pallone

ul. Brzeska 29/31  
ul. Polna 30A 
ul. Francuska 31 

Ten nieduży lokal niedaleko Ząbkowskiej od samego otwarcia miał zadatki, by  stać się hitem lata, nie tylko z  racji lokalizacji i  licznych wydarzeń organizowanych w  położonym po  sąsiedzku Koneserze. Naszym zdaniem tutejsze lody to zdecydowanie jedne z najlepszych, jakie jedliśmy, przygotowując ranking. Lody w Pallone powstają według receptur pochodzących z Toskanii, tylko z naturalnych składników. (Gdy byliśmy tam ostatnio, akurat przy stoliku obok krojono truskawki). Mleko, śmietana i jogurt pochodzą z polskich mleczarni, orzechy i cytryny z Sycylii, czekolada z Belgii, Kolumbii i Ekwadoru. Lubujecie się w czekoladowych smakach? Koniecznie spróbujcie giandui. Jeśli szukacie świeżości, zamówcie miętowe – są fenomenalne. Jedna porcja kosztuje 6 złotych. Lody można również kupić w dużych opakowaniach na wynos. 

lody po drugiej stronie tęczy

Lodziarnia Na Końcu Tęczy

al. Wyzwolenia 15
Elektrownia Powiśle, ul. Dobra 42

Jeśli w słoneczny dzień, przechodząc przez plac Zbawiciela, zauważycie kolejkę, to znaczy, że jesteście na miejscu. Warto wiedzieć, że jeśli jest duży ruch, to do lokalu prowadzą dwie kolejki – jedna do wewnątrz, a druga do okienka. Jest szansa, że na końcu każdej z nich część smaków będzie się różnić, warto więc sprawdzić, co jest w menu przy oknie oraz w środku. Albo z pomocą przyjaciół obstawić oba fronty. Zawsze można tu liczyć na lody idealnie kremowe, gęste i wyraziste w smaku. W jednej porcji można dostać dwa smaki, więc zachęcamy do miksowania – jej koszt to 6 złotych i jest to chyba jedna z największych porcji w Warszawie. Jeśli traficie na lody migdałowe, nie przechodźcie obok nich obojętnie! 

 Pst! Jeśli chcecie upewnić się, że w lokalu znajdziecie swój ulubiony smak, wystarczy, że wejdziecie na stronę internetową lodziarni – informacje o dostępnych danego dnia smakach są tam na bieżąco aktualizowane. 

 

Reklama
gdzie na lody w warszwie  lodziernia tłusty kotek

Lodziarnia Tłusty Kotek

ul. Hoża 51
ul. Związku Walki Młodych 9
ul. Miodowa 23

Ta mieszcząca się w Śródmieściu lodziarnia jest nieco ukryta. By znaleźć Tłustego Kotka na Hożej, wypatrujcie czarno-białego mruczka kuszącego napisem „Chodź na lody”. Tutaj baza do lodów, jak sama nazwa wskazuje, musi być tłusta. Tłusta śmietanka, żółtka i mleko to klucz do ich sukcesu. Tradycyjnie wyrabiane lody mają pysznie ciągnącą się, lekką konsystencję oraz kuszące dodatki: owoce, ciastka, bakalie czy czekoladę w czterech gatunkach: Sao Thome, Madagaskar, Brazylia, Ghana. Mała porcja lodów kosztuje tu 5 złotych,  a duża 8  złotych. Niezależnie od wielkości, w ramach porcji można wybrać jeden smak, ale w każdym lokalu Tłustego Kotka przed zakupem można spróbować wszystkich smaków, które was kuszą. Uwaga – w menu są też lodowe kanapki!

TIP: Tłusty Kotek serwuje też kawę nitro z kija.

lody jednorożec z mokotowa

Lodziarnia Jednorożec

ul. Narbutta 38
ul. Sprzeczna 4

Baśniowa jest tylko nazwa, nie znajdziemy tu na szczęście lodów niebieskich jak smerf. Te produkowane na miejscu pochodzą tylko z naturalnych składników. Do wyboru mamy nawet 30 smaków, które często się zmieniają. Naszym hitem jest krem kataloński z chrupiącymi kawałkami orzechów. Jeśli będziecie szukać lodów śmietankowych, to poproście o fior di panna. Lody są tu bardzo miękkie i szybko się topią, a podaje się je w małych wafelkach, więc uważajcie na ubrania. Dla dzieci lepiej wybrać kubeczek. Niezależnie od tego, w czym zdecydujecie się konsumować, jedno będzie niezmienne – wafelkowy róg jednorożca wbity w porcję lodów i postawiony na sztorc. Za jedną gałkę zapłacicie 6 złotych.

pączki z lodami matcha

The Cool Cat

ul. Solec 38
ul. Marszałkowska 8

Choć nie jest to lodziarnia, musimy wspomnieć o tym miejscu – gdy pomyśleliśmy o naszych ulubionych lodach w Warszawie, po prostu nie mogliśmy pominąć tej fantastycznej deserowej pozycji z menu The Cool Cat. Pączek bao z lodami z matchy i karmelem miso. Jeśli macie zły dzień i potrzebujecie prawdziwego słodko-tłustego food porn, tam właśnie kierujcie swoje kroki. Bączek (czyli bao pączek) jest chrupiący z zewnątrz i maślany w środku. Lody mają przyjemnie kremową konsystencję, a karmel z miso moglibyśmy jeść łyżkami. Za to cukrowe, podtrzymujące na duchu szaleństwo zapłacicie 21 złotych.

Pst!Od niedawna na Solcu sezonowo możecie kupić też pysznego bao pączka z jagodami i lodami waniliowymi. W The Cool Cat TR znajdziecie go natomiast w wersji wegańskiej z lodami kokosowo-waniliowymi. Cena identyczna, jak za naszego japonizującego faworyta. 

lody z ulicy baśniowej

Lodziarnia Ulica Baśniowa

al. Wojska Polskiego 41

Charakterystycznym elementem tego miejsca jest liczba dostępnych smaków. Wybór lodów jest ogromny – blisko 40 opcji. Wśród nich cała sekcja lodów bez dodatku cukru (słodkie dzięki naturalnej stewii). Ukłon w stronę diabetyków i dbających o linię. Tworzą tu lody jak za dawnych lat – z żółtkami. Te o smaku gorzkiej czekolady są prawie czarne i smakują jak zamrożony mus czekoladowy – to jedne z naszych ulubionych! Mała porcja (60 g) kosztuje 7 złotych, a w jej ramach można wybrać dwa smaki. Jeśli jednak kochacie lody, tak jak my, skuście się na średnią (130 g za 14 złotych), dużą (200 g i cztery smaki do wyboru w cenie 21 złotych) lub bardzo dużą porcję (280 g i pięć opcji smakowych za 28 złotych). Lody do domu można zabrać w termosie.

Pst! Lokalnym przysmakiem są cremino, czyli lody tortowe. To różnorodne lody z kremami: orzechowo-czekoladowym, karmelowym lub z białej czekolady oraz z parfait i różnymi dodatkami. 

Sucré – Lody Naturalne

ul. Mokotowska 12 
ul. Klimczaka 5 
ul. Walecznych 74 
ul. KEN 49 
al. Komisji Edukacji Narodowej 49 
ul. Rydygiera 13 
ul. Krakowskie Przedmieście 7 

Lodziarnia Na Końcu Tęczy ma konkurencję po drugiej stronie placu Zbawiciela. Tu również czasami trzeba odstać w kolejce dobre kilka minut. Uwierzcie jednak, że warto, bo sławę lodziarnia Sucré zdobyła nieprzypadkowo. W menu prawie 30 smaków, których, co oczywiste, ubywa z godziny na godzinę. Codziennie czeka na was 10 smaków mlecznych, 10 sorbetów i 6 smaków wegańskich. Jeśli mamy ochotę na specjalność dnia, warto zjawić się wcześniej. Za 70-gramową porcję zapłacimy 6 złotych. Lody są kremowe w konsystencji, a na języku czuć smak masła – czyli tak jak lubimy. Choć lokal przy ul. Mokotowskiej jest tym najbardziej popularnym, zdecydowanie warto odwiedzić też inne z 6 lokalizacji. 

Reklama
Nitro lodziarnia na saskiej kępie

Nitro Lody

ul. Zycięzców 11

To miejsce może dla wielu być zaskoczeniem. W lodziarni na Saskiej Kępie dostaniemy lody chłodzone ciekłym azotem. Po złożeniu zamówienia można obserwować proces ich tworzenia. Chwila, gdy azotowa chmura wydobywa się z maszyn, jest spektakularna i cieszy szczególnie dzieci. Niektóre smaki lodów z Nitro przywodzą na myśl mrożony jogurt, ale nas zachwyciła porcja kremowych lodów o smaku masła orzechowego z ciasteczkami. Mała porcja (180 gramów) kosztuje 12 złotych, natomiast większa (240 gramów) to koszt 16 złotych. W ramach dużej porcji można wybrać trzy smaki, więc znowu jest okazja do popróbowania. 

Lody o smaku matcha I pistacji – porcja lodów z cukierni Deseo

Deseo Patisserie & Chocolaterie 

ul. Krochmalna 59 
ul. Burakowska 5/7 
ul. Suwak 3 
ul. Fort Służew 1 (Fort 8) 
ul. Przyczółkowa 223 

W sercu świeżo zrewitalizowanej części warszawskiej Woli swój kolejny lokal otworzyła dobrze znana warszawskim wielbicielom słodkości cukiernia Deseo. W nowym miejscu, prócz firmowego petit gâteau, znajdziecie szeroki wybór lodów – idealnie kremowych i pysznych w każdej wersji smakowej, której skosztowaliśmy. Jeśli nie wiecie, jaki smak wybrać, nie martwcie się – w regularnej, całkiem sporej, porcji możecie spróbować dwóch dowolnych połączeń. My postawiliśmy na pistacje z matchą i jogurt grecki z orzechami włoskami i miodem w towarzystwie palonego masła i żadnego z tych wyborów nie żałujemy. Na pewno wrócimy po więcej, szczególnie że co chwilę pojawiają się nowe smaki, jak nocciola czy banoffee! Mała porcja kosztuje 14 złotych, ale jeśli jesteście bardziej łakomi, możecie zamówić większą (21 złotych). Prawdziwym hitem Deseo są desery lodowe na bazie orzechów pistacjowych, pekan, ziemnych czy laskowych. Poza lodami, znajdziecie w nich waniliowe crumble, płynne praliny orzechowe własnej produkcji, karmelizowane orzechy i krem na bazie czekolady. Istne szaleństwo! Warto dodać, że w środku panuje miły chłód, a piękne wnętrze – miękkie stylizowane kanapy i mieniące się perłowe kafelki – sprawia, że ma się ochotę zostać tu zdecydowanie dłużej. Dla tych, którym wystarczy lodowe zimno, jest też uroczy maleńki ogródek. 

TIP: Dostaniecie tu również kawę nitro z kija! 

(fot. Marcin Lewandowski)

Lodziarnia Palermo

ul. Browarna 4

Jeśli w gorące letnie dni szukacie ochłody na Powiślu, zajrzyjcie do Palermo. To kameralna lodziarnia, w której każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Kupicie tu tradycyjne lody i sorbety, ale także opcje wegańskie. Ich smaki regularnie się zmieniają – nas zainteresował klasyczny słony karmel i wegańska czekolada. Pierwsze miały świetną, puszystą konsystencję, ale w smaku przypominały bardziej krówkę, z kolei drugie były gęste, lekko lejące się i intensywnie czekoladowe. Jedliśmy je w zwykłym wafelku, ale do wyboru jest także słodki rożek. Oprócz kulek zamówicie tu również desery lodowe i shaki. Za gałkę lodów zapłacicie tu 6,5 złotego.

(fot. Marcin Lewandowski)

Lodziarnia Kremowa

ul. Kaliny Jędrusik 5

Szeroki wybór smaków Kremowej skutecznie zatrzymuje gości na dłużej. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – amatorzy słodkości bez cukru, weganie, i ci, którzy mają ochotę na smaki alkoholowe. Podczas naszych odwiedzin mieliśmy okazję spróbować bezcukrowego sorbetu z aceroli, czyli wiśni z Barbadosu, oraz lodów o smaku palonego masła. Długo jednak rozważaliśmy spróbowanie rabarbarowego brownie lub palonego karmelu z solą himalajską. Miłośników klasyki uspokajamy – w Kremowej bez problemu znajdziecie klasyczną czekoladę, śmietankę czy sorbet truskawkowy. Wszystkie lody przygotowywane są na miejscu. Kremowa oferuje także większe porcje – na wynos lub w dostawie do domu. Z kulkę zapłacicie tu 6 złotych.

Lodziarnia kuncer (fot. Marcin Lewandowski)

Lodziarnia Kuncer

ul. Wyszogrodzka 1 
ul. Mickiewicza 27 
ul. Lazurowa 89

Po wizycie w Kuncerze narzucają się nam trzy słowa: naturalnie, lokalnie i sezonowo. Lodziarnię odwiedziliśmy podczas sezonu na jagody i nie uszło naszej uwadze, że aż pięć smaków w ofercie powstało w oparciu o te leśne owoce – od klasycznego sorbetu jagodowego, aż po mniej oczywiste połączenia, takie jak jagoda z prosecco. Zamówiliśmy jagodę ze śmietanką oraz cytrynę z bazylią. Pierwsze były kremowe i pełne smaku, drugie – intensywnie orzeźwiające. Trzeba dodać, że poza lodami Kuncer zaimponował nam drewnianymi łyżeczkami (zamiast plastikowych), urokliwym ogródkiem i przywiązaniem do lokalnego, sezonowego produktu (nie znajdziecie tu lodów o smaku owoców tropikalnych). Za kulkę zapłacicie tu 6 złotych, ale porcja jest duża i zdecydowanie warta swojej ceny.

Lody z lodziarni naLody (fot. Marcin Liwarski)

naLody

ul. Rakowiecka 41B

Ta lodziarnia sprawia wrażenie kameralnego, sąsiedzkiego miejsca, o które zahacza się, idąc na spacer po Polu Mokotowskim. Tym, co od razu rzuca się w oczy, są proste smaki: śmietanka, czekolada, truskawka… my zdecydowaliśmy się na sorbet grejpfrutowy i kulkę lodów pistacjowych. Ich konsystencja była gęsta, aksamitna i doskonale napowietrzona, co – jak sądzimy – jest zasługą specjalnej lodówki, która stale miesza schowane w niej lody. Wybrane przez nas smaki zaskakiwały naturalnością i intensywnością: w sorbecie grejpfrutowym czuć było nie tylko miąższ i sok tego owocu, ale także charakterystyczną goryczkę zawartą w jego skórce. Porcja lodów kosztuje tu 6 złotych, trzeba jednak zaznaczyć, że jest ona bardzo okazała.

Lodziarnia Serwus Syrena (fot. Marcin Lewandowski)

Serwus Syrena

ul. Białobrzeska 4A

Serwus Syrena to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi. Położona niedaleko Parku Szczęśliwickiego może stanowić zapowiedź lub finisz niedzielnego spaceru. W jej ofercie znajduje się wiele różnorodnych smaków: od klasycznej czekolady, po matchę, gianduję i palone masło. Sami zdecydowaliśmy się na sorbet śliwkowy i jogurt grecki z wiśnią. Ich konsystencja była bardzo przyjemna, gęsta i aksamitna; jedyne, czego moglibyśmy sobie życzyć to bardziej intensywny smak. Jeśli będziecie na Ochocie, zajrzyjcie tu, usiądźcie w ogródku i poszukajcie chwili szczęścia z lodami. Zachęcająca jest także cena jednej kulki – za pokaźną porcję zapłacimy tu 5 złotych.

Lody z lodziarni Pan Cytrynka (fot. Maciek Niemojewski)

Pan Cytrynka

ul. Czumy 3D

Między blokowiskami na warszawskich Jelonkach znajdziecie niepozorną budkę, która zaskakuje lodowymi deserami. Spróbujecie tu lodów o smaku kawy z piankami, zielonej dyni, słonej pistacji, czarnej chałwy, oreo czy batonika KitKat. My skusiliśmy się na sorbet grejpfrutowo-pomarańczowy oraz orzech piemoncki. Oba smaki były wyraziste, a same lody – gęste i kremowe. Porcja (80 g) kosztuje tu 5 złotych. Jeśli po zjedzeniu lodów będziecie mieli siłę na coś więcej, to u Pana Cytrynki możecie wypić także shaki oraz kawę. A przemiła obsługa z pewnością doradzi wam, co wybrać i czego warto spróbować. Jeśli macie ochotę zostać dłużej, to tuż obok budki znajdziecie żółte leżaki, na których możecie wygodnie usiąść i w spokoju zjeść lody. 

Lody z lodziarni Alpasso (fot. Maciek Niemojewski)

Al Passo

ul. Wąwozowa 6
ul. Jana Kazimierza 47

W niewielkiej lodziarni na Kabatach smaki lodów – tych znajdziecie tu aż 20 – zmieniają się codziennie. Pewne jest tylko to, że na miejscu zawsze będziecie mogli spróbować dwóch wegańskich smaków – sorbetu truskawkowego i z mango. W ofercie znajdziecie zarówno klasyczne lody śmietankowe czy waniliowe, jak i nieco mniej tradycyjne o smaku Knoppersa, matchy lub różowej czekolady Ruby z wiśniami. Nas zaciekawiła wanilia na żółtkach i Knoppers. W pierwszej gałce posmak wanilii był zdecydowany i wyrazisty, z kolei w drugiej było mnóstwo kawałków czekolady, które przy jedzeniu przyjemnie chrupały między zębami. Obie wersje były pyszne, choć dla nas odrobinę za słodkie. Gdy już zdecydujecie się na konkretne smaki, pozostaje jeszcze odpowiedź na najważniejsze pytanie – w czym je zjeść? W kubeczku czy wafelku? My polecamy tę drugą opcję, zwłaszcza że do wyboru macie kilka ich rodzajów – zwykłe, słodkie albo… różowe. Koszt jednej gałki to 5,5 złotego.

Lody z lodziarni Mu (fot. Maciek Niemojewski)

MOOcafe

ul. Dereniowa 2

W tej kawiarni możecie przebierać w smakach lodów. Codziennie dostępnych jest ich aż kilkanaście. Do tego każdego dnia właściciele zaskakują gości nowymi propozycjami albo zupełnie innymi odsłonami już znanych smaków. Spróbujecie tutaj lodów krówkowych, truskawkowo-pistacjowych, malinowych z czekoladą, a także niezwykle popularnych lawendowych. Według nas hitem jest jednak sorbet agrestowy – lekki, orzeźwiający i delikatnie kwaskowy. W upalne dni smakuje wyśmienicie. Ale to nie koniec, bo MOOcafe kusi oryginalną ofertą smaków, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Lody o smaku szparagów z parmezanem, gorgonzoli z gruszką, napoleonki z nutellą, a nawet sushi – to zaledwie kilka z propozycji. Dla takich lodów warto zapłacić nieco wyższą cenę – jedna gałka (80 g) w MOOcafe kosztuje 8  złotych. 

Lody z lodziarni Słodziarnia (fot. Maciek Niemojewski)

Słodziarnia

ul. Szaserów 40

Grochowska cukiernia to doskonałe miejsce dla rodzin z dziećmi. Rodzice mają gdzie się wygodnie rozsiąść, a maluchy mogą spokojnie bawić się w kąciku z zabawkami. Kolorowe wnętrze stylizowane na dawną lodziarnię zachęca do długich odwiedzin. Tym bardziej że w Słodziarnii oprócz ciast, tortów i mrożonych jogurtów zjecie także lody. Wybór nie jest zbyt duży, ale z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Poza klasycznymi smakami jak wiśnia, kawa czy mięta z czekoladą, można spróbować także bardziej wymyślnych, jak awokado czy mascarpone z marakują. To właśnie intrygujące awokado wybraliśmy do testów, dodając do niego gałkę sorbetu wiśniowego. Pierwszy smak nas nie zachwycił, za to sorbet był idealnie zrównoważony. Niezbyt słodkie, lekko kwaskowe z wyczuwalnymi kawałkami owoców. Takie lody wymagają specjalnej oprawy, dlatego polecamy zjeść je w bezglutenowych wafelkach dostępnych w trzech kolorach – zielonym, różowym i czarnym. Dzieciaki z pewnością będą zachwycone. Tutaj za jedną gałkę zapłacicie 4 złote, a porcje nakładane są od serca.

Lody z lodziarni Akwarium (fot. Maciek Niemojewski)

Akwarium

ul. Francuska 50

Tę lodziarnię na Francuskiej znają wszystkie dzieciaki chodzące do pobliskich szkół. Smaki zmieniają się jak w kalejdoskopie, a jest ich co niemiara. Słony karmel, Snickers, limoncello, a może zabajone? Decyzja z pewnością nie będzie łatwa, bo codziennie można wybierać przynajmniej z 36 różnych smaków. Zajęło nam trochę czasu, zanim ostatecznie zdecydowaliśmy się wziąć limoncello i kawę z whisky. Pierwszy smak oszałamiał zdecydowaną nutą cytrynową. Z kolei kawa z whisky była kremowa, słodka i miała delikatny posmak alkoholu. Oprócz lodów możecie zamówić także lodowe desery albo shaki. Wszystko przygotowywane jest z naturalnych składników. Gdy podejmiecie decyzję, co zjeść na deser, rozsiądźcie się wygodnie w małym ogródku albo wybierzcie się na przyjemny spacer po Saskiej Kępie. Za jedną gałkę zapłacicie 7 złotych.

Lody z Akwarium dostępne są również w Café de la Poste na Bielanach.

Lody ze Starej Lodziarni (fot. Maciek Niemojewski)

Kawiarnia Stara Lodziarnia

ul. Francuska 48/1 
ul. Chmielna 7 

Tuż obok Akwarium znajduje się inna lodziarnia. Vege Bistro – bo tak jeszcze chwilę temu nazywał się ten lokal – zajęło drugie miejsce w rankingu na najlepsze lody wegańskie. Wszystkie smaki robione są na miejscu według tradycyjnej receptury, którą zdradziła obecnej właścicielce babcia. Tutaj znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy tradycyjnych lodów, jak i ci, którzy lubią eksperymentować. Trudno byłoby znaleźć takie połączenia smakowe gdziekolwiek indziej w Warszawie – wszystkie z nich brzmią intrygująco i nieco tajemniczo. Nas skusiły lody grylażowe z karmelizowanych orzechów włoskich i migdałów. Nie były za słodkie i miały bardzo charakterystyczny, orzechowy smak. Na miejscu warto jeszcze spróbować drugiego autorskiego smaku Starej Lodziarni, czyli marzanki. W smaku przypominają połączenie pistacji, wanilii i marcepanu. Tutaj za jedną gałkę zapłacicie 6 złotych.

Lody z lodziarni Wegestacja (fot. Maciek Niemojewski)

Vegestacja

ul. Poznańska 26

Wegańskie lody śmietankowe? Choć brzmi to nieprawdopodobnie, Vegestacji udało się wypracować idealną recepturę na bazie śmietanki kokosowej. Nas jednak bardziej zaciekawiły inne specjały – lody o smaku sernika kokosowego oraz kawy na orzechu włoskim to nasi zdecydowani faworyci. Każdy z nich był idealnie zrównoważony, nie za słodki, a do tego po prostu pyszny.  Desery przygotowywane są tu na cukrze trzcinowym, jak również w opcji bez cukru. Pst! Jeśli nie możecie się zdecydować, który smak chcecie zjeść, to wybierzcie średnią porcję. Zapłacicie za nią 12 złotych, ale będziecie mogli spróbować dwóch smaków. Do wyboru jest też mała porcja (jedna łopatka) za 6 złotych, i duża (trzy łopatki) za 16,5 złotego lub bardzo dużą (cztery łopatki) za 20,5 złotego.  

TIP Lodów Vegestacji możecie także spróbować w Youmiko Vegan Sushi przy ulicy Narbutta, a także w Dobro&Dobro i Słodkim Bzie.

 

Lody z lodziarni Coolka (fot. Maciek Niemojewski)

Coolka

ul. Abrahama 12 

W tej osiedlowej lodziarni każdy znajdzie coś dla siebie. Smaków do wyboru jest sporo, a wszystkie lody wyglądają niezwykle zachęcająco. Jeśli jednak jesteście miłośnikami chałwy, to koniecznie spróbujcie tutejszych lodów na jej bazie. Były naprawdę wyjątkowo smaczne! Oprócz nich spróbowaliśmy jeszcze czarnego bzu z borówką. Nieco kwaskowe i wyraziste stanowiły dobre przełamanie dla słodkiej chałwy. Jedynym minusem lodziarni jest to, że nie ma w niej gdzie usiąść. Dlatego zachęcamy was do połączenia wypadu na lody z przyjemnym spacerem nad wodą. Pobliski Balaton to świetnie miejsce na odpoczynek i chwilę relaksu. Koszt jednej gałki to 5,5 złotego.

Lody z lodziarni Cytadela (fot. Maciek Niemojewski)

LODY Naturalne z Cytadeli

ul.gen. Romana Abrahama 12
ul. Piękna 9a

LODY Naturalne znajdują się naprzeciwko Coolki. Smaków do wyboru jest tutaj mniej, ale lody też są smaczne. Tym, którzy przepadają za nieoczywistymi połączeniami, polecamy szampana z truskawkami, mohito albo pomarańczę z winogronem. Spróbowaliśmy pierwszego z nich i musimy przyznać, że smak alkoholu był zdecydowanie wyczuwalny. Tym samym lody były jednymi z najoryginalniejszych, jakie próbowaliśmy. Jeśli jednak nie przepadacie za eksperymentowaniem, znajdziecie tutaj też bardziej tradycyjne smaki. Co więcej, w lodziarni oferta codziennie się zmienia, zatem warto co jakiś czas wpaść i zobaczyć, co nowego trafiło do lodówki. Jedna kulka kosztuje tu 4 złote.

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Plansza informacyjna PFR

Koszyk