Kukbuk
Kukbuk
il mijjo - lody z ulicy wileńskiej

Najlepsze lody w Warszawie

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Na późnowiosenne i letnie upały proponujemy wam lody z najlepszych warszawskich lodziarni. Gdzie w stolicy zjemy najsmaczniejsze lody?

Opublikowano: 8 Czerwca 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 11 minut!

Gdy temperatura powietrza idzie w górę, pod każdą lodziarnią ustawiają się kolejki. Specjalnie dla was przebyliśmy drogę rozkosznej męki. My, gorliwi wyznawcy dobrego smaku, staraliśmy się spróbować wszystkich lodów dostępnych w mieście, a to niełatwe zadanie. Choć na naszej mapie zostało jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia, zgodnie stwierdziliśmy, że lato jeszcze się nie zaczęło i coś musi zostać na deser! Spodziewajcie się więc drugiej części.

Tymczasem spośród mnóstwa lodziarni, do których mimo upału i oblężenia udało nam się dotrzeć, wybraliśmy te najciekawsze. Przedstawiamy wam kilkanaście lodowych stacji, które musicie przejść, by dostać się do lodowego raju. Gdzie warto postać w kolejce po lody?

lody roszek

Roszki

ul. Andersa 37

Zacznijmy od najważniejszego – naszym zdaniem mają tu najlepsze lody śmietankowe w Warszawie. Przygotowywane z 36% śmietany, są kremowe, lekko kleiste i cudownie… śmietankowe. Ale dostaniemy tu również wymyślne smaki, takie jak mascarpone z Jeagermeistrem czy czekolada z ostrym habanero (tylko dla mocnych zawodników, ale absolutnie wyśmienite). Roszki to stosunkowo nowa lodziarnia na Muranowie, mieszcząca się przy ulicy Andersa, więc jeśli jej nie znacie to koniecznie powinniście nadrobić. Co cieszy dzieci, ale i nas, można wybrać kolor wafelka – od klasycznego biszkoptowego, przez czerwony, po czarny. Tu jedna porcja lodów kosztuje niemal jak wszędzie 5 złotych, za to podwójna porcję zapłacicie 8 złotych

kanapki lodowe Frank

Frank

ul. Polna 18/20

Choć we Franku dostępne są klasyczne lody w rożkach, to nie po nie tu przychodzimy. Naszymi ulubieńcami są lody w ciastkach. Kawiarnię otworzyły dwie siostry, które przygodę z lodowymi kanapkami zaczęły na warszawskim Nocnym Markecie. Dziewczyny urodziły się w Nowym Jorku i tam też się kształciły, a ten przysmak to klasyk wprost z Wielkiego Jabłka. Ciasteczka mają różne smaki, podobnie jak lody. Według nas hitem jest kanapka z cynamonowym ciasteczkiem i lodami o smaku brązowego cukru oraz migdałowe ciastka z lodami malinowymi. Ciastka są przyjemnie kruche, a w smaku maślane. Natomiast lody są idealnie kremowe i nie topią się szybko nawet w upał – spokojnie można z nimi przejechać przez miasto na piknik w parku. Każda kanapka to koszt 12 złotych

la bomboniera, najlepsze gelato w warszwie

La Bomboniera 

al. Solidarności 82 (wejście od al. Jana Pawła II 44)

Trudno tu trafić przypadkiem, bo lodziarnia jest schowana w podwórku na rogu alej Jana Pawła II i Solidarności. Jeśli idziecie tu po raz pierwszy, wypatrujcie szyldu przy bramie w kamienicy przy tej drugiej ulicy. Wszystkie lody wytwarzane są w sposób naturalny, a do ich produkcji wykorzystują tu między innymi świeże owoce, mleko czy prawdziwą czekoladę. Jak mówią: „Nie ma mowy o kompromisach, bo liczy się smak!”. A w tym miejscu smak lodów jest obłędny. Ostatnio skusiliśmy się na sorbet mango, który smakował jak zimna, słodka pulpa. Kiedyś podawano tu brioszkę z lodami, ale niestety na razie zniknęła z karty. Podobno jest szansa, że wróci – bardzo na to czekamy. W sezonie przed lokalem rozstawiane są stoliki, można przysiąść w cieniu pod drzewami. Porcja lodów kosztuje 5 złotych. 

Pallone lody w stylu włoskim

Pallone

ul. Brzeska 29/31

To dopiero drugi sezon tej praskiej lodziarni. Nieduży lokal niedaleko Ząbkowskiej ma jednak zadatki, by stać się hitem lata, nie tylko z racji lokalizacji i licznych wydarzeń organizowanych w położonym po sąsiedzku Koneserze. Naszym zdaniem tutejsze lody to zdecydowanie jedne z najlepszych, jakie jedliśmy, przygotowując ranking. Lody w Pallone powstają według receptur pochodzących z Toskanii, tylko z naturalnych składników. (Gdy byliśmy tam ostatnio, akurat przy stoliku obok krojono truskawki). Mleko, śmietana i jogurt pochodzą z polskich mleczarni, orzechy i cytryny z Sycylii, czekolada z Belgii, Kolumbii i Ekwadoru. Lubujecie się w czekoladowych smakach? Koniecznie spróbujcie giandui. Jeśli szukacie świeżości, zamówcie miętowe – są fenomenalne. Jedna porcja kosztuje 6 złotych, dwie – 9 złotych. Lody można również kupić w dużych opakowaniach na wynos. 

lody po drugiej stronie tęczy

Na Końcu Tęczy

al. Wyzwolenia 15

Jeśli w słoneczny dzień, przechodząc przez plac Zbawiciela, zauważycie kolejkę, to znaczy, że jesteście na miejscu. Warto wiedzieć, że jeśli jest duży ruch, to do lokalu prowadzą dwie kolejki – jedna do wewnątrz, a druga do okienka. Jest szansa, że na końcu każdej z nich część smaków będzie się różnić, warto więc sprawdzić, co jest w menu przy oknie oraz w środku. Albo z pomocą przyjaciół obstawić oba fronty. Zawsze można tu liczyć na lody idealnie kremowe, gęste i wyraziste w smaku. W jednej porcji można dostać dwa smaki, więc zachęcamy do miksowania – jej koszt to 5 złotych i jest to chyba największa porcja w Warszawie. Jeśli traficie na lody migdałowe, nie przechodźcie obok nich obojętnie! 

gdzie na lody w warszwie  lodziernia tłusty kotek

Tłusty Kotek

ul. Hoża 51 / ul. ZWM 9

Ta mieszcząca się w Śródmieściu lodziarnia jest nieco ukryta. By znaleźć Tłustego Kotka na Hożej, wypatrujcie czarno-białego mruczka kuszącego napisem „Chodź na lody”. Tutaj baza do lodów, jak sama nazwa wskazuje, musi być tłusta. Tłusta śmietanka, żółtka i mleko to klucz do ich sukcesu. Tradycyjnie wyrabiane lody mają pysznie ciągnącą się, lekką konsystencję. Tu również w ramach jednej porcji można wziąć dwa smaki – idealne rozwiązanie dla niezdecydowanych. 

TIP: Tłusty Kotek serwuje też kawę nitro z kija.

lody jednorożec z mokotowa

Jednorożec

ul. Narbutta 38

Baśniowa jest tylko nazwa, nie znajdziemy tu na szczęście lodów niebieskich jak smerf. Te produkowane na miejscu pochodzą tylko z naturalnych składników. Do wyboru mamy nawet 15 smaków, które często się zmieniają. Naszym hitem jest krem kataloński z chrupiącymi kawałkami orzechów. Jeśli będziecie szukać lodów śmietankowych, to poproście o fior di panna. Lody są tu bardzo miękkie i szybko się topią, a podaje się je w małych wafelkach, więc uważajcie na ubrania. Dla dzieci lepiej wybrać kubeczek. Niezależnie od tego, w czym zdecydujecie się konsumować, jedno będzie niezmienne – wafelkowy róg jednorożca wbity w porcję lodów i postawiony na sztorc. Za jedną gałkę zapłacicie 4 złote, za trzy – 12 złotych. 

lody z ulicy baśniowej

Ulica Baśniowa

al. Wojska Polskiego 41

Charakterystycznym elementem tego miejsca jest liczba dostępnych smaków. Wybór lodów jest ogromny – blisko 30 opcji. Wśród nich cała sekcja lodów bez dodatku cukru (słodkie dzięki naturalnej stewii). Ukłon w stronę diabetyków i dbających o linię. Tworzą tu lody jak za dawnych lat – z żółtkami. Te o smaku gorzkiej czekolady są prawie czarne i smakują jak zamrożony mus czekoladowy – to jedne z naszych ulubionych! Jedna porcja (60 mililitrów) kosztuje 5 złotych, a w jej ramach można wybrać dwa smaki. Lody do domu można zabrać w termosie. Lokalnym przysmakiem są cremino, czyli lody tortowe. To różnorodne lody z kremami: orzechowo-czekoladowym, karmelowym lub z białej czekolady oraz z parfait i różnymi dodatkami. Za porcję cremino zapłacicie 8 złotych. 

pączki z lodami matcha

The Cool Cat

ul. Solec 38

Choć nie jest to lodziarnia, musimy wspomnieć o tym miejscu – gdy pomyśleliśmy o naszych ulubionych lodach w Warszawie, po prostu nie mogliśmy pominąć tej fantastycznej deserowej pozycji z menu The Cool Cat. Pączek bao z lodami z matchy i karmelem miso. Jeśli macie zły dzień i potrzebujecie prawdziwego słodko-tłustego food porn, tam właśnie kierujcie swoje kroki. Bączek (czyli bao pączek) jest chrupiący z zewnątrz i maślany w środku. Lody mają przyjemnie kremową konsystencję, a karmel z miso moglibyśmy jeść łyżkami. Za to cukrowe, podtrzymujące na duchu szaleństwo zapłacicie 18 złotych. 

il mijjo - lody z ulicy wileńskiej

Il Mijo

ul. Wileńska 9

Ulica Wileńska nie cieszy się dobrą sławą, więc niewielu spodziewa się tu dobrych lodów. Tym większym zaskoczeniem może być fakt, że dostaniemy tu lody bezglutenowe, wegańskie i bez laktozy. Lokal z zewnątrz może nie budzić zaufania, ale nie zrażajcie się. Obsługa jest miła i uśmiechnięta, co zdecydowanie dodaje uroku lodziarni. Lody produkowane na miejscu. Porcja kosztuje 4 złote, czyli mniej niż w większości wyróżnionych lodziarni. 

TIP: Jeśli będziecie przy Dworcu Wileńskim, warto zgarnąć lody z Il Mijo i udać się na spacer na Stalową, w czerwcu pięknie porośniętą akacjami. A kiedy zabrniecie w głąb Stalowej, dotrzecie do naszej ukochanej piekarni Rano.

Limoni

ul. Dąbrowskiego 1/ ul. Zwycięzców 49 / ul. Wąwozowa 4 / ul. Grzybowska 3 / ul. Pasaż Ursynowski 11/ al. KEN 51/ ul. Filtrowa 70 / ul. Mołdawska 5/7 

Nie mogliśmy nie wspomnieć o Limoni. Dlaczego? Po pierwsze, lody są produkowane według starych włoskich przepisów – z Werony z lat 50. Po drugie, znajdziemy tu jedynie naturalne składniki. Po trzecie, w ofercie są lody warzywne (między innymi buraczane, ogórkowe, pomidorowe), które czekają jeszcze na to, by zostać powszechnie docenione. Sorbety przypominają tu lody mleczne, są kremowe i gęste, bez grudek, które zwykle zdradzają, że mamy do czynienia z lodami wodnymi. Te na mleku nie topią się za szybko, są zwarte w formie i nie za słodkie. Niewątpliwą zaletą jest też to, że ze wszystkich lodziarni, które odwiedziliśmy, do Limoni mamy z redakcji najbliżej. Za kulkę lodów zapłacimy tu standardowo jak na Warszawę – 5 złotych.

 

Sucré – Lody Naturalne

ul. Mokotowska 12

Lodziarnia Na Końcu Tęczy ma konkurencję po drugiej stronie placu Zbawiciela. Tu również czasami trzeba odstać w kolejce dobre kilka minut. Uwierzcie jednak, że warto, bo sławę lodziarnia Sucré zdobyła nieprzypadkowo. W menu dosłownie kilka smaków, których, co oczywiste, ubywa z godziny na godzinę. Jeśli mamy ochotę na specjalność dnia, warto zjawić się wcześniej. Za 70-gramową porcję zapłacimy 5 złotych. Lody są kremowe w konsystencji, a na języku czuć smak masła – czyli tak jak lubimy.

Nitro lodziarnia na saskiej kępie

Nitro

ul. Zycięzców 11

To miejsce może dla wielu być zaskoczeniem. W lodziarni na Saskiej Kępie dostaniemy lody chłodzone ciekłym azotem. Po złożeniu zamówienia można obserwować proces ich tworzenia. Chwila, gdy azotowa chmura wydobywa się z maszyn, jest spektakularna i cieszy szczególnie dzieci. Niektóre smaki lodów z Nitro przywodzą na myśl mrożony jogurt, ale nas zachwyciła porcja kremowych lodów o smaku masła orzechowego z ciasteczkami. Mała porcja (180 gramów) kosztuje 10 złotych, natomiast większa (240 gramów) to koszt 12 złotych. W ramach małej porcji można wybrać dwa smaki, więc znowu jest okazja do popróbowania. 

najlepsze lody w Warszawie

Lody Syrenka – czyli coś dla wegan

Te lody co prawda nie mają własnego adresu, ale można je kupić w kilku innych lokalach. Są produkowane na bazie mleczka kokosowego i nerkowców – takie połączenie sprawia, że są kremowe i odpowiednio tłuste. Dostępne smaki to między innymi czarny kokos, masło orzechowe i podwójna czekolada. My mieliśmy okazję spróbować ich w Iluzjonie, ale obecnie znajdziecie je w wielu miejscach w Warszawie (na przykład w Tłustym Kotku). Sprzedawane są w opakowaniach o pojemności 125 mililitrów, więc można śmiało wziąć je na wynos i zajadać się nimi w domu lub w plenerze.

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!