Kukbuk
Kukbuk
Amerykańskie klopsy ze spaghetti w sosie pomidorowym i bazylią (fot. Martyna Cybuch)

14 najsłynniejszych klopsików świata

Szwedzi mają köttbullar, Włosi le polpette, a Libańczycy koftę. Mimo że wszystkie są robione z mielonego mięsa, ich smak znacząco się różni. Poznajcie najsłynniejsze klopsiki świata.

Tekst: Marta Cyzio

Zdjęcia: Martyna Cybuch


Przepisy i wykonanie: Edyta Przekop


Stylizacja: Agata Jankowska

Opublikowano: 25 Czerwca 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 13 minut!

Skąd się wzięły klopsiki – nie wiadomo. Danie na bazie mielonego mięsa z dodatkiem chleba lub bułki tartej, jajka, mleka oraz przypraw można spotkać w wielu kuchniach narodowych na całym świecie. Przygotowanie nie zajmuje wiele czasu, jest proste, a do tego składniki, których potrzebujemy do zrobienia klopsików, są tanie. Co więcej, można je grillować, smażyć albo gotować w gęstym sosie. Nic więc dziwnego, że są tak popularne na całym świecie. Niemniej w zależności od regionu smakują inaczej. Choć podstawowe składniki zazwyczaj się nie zmieniają, tym, co wyróżnia klopsiki, są lokalne przyprawy i dodatki, które nadają im charakterystyczny posmak.

Sprawdźcie nasze zestawienie przepisów na najlepsze klopsy >>

Amerykańskie klopsy ze spaghetti w sosie pomidorowym i bazylią (fot. Martyna Cybuch)

Czym różnią się klopsy od pulpetów?

Różnica pomiędzy nimi jest niewielka, a czasami, jeśli zmienimy sposób przygotowania, przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Warto jednak wiedzieć, że pulpety to określenie włoskiego dania (o czym świadczy sama nazwa) z mielonego mięsa, a czasem z podrobów lub ryby. By drobne kulki zachowały właściwy kształt, dodaje się do nich jajko, przyprawy i bułkę tartą, a następnie się je gotuje. 

Z kolei klops występuje w różnych formach. Jedną z nich jest pieczeń z mięsa mielonego, którą można faszerować i która oprócz składników typowych dla pulpetów zawiera cebulę. Przykładem jest pieczeń rzymska, krojona w plastry, którą podaje się na ciepło lub zimno. Zwykle jednak klopsami nazywa się uformowane w kule kotleciki, które najczęściej układa się w naczyniu i dusi z dodatkiem aromatycznych przypraw, choć czasem też smaży.

Niemniej dość drobne różnice, które występują między pulpetami a klopsami sprawiają, że nierzadko obie nazwy stosowane są wymiennie. Tym bardziej jest to uzasadnione, jeśli wziąć pod uwagę, że najprawdopodobniej oba sposoby przyrządzania dań z mięsa mielonego pochodzą z tego samego przepisu, który jest datowany na III wiek p.n.e. Według podań receptura pochodzi ze starożytnych Chin, z czasów panowania dynastii Qin.

Klopsy z mięsa mielonego w brązowej miseczce (fot. Martyna Cybuch)
Libańskie klopsy na picie z raitą na jogurcie greckim (fot. Martyna Cybuch)

Jednak podobne przepisy możemy odnaleźć w książce kucharskiej Apicjusza, która powstała w czasie trwania Imperium Romanum, oraz we wczesnych arabskich dziełach poświęconych gotowaniu. Jeszcze inna teoria wskazuje, że przodkiem wszystkich klopsów i pulpetów było danie, do którego najbardziej zbliżone są dzisiejsze kofty.

Te drobne kulki mięsne, przyrządzane dzisiaj głównie w Libanie, Turcji, a także Indiach, wywodzą się najprawdopodobniej z terenów byłego imperium perskiego, skąd trafiły na Bliski Wschód, a później do Afryki Północnej, Rzymu i Grecji. 

Tylko w zeszłym roku w restauracjach firmy na całym świecie klienci zjedli około 150 milionów sztuk köttbullar

Skąd popularność klopsików z Ikei?

Do chyba najbardziej znanych klopsów należą szwedzkie köttbullar, które mieli okazję zjeść wszyscy, którzy choć raz wybrali się do sklepu Ikei. Słynny przysmak, którym zajadają się Szwedzi na co dzień, a zwłaszcza w Wigilię, dzięki meblarskiemu gigantowi ma już prawdziwe rzesze fanów. Tylko w zeszłym roku w restauracjach firmy na całym świecie klienci zjedli około 150 milionów sztuk köttbullar.

Klopsiki są tak lubiane, że z myślą o tych, którzy nie chcieli czekać na ponowne otwarcie sklepów po zakończeniu pandemii, marka zdecydowała się pod koniec kwietnia tego roku opublikować na swojej stronie przepis. Receptura przypominająca instrukcję składania mebli pozwala szybko przygotować przysmak w zaciszu własnej kuchni.

Klopsy z mięsa mielonego ze śmietanowym sosem (fot. Martyna Cybuch)

Wśród składników znajdziemy mielone mięso wieprzowe i wołowe, cebulę, czosnek, bułkę tartą, mleko, jajko i przyprawy. W tej wersji Ikea poleca je podawać z gęstym sosem śmietanowym, na który przepis został zresztą dołączony do klopsików. W samej Szwecji jednak częściej spotkamy köttbullar podawane z konfiturą z borówki i purée ziemniaczanym lub z surówką z czerwonej kapusty i piklami.

Sprawdź przepis na szwedzckie klopsiki >>

Szwedzkie klopsiki kottbullar z konfiturą i puree ziemniaczanym jak z Ikei (fot. Martyna Cybuch)

Podobnych klopsów będziemy mogli spróbować także w Norwegii i Danii. Norwegowie zajadają się kjøttboller, czyli dosłownie mięsnymi ciastkami, które w przeciwieństwie do köttbullar są większe i mają środku również gałkę muszkatołową, a niekiedy i imbir. Co więcej, najczęściej podaje je się w towarzystwie tzw. brun saus, czyli brązowego sosu gotowanego na bazie zasmażki z mąki i masła z dodatkiem bulionu.

Do klopsików podaje się jeszcze rozbite ziemniaki, czasem dżem borówkowy i karmelizowaną cebulę. Z kolei Dania słynnie z frikadeller (choć niektórzy twierdzą, że w rzeczywistości wywodzą się one z Niemiec), przygotowywanych z mięsa wieprzowego lub wołowego (czasem wołowo-wieprzowego) z dodatkiem cebuli, jajka, bułki tartej oraz pieprzu i soli, następnie smażone na patelni i podawane z ziemniakami lub sałatką ziemniaczaną, czasem też buraczkami oraz kwaszonym ogórkiem.

Z czego składają się słynne klopsiki z Ikei?

  • mięso mielone wołowe 500 g
  • mięso mielone wieprzowe 250 g
  • cebula 1 sztuka
  • czosnek 1 ząbek
  • bułka tarta 100 g
  • jajko 1 sztuka
  • mleko 5 łyżek
  • pieprz i sól do smaku

Klopsiki z podrobów


Ponieważ pochodzenie frikadeller nie jest do końca jasne, nic dziwnego, że można je zjeść także w Niemczech. Jednak w jednym z tamtejszych landów, w Bawarii, podaje się jeszcze inne słynne klopsiki. Leberknödel przygotowuje się z wołowej wątroby, rzadziej z podrobów wieprzowych, z dodatkiem gałki muszkatołowej oraz – tradycyjnie – jajka, bułki tartej lub chleba i cebuli. Następnie klopsiki gotuje się w bulionie lub smaży. Choć leberknödel najpopularniejsze są w Bawarii, podaje je się i w innych regionach kraju, a także Austrii. W zależności od miejsca serwowane są w zupie lub z purée ziemniaczanym i kiszoną kapustą.

Albondigas, czyli hiszpańskie klopsy z kromką pieczywa w sosie pomidorowym (fot. Martyna Cybuch)

Klopsikami wyrabianymi z podrobów mogą się pochwalić również Brytyjczycy. Faggot to mielone kotleciki, które przyrządza się z serca i wątroby świni z dodatkiem bułki tartej oraz cebuli, a następnie owija się w bekon. Najczęściej dusi się je w garnku, w gęstym sosie, i podaje w towarzystwie groszku i ziemniaków. To danie, znane na Wyspach od XIX wieku, wywodzi się z terenów południowej i środkowej Walii.

Ze względu na niski koszt jego przygotowania najczęściej jedli je tamtejsi rolnicy, którzy w czasie rewolucji przemysłowej zabrali ze sobą przepis do miast. W ten sposób faggot zyskało na popularności także w innych regionach królestwa. Co ciekawe, bardzo podobne danie jest serwowane w Portugalii, gdzie nosi nazwę almôndega.

Jednak faggot to niejedyne brytyjskie klopsiki. W Szkocji podaje się… jajka po szkocku

Jednak faggot to niejedyne brytyjskie klopsiki. W Szkocji podaje się… jajka po szkocku.

W przeciwieństwie do innych klopsików do tych Szkoci dodają ugotowane na twardo jajko oraz musztardę. Najczęściej do dania wykorzystuje się mięso wieprzowe, choć zdarza się również, że kiełbasę lub kaszankę. 

Wytrawne klopsy z sosem pomidorowym (fot. Martyna Cybuch)

Amerykańskie meatballs czy włoskie le polpette?

Choć sposób przygotowania sprawia, że włoski przysmak jest pulpetem, a nie klopsem, ze względu na jego bliskie pokrewieństwo z wcześniej wspomnianymi daniami oraz naprawdę rewelacyjny smak nie mogliśmy go pominąć. Tym bardziej że dał początek jednym z najsłynniejszych klopsów na świecie, czyli amerykańskim meatballs. Do środka le polpette wkłada się praktycznie te same składniki co do klopsów, jednak inny jest sposób przygotowania.

Na talerzu oprócz mięsnych kulek nie może zabraknąć sałaty, a po zakończonym posiłku naczynie koniecznie należy wyczyścić pajdą świeżego chleba

Włoskie pulpety są gotowane, a nie pieczone czy smażone. Co więcej, by nadać im odpowiedni aromat, dorzuca się do nich zioła, często koper włoski, natkę pietruszki, a także grana padano.

Ugotowane, lądują na stole z sosem pomidorowym jako główne danie, którym Włosi lubią się raczyć podczas niedzielnego obiadu z rodziną. Na talerzu oprócz mięsnych kulek nie może zabraknąć sałaty, a po zakończonym posiłku naczynie koniecznie należy wyczyścić pajdą świeżego chleba.  

Sprawdź przepis na włoskie pulpety >>

Z Włoch moda na pulpety powędrowała do Stanów Zjednoczonych. Przyjeżdżający głównie do Nowego Jorku włoscy imigranci przywozili ze sobą nie tylko marzenia o lepszej przyszłości, ale także rodzinne przepisy i wiedzę, jak te specjały przyrządzić. I tak le polpette na początku lat 20. ubiegłego wieku zamieniły się w lubiane przez Amerykanów meatballs, które różnią się od swoich włoskich „przodków” przede wszystkim sposobem podania. W USA najczęściej podaje się je z makaronem (tak, tu właściwe będzie skojarzenie ze słynną sceną z „Zakochanego kundla”), a nie jako samodzielne danie. Ponadto kulki różnią się rozmiarem – te amerykańskie są znacznie mniejsze niż le polpette.

Klopsy z parmezanem i natką pietruszki (fot. Martyna Cybuch)

By albondigas nabrały wyrazistego smaku, czasem do sosu dodaje się czerwone wino i chili

Podobne do włoskich pulpetów są także hiszpańskie albondigas. Podobnie jak le polpette, bardziej przypominają pulpety niż klopsy, ponieważ są gotowane. Do ich przygotowania wykorzystuje się mielone mięso wołowe, wieprzowe lub cielęce, które następnie formuje się w kulki wielkością przypominające orzech włoski. Hiszpanie podają je z sosem pomidorowym, frytkami lub ze świeżym pieczywem jako tapas.

By albondigas nabrały wyrazistego smaku, czasem do sosu dodaje się czerwone wino i chili. Z kolei w Andaluzji zamiast z sosem pomidorowym drobne mięsne kulki jada się z sosem chlebowym oraz z dodatkiem migdałów i szafranu. A jeśli zamówimy albondigas w Meksyku, to dostaniemy gorącą pikantną zupę z pulpecikami, zieloną fasolą, marchewką i innymi warzywami.

Sprawdź przepis na hiszpańskie albondigas >>

Libańskie klopsy z grilla na patykach z raitą (fot. Martyna Cybuch)

Różne rodzaje bałkańskich klopsików z grilla

Kto ma ochotę na naprawdę solidną porcję mięsa i nieco większe klopsy, powinien wybrać się na Bałkany. W Rumunii znajdziemy je pod nazwą mititei. Do ich przygotowania wykorzystuje się mieszaninę wołowiny, jagnięciny i wieprzowiny. Co więcej, są one szczególnie aromatyczne dzięki dodatkowi czosnku, tymianku, kolendry, anyżu, cząbru i niekiedy papryki. W przeciwieństwie do innych klopsów mititei nie są smażone ani pieczone, ale grillowane.

Rocznie w Rumunii zjada się ich około 400 milionów, z czego większość 1 maja, kiedy to Rumuni spotykają się z rodziną i przyjaciółmi, by wspólnie grillować i uczcić Święto Pracy

Według legendy po raz pierwszy zostały przyrządzone w Bukareszcie, w jednej z popularnych restauracji, jeszcze w XIX wieku. Tamtejszy kucharz, który słynął ze świeżych faszerowanych kiełbasek, pewnego dnia postanowił wykorzystać sam farsz i upiec go na grillu. Tak miały powstać słynne klopsy, które zamiast w kulki są formowane w cylindryczne kształty. Po przygotowaniu najczęściej podaje je się z frytkami, musztardą i piklowanymi warzywami oraz kuflem zimnego piwa.

Rocznie w Rumunii zjada się ich około 400 milionów, z czego większość 1 maja, kiedy to Rumuni spotykają się z rodziną i przyjaciółmi, by wspólnie grillować i uczcić Święto Pracy. Co ciekawe, praktycznie identyczne klopsy zjemy w Serbii i Chorwacji, choć tam kryją się one pod inną nazwą – ćevapčići. Grillowane mięsne szaszłyki przyrządzają również Bułgarzy. Ich kebabcze od mititei czy ćevapčići różnią się jedynie wielkością – są znacznie większe.

Słynne, japońskie klopsy w marynacie tsukune z ryżem (fot. Martyna Cybuch)

Na grillu klopsy pieką również Japończycy. Tsukune przyrządzane są głównie z kurczaka, a swój smak zawdzięczają słodkiemu sosowi sojowemu, który bardzo często mylony jest z teryiaki. W odróżnieniu jednak od niego sos do tsukune jest wyrazistszy i mniej gęsty.

Powstaje na bazie octu winegret, imbiru, mirinu, czyli przyprawy z dodatkiem alkoholu ryżowego, oraz sosu sojowego. Po zamarynowaniu tsukune nabijane są na szaszłyki i grillowane na specjalnym rożnie zwanym kushi, opalanym węglem drzewnym.

Sprawdź przepis na japońskie Tskukune >>

Mięsne kofty z grilla nabite na szaszłyki (fot. Martyna Cybuch)

Kofta, czyli pierwsze klopsy w historii

Ze wschodnich przysmaków od tsukune bardziej znane są kofty. Niektórzy uznają je za najbliższe historycznemu daniu, które było pierwowzorem wszystkich klopsów. Te drobne mięsne kulki najpopularniejsze są w Libanie, Turcji i Indiach. W dwóch pierwszych krajach przyrządza się je z mielonego mięsa. W Libanie jest to baranina lub jagnięcina.

W Turcji i na Bałkanach, gdzie kofty często są popularnym street foodem, do ich przygotowania wykorzystuje się jeszcze wołowinę i wieprzowinę. Z kolei w Bombaju kofty najczęściej są warzywne, a do środka daje się ziemniaki, cebulę i biały ser.

Tradycyjnie kofty serwowane są w towarzystwie grillowanych warzyw z gęstym jogurtem, a niekiedy także ze skórką cytrynową i z miętą

Następnie podaje je się z pikantnym sosem. Niezależnie od regionu kofty są niezwykle aromatyczne dzięki wykorzystaniu podczas gotowania ziół: sumaku, kolendry, tymianku, oregano, natki pietruszki czy kuminu.

W niektórych przepisach występuje jeszcze garam masala. Tradycyjnie kofty serwowane są w towarzystwie grillowanych warzyw z gęstym jogurtem, a niekiedy także ze skórką cytrynową i z miętą.

Sprawdź przepis na kofty >> 

Trzy smażone klopsy ułożone na talerzu (fot. Martyna Cybuch)
Mielone kotlety z mizerią i młodymi ziemniakami (fot. Martyna Cybuch)

A jakie klopsy jadamy w Polsce?

Do najpopularniejszych należą mielone, w południowej Małopolsce zwane sznyclem. Najczęściej do ich przygotowania wykorzystuje się zmieloną surową karkówkę wieprzową, choć niektórzy wolą mieszaninę mięsa wołowo-wieprzowego. Do mięsnej masy dodaje się bułkę tartą, cebulę i jajka, a po uformowaniu kotletów w pożądane kształty smaży się je na oleju lub smalcu. Tradycyjnie mielone podaje się z ziemniakami i surówką, a w Małopolsce także w środku przekrojonej bułki z dodatkiem kiszonego ogórka i innych pikli.

Jeśli po przeczytaniu tylu opisów mięsnych przysmaków, podobnie jak nam, nie przestaje wam cieknąć ślinka, czas zakasać rękawy. Klopsy przygotujecie szybko i sprawnie, a na dodatek możecie przebierać w możliwościach. By poczuć się jak na wakacjach w Chorwacji, wybierzcie nasz przepis na ćevapčići. A jeśli marzy wam się urlop w słonecznej Italii, od razu sięgajcie po le polpette. Buon appetito!

Sprawdź przepis na polskie klopsiki >>

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka