Kukbuk
Kukbuk
Co warto odwiedzić w Macedonii - Kanion Matka (fot. Kaja Werbanowska)

Bałkany poza sezonem – Serbia i Macedonia

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Jesień to najlepszy czas, by wyruszyć w podróż na Bałkany. Ruch turystyczny wtedy maleje, a temperatury nadal oscylują w granicach 25-30 stopni. Co więcej, jedzenie jak było, tak dalej jest przepyszne. Zatem w drogę!

Tekst: Kaja Werbanowska

Zdjęcia: Kaja Werbanowska

Opublikowano: 11 Października 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 12 minut!

Przed wyjazdem na Półwysep Bałkański warto poczytać o niezwykle burzliwej historii tego regionu, która silnie wpłynęła na tutejszą kulturę i kuchnię. Szczególnie o koncepcji politycznej państw południowosłowiańskich, której uosobieniem była dawna Jugosławia, istniejąca do 1992 roku. Geopolityczne zawieruchy sprawiły między innymi, że słynne bałkańskie ćevapčići z kajmakiem, pljeskavicę czy kawę po turecku bez problemu dostaniemy w Belgradzie, Sarajewie, Skopje, Tiranie, Podgoricy, Prisztinie oraz w chorwackich miejscowościach nadmorskich.

Choć wszystkie te miasta chciałoby się zobaczyć, na zwiedzenie całych Bałkanów potrzeba minimum miesięcznego urlopu. Jeśli możecie sobie pozwolić jedynie na dwa tygodnie wolnego, od razu załóżcie, że nie zobaczycie wszystkiego. Takie nastawienie zmniejszy frustrację wynikającą z tego, że wiele pięknych i fascynujących miejsc niestety trzeba ominąć, a wybrać jedynie najciekawsze obiekty z długiej listy atrakcji. Nasz subiektywny przewodnik powstał z myślą o dwutygodniowej, intensywnej podróży, podczas której najlepiej sprawdzi się kamper, van albo samochód z namiotem w bagażniku.

Gdzie zjeść w Belgradzie (fot. Kaja Werbanowska)

Restauracja Plato

Sztuka uliczna w Belgradzie - Przewodnik (fot. Kaja Werbanowska)

Druga pozwala na zwiedzenie zachodniej części Bałkan: od Albanii, przez Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę, aż do Chorwacji.

Jeśli jedziecie z Polski, możecie wybierać między dwiema trasami. Pierwsza prowadzi przez wschodnią część Bałkan i rozpoczyna się na Węgrzech, skąd następnie droga wiedzie przez Serbię, Macedonię Północną i kończy się w Albanii. Druga pozwala na zwiedzenie zachodniej części Bałkan: od Albanii, przez Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę, aż do Chorwacji. My zdecydowaliśmy się na pierwszy wariant. Zanim dotarliśmy do serbskiej granicy, zatrzymaliśmy się na noc w Budapeszcie. Przed wyruszeniem w dalszą drogę posililiśmy się przepysznym langoszem w dzielnicy żydowskiej, pokrzepiliśmy drinkami w Szimpli, a z samego rana zażyliśmy orzeźwiającej kąpieli w jednej ze słynnych łaźni. Dopiero tak zrelaksowani ruszyliśmy w dalszą podróż.

Spacer po Belgradzie - Bulwary nad Dunajem (fot. Kaja Werbanowska)

Bulwar nad Dunajem

Serbia: Belgrad

To miasto dosłownie tętni życiem – Belgrad spokojnie może konkurować z zachodnioeuropejskimi stolicami zarówno pod względem zabytków, jak i gastronomii. Spacerując po mieście, zachwycaliśmy się zarówno osiemnastowieczną architekturą w centrum, jak i tą brutalistyczną, powstałą za rządów Josipa Broza-Tito. Dzień rozpoczęliśmy wizytą na największym miejskim bazarze, Kalenić, na który dobrze jest wybrać się z samego rana, gdy stragany są jeszcze pełne najlepszych serów (kajmak), lokum (tureckich słodyczy na bazie pistacji i cukru) i słynnego na całych Bałkanach ajwaru, pasty na bazie papryki. Na dalsze zwiedzanie wybraliśmy się do ruin zamku, wspięliśmy się na belgradzki Montmartre, a dzień zakończyliśmy spacerem wzdłuż Dunaju i wpadającej do niego Sawy. Podczas pobytu naszą uwagę nieustannie zwracały zniszczone budynki. W 1999 roku stolica Serbii została zbombardowana przez wojska NATO w celu powstrzymania konfliktu zbrojnego w Kosowie, czego świadectwem jest między innymi budynek Ministerstwa Obrony, który do dziś nie został odbudowany.

Architektura postkomunistyczna w Belgradzie (fot. Kaja Werbanowska)

Zmęczeni całodziennym zwiedzaniem, postanowiliśmy pokrzepić nasze ciała. Na szczęście nie brakuje tu miejsc, w których można wypić filiżankę porządnego espresso czy kawę po turecku. Na większy głód jednak dobrze jest się wybrać do tradycyjnych serbskich kafan (restauracji), w których zjecie ćevapčići z kajmakiem, czyli wołowe kiełbaski z grilla z bałkańskim serem podawane w picie, oraz sałatkę szopską, składającą się z papryki, ogórka, pomidorów, cebuli, suto posypaną startym serem szopskim lub fetą. Miłośnicy mięsnych dań z pewnością nie pogardzą pljeskavicą – wieprzowiną lub wołowiną z grilla. Z kolei wieczorem w jednym z naddunajskich barów zasmakujecie słynnej 40-procentowej rakii.

Co warto zobaczyć?

  • Museum of Contemporary Art, Belgrade – aktualnie trwa wystawa “The Cleaner” Mariny Abramović 
  • Nowy Belgrad – nowa dzielnica Belgradu usytuowana pomiędzy Sawą a Dunajem
  • Ulica Skadarlija – belgradzki Montmartre
  • Zemun – od 1934 roku dzielnica Belgradu, wcześniej celtycka osada, założona w III wieku p.n.e.
  • Architektura brutalistyczna – budynek Genex Tower, czyli Zachodnia Brama Belgradu, kompleks wysokościowców mieszkalnych zwanych Wschodnią Bramą Belgradu oraz Muzeum Lotnictwa
Hostel w Belgradzie - Good People Design Hostel (fot. Kaja Werbanowska)

Gdzie zjeść?

Gdzie się zatrzymać?

Kto planuje zostać na noc w Belgradzie, niech sprawdzi Airbnb oraz hostele, w których można znaleźć także prywatne pokoje, jak Good People Design Hostel. W razie parkowania w centrum trzeba zachować czujność, ponieważ miasto jest podzielone na strefy, a za parkowanie płaci się SMS-em. Polecamy znaleźć parking publiczny i tam zostawić samochód.

Macedonia Północna

Wcześniej Macedonia, od tego roku Republika Macedonii Północnej. Nazwę zmieniono pod silnym naciskiem Grecji, która od rozpadu Jugosławii oponowała przeciwko takiej nazwie byłego państwa socjalistycznego, uznając się za jedynego spadkobiercę tradycji starożytnej Macedonii. Niezależnie od kwestii politycznych Macedonia Północna to kraj papryki, arbuzów i pięknej przyrody. Właśnie na florze i faunie polecamy skupić się szczególnie podczas zwiedzania – poza Skopje większe miasta lepiej po prostu pominąć. Warto również wiedzieć, że 40% mieszkańców wyznaje islam, dlatego gdziekolwiek się zatrzymacie, przed wschodem słońca obudzi was głos imama odmawiającego salat.

Przewodnik po Maceedonii - Skopje (fot. Anna Bialobrzeska)

fot. Anna Bialobrzeska

Skopje

Okazuje się, że historia stolicy Macedonii Północnej jest silnie związana z Polską. Gdy w 1963 roku 80% zabudowy miasta zostało zniszczone podczas trzęsienia ziemi, to głównie Polacy pomagali przy jego odbudowie. Obecnie mamy tu z jednej strony nieco kiczowate neoklasycystyczne budynki, czego najlepszym przykładem jest łuk triumfalny Porta Macedonia. Z drugiej – brutalizm, który wprowadził do miasta Adolf Ciborowski, nadzorujący odbudowę Skopje. Polski akcent jest również widoczny w miejscowym muzeum, gdzie znajduje się ponad 200 prac 135 polskich artystów, którzy przekazali swoje dzieła w darze dla nowo powstającego obiektu po trzęsieniu ziemi. Ponadto spacerując po mieście, napotkacie na kilkadziesiąt – wątpliwej jakości – pomników i zdziwicie się widokiem jeżdżących po ulicach starych czerwonych londyńskich autobusów.

W Skopje i w okolicach zjecie pysznego czerwonego pstrągasałatką szopską lub macedońską, w której skład wchodzi pomidor, pieczona papryka, cebula i pietruszka. Równie smaczne są zapiekanki podawane w glinianych naczyniach, zwane tavy, z różnymi rodzajami sera, sosem paprykowym, mięsem i bakłażanem. Z ciekawszych potraw warto także wymienić saramę, czyli gołąbki z liśćmi szczawiu. Na deser, jak prawdziwy Macedończyk, w otomańskiej dzielnicy Stara Czarszija posilicie się baklawą, lokum albo macedońską chałwą, a popijecie je kawą po turecku.

Główny Urząd Poczty i Telekomunikacji, proj. Janko Konstantinov ( fot. Aleksandra Kostadinovska)

Główny Urząd Poczty i Telekomunikacji (fot. Aleksandra Kostadinovska)

Co warto zobaczyć?

  • Kamienny Most na rzece Wardar – symbol miasta zbudowany za czasów otomańskich, łączący największy plac stolicy Macedonii Północnej z nową częścią miasta i dzielnicą Czarszija.
  • Muzeum Sztuki Nowoczesnej – gdzie znajduje się jedna z największych kolekcji sztuki polskiej poza granicami naszego kraju. Są tu prace najwybitniejszych polskich grafików, malarzy i rzeźbiarzy. Projekt budynku w 1966 roku stworzyli polscy architekci: Wacław Kłyszewski, Jerzy Mokrzyński i Eugeniusz Wierzbicki, znani jako „Tygrysy”.
  • Pomniki – od 2010 roku powstało ich kilkadziesiąt w całym mieście, choć wiele z nich jest wątpliwej urody.
  • Meczety i cerkwie – islam (meczet Murata Paschy) i prawosławie przeplatają się tu na każdym kroku.
  • Architektura brutalistyczna – do ciekawszych budynków zbudowanych w tym stylu należy Poczta Główna oraz Uniwersytet Świętych Cyryla i Metodego.
  • Czarszija – najbardziej klimatyczna dzielnica Skopje, będąca najlepszym świadectwem obecności imperium osmańskiego na tych terenach.
  • Bit Pazar – bazar w sercu dzielnicy Czarszija, działa od XIV wieku. Dostaniecie na nim dosłownie wszystko. Warto zaopatrzyć się przede wszystkim w produkty spożywcze.

TIP:

W Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie trwa wystawa „Skopje. Miasto, architektura i sztuka solidarności”, opowiadająca o trzęsieniu ziemi w 1963 roku, jego skutkach oraz odbudowie.

Budynek Macedońskiej Opery i Baletu w Skopje (fot. Ivan Blazhev)

Budynek Macedońskiej Opery i Baletu (fot. Ivan Blazhev)

Gdzie zjeść?

Gdzie się zatrzymać?

Trudno znaleźć tu pole namiotowe, dlatego przydadzą się aplikacje typu booking.com i Airbnb.

Kanion Matki - Macedonia (fot. Kaja Werbanowska)

Kanion Matka

Usytuowany zaledwie kilkanaście kilometrów od Skopje kanion jest jedną z najpiękniejszych przyrodniczych atrakcji Macedonii Północnej. Za znajdującą się tutaj tamą i elektrownią, dostarczającą prąd do miasta i okolicznych wsi, rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na kanion Matka. Stąd też można wybrać się łodzią do najsłynniejszej macedońskiej jaskini Wreło.

Kładka nad jeziorem Ochrydzkim - Macedonia (fot. Kaja Werbanowska)

Kładka nad jeziorem Ochrydzkim

Ochryda i Jezioro Ochrydzkie

Ze Skopje w kilka godzin dostaniecie się do Ochrydy, miasta nad Jeziorem Ochrydzkim, które leży na granicy Macedonii Północnej z Albanią. To właśnie tutaj Macedończycy najczęściej spędzają urlop. W pobliżu znajduje się najwyższy szczyt w kraju, Kota, będący częścią pasma górskiego, leżącego na terenie parku narodowego Galiczica. Jeśli zdecydujemy się na wspinaczkę, z pewnością nie będziemy żałować. Z góry rozpościera się przepiękny widok na Jezioro Ochrydzkie oraz sąsiadujące z nim Jezioro Prespańskie, częściowo należące do Grecji. Jezioro Ochrydzkie zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO i jest jednym z najstarszych jezior w Europie – liczy około 4 milionów lat. W jego wodach zamieszkuje endemiczny gatunek ryby – płaszica, z której łusek miejscowi wytwarzają perły zdobiące liczne pamiątki oraz biżuterię. Ponadto okolica słynęła niegdyś z cerkwi, których liczba sięgała 365 – jedna na każdy dzień roku. Dziś zostało ich zaledwie 50, a w miejsce jednej ze starych świątyń zbudowano meczet.  

Cerkiew św. Zofii - Macedonia (fot. Kaja Werbanowska)

Cerkiew św. Zofii

Podczas podróży przez Macedonię Północną oraz inne państwa byłej Jugosławii warto rozglądać się za spomenikami. Większość z nich stawiana była za czasów Tito w celu upamiętnienia wydarzeń z czasów drugiej wojny światowej. Najbardziej abstrakcyjne w formie spomeniki powstawały między 1950 a 1990 rokiem, dziś są niezwykłymi przykładami brutalizmu i modernizmu. Na stronie www.spomenikdatabase.org znajdziecie mapę oraz listę najciekawszych obiektów. Także Google Maps wskazuje niektóre z nich. Należy jednak pamiętać, że wiele z tych obiektów znajduje się poza szlakiem turystycznym i aby do nich dotrzeć, często trzeba specjalnie przejechać kilkadziesiąt kilometrów. Zapewniamy, że warto!

Co warto zobaczyć?

  • Cerkiew św. Jana Teologa w Kaneo.
  • Cerkiew św. Zofii.
  • Cerkiew św. Pantalejmona.
  • Drewniana kładka zawieszona nad wodą, którą można dotrzeć na plaże lub do starszej, bardziej urokliwej części miasta Ochryda

 

Gdzie zjeść?

  • Kaneo – tradycyjna kuchnia, ryby i owoce morza.
  • Kaj Kanevche – tradycyjna kuchnia, ryby i owoce morza.

Gdzie się zatrzymać?

Na nocleg polecamy udać się na drugą stronę jeziora lub jego albańską część. Bez problemu znajdziecie tu niedrogi hotel z basenem i pięknym widokiem.  

Stąd już w niecałe trzy godziny dostaniecie się na wybrzeże Albanii. O tym jednak opowiemy w drugiej części relacji z wyprawy na Bałkany.

Danie macedońskie (fot. Kaja Werbanowska)
Miasto i jezioro Ochrydzkie w Macedonii (fot. Kaja Werbanowska)

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka