Fiona Beckett na łamach Decantera proponuje do wieprzowiny 7 win. Z białych: rieslinga, viognier i chenin blanc, a z czerwonych: sangiovese, mencię, grenache i gamay.
Jeśli lubicie kierować się sugestiami znanych krytyków kulinarnych, wybierzcie po prostu któreś z win zaproponowanych przez tę cenioną brytyjską dziennikarkę. Uważam jednak, że warto samemu pobawić się dobieraniem wina do świątecznej pieczeni. Ostateczny sukces zależy od kilku czynników. Po pierwsze, z jakiego kawałka wieprzowiny robimy pieczeń. Po drugie – czym ją przyprawiamy. Po trzecie wreszcie – z czym podajemy.
Szukając odpowiedniego wina do wieprzowej pieczeni należałoby skupić się na dopasowaniu lub przeciwnie – skontrastowaniu – smaków, intensywności oraz tekstury wina i jedzenia.
Według mnie do pieczonej wieprzowiny najlepiej pasują wina białe oraz różowe. W kilku przypadkach wybrałabym jednak wino czerwone, a czasami też pomarańczowe.
Generalnie – kawałki bardziej tłuste, o bogatszym smaku warto łączyć z winami o mocniejszej budowie, wyrazistymi, o wyższej zawartości alkoholu. Tu sprawdzi się wiele win czerwonych. Z kawałkami chudszymi – polędwiczki, schab – lepiej poradzą sobie delikatne wina białe, lekkie, świeże, orzeźwiające.





