Kukbuk
Kukbuk
przewodnik po galeriach sztuk

Londyn dla fanów sztuki współczesnej i jedzenia

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Londyn jest jednym z tych miast, w których można spędzić kilka tygodni i wciąż odkrywać nowe muzea i galerie. Turyści najczęściej ograniczają się do odwiedzenia Tate Modern, Victoria & Albert czy National Portret Gallery. I choć niewątpliwie instytucje te posiadają świetne kolekcje, w Londynie warto odwiedzić również mniejsze i mniej znane galerie.

Tekst: Marcin Liwarski

Zdjęcie główne: Toa Heftiba / unsplash.com

Opublikowano: 29 Kwietnia 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 11 minut!

Dodatkowym argumentem niech będzie cena – bilet do Tate Modern to wydatek rzędu nawet 80 złotych (wejście na wystawy czasowe, stała ekspozycja dostępna jest bezpłatnie). Mniejsze galerie w większości kuszą darmowym wstępem i często mieszczą się w ciekawych architektonicznie przestrzeniach. 

 

Poniżej subiektywna lista galerii wartych odwiedzenia oraz wskazówki, co bez nadkładania drogi zjeść w przerwach od kultury wysokiej.

Galeria  sztuki współczesnej White Cube w Londynie

Instalacja: Antony Gormley, fot. Loz Pycock / flickr.com

White Cube Bermondsey – otworzyła podwoje w 2011 roku w przestrzeni byłego magazynu. To jedna z największych prywatnych galerii w Europie i zdecydowanie jedna z moich ulubionych. Jej wnętrze – duża przestrzeń z polerowanym betonem na podłodze i wszechobecną bielą – stanowi świetne tło dla sztuki nowoczesnej. To tutaj wystawiali swoje dzieła Gilbert & George, Tracey Emin czy Mirosław Bałka. Otwarcie galerii kompletnie zmieniło okolicę – teraz Bermondsey Street jest atrakcyjnym punktem miasta, wartym osobnej wycieczki, z restauracjami i kawiarniami tętniącymi życiem.

* Aktualnie można oglądać wystawę Sarah Morris (17 kwietnia – 30 czerwca).

Uliczny targ  Maltby Street Market w Londynie.

Maltby Street Market

Vis-à-vis White Cube znajduje się godna polecenia kawiarnia Fuckoffee, której szyld jest bardzo popularny wśród instagramerów (wskazówka w nazwie), oraz restauracja José serwująca hiszpańskie tapas.

W soboty warto połączyć wizytę w White Cube z odwiedzinami w znajdującym się w okolicy Maltby Street Market. To zlokalizowany pod linią kolejową uliczny targ, na którym małe restauracyjki zajmują przestrzeń dawnych zakładów rzemieślniczych. Szczególnie polecam Little Bird Gin, w którym wśród młotków i narzędzi stolarskich można się napić wyśmienitych drinków, głównie na bazie dżinu. Swoją piekarnię ma tam St. John – w niej obowiązkowo należy zakupić custard doughnuts. Wart odwiedzenia jest również Monty’s Deli, gdzie nie obejdzie się bez spróbowania Reuben pastrami sandwich.

instalacja Jeffa Koonsa w galerii Newport Street w Londynie.

Rzeźba: Jeff Koons, fot. Marcin Liwarski 

Newport Street Gallery – otwarta w 2016 roku galeria Damiena Hirsta, w której artysta pokazuje głównie zbiory ze swojej prywatnej kolekcji. Miejsce zasłynęło dużą wystawą nowych prac Jeffa Koonsa, a ostatnio prezentowano tam świetnego Martina Edera. Ciekawa jest również architektura galerii – elewacja na zewnątrz oraz klatka schodowa wewnątrz. 

* Do końca czerwca wystawiane są tutaj prace dwóch artystów: Johna Bellany’ego i Alana Daviego.

W galerii mieści się kawiarnia Pharmacy 2. Dekoracją lokalu jest sztuka samego Hirsta – gabinety lekarstw czy też obrazy, w których artysta tworzył kalejdoskopy z martwych motyli.

Gagosian Gallery – ta słynna na całym świecie galeria otworzyła w 2015 roku swoją drugą siedzibę na Grosvenor Hill i tym samym zyskała wreszcie przestrzeń do prezentacji sztuki w dużych formatach (mniejsze dzieła pokazuje galeria przy Davies Street). Sam budynek jest niezwykle ciekawy architektonicznie – niepozorny, minimalistyczny sześcian, który świetnie wpisuje się w dominujący w okolicy styl wiktoriański. Gagosian reprezentuje najważniejszych artystów sztuki współczesnej – można tam zobaczyć prace takich gwiazd jak Urs Fischer, Cy Twombly czy Ed Ruscha. 

* Najbliższa wystawa to autoportrety – od Rembrandta do współczesności, z pracami takich artystów jak Francis Bacon, Lucian Freud, Jean-Michel Basquiat, Damien Hirst czy Cindy Sherman. Koniecznie!

 

Fasada galerii sztuki współczesnej Newport Street w Londynie

fot. Marcin Liwarski

Siedziba Londyńska galerii Hauser&Wirth

fot. Tony Hisgett

 

W odległości kilku minut spacerem znajduje się jedno z moich ulubionych miejsc – Phillips Auction House, w którym przed każdą aukcją dzieła sztuki są wystawiane dla publiczności. Większość ludzi nie wie, że można tam wejść po prostu z ulicy i za darmo oglądać zgromadzone na sześciu piętrach dzieła największych artystów. Na ostatnim piętrze jest taras, z którego roztacza się panorama zachodniego Londynu. 

Stąd bardzo blisko do Hauser & Wirth – kolejnej sieci galerii z siedzibami na całym świecie, od Hongkongu, przez Los Angeles, po Gstaad czy St. Moritz. Niedawno sieć otworzyła dużą galerię w Somerset, poza Londynem – zwiedzanie jej to świetny pomysł na jednodniową wycieczkę za miasto. Galeria reprezentuje takich artystów jak Martin Creed, Henry Moore czy Monika Sosnowska.

* Na maj zapowiadana jest wystawa prac László Moholya-Nagya, nauczyciela w Bauhausie, związana ze 100-leciem tej szkoły.

Wystawa w Londyńskiej galerii Sadie Coles.

fot. Lux&Jourik

Powyższe trzy galerie znajdują się w elitarnej części Londynu, więc jedzenie w najbliższym sąsiedztwie to sprawa luksusowa. Jeśli jednak ktoś ma ochotę na trochę splendoru, to polecam Sketch – z najbardziej instagramowymi toaletami kapsułami w kształcie jaj, niczym z filmów science fiction. W sali restauracyjnej warto spojrzeć na ściany pełne rysunków Davida Shrigleya. 

Sadie Coles – to galeria reprezentująca na Wyspach między innymi Wilhelma Sasnala i kolejne warte odwiedzenia miejsce w Londynie, w centrum Soho, przy Kingly Street. Świetny budynek „plomba”, ze znakomitą, otwartą przestrzenią.

Danie podawane w restauracji Bun House w Londynie.

Custard bun w Bun House, fot. Marcin Liwarski

A skoro jesteśmy na Soho – to możliwości, jeśli chodzi o lunch lub kolację, jest mnóstwo. Można wymieniać bez końca: 

Darjeeling Express – hinduska restauracja, której właścicielka jest bohaterką najnowszego sezonu „Chef’s Table”.

Nopi – restauracja sławnego Ottolenghiego, która łączy smaki Bliskiego i Dalekiego Wschodu.

The Palomar – lokal, który zaraz po otwarciu przez wielu został okrzyknięty najlepszą nową restauracją w Londynie. Łączy kuchnię współczesnej Jerozolimy z wpływami z południowej Hiszpanii oraz północnej Afryki. Nigdy w życiu nie jadłem tak pysznej polenty.

Polpo – przyjazna włoska knajpka z kuchnią wenecką i ośmiornicą w logo. Małe talerzyki do dzielenia się. Serwują tam najlepsze klopsy w sosie pomidorowym. 

Kiln – tajski grill oraz dania gotowane w glinianych dzbankach. Mnóstwo smaku i dymu.

Bao – oblegana od kilku lat sensacja, która zaledwie kilkoma kanapkami bao w karcie podbiła serca bywalców.

Bun House – najlepsze miejsce na szybką przekąskę w postaci kantońskich bułeczek gotowanych na parze. Tanio i szybko.

Pleasant Lady – lokal za rogiem Bun House, a także należące do niego okno w ścianie, w którym sprzedaje się naleśniki jian bing na wynos. Cieniutkie, wyłącznie na słono, są pełne smaku i bardzo sycące. Idealne na szybki „lunch on the go”.

Bar Italia – włoska kawiarnia, ikona Soho, istnieje od 1949 roku. Perfekcyjne espresso i słodkie cannoli dla dodania energii.

Dania podawane w restauracji Darjeeling Express w Londynie.

Darjeeling Express, fot. Fat Les

Institute of Contemporary Arts, ICA – to nie tylko galeria sztuki, ale też pełnoprawne centrum kultury, w którym organizowane są wykłady, koncerty oraz projekcje filmowe. Ostatnio otworzyła tam swoją restaurację – Rochelle Canteen – Margot Henderson, żona Fergusa Hendersona, założyciela restauracji St. John i twórcy filozofii „nose to tail”. Margot serwuje współczesną kuchnię Wysp Brytyjskich z naciskiem na lokalne, wysokiej jakości produkty. Zdecydowanie warto odwiedzić.

Budynek galerii Barbican Centre.

fot. damo1977

Barbican Centre – znane brutalistyczne, utopijne osiedle, w którym mieści się centrum kultury z galerią sztuki, teatrem, salą koncertową i palmiarnią. Galeria sztuki słynie z bardzo szerokiego spektrum, prezentuje przekrój dzieł – od sztuki współczesnej, przez dizajn, modę, po architekturę. Do palmiarni (nazwanej tam Conservatory) można wejść jedynie w niedzielę, wystawiane są tam wtedy stoliki, przy których można napić się herbaty.

* W maju w głównej galerii będą prezentowane prace Lee Krasnera, natomiast w mniejszej galerii, The Curve, odbędzie się wystawa poświęcona sztucznej inteligencji i jej relacji z ludźmi.

W okolicy polecam wizytę we wspomnianej już restauracji St. John Fergusa Hendersona lub w Foxlow – skupiającej się na brytyjskich produktach.

South London Gallery – południe Londynu też ma sporo do zaoferowania. To tam artyści przenieśli swoje studia, gdy wschodni Londyn stał się zbyt drogi. Mowa głównie o Peckham, chociaż, uściślając, South London Gallery to nadal Camberwell, ale zaledwie kilka minut spacerem od Peckham. Mieści się w bezpośrednim sąsiedztwie budynku Camberwell College of Art – jednej z ważniejszych uczelni sztuk pięknych w Anglii. 

Bussey Building, fot. Marcin Liwarski

Podczas pobytu w tamtych okolicach warto spędzić dzień w Peckham – działa tam kilka świetnych restauracji:

The Begging Bowl – tajska knajpka z domową atmosferą i regionalnymi daniami. Polecam smażonego w całości okonia morskiego.

Bussey Building – to dawna fabryka kijów do krykieta, przerobiona na studia artystów i centrum kultury. Na dachu znajduje się bar z piękną panoramą Londynu. Sam dach jest pomalowany w bardzo ciekawy motyw i często fotografowany przez odwiedzających.

Peckham Bazzar – albańsko-turecko-grecka restauracja serwująca dania przygotowane na otwartym ogniu.

Artusi – warto tu zajrzeć na sezonowe śródziemnomorskie dania kuchni włoskiej.

Wnętrze Maureen Paley Gallery w Londynie

fot. Richard Mullany

Maureen Paley Gallery – właścicielka Maureen, Amerykanka, przeprowadziła się na Wyspy i otworzyła galerię we wschodnim Londynie w czasach, gdy jeszcze nikt nie myślał o tym, by się tam zapuszczać. To dzięki niej ta część miasta stała się mekką artystów. Maureen stoi za sukcesem między innymi Wolfganga Tillmansa. W okolicy warto odwiedzić też Whitechapel Gallery, która powstała w 1901 roku. To tam swoją pierwszą wystawę w UK mieli Mark Rothko czy Jackson Pollock. Galeria prezentowała również prace Goshki Macugi. 

* Ciekawie zapowiada się wystawa „Queer Spaces: London, 1980s – Today”, przyglądająca się temu, jak zmiany w Londynie na przestrzeni dekad wpływały na kulturę queer.

Wnętrze restauracji Bistrotheque w Londynie

fot. Favaro Junior

We wschodnim Londynie zdecydowanie polecam odwiedzić restaurację Bistrotheque, która w kręgach artystycznych ma już rangę miejsca kultowego. To nie tylko piękne loftowe wnętrze i przepyszne jedzenie. W każdy weekend odbywa się tam Piano Brunch – pianista Xavior gra klasyki popu. Restauracja ma również własny chór!

Jeśli zaczynamy dzień w tamtej okolicy, warto zjeść angielskie śniadanie w E. Pellicci – w otoczeniu robotników budowlanych nabierających sił przed pracą. Śniadania są tutaj często nazywane „best fry up in London”. Szczególnie warto, jeśli wieczór wcześniej wypiliśmy zbyt dużo „pints of beer” w Mother Kelly’s Tap Room. Świetnym miejscem jest również Tawn Hall Hotel – jak sama nazwa wskazuje, hotel w dawnym ratuszu. Znajduje się tam restauracja Corner Room z przepięknym wnętrzem i ze świetnym jedzeniem oraz Ante Chamber – bar w imponującym „przedpokoju” prowadzącym do sali obrad. 

Pawilon w Serpentine Gallery z 2015 roku.

Letni pawilon w Serpentine Gallery, fot. Andrew Davidson

 

Inne galerie warte odwiedzenia:

Hayward Gallery – galeria będąca częścią Southbank Centre. Dzięki dużej przestrzeni często prezentuje wielkoformatową sztukę współczesną. W czerwcu otwarta zostanie wystawa „Kiss my genders” – grupowa ekspozycja prac artystów, którzy eksplorują temat płynności płci oraz tożsamości niebinarnych, trans- i interseksualnych.

Serpentine Gallery – galeria w środku Hyde Parku, słynna dzięki budowanym corocznie letnim pawilonom, projektowanym przez najważniejszych światowych architektów. W tym roku będzie to Jun’ya Ishigami.

Victoria Miro – galeria reprezentująca między innymi Yayoi Kusamę. Jej ostatnia wystawa, mimo że darmowa, wymagała zapisu, a wszystkie wejściówki rozeszły się na wiele miesięcy przed otwarciem. Warta uwagi jest wystawa N.S. Harshy na przełomie kwietnia i maja.

Wystawy w londyńskich muzeach w 2019 roku:

  •  

    1. Christian Dior: Designer of Dreams, V&A, do 11 września
    2. Stanley Kubrick: The Exhibition, Design Museum, 26 kwietnia – 11 listopada
    3. Olafur Eliasson: In Real Life, Tate Modern, 11 lipca 2019 – 5 stycznia 2020
    4. Antony Gormley, Royal Academy of Arts, 21 lipca – 3 listopada
    5. Tim Walker, V&A, od 21 września
    6. Lucian Freud: The Self-portraits, Royal Academy of Arts, 27 października 2019 – 26 stycznia 2020

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!