Kukbuk
Kukbuk

Co zjeść na Nocnym Markecie? Oto nasze typy!

Nocny Market oficjalnie rozpoczął kolejny sezon. My też tam byliśmy i swoje zjedliśmy. Po redakcyjnych obradach wybraliśmy stoiska, w których zjecie najlepszy street food tego lata!

Tekst: Dominika Zagrodzka

Zdjęcia: materiały prasowe Nocnego Marketu

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 4 minuty!

Co roku Nocny Market zaskakuje – smakami, konceptami, gośćmi. Nie inaczej jest tym razem. Wystawcy serwują najwyższej jakości street food, taki jaki chcielibyśmy jeść wszędzie. Na nieczynnym dworcu kolejowym, pod gołym niebem, zjecie same smakołyki. Od pizzy, przez tacos, po frytki z dodatkami – wszystko przetestowaliśmy i z czystym sumieniem możemy wam polecić.

A na koniec niespodzianka. Nocny Market to nie tylko wystawcy, których możecie spotkać tu co tydzień, ale także ci, którzy jadą przez pół Polski tylko po to, by gotować dla was w weekend. Ruszajcie więc z kanapy – zapraszamy na święto ulicznego jedzenia!

Włoski Strajk

Ach, nie ma weekendu bez pizzy! Nie oszukujemy ani siebie, ani was, pizza po prostu musi być. A jeśli jest taka jak ta, neapolitańska, z delikatnym puszystym ciastem i chrupiącymi brzegami, to do szczęścia nie potrzeba wiele. Włoski Strajk jest dobrze znany warszawiakom ze stacjonarnych lokali, a pizza na Nocnym Markecie jest równie smaczna. Zjecie tu włoskie klasyki, w tym naszą faworytkę – pizzę z mortadelą i pistacjowym pesto. Rozpływa się w ustach. Spróbujcie też placka ze skórką pomarańczy i stracciatellą, to ciekawa kompozycja!

Owca Food

O kanapkach spod znaku Owcy Food tak wiele słyszeliśmy od ostatniego sezonu, że to pierwsze stoisko, do którego pognaliśmy po wejściu na Nocny Market. Owca słynie z kanapek i burgerów. My wybraliśmy burgera z żeberkiem wołowym, które najpierw zostało uwędzone na zimno, a potem było powoli pieczone w asyście kremowego sosu serowego, majonezu szczypiorkowego i kiszonej czerwonej kapusty. I to wszystko zamknięte w puchatej bułeczce. Pozostałe pozycje też są pyszne, bo sekretem tego miejsca są doskonałej jakości mięso i własnoręcznie robione dodatki.

Flomaro Deli & Wine

Po zapachu ich poznacie. Charakterystyczną woń czuć na długo przed dotarciem do kolejki chętnych, by zamówić serwowane tu rarytasy. Co tak pachnie? To gorące, topiące się krążki sera raclette. Stoisko krakowskich delikatesów co tydzień zaprasza na serową ucztę. Po podgrzaniu wierzchnia warstwa sera zamienia się w kremowy sos, który oblewa pajdy świeżego chleba czy inne dodatki. Czy to bomba kaloryczna? Oczywiście! Czy się tym przejmujemy? Oczywiście, że nie! Gdybyście jednak woleli coś lżejszego, we Flomaro zjecie także trzy rodzaje świeżych francuskich ostryg podawanych z winem.

El Pato Loco

Dobra kuchnia meksykańska idealnie sprawdza się jako street food. W El Pato Loco zachwyciły nas burrito, tacos i nachos. Pikantne, pełne smaku i koloru dania spodobały się nie tylko nam – to właśnie do tego stoiska stała najdłuższa kolejka wieczoru. Jeśli jesteście naprawdę głodni, postawcie na duże, wypełnione po brzegi farszem burrito. W razie mniejszego głodu dobrze sprawdzą się tacos – smaki można mieszać, my polecamy te z chili con carne lub wege, z boczniakami.

Maneki Neko

Ramen jako jedzenie uliczne? Dlaczego nie! Wyobraźcie to sobie: esencjonalny bulion, sprężyste kluseczki, chrupiące krewetki w tempurze i delikatne jajko z płynnym środkiem. Takie delikatesy czekają na stoisku Maneki Neko. To całkowicie nowy koncept, do tego stopnia, że nie doczekał się jeszcze kont w social mediach. Organizatorzy Nocnego zapewniają jednak, że Maneki Neko zostanie z nami do końca sezonu i co tydzień będzie raczył głodomorów ramenem i grillowanymi szaszłykami yakitori.

K-Bar

Pozycje w menu K-Baru właściwie co roku są takie same. Ktoś mógłby powiedzieć, że to nuda, ale my mówimy: to klasyka! Rzeczywiście, stoisko z koreańskimi daniami wpisało się na stałe w pejzaż Nocnego Marketu. Smażone kawałki kurczaka lub – w wersji wege – kalafiora, obtoczone w pysznej glazurze i podane z ryżem i kimchi, to coś, po co warto stać nawet w najdłuższej kolejce. W menu K-Baru znajdziecie też frytki z dodatkami. Bardzo sycące!

Sushi Burger

Najbardziej znane danie street foodu? Burger! Tym razem jednak w zupełnie nietypowym wydaniu. Sushi Burger serwuje burgery, które do złudzenia przypominają azjatyckie rolki. W otoczce z wodorostów ukryta jest solidna porcja ryżu i ryby (do wyboru kilka różnych opcji). Na tym nie koniec. Całość jest panierowana i smażona, dzięki czemu burger staje się ultrachrupiący.

Nocny Gość

W tym roku na Nocnym Markecie debiutuje strefa Nocny Gość. W każdy weekend będą się w niej wystawiały znane i lubiane lokale z całej Polski. Polecamy wam tę strefę w ciemno, do odwiedzania co tydzień – tu nie ma po prostu opcji, by trafić na słabej jakości jedzenie.

Jako pierwszy gościł w niej House of Seitan, gdańska restauracja serwująca dania kuchni roślinnej. Mogliśmy spróbować między innymi pyz z niemięsem, okrasą z cebuli i piklami czy roślinnego zrazika z ziemniakami. Kto jeszcze pojawi się w strefie Nocny Gość? Czym zaskoczą nas organizatorzy w tym sezonie? Nie możemy się doczekać i będziemy bywać na Nocnym Markecie, by to sprawdzić! A wy?

Sprawdź też:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk