Kukbuk
Kukbuk
biscotti, ciasteczka cytrynowe, Krakowski Makaroniarz

Przepis z Toskanii: biscotti al limone

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Prosty i szybki deser – cytrynowe ciasteczka na zamówienie Kasi z KUKBUK-a.

Specjalista w zakresie kuchni śródziemnomorskich, dziennikarz kulinarny, podróżnik, fotograf. Publikuje w magazynie Czas Wina, Kukbuk, Podróże i w Twoim Stylu. Współpracuje z portalem Wirtualna Polska.  Pisze, gotuje i karmi, prowadzi warsztaty kulinarne oraz organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne. Jego pierwsza książka „Italia do zjedzenia” została nagrodzona Nagrodą Magellana 2018 oraz nominowana do Gourmand World Cookbook Awards. Aktualnie kończy prace nad drugą książką tym razem poświęconą Portugalii i jej kuchni.

Tekst: Bartek Kieżun

Zdjęcia: Bartek Kieżun

Opublikowano: 13 Lipca 2016
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 3 minuty!

Pewnego dnia Kasia zapytała: „Nie masz aby jakiegoś fajnego przepisu?”. Niczego na podorędziu nie miałem. Zajrzałem jednak tu i ówdzie. Tu – do książek, ówdzie – do internetu. Posłałem do Warszawy kilka propozycji, ale łatwo nie było, bo Kasia doprecyzowała, że ciasteczka powinny być miękkie, żadne tam twarde włoskie suchary.

W oko wpadł mi jeden przepis. Klasyczny, toskański i w dodatku zgodnie z życzeniem opisywał, w jaki sposób można przyrządzić idealnie miękkie cytrynowe biscotti. Zarekomendowałem go na czuja i zapomniałem na parę tygodni, by ni z tego, ni z owego wrócić do tematu w ostatni poniedziałek, o poranku.

Ciasteczka piecze się 12 minut, więc wydały się wprost idealne na letnie śniadanie na balkonie…

Tyle że, jak zwykle, coś tam stało drobnym drukiem. Informację o konieczności schłodzenia ciasta pominąłem zupełnie, zachwycony tak krótkim czasem pieczenia. Zabrałem się do dzieła, a gdy kiszki grały mi już marsza, zamiast przystąpić do wypieku, musiałem wsadzić miskę z ciastem do lodówki i na głodnego zasiąść do lektury na balkonie.

książka kucharska, kuchnia toskańska, książka

Sięgnąłem po pierwszą z góry pozycję ze sporej sterty wyrzutów sumienia i zaległości czytelniczych. Padło na „Kuchnię toskańską” Piotra Adamczewskiego, wydaną już parę miesięcy temu. Ciastka miały siedzieć w lodówce godzinę, postanowiłem więc połknąć w tym czasie wprowadzenie do przepisów, opowiadające pokrótce i w anegdotycznej formie dzieje toskańskich kulinariów. Trzydzieści stron drobnego druku minęło jak z bicza strzelił, smakowite historyjki podkręciły głód, udałem się zatem do kuchni, by ukręcić kulki z ciasta i zaryzykować pieczenie – wcześniej, niż wynikało to z przepisu. Po wsunięciu blachy do piekarnika wróciłem na balkon, by dokończyć lekturę…

biscotti, ciasteczka cytrynowe, Krakowski Makaroniarz

Biscotti al limone – klasyczne ciasteczka z Toskanii - 1 blacha

  • masło 100 g
  • cukier 100 g
  • cytryna 1 sztuka (duża)
  • jajko "zerówka" 1 sztuka
  • mąka pszenna 30g
  • proszek do pieczenia 7 g
  • cukier do obtoczenia ciasteczek
  • cukier puder do obtoczenia ciasteczek

Masło z cukrem ubijamy mikserem na krem, potrzeba na to około 10 minut. Dodajemy jajko i dokładnie mieszamy. Dokładamy skórkę otartą z cytryny, wyciskamy z niej sok i dalej miksujemy. Powoli, nie przerywając mieszania, wsypujemy połowę mąki i proszek do pieczenia. Pozostałą mąkę musimy wmieszać w ciasto łyżką. Wstawiamy je do lodówki na mniej więcej pół godziny.

Z ciasta szybko formujemy kuleczki wielkości orzechów włoskich. Obtaczamy każdą najpierw w krysztale, a potem w pudrze i pieczemy około kwadransa w rozgrzanym do 180 stopnia piekarniku.

PS 1

Najlepsze są takie jeszcze nieco blade!

PS 2

„Kuchnię toskańską” można zabrać na wakacje do Italii nawet samolotem, bo primo, rzecz jest nieduża i lekka, secundo, przepisy są klasyczne i w dodatku nie tylko z Toskanii, więc można na ich bazie gotować w dowolnym zakątku Włoch!

 

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!