Kukbuk
Kukbuk
Nalewka staropolska, trójniak augustowski, cydr chyliczki

Poznajcie laureatów 3. edycji konkursu KUKBUK Poleca w kategorii „w płynie z procentami”

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Marki, które w tym roku zostały wyróżnione w kategorii „w płynie z procentami”, zajmują się wytwarzaniem mało popularnych alkoholi. Można jednak mieć nadzieję, że niebawem zdobędą rozgłos, na jaki zasługują. Poznajcie naszych laureatów w ostatniej kategorii KUKBUK Poleca.

Tekst: Katarzyna Bujnowska

Zdjęcie główne: Maciek Niemojewski

Opublikowano: 6 Listopada 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 9 minut!

Augustowska Miodosytnia

Augustów słynie z wyśmienitych miodów. To efekt nie tylko kultywowania tradycji, ale także dbałości o środowisko naturalne. Dzięki prowadzonemu od lat 70. programowi ochrony przyrody pszczoła miodna wciąż stanowi część leśnej fauny Puszczy Augustowskiej. Produkowany przez nie miód wysoką jakość zawdzięcza dwóm lokalnym organizacjom bartniczym – Bractwu Bartnemu oraz Nadleśnictwu Augustów. To ich członkowie, Piotr Piłasiewicz i Paweł Kotwica, założyli dwa lata temu Augustowską Miodosytnię – manufakturę, w której wytwarza się miody pitne.

Augustowska Miodosytnia – KUKBUK Poleca (fot. materiały prasowe)

fot. materiały prasowe

Tak jak w przypadku bartnictwa, miodosytnictwo to piękna staropolska tradycja, którą z rynku i powszechnej świadomości wyparły bardziej ekonomiczne formy produkcji. Piotr Piłasiewicz i Paweł Kotwica założyli Augustowską Miodosytnię w nadziei, że uda im się przywrócić chociaż częściowo to dziedzictwo. Jedno z głównych założeń manufaktury jest takie, by korzystać z wysokiej jakości lokalnych, naturalnych surowców oraz wielowiekowych przepisów.

Początki nie były łatwe. Przygotowanie lokalu, uzyskanie wszystkich niezbędnych zgód na produkcję alkoholu oraz rozruch zajęły wspólnikom ponad rok. Śmieją się, że Miodosytnię prowadzą systemem gospodarskim. Zaczęli z tym, co było absolutnie niezbędne dla przedsięwzięcia, a dopiero potem rozpisali kolejne etapy działania. Do dziś trzymają się tego planu, sukcesywnie podejmując kolejne kroki w stronę rozwoju firmy. Oprócz własnej działalności starają się wspierać Bractwo Bartne, z którego sami się wywodzą.

Firma ma własne laboratorium kontroli jakości, w którym wykonywane są podstawowe badania surowców, półproduktów i wyrobów gotowych, a także nadzorowany jest proces fermentacji. Wszystkie czynności w Miodosytni wykonuje się ręcznie: warzenie, rozlew, pasteryzację, etykietowanie. To ciężka fizyczna praca, którą Piotr i Paweł wykonują sami.

Oprócz miodów pitnych w ofercie mają miody piwne, zwane na terenach wschodnich zbicieniem. Był to niegdyś niezwykle popularny na Podlasiu lekki, fermentowany napój, produkowany wyłącznie na bazie miodu i naturalnych składników zbieranych w Puszczy Augustowskiej, takich jak pędy sosny czy owoce jałowca. W Miodosytni znajdziecie też Podpiwek Augustowski na Miodzie – orzeźwiający napój na bazie palonego żyta z dodatkiem miodu. Marka została wyróżniona za Trójniak Augustowski, który zachwycił jurorów niepowtarzalnym, szlachetnym smakiem.

KUKBUK Poleca – Augustowska Miodosytnia i ich zbicień (fot. materiały prasowe)

fot. materiały prasowe

Gdzie kupić?

Miody pitne oraz regionalne fermentowane napoje na bazie naturalnego miodu możecie kupić stacjonarnie w Augustowskiej Miodosytni przy ulicy Tytoniowej 9 w Augustowie lub on-line.

Pst!

Na dobry trójniak, którego produkcja wyklucza stosowanie przyspieszaczy, należy czekać minimum siedem miesięcy, dlatego Augustowska Miodosytnia prowadzi zapisy na swoje produkty, by żaden klient nie musiał obejść się smakiem.

KUKBUK Poleca "w płynie z procentami" – Cydr Chyliczki (fot. materiały prasowe)

fot. materiały prasowe

Cydr Chyliczki

Poznajcie Dominikę Krenke i Dariusza Korosia. Ona: absolwentka Wydziału Prawa UW, specjalizująca się w prawie żywnościowym. On: absolwent Wydziału Ogrodniczego SGGW, właściciel szkółki roślin ozdobnych. Prywatnie ojciec i córka, zawodowo zgrany duet miłośników cydru. Można by rzec: niedaleko pada jabłko od jabłoni. Należą do pionierów w produkcji cydru rzemieślniczego w Polsce. Od pięciu lat z pasją tworzą Cydr Chyliczki, starannie dobierając tradycyjne odmiany jabłek z polskich sadów, dbając o najmniejsze szczegóły na każdym etapie produkcji.

Na początku marzyli o winnicy. Kilka lat temu zaczęli się rozglądać za odpowiednią działką w okolicach Warszawy. Niestety, okazało się, że tutejsze tereny nie nadają się do uprawy winorośli, a nie chcieli się wyprowadzać. Wówczas Dariusz za namową córki zainteresował się cydrem. W maju 2012 roku pojechali razem do Normandii. Odwiedzili tam 12 małych producentów wytwarzających cidre bouché, czyli naturalny cydr fermentujący w butelkach szampańskich. Wreszcie podjęli decyzję, by ruszyć z produkcją polskiego cydru na niewielką skalę. Ich pomysł spotkał się z aprobatą rodziny i przyjaciół. Najbliżsi byli pierwszymi testującymi trunki.

Cydr Chyliczki – Laureaci KUKBUK Poleca w "płynie z procentami (fot. materiały prasowe)

fot. materiały prasowe

Uruchamianie cydrowni trwało dwa lata. Trzeba było zdobyć zezwolenia, dopełnić wszystkich niezbędnych formalności związanych z rozpoczęciem produkcji, kupić sprzęt. Metodą prób i błędów poznawali potrzebną do produkcji cydru technologię. W końcu w lipcu 2014 roku firma Cydr Chyliczki została zarejestrowana, a pierwsze pojemniki ze świeżo wyciśniętym sokiem jabłkowym zostały zaszczepione drożdżami. W grudniu zabutelkowali pierwszą partię cydru.

Ich firma opiera się na dwóch filarach: jakości i promocji. Śmieją się, że ten drugi to trochę praca u podstaw, bo często jest to po prostu edukowanie społeczeństwa – prezentowanie napoju, opowiadanie o nim, uczenie kultury picia. Cydr w Polsce w dalszym ciągu jest nowością, jak podkreślają założyciele. Jeszcze kilka lat temu Polacy go nie znali. Dzięki dużym producentom trochę się z nim oswoili, ale cydr jakościowy to zupełnie inny produkt niż cydr przemysłowy. Ten ostatni wytwarzany jest w wielkich zakładach z koncentratu jabłkowego przez cały rok. Z kolei cydr rzemieślniczy nastawia się raz w roku, jesienią, a cykl jego produkcji trwa co najmniej sześć miesięcy. Sama naturalna fermentacja świeżego soku zajmuje około 60 dni. Stąd napój jest gotowy do spożycia dopiero na wiosnę.

Warto podkreślić, że cydry rzemieślnicze produkowane są ze specjalnie dobranych odmian jabłek, takich jak bankroft, ananas czy grochówka, które rosną w odpowiednio prowadzonych sadach. W sadzie cydrowym nie nawozi się drzew i znacznie ogranicza się ochronę chemiczną, a jabłka zbiera się dopiero wtedy, gdy są już tak dojrzałe, że spadają same.

Dominika Krenke i Dariusz Koroś kładą ogromny nacisk na jakość cydru, a laboratorium jest najważniejszą częścią ich firmy. Pobieranie próbek, badania – wszystko musi być wykonywane w sterylnych warunkach. Każdy dostęp powietrza może zepsuć setki litrów napoju.

Dominika podkreśla, że dobry cydr rzemieślniczy jest aromatyczny, pachnie sokiem jabłkowym, skórką i pestkami, potrafi zmieniać się w smaku w trakcie picia i daje ten rodzaj przyjemności, co kieliszek dobrej whisky czy drogiego wina. Nie lubi porównań do słodkich cydrów popularnych marek o zawartości 4,5% alkoholu, jej zdaniem nie ma czego porównywać. Spróbujcie sami, a będziecie wiedzieć dlaczego.

Dobry cydr rzemieślniczy jest aromatyczny, pachnie sokiem jabłkowym, skórką i pestkami

Gdzie kupić?

Na stronie internetowej cydrchyliczki.pl, w zakładce „sklepy” znajdziecie pełną listę miejsc, w których można kupić produkty tej marki.

Pst!

Cydr Chyliczki zachwycił nie tylko jury konkursu KUKBUK Poleca, ale również Europę! Tylko w tym roku w konkursach w Wielkiej Brytanii (która jest największym graczem na europejskim rynku cydru) Cydr Chyliczki zdobył aż 12 medali! Nasze Złote Jajo jest pięknym dopełnieniem kolekcji tegorocznych wyróżnień dla marki.

Nalewki Staropolskie

Tę markę z pewnością już znacie. Wyśmienite trunki to efekt połączenia prawdziwej pasji z ogromną wiedzą na temat ziół, kwiatów i owoców. Nalewki Staropolskie – Karol Majewski i Wspólnicy to rodzinna firma, która w swojej kolekcji ma już dwa Złote Jaja. Pierwsze otrzymała dwa lata temu podczas premierowej edycji konkursu. W tym roku Nalewki Staropolskie zaprezentowały nowy trunek o nazwie Świeża Wiśnia. Napój produkowany ze specjalnej odmiany wiśni, zwanej nadwiślańską odrostówką, sprawił, że jury po raz kolejny nagrodziło firmę za jej niezwykłe produkty.

Owoce pochodzące z małych wiejskich sadów, ekologicznych upraw i leśnych polan łączone są z najlepszymi rodzajami spirytusu

Markę w 2004 roku założył Karol Majewski, który od blisko 40 lat tworzy wyszukane i niepowtarzalne w smaku nalewki. Skomponował już blisko 400 wariantów smakowych tych trunków. Zachwycają się nimi wszyscy, którzy mieli okazję ich spróbować. Swoją pasję Karol Majewski przekuł nie tylko w biznes – zaraził nią także córki. Tym samym jego dzieci są piątym pokoleniem, które zajmuje się produkcją nalewek.

Nalewki Staropolskie są tworzone zgodnie z wielowiekowymi recepturami. Owoce pochodzące z małych wiejskich sadów, ekologicznych upraw i leśnych polan łączone są z najlepszymi rodzajami spirytusu. Majewscy lubią sięgać po dawne, dzikie odmiany owoców, takie jak ałycza (śliwa wiśniowa), czeremcha, głóg, rajskie jabłuszka, pigwowiec zwyczajny z Borów Tucholskich czy tarnina z Bieszczad i Gorców.

Nalewki początkowo dojrzewają w słońcu, które wydobywa z owoców cały bukiet najwspanialszych aromatów i smaków. Potem przez przynajmniej trzy lata leżakują w słojach i gąsiorach w chłodnych, ciemnych piwnicach. Właśnie w tym tkwi sekret ich niepowtarzalnego smaku.

Inspirację do tworzenia nowych połączeń stanowią dary natury, także te gatunki owoców, które dziś są nieco zapomniane. Z kolei najlepszym narzędziem do tworzenia idealnych kompozycji jest doskonałe wyczucie smaku samego Karola Majewskiego.

KUKBUK Poleca – Nalewki Staropolskie (fot. materiały prasowe)

fot. materiały prasowe

Wyjątkowe, w 100% naturalne nalewki produkowane są metodą domową, czyli wyłącznie ręcznie. Poszczególne rodzaje trunków wytwarza się w krótkich seriach, wszystkie są rocznikowane. Majewscy nie sprzedają nalewek młodszych niż trzy lata.

Obecnie w ofercie znajduje się ponad 30 rodzajów nalewek, między innymi z jagody kamczackiej, derenia, czeremchy, jarzębiny z tarniną, głogu czy legendarne Cztery Pory Roku, produkowane z mleka i cytryn. Pełną ofertę znajdziecie na stronie internetowej.

Nalewki Staropolskie są sprzedawane w eleganckich butelkach sprowadzanych z Włoch, o pojemności 200, 350 lub 700 mililitrów. Roczna produkcja firmy to około 10 tysięcy litrów.

Gdzie kupić?

Pełna lista miejsc, w których można kupić Nalewki Staropolskie lub ich skosztować, jest dostępna na stronie internetowej.

Pst!

Stałymi odbiorcami Nalewek Staropolskich są między innymi Kancelaria Prezydenta RP (od ponad 12 lat), Kancelaria Sejmu RP, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz ambasady Polski na całym świecie. Zupełnie nie na wyrost możemy zatem nazywać je naszą chlubą narodową!

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka