Kukbuk
Kukbuk

Krótki odpoczynek pod Krakowem

Jak Małopolska długa i szeroka, zachwyca bogactwem urokliwych zakątków, zielonych krajobrazów i kulinarnych przyjemności. Podpowiadamy, dokąd wyjechać na weekend i gdzie odpocząć pod Krakowem!

Tekst: Maciej Kostrzewa

Zdjęcia: Maciek Niemojewski

Opublikowano: 22 Lipca 2021
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 7 minut!

Potrzeba obcowania z naturą zawsze towarzyszyła ludziom, ale chyba nigdy nie była tak silna jak współcześnie. W zgiełku miasta łatwo stracić kontakt z przyrodą i zapomnieć, jak zbawienny wpływ na samopoczucie ma przebywanie wśród drzew, w górach czy nad wodą. A przecież w zaledwie godzinę możemy dojechać z Krakowa samochodem w tak wiele pięknych miejsc – od malowniczych polskich gór, przez wioski, w których zatrzymał się czas, po zjawiskowe, meandrujące jaskinie, pełne prehistorycznych artefaktów.

We współpracy z Mazdą postanowiliśmy sprawdzić, jakie skarby skrywa Małopolska. Podróżowaliśmy po wioskach i lasach, wzdłuż rzek i między górskimi szczytami w poszukiwaniu najciekawszych i najpiękniejszych miejsc, do których można dojechać samochodem z Krakowa. Oto pięć lokalizacji, które urzekły nas najbardziej: folklorem, historią, smacznym jedzeniem, zapierającymi dech w piersiach pejzażami. To idealne pomysły na jednodniową lub weekendową wycieczkę pod Kraków! A dzięki Mazdzie CX-5, którą przemierzaliśmy Małopolskę, nie tylko odpoczynek po dotarciu do celu, ale także sama podróż okazała się czystą przyjemnością. Nie zwlekajcie: pakujcie walizki i jedźcie odkrywać najciekawsze podkrakowskie miejsca! 

Zalipie 

Wszystko zaczęło się pod koniec XIX wieku. To wówczas, zdaniem etnografów, narodziła się tradycja ręcznego zdobienia osmolonych ścian w zalipiańskich chatach. Początkowo gospodynie chciały tylko rozjaśnić ciemne wnętrza – prostymi pędzlami z prosa lub żyta i farbą z sadzy rozdrobnionej w mleku malowały więc na ścianach proste plamki. Dopiero z czasem kropki zostały rozbudowane o kolorowe kwieciste ornamenty, które gdzieniegdzie na Powiślu Dąbrowskim przetrwały do dziś.

Choć z biegiem lat techniki malarskie w Zalipiu się zmieniły, wielu mieszkańców tej małopolskiej wsi wciąż kultywuje lokalną tradycję i dekoruje kwiecistymi wzorami ściany, drzwi, piece, ubrania, a nawet drzewa. Gdy tylko tu przyjechaliśmy, powitała nas pani Danuta, która – podobnie jak jej mama i babcia – sprawia, że przestrzeń Powiśla Dąbrowskiego jest pełna kolorów. Jej twórczość doceniają nie tylko mieszkańcy Małopolski, ale także przybysze z całego świata. Chwilę przed naszym przyjazdem gościła między innymi turystów z Japonii. Mimo to Zalipie pozostaje cichym, spokojnym miejscem, w którym czas płynie znacznie wolniej.

Dla kogo?

Wycieczkę do Zalipia polecamy szczególnie osobom, które cenią sztukę ludową i uroki polskiej wsi.

Zamek w Dobczycach 

Naszą mazdą dojechaliśmy pod samo wzgórze zamkowe. Na teren zamku trzeba wejść pieszo przez ruiny średniowiecznej bramy. Historia twierdzy w Dobczycach sięga prawdopodobnie XII wieku, choć w pisanych źródłach wzmiankuje się o niej dopiero dwa stulecia później. Jej losy były równie burzliwe jak losy całej Polski. Na przestrzeni kilku wieków zamek w Dobczycach został rozbudowany, zmodyfikowany w stylu renesansowym, zniszczony w potopie szwedzkim, częściowo odbudowany, a następnie raz jeszcze rozebrany przez miejscową ludność, która na początku XIX wieku szukała w jego murach cennych artefaktów. Kiedy więc wkraczaliśmy na jego dziedziniec, nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Tym bardziej zaskoczył nas widok mieszkańców Dobczyc, którzy letnim wieczorem oglądali na jego murach francuską komedię.

Zamek, położony malowniczo nad Jeziorem Dobczyckim, okazał się nie tylko cennym obiektem historycznym, ale także przyjaznym miejscem do wypoczynku. Wycieczkę do Dobczyc polecamy więc zorganizować w taki sposób, by zwiedzanie zamkowego muzeum i skansenu połączyć z odpoczynkiem nad jeziorem i wieczornym seansem filmowym. Miejsca, w których relaks łączy się z nauką, cenimy najbardziej!

Dla kogo?

Zamek w Dobczycach spodoba się wszystkim, którzy poszukują odpoczynku na styku natury i wielowiekowej historii.

Pstrąg Ojcowski

Choć Ojcowski Park Narodowy jest najmniejszym tego typu zielonym obszarem w Polsce, na jego terenie nie brakuje rozmaitych atrakcji – zarówno kulturalnych, jak i krajoznawczych. Wapienne formacje skalne, które wyrastają tu spomiędzy drzew, każdy powinien choć raz zobaczyć na własne oczy, podobnie jak każdy choć raz powinien spróbować hodowanych w sercu parku ryb. Tradycyjna pstrągarnia funkcjonuje w Ojcowie od lat 30. ubiegłego wieku, ale przed kilkoma laty pojawiły się plany jej naturalizacji – wszystkie stawy miały zostać zasypane. To właśnie wtedy Magda Węgiel wraz ze swoją córką Agnieszką postanowiły wydzierżawić teren i przywrócić hodowli pstrągów jej dawny blask.

Pstrągarnia w Ojcowie stała się popularnym miejscem wypoczynku – przestrzenią, w której świadomość ekologiczna, najwyższej jakości produkty i budowanie społeczności stawiane są na pierwszym miejscu

Po siedmiu latach wzmożonej pracy pstrągarnia w Ojcowie stała się popularnym miejscem wypoczynku – przestrzenią, w której świadomość ekologiczna, najwyższej jakości produkty i budowanie społeczności stawiane są na pierwszym miejscu. Agnieszka, opowiadając nam o Pstrągu Ojcowskim, wielokrotnie podkreślała, że dla niej i jej mamy najważniejsze było stworzenie przyjaznej przestrzeni o charakterze wypoczynkowo-rekreacyjnym i edukacyjnym, a dopiero w drugiej kolejności – lokalu gastronomicznego. Właśnie dlatego w menu znajdziecie tu na co dzień zaledwie dwie pozycje – pstrąga wędzonego i grillowanego – choć czasami, szczególnie w ładne dni, można trafić także na proste kanapki z pstrągiem, sosem, rukolą i cebulą.

W Pstrągu Ojcowskim króluje lokalność. Oprócz ryb poławianych codziennie z miejscowych stawów spróbujecie tu win, piw i napojów bezalkoholowych pochodzących z Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Wiele z nich zabraliśmy w podróż powrotną naszą mazdą! W Ojcowie są ponadto organizowane wydarzenia promujące lokalne produkty, a także eventy kulturalno-kulinarne, takie jak finediningowe kolacje czy koncerty muzyki ambientowej.

Jeśli chcecie się zapoznać z historią tego wyjątkowego miejsca, zajrzyjcie do naszego artykułu poświęconego laureatom konkursu KUKBUK Poleca.

Dla kogo?

Pstrąga Ojcowskiego powinni odwiedzić wszyscy, którzy nowych doznań kulinarnych poszukują w lokalnych, etycznych produktach. Miejsce to polecamy także osobom ceniącym odpoczynek wśród przyrody – znajduje się ono bowiem na obszarze włączonym w program ochrony środowiska Natura 2000.

Jaskinia Nietoperzowa

Miliony lat temu Wyżyna Krakowsko-Częstochowska stanowiła dno ciepłego morza jurajskiego. Liczne jaskinie, które znajdują się na jej terenie, powstały między innymi właśnie w wyniku procesów krasowych. W Jaskini Nietoperzowej można zobaczyć to na własne oczy: kotły wirowe widoczne na jej stropie pozwalają wyobrazić sobie prądy wodne, które przed wiekami krążyły skalnymi korytarzami. Jednak wycieczka po tej jaskini to opowieść nie tylko o odległej prehistorii, ale i o czasach znacznie nam bliższych. W jej wnętrzu odkryto ślady neandertalczyków i homo sapiens, którzy polowali na niedźwiedzie jaskiniowe. W trakcie wykopalisk odkryto tu fragmenty glinianych naczyń oraz proste kamienne narzędzia, a także kości zamieszkujących grotę zwierząt – lwów, hien czy niedźwiedzi jaskiniowych, a nawet mamutów.

Jaskinia Nietoperzowa ma ponad 300 metrów długości, ale dla turystów otwarta jest tylko jej część. Zanim do niej wejdziecie, koniecznie ciepło się ubierzcie – temperatura w środku wynosi zaledwie siedem stopni. Jednak, przechadzając się pomiędzy pięknymi, osobliwymi formacjami skalnymi, można prędko zapomnieć o chłodzie.

Według dawnych przekazów strop jaskini był kiedyś ledwo zauważalny, ponieważ tak gęsto wisiały na nim nietoperze. Niestety, na przestrzeni ostatnich dekad ich liczebność drastycznie się zmniejszyła. Środki ochrony roślin i sztuczne nawozy stosowane na okolicznych polach zabijały owady, które stanowią naturalne pożywienie nietoperzy. Na szczęście od kilku latach ich populacja powoli rośnie. Jeśli podczas wycieczki do jaskini chcielibyście zobaczyć te niezwykłe zwierzęta, odwiedźcie ją późną jesienią lub wczesną wiosną – chwilę przed tym, gdy nietoperze rozpoczynają proces hibernacji, lub chwilę po tym, jak wybudzają się ze snu.

Dla kogo?

Wycieczkę do Jaskini Nietoperzowej polecamy wszystkim, którzy szukają w naturze rzadkiego, niekonwencjonalnego piękna. A zwiedzającym zawsze towarzyszy przewodnik, wyprawa jej korytarzami posłuży za świetne wprowadzenie w zagadnienia podziemnego świata.

Dolina Racławki 

Chyba nigdzie indziej na naszej podkrakowskiej trasie nie chcieliśmy odpoczywać tak długo jak tu. Delikatny wiatr, cichy szum wody i bujna roślinność czynią z rezerwatu Dolina Racławki doskonałe miejsce do relaksu za miastem. Z Krakowa jechaliśmy tu mazdą niecałą godzinę, ale można odnieść wrażenie, że wjeżdża się do zupełnie innego świata. Dzięki wielości ścieżek rekreacyjnych i dydaktycznych, które ciągną się wzdłuż rzeki, Dolinę Racławki za każdym razem można poznawać z innej perspektywy. Najbardziej jednak polecamy przyjechać tu bez planu – po prostu usiąść na skraju wody i docenić uroki lokalnej natury.

Ścieżki, które biegną przez las, można przemierzać na piechotę, ale także rowerem. Sprawia to, że Dolina Racławki znakomicie nadaje się do aktywnego odpoczynku. Podczas naszej podróży widzieliśmy tu nawet rodziny z dziećmi w wózkach.

Dla kogo?

Dolina Racławki zachwyci wszystkich, którzy pragną uciec od zgiełku miasta. To doskonałe miejsce zarówno na rodzinny spacer, jak i wycieczkę rowerową.

Materiał powstał we współpracy z marką Mazda.

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka