Kukbuk
Kukbuk

Więcej niż wurst

Currywurst, kiszona kapusta, piwo i tort schwarzwaldzki? Tak, to wszystko jest – ale to dopiero początek. Kuchnia niemiecka to jeden z najbardziej nieoczywistych tematów kulinarnych. Różnorodna, zakorzeniona w regionach i sezonach, coraz śmielej sięga po nowoczesne inspiracje. Żeby ją zrozumieć, trzeba zjechać Niemcy wzdłuż i wszerz – od północnych wybrzeży po alpejskie południe.

Tekst: redakcja

materiały prasowe

StockFood/Janne Peters

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 3 minuty!

StockFood/Doris Steiner

Północ

Północ Niemiec żyje morzem – Bałtykiem i Morzem Północnym. W Hamburgu, Bremie, Szlezwiku-Holsztynie i Meklemburgii ryby to tradycja sięgająca wieków. Gdy robi się zimno, na stołach pojawia się jarmuż. W Oldenburgu, który dumnie tytułuje się Stolicą Jarmużu, co roku odbywa się Kohlfahrt – tradycyjna zimowa wycieczka, podczas której grupy znajomych maszerują przez miasto, by skończyć przy sycącym posiłku z jarmużem i wędzoną kiełbasą.

DZT/Franz Walter

Zachód

Zachodnie Niemcy to konkretne smaki. W Nadrenii króluje „Himmel un Ääd" – puree ziemniaczane z musem jabłkowym podawane z kaszanką, małże po reńsku oraz Sauerbraten – marynowana pieczeń wołowa. We Frankfurcie nie można pominąć Zielonego Sosu – ziołowego klasyka o statusie lokalnej ikony. Do tego Äppelwoi, czyli cydr, w tradycyjnej żebrowanej szklance – bo w tej części Niemiec cydr jest równie ważny jak wino.

W Palatynacie jada się do syta. Pfälzer Dreifaltigkeit – dosłownie Święta Trójca Palatynatu – to trzy potrawy, które razem definiują kuchnię tego regionu: Leberknödel, czyli kluski z wątróbką, Bratwurst – regionalna grillowana kiełbasa wieprzowa oraz Saumagen - tradycyjna wędlina z mięsa wieprzowego i ziemniaków, podawana w podsmażanych plastrach na kiszonej kapuście.

StockFood/Ewgenija Schall

Wschód

Na wschodzie Niemiec słodycze mają długą tradycję. W Saksonii znajdziecie Dresdner Eierschecke – puszysty sernik na drożdżowym spodzie oraz Leipziger Lerchen, kruche ciasteczka z marcepanem. Zimą ze wszystkich piekarni w Dreźnie unosi się zapach stollena – maślanego ciasta po brzegi nafaszerowanego bakaliami i rodzynkami. Największy wypiek, ważący kilka ton, pojawia się co roku na drezdeńskim Striezelmarkt.

Wiosną centrum uwagi przenosi się pod Berlin i okolice – ale samo miasto to jedna z najbardziej kosmopolitycznych scen gastronomicznych Europy i osobny rozdział. W Beelitz, niewielkim mieście na południe od Berlina, nazywanym miastem szparagów, rolnicy codziennie zbierają białe i zielone szparagi. Restauracje kuszą sezonowymi menu, a festiwal szparagowy przyciąga smakoszy z całych Niemiec.

Podobnie jak w Polsce, w okolicach Dnia Świętego Marcina na niemieckich stołach króluje gęś. Pieczona gęś z kluskami i słodko-kwaśną czerwoną kapustą to jeden z najbardziej uroczystych posiłków w roku.

StockFood/Janne Peters

Południe

Południe Niemiec to region, który świat zna najlepiej – i nie bez powodu. Bawaria oraz Badenia-Wirtembergia mają do zaoferowania znacznie więcej niż Oktoberfest.

W Bawarii latem życie toczy się w ogródkach piwnych – zgodnie ze starą tradycją goście mogą przynosić własne jedzenie i zamawiać tylko piwo. Na talerzach ląduje klasyczny Brotzeit – deska z pieczywem, wędlinami, serami, rzodkiewką i marynowanymi ogórkami, a do tego Obatzda, kremowa pasta z sera, masła, cebuli i papryki, podawana z preclem. Albo Weißwurst, biała kiełbasa parzona w gorącej wodzie, Schweinshaxe – golonka czy Leberkäse, czyli mielonka podawana w bułce. Jesienią Las Bawarski zaprasza na sezon dziczyzny – grzyby i dziczyzna są wtedy w menu każdej lokalnej karczmy.

Badenia-Wirtembergia zaskakuje – prawie jedna trzecia wszystkich restauracji z gwiazdką Michelin w Niemczech mieści się właśnie w tym landzie. Wiosną króluje czosnek niedźwiedzi z lasów wokół Albstadt, który wzbogaca lokalne klasyki: Spätzle – domowy makaron jajeczny, Maultaschen – duże pierogi nadziewane mięsem i szpinakiem, zupy. 

W Badenii czuć wpływy Alzacji i kuchni francuskiej – znajdziecie tu zupę ślimakową, tartę flambée i słodką zapiekankę z chleba Ofenschlupfer.

Stockfood/Steven Joyce

Chleb to podstawa

Jedna tradycja łączy wszystkich Niemców bez względu na region – Abendbrot, czyli dosłownie „wieczorny chleb". Prosta kolacja z pieczywa, wędlin, serów i świeżych warzyw. Brzmi skromnie – ale wybór chleba w Niemczech jest tak ogromny, że sam w sobie zasługuje na osobny artykuł. Ciemny razowiec, jasna bułka, chleb z pestkami dyni czy słonecznika – każdy region ma swój ulubiony chleb.

Czytaj więcej tutaj:

     

Sprawdź też:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

Koszyk