Restauracja „U Wieniawy” dołączyła do ścisłej elity szampańskiego świata, ma pan poczucie spełnionej misji?
Czuję przede wszystkim, że spełnia się jedno z moich marzeń zawodowych, ale i osobistych. Szampan to moja pasja, a posiadać La Table Plénitude de Dom Pérignon, oznacza dostąpić najwyższych szampańskich wtajemniczeń. Jestem też niezmiernie dumny, że za sprawą restauracji „U Wieniawy” dostąpią go także nasi goście. Kreowałem to miejsce jako emanację dobrej przeszłości w polskiej kulturze i wzruszam się w chwili, gdy otwiera się w nim ważny rozdział w polskiej historia szampana.



