Kukbuk
Kukbuk

Jak wynalazki zmieniły gotowanie? – wystawa Kuchnia od kuchni

Co wspólnego mają szybkowar, zupa instant i  robot kuchenny, który można było przykręcić do ściany? Wszystkie opowiadają historię kuchni. Tym razem jednak nie przez pryzmat przepisów, ale przedmiotów i technologii. To one zmieniły sposób, w jaki dziś gotujemy i znacząco wpłynęły na kulturę kulinarną.

Tekst: redakcja

zdjęcia: materiały prasowe 

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 5 minut!

I właśnie o tych zmianach opowiada wystawa „Kuchnia od kuchni” w krakowskim Muzeum Inżynierii i Techniki. Jeśli tak jak my lubicie fascynujące historie i poznawanie procesów od podszewki, to musicie się na nią wybrać.

Co czeka was na wystawie? Dziś nie potrafimy wyobrazić sobie kuchni bez tak podstawowych sprzętów jak lodówka czy ekspres do kawy. Przez wieki przygotowanie kawy czy przechowywanie produktów spożywczych było prawdziwym wyzwaniem. Dopiero rozwój technologii sprawił, że kuchnia przestała być miejscem ciężkiej i czasochłonnej pracy, a część obowiązków oddaliśmy maszynom. Wystawa „Kuchnia od kuchni” pokazuje tę przemianę, prowadząc zwiedzających przez sześć obszarów: od zdobywania żywności, przez przestrzeń kuchni, przechowywanie i przygotowywanie jedzenia, aż po higienę, odpady i kultowy design czasów PRL-u.

Czasy przed lodówką

Jednym z najbardziej efektownych eksponatów jest lodówka na lód z lat 20. XX wieku. Zanim elektryczne chłodziarki stały się standardem, jedzenie przechowywano w izolowanych skrzyniach, do których trzeba było regularnie dostarczać lód. Taka lodówka mogła zużywać nawet 8–15 kilogramów lodu dziennie! Współcześnie jest to dla nas niewyobrażalne. Podobnie jak fakt, że lodówki były horrendalnie drogie - jej cena mogła być porównywalna z ceną samochodu.

Lód pozyskiwano zimą z rzek i jezior, a następnie przechowywano go w specjalnych lodowniach. W miejscach, do których elektryczność docierała późno, takie rozwiązania mogły funkcjonować jeszcze w drugiej połowie XX wieku. Na wystawie można zobaczyć, jak wyglądała technologia poprzedzająca urządzenie, które dziś znajduje się w każdej kuchni.

Lodówka zmieniła zresztą znacznie więcej niż sposób przechowywania produktów. Rozwój chłodnictwa umożliwił transport żywności na coraz większe odległości, a rozwijająca się kolej i przemysł stworzyły zupełnie nowy system zaopatrywania miast. 

Wystawa pokazuje kuchnię nie tylko jako zamknięte pomieszczenie, ale część większego systemu, połączonego z przemysłem, handlem, transportem i zmianami społecznymi. 

Kuchnia sercem domu?

Dziś kuchnia często jest uznawana za serce każdego domu. Ba! W nowoczesnym budownictwie próżno szukać mieszkań z osobnym pomieszczeniem kuchennym. Zwykle kuchnia połączona jest z salonem, tworząc jedną, otwartą przestrzeń. To duża zmiana, biorąc pod uwagę, że dawniej kuchnie często lokowano w piwnicach, oficynach lub innych częściach domu, aby odizolować resztę wnętrza od nie zawsze przyjemnych zapachów i hałasu.

Później zaczęto projektować kuchnię jako przestrzeń podporządkowaną przede wszystkim efektywności pracy. Jednym z najważniejszych przykładów jest kuchnia frankfurcka, zaprojektowana w latach 20. XX wieku przez Margarete Schütte-Lihotzky. Niewielka, funkcjonalna przestrzeń miała ograniczyć niepotrzebne ruchy i maksymalnie ułatwić wykonywanie codziennych obowiązków.

W Polsce idea efektywnej, ale bardzo małej kuchni przybrała później własną formę. W powojennych blokach kuchnie miały często zaledwie 4–6 metrów kwadratowych, a niektóre były pozbawione okna. „Ślepa kuchnia” miała pomieścić wszystko, co potrzebne, na minimalnej powierzchni, a wiele osób doskonale pamięta ją z mieszkań babć.

Szybkowar i robot „Bartek”

Jednym z najciekawszych przykładów tego, jak technologia zaczęła oszczędzać w kuchni nie tylko miejsce, ale też czas, jest szybkowar. Jego historia sięga XVII wieku – pierwszy prototyp skonstruował Denis Papin. Zasada działania pozostała podobna: gotowanie pod zwiększonym ciśnieniem pozwalała osiągnąć wyższą temperaturę i znacznie skrócić czas obróbki produktów.

Na wystawie zobaczymy polski szybkowar „Światowit” z 1968 roku. Liczby dobrze pokazują jego przewagę: przygotowanie mięsa tradycyjną metodą zostało skrócone ze 150 do 20 minut. Ziemniaki zamiast w 20 minut gotowały się w sześć. Dla pań domu oznaczało to realną pomoc i zmianę w planowaniu posiłków. 

Kolejny krok to elektryfikacja kuchni. Miksery, maszynki, krajalnice i roboty kuchenne przejmowały czynności, które wcześniej wymagały siły i czasu. W PRL-u nowoczesne AGD było jednak nie tylko symbolem postępu, ale również towarem trudnym do zdobycia.

Na wystawie znalazły się między innymi polskie roboty kuchenne. Model 165 można było zamontować na ścianie, co w czasach niewielkich blokowych kuchni miało całkiem praktyczne znaczenie. Inny eksponat – robot „Bartek” C-175 – łączył funkcje kilku urządzeń: był między innymi mikserem i sokowirówką. Celem było zmieścić jak najwięcej funkcji na jak najmniejszej powierzchni.

Zupa w proszku

„Kuchnia od kuchni” pokazuje również, że wiele produktów, które dziś uznajemy za oczywiste, jest efektem bardzo długiego rozwoju technologicznego. Historia zupy instant zaczyna się jeszcze na przełomie XIX i XX wieku. Jednym z jej poprzedników były koncentraty mięsne Justusa von Liebiga, a później pojawiły się między innymi zupy Knorra i Maggi. Początkowo rozwiązania tego typu były szczególnie przydatne dla wojska i podróżujących.

Technologia wkroczyła również do domowych napojów. Na wystawie zobaczymy syfony do wody sodowej, w tym polski syfon „Społem” z lat 60. i 70. XX wieku. Nabój z dwutlenkiem węgla pozwalał przygotować wodę gazowaną w domu – rozwiązanie, które po latach powróciło w nowoczesnej formie.

Opowieść o odpadach i... przyjemności

Jedna z mniej oczywistych części wystawy poświęcona jest higienie i odpadom kuchennym. To ciekawy sposób na pokazanie, jak zmieniały się nasze wyobrażenia o czystości, wygodzie i gospodarowaniu rzeczami.

Jeszcze na początku XX wieku zużyte przedmioty często dostawały drugie życie. Czerstwy chleb zbierano z myślą o wykorzystaniu go jako paszy dla zwierząt, a handlarze zajmujący się skupem surowców wtórnych zbierali tekstylia, metale, szkło czy papier. Dopiero później jednorazowość i masowa produkcja zaczęły coraz mocniej zmieniać nasze podejście do odpadów.

Na końcu zwiedzających czeka część poświęcona przyjemnościom. Bo kuchnia to przecież nie tylko praca, przechowywanie i sprzątanie. To również kawa, herbata, lody, słodkości i spotkania przy stole.

W tej części znalazły się między innymi młynki do kawy, kawiarki, urządzenia związane z przygotowywaniem napojów oraz sprzęty, które przypominają o zmieniających się domowych rytuałach. Historia kawy w polskich domach to zresztą osobna opowieść: od tradycyjnych sposobów jej przygotowywania, przez popularne w PRL-u kawiarki, aż po późniejszą popularyzację ekspresów i kawy przelewowej.

„Kuchnia od kuchni” to podróż przez historię kuchni, opowiedziana w kontekście przedmiotów i zmian technologicznych. Wynalazki zmieniały nasze przyzwyczajenia, wygląd mieszkań, sposoby robienia zakupów i przygotowywania posiłków. To dowód na to, że przedmioty tak zwyczajne jak lodówka, szybkowar czy robot kuchenny mogą być jednocześnie fragmentem historii społecznej, technologicznej, ekonomicznej czy kulturowej.

Wystawa jest czynna do końca 2027 roku.

Materiał powstał we współpracy z krakowskim Muzeum Inżynierii i Techniki.

Sprawdź tez:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

Koszyk