Kukbuk
Kukbuk

Nie tylko sushi! Kulinarne zastosowania wasabi

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Chrzan japoński to roślina, której każda część jest jadalna. Sprawdźcie, jak wykorzystać jej kłącze, liście i kwiaty.

Tekst: Magda Malicka

Zdjęcia: Maciek Niemojewski

Opublikowano: 8 Lutego 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 2 minuty!

Kłącze jest ostre, bardzo ostre. Oczyszczenie zatok podczas konsumpcji gwarantowane! Soczysta łodyga to istna eksplozja smaku, z lekką nutą goryczki. Liście i kwiaty są nieco łagodniejsze – w sam raz na sałatkę. Mowa o wasabi, czyli chrzanie japońskim.

W swojej ojczyźnie wasabi jest uprawiane od tysiącleci. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat spragnieni eksperymentów Europejczycy podejmowali próby jego uprawy na Starym Kontynencie. Dwie z nich okazały się sukcesem. Jedna znajduje się w Wielkiej Brytanii. Druga – na południowym Mazowszu. Od pięciu lat działa tam gospodarstwo rodzinne Wasabi Farm Poland, nagrodzone certyfikatem KUKBUK Poleca.

Uprawa wasabi przysparza sporo trudności. Jest ono bardzo wrażliwe na zanieczyszczenia i uszkodzenia mechaniczne, dlatego używanie chemikaliów nie wchodzi w grę, a wszystkie prace wykonywane są ręcznie – jakiekolwiek maszyny uszkodziłyby delikatną roślinę. Przekłada się to na dość wysoką cenę świeżego produktu. Szczególnie kłącza, które kosztuje około 1200 złotych za kilogram. Nam w redakcji wystarczyło raz spróbować świeżego chrzanu japońskiego z Wasabi Farm Poland, by mieć pewność, że gra jest warta świeczki!

Kłącze

Po starciu kłącza wasabi otrzymujemy piekielnie ostrą pastę, dobrze znaną miłośnikom sushi i sashimi. Agnieszka Kirlej z Wasabi Farm Poland przekonuje, że jeśli zależy nam na jakości, warto zrobić ją w domu. Sklepowa wersja zazwyczaj nie ma z wasabi wiele wspólnego.

– Takie produkty zwykle powstają z resztek. W najlepszym razie zawierają sześć procent kłącza, reszta to gorczyca, zwykły chrzan i wypełniacze – podkreśla Agnieszka Kirlej.

Pasta ze świeżego wasabi nada się nie tylko do sushi. Sprawdzi się wszędzie tam, gdzie zechcemy dodać nieco pikantnego, chrzanowego posmaku. My zabawiliśmy się konwencją i z polskiego wasabi z Wasabi Farm Poland zrobiliśmy dodatek do spolszczonego sushi, czyli kaszi z wędzoną makrelą.

Liście i kwiaty

Zapłacimy za nie nieco mniej niż za kłącze. Kilogram liści można kupić już za 80 złotych, kilogram kwiatów za 150 złotych. Świetnie smakują na surowo i po podgotowaniu. Mają lekko ziemisty zapach i pikantny smak. Choć łagodniejsze od kłącza, są na tyle wyraziste, że nie potrzebują wielu dodatków. Wystarczy delikatny dressing i kilka pomidorków koktajlowych. Wypróbujcie nasz przepis na sałatkę z liści wasabi z sosem z orzechów ziemnych.

Liście wasabi można też ukisić lub zrobić z nich koktajl.

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!