Kukbuk
Kukbuk

Nastoletni szef kuchni. Cudownie dziecko, które podbija świat

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Gdy rówieśników pasjonują gry komputerowe, on siedzi z nosem w encyklopedii francuskiej gastronomii. Jako nastolatek zostaje okrzyknięty przez media genialnym dzieckiem gastronomii i Justinem Bieberem kulinariów.

Tekst: Kaja Burakiewicz

Zdjęcia: materiały prasowe

Opublikowano: 6 Listopada 2018
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 5 minut!

„New York Times” honoruje go prestiżową sesją okładkową, „New Yorker” zaś poświęca mu tekst o wiele mówiącym tytule „Geniusz”. Czy Flynn McGarry zdobędzie Manhattan?

Zaczyna się od rozwodu rodziców. Brak ojca i depresja matki zaburzają dotychczasowy rytm życia rodziny. Codzienne posiłki ograniczają się do zamawianego naprędce fast foodu. Nieoczekiwanie obowiązek planowania i przygotowywania jedzenia dla bliskich przejmuje Flynn – mama chłopca będzie później wspominać miarowy odgłos krojenia dobiegający codziennie z kuchni, od rana do nocy. Z chaosu rodzi się porządek. Wkrótce okazuje się, że jedzenie, które wychodzi spod ręki Flynna, zaskakuje wyszukaniem. Na stole pojawiają się rośliny siewne z pobliskich pól, kwiaty rozmarynu z ogródka sąsiada, dania będące efektem pieczołowicie odtwarzanych receptur zaczerpniętych od mistrzów sztuki kulinarnej. Jesienią Flynn wygania wszystkich z kuchni i serwuje bliskim samodzielnie przygotowaną wielodaniową kolację z okazji Święta Dziękczynienia. Szybko staje się jasne, że gotowanie nie jest jedynie ucieczką i chwilową fanaberią chłopca, ale pasją napędzaną talentem, determinacją i nadzwyczajną wyobraźnią. Flynn sięga po przepisy mistrzów: Thomasa Kellera, Daniela Humma i Erica Riperta. Na prośbę chłopca jego pokój zamienia się w profesjonalne zaplecze kuchenne. Na blatach ze stali nierdzewnej staje cyrkulator sous vide, grill na japoński węgiel drzewny binchōtan, próżniowa pakowarka, są też kuchenki indukcyjne. Zamiast plakatów ściany zdobią listy zakupów, szkice potraw i wydruki przepisów kulinarnych.

Cena pasji Flynna jest wysoka. Coraz bardziej odstaje od rówieśników, nie podziela i nie rozumie ich zainteresowań. Jest drobny, rudy, piegowaty, ma wysoki, piskliwy głos, w szkole staje się obiektem kpin i prześladowań. – Stroniłem od rówieśników, odkąd pamiętam, wolałem towarzystwo dorosłych – wspomina w rozmowie z KUKBUK-iem.

Nie potrafi skupić się na nauce, na lekcjach siedzi z nosem w zeszycie, w którym kreśli szkice nowych dań i rozpisuje receptury. Gdy prosi o indywidualny tok nauczania, matka godzi się bez wahania. Sama jest artystką, autorką awangardowych etiud filmowych i scenarzystką, nieprzywiązaną do tradycyjnych metod wychowania. Gdy Flynn kończy 13 lat, wspólnie wymyślają projekt, który łączy kulinarną pasję syna i jej artystyczne zacięcie. Ich dom w Los Angeles przekształca się w restaurację typu pop-up, otwartą kilka dni w tygodniu. Eureka, pomyślana jako eksperyment artystyczny, performance, staje się renomowaną restauracją, która z tygodnia na tydzień przyciąga coraz większe rzesze zainteresowanych. Potrawy, które wymyśla 13-letni Flynn, zaskakują precyzją wykonania. Spod jego ręki wychodzą zdekonstruowana sałata cezar z galaretką z parmezanu, foie gras z orzeszkami ziemnymi i kumkwatem, jeżowiec w zalewie z wody morskiej z ziarnami kawy i marchewką, sezonowana jagnięcina grillowana na węglu japońskim z cytryną i jogurtem, ciasto z pasternaku z lodami kawowymi i bananem. Wieść o genialnym nastoletnim kucharzu szybko się rozchodzi. W kolejce do Eureki ustawiają się blogerzy kulinarni, ludzie z branży. Kazunori Nozawa, mistrz sushi o światowej renomie, wychwala Flynna, zachwycając się jego nieskazitelnym wyczuciem smaku. Sława chłopca dociera do mediów. O nastolatku pisze amerykański „Vogue” i „New Yorker”. Ukoronowaniem medialnego szumu jest sesja okładkowa i obszerny tekst w „New York Timesie”. Flynn McGarry zostaje namaszczony genialnym dzieckiem amerykańskiej gastronomii.

Flynn już jako nastolatek został okrzyknięty przez media genialnym dzieckiem gastronomii (fot. materiały prasowe)

W kolejce ustawiają się dziennikarze telewizyjni i gwiazdy amerykańskich talk-show. Nie wszyscy jednak podzielają zachwyt mediów. Sława Flynna dzieli światek amerykańskiej gastronomii. Tekst w „New York Timesie” wywołuje lawinę krytyki i hejtu wymierzoną w nastolatka. Na Twitterze renomowani szefowie kuchni szydzą z braku profesjonalizmu chłopca, wyzywając go od wydmuszek wykreowanych na potrzeby mediów. W jego obronie głos zabiera Ari Taymor, szef słynnej i wielokrotnie nagradzanej kalifornijskiej restauracji Alma, i Daniel Humm, szwajcarski kucharz, który pierwszą gwiazdkę Michelin zdobył w wieku 24 lat. Ten drugi jest mentorem Flynna, łączy ich szczególny rodzaj przyjaźni. Chłopak ma za sobą tygodniowy staż w Eleven Madison Park, nowojorskiej restauracji Humma, ten zaś zaczynał karierę w gastronomii jako 14-latek, co pozwala mu zrozumieć swojego podopiecznego. Broniąc go, powołuje się na doświadczenie wspólnej pracy. Wychwala jego skromność, pracowitość i determinację. Flynn w wywiadzie dla opiniotwórczego portalu kulinarnego Epicurious krytykuje hermetyczność środowiska gastronomicznego i wszechobecną w nim kulturę machismo, dyskryminację kobiet i dyktat siły. Kreśli obraz świata z zasadami rodem z XIX wieku, tępiącego niezależność i – paradoksalnie – indywidualizm, gdzie nie ma mowy o uznaniu i akceptacji bez odrobienia wieloletniej pańszczyzny na zapleczu kuchennym.

Chłopak znosi publiczny lincz z imponującą godnością i dojrzałością. Niewzruszenie dąży do celu; od dziecka marzy, by przed ukończeniem 19 lat otworzyć restaurację w Nowym Jorku. Po drodze konsekwentnie zdobywa kolejne kulinarne szlify w prestiżowych europejskich restauracjach – Geranium w Kopenhadze i Maaemo w Oslo. Na początku 2018 roku jego marzenie się spełnia – otwiera restaurację Gem na Manhattanie.

Film "Chef Flynn" wchodzi do polskich kin w piątek, 9 listopada (fot. materiały prasowe)

Już 9. listopada na ekrany polskich kin wchodzi film dokumentalny „Chef Flynn – najmłodszy kucharz świata”. Więcej informacji znajdziecie na stronie dystrybutora: filmsforfood.pl . Patronem medialnym filmu jest KUKBUK.

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!