Kukbuk
Kukbuk

Najlepsze cocktail bary w Katowicach

Katowice po zmroku to zupełnie inne miasto. Kiedy robicie się na wyjście i zastanawiacie się, gdzie wybrać się na drinka, najlepsze cocktail bary w Katowicach czekają z kartami pełnymi autorskich koktajli. Sprawdźcie nasze typy!

Tekst: redakcja

materiały prasowe 

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 9 minut!

Katowice od lat budują się powoli jako jedno z najciekawszych miast na kulinarnej i rozrywkowej mapie Polski. I choć ulica Mariacka wciąż pulsuje życiem nocnym, to prawdziwe koktajlowe perełki znajdziecie także na Warszawskiej, Dyrekcyjnej, Wojewódzkiej czy Francuskiej. Scena koktajlowa w stolicy Śląska dojrzewa z każdym rokiem - pojawiają się lokale z ambicjami, za barami stają ludzie z pasją, a autorskie karty drinków potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych barowych wyjadaczy.

Niezależnie od tego, czy szukacie miejsca na randkę, wieczór z ekipą, czy po prostu chcecie usiąść solo przy barze i obserwować barmana w akcji - Katowice mają do zaoferowania naprawdę dużo. Oto osiem cocktail barów, do których warto się wybrać. I nie, nie chodzi o wódkę z sokiem!



​​Toy Store

Zaczynamy od miejsca, które robi wrażenie, zanim jeszcze zamówicie pierwszego drinka. Toy Store to prawdziwy speakeasy - z zewnątrz wygląda jak niepozorny sklep z zabawkami przy ulicy Wojewódzkiej. Dopiero w środku odkrywacie, że regał z pluszakami jest ruchomy i prowadzi do ukrytego baru. Efekt? Za każdym razem, gdy zabieracie tu kogoś po raz pierwszy, możecie liczyć na wielkie oczy i opadającą szczękę.

Sam bar to podróż przez kolejne pomieszczenia - każde inne, z innym klimatem, innymi materiałami i oświetleniem. Goście odkrywają kolejne „kręgi wtajemniczenia", a całość robi wrażenie filmowego planu. Co ciekawe, nawet toalety mają swoich fanów (tak, muzyka w łazienkach to osobna atrakcja!).

Ale Toy Store to nie sam spektakl - koktajle stoją tu na absolutnie najwyższym poziomie. Barmani nie tylko mieszają drinki, ale opowiadają ich historię - od procesu produkcji alkoholu bazowego po inspirację stojącą za kompozycją. Menu się zmienia, więc polecamy po prostu powiedzieć, jakie smaki lubicie, a reszta stanie się sama. 

Kiedy wpaść? Od środy do czwartku w godzinach 18:00-1:00, w piątek i sobotę 18:00-2:00, w niedzielę 18:00-0:00. Poniedziałki i wtorki - nieczynne. Drinka zapłacicie tu 40-60 zł, ale za takie doświadczenie to uczciwa cena. Rezerwujcie wcześniej!

Wolni Ludzie

Zostajemy w kubańskich klimatach, ale przenosimy się na sam początek Mariackiej. Na rogu z Mielęckiego, w miejscu gdzie przez lata działały delikatesy Złoty Róg, od 2023 roku działa bar, który karaibski luz uczynił swoją filozofią. Wolni Ludzie to koncept Michała Gomoły - twórcy Cybermachiny i multi tapu Upojeni - który tym razem postawił na jedną rzecz i robi ją doskonale: rum.

I nie chodzi tu o rum z supermarketu do coli. Wolni Ludzie mają na swoim barze imponujący wybór nieoczywistych rumów z całego świata - to najważniejsza rzecz, którą chcą się wyróżnić, i trzeba przyznać, że im się to udaje. Cała karta koktajli bazuje wyłącznie na rumie. Podstawowy rum jest w cenie drinka, a do bardziej wyrafinowanych butelek dopłacacie od 5 do 20 zł. Oprócz klasycznych koktajli zamówicie tu shoty i dzbanki na większą ekipę.

Wystrój inspirowany jest autentyczną Kubą - nie tą z turystycznych folderów, a tą codzienną, domową, z lokalnego podwórka. Kubańska muzyka, luz i podejście „jakoś to będzie" - stąd zresztą nazwa. Wolni Ludzie to w pewnym sensie synonim karaibskiej wolności od pośpiechu. Do picia zamówcie kubańską kanapkę - wersja tampa lub havana z własnej roboty składnikami jest strzałem w dziesiątkę. A jeśli nigdy nie jedliście chipsów z platanów (takie większe, zielone kuzyni bananów), to tu jest idealna okazja.

Kiedy wpaść? Codziennie od 15:00. Koktajle od 26 zł, kanapki 26-38 zł. Przystępnie i bez pretensji - dokładnie tak, jak powinno być w barze, który w nazwie ma słowo „wolni".

 

Art Katowice

Wyobraźcie sobie cocktail bar, w którym na ścianach wiszą prace studentów katowickiej Akademii Sztuk Pięknych, sofy uszyte są z jeansów zebranych od mieszkańców, a za barem stoi laureaci międzynarodowych konkursów barmańskich. Brzmi jak miejsce, w którym chcielibyście spędzić wieczór? To właśnie Art Katowice.

Lokal mieści się przy Warszawskiej 33, nieco poza utartym szlakiem Mariackiej - i na tym polega jego urok. Sercem jest otwarta stacja barmańska, przy której goście obserwują proces tworzenia koktajli bez żadnych barier. To intymne, a jednocześnie bardzo otwarte miejsce, które łączy rzemiosło koktajlowe ze sztuką - dosłownie i w przenośni.

Za konceptem stoi Krzysztof Ciemiera, który potraktował Art jako autorski projekt łączący miksologię z kulturą. Regularnie organizowane są tu wernisaże, wystawy i spotkania autorskie, a cykliczne wydarzenia „Be pART of ART" pozwalają gościom współtworzyć atmosferę lokalu. Ocena 5.0 na Google - tak, to nie pomyłka.

Kiedy wpaść? Od środy do czwartku w godzinach 18:00-0:00, w piątek i sobotę 18:00-2:00, w niedzielę 18:00-23:00. Polecamy śledzić ich Instagram - zapowiedzi nowych wystaw i eventów pojawiają się regularnie.

Pieron

A teraz coś zupełnie innego - i bardzo śląskiego. Pieron to najświeższa pozycja w tym zestawieniu (otwarty w lutym 2025!) i jednocześnie jedna z najbardziej charakternych. Mieści się przy Warszawskiej 31, dosłownie obok Art Katowice - więc naturalnie tworzą duet na wieczorny bar crawl.

Pieron nie jest klasycznym cocktail barem, a raczej pubem nowej generacji, który łączy autorskie koktajle z pubowymi przekąskami i rozrywką. Za kartę drinków odpowiada Kirill Eroszevycz, szef baru Amfory - Pieron to bowiem „młodszy brat" tej restauracji. I jak to w rodzinie, pomagają sobie nawzajem.

Karta startuje z siedmioma autorskimi koktajlami o śląskich nazwach, które od razu wywołują uśmiech: „Ło Ty Pieronie", „Fest Szpas" czy „Oma na rauszu" - ten ostatni to rum z shrubem z żurawiny i mango, gdzie shrub przygotowywany jest „babciną metodą" z użyciem octu jabłkowego. W innych drinkach znajdziecie redukcję z prosecco czy nalewkę z kaszy gryczanej z whisky i syropem z wędzoną solą. Brzmi odważnie? Właśnie o to chodzi.

Wnętrze to ciemna, nastrojowa suterena z akcentami krwistej czerwieni - projekt studia Black Locus. Do drinków koniecznie zamówcie pierońską klapsznitę z pastrami, korniszonami miodowymi i cheddarem na rzemieślniczym pieczywie. Hit!

Kiedy wpaść? Od środy do soboty od 18:00. Sprawdzajcie social media - Pieron planuje imprezy tematyczne, występy drag queen i burleskę.

Żółte Drzwi

Szukajcie żółtych drzwi na ulicy Dyrekcyjnej. Dosłownie - to właśnie one prowadzą do jednego z najbardziej lubianych barów w Katowicach. Hasło lokalu? “Przyjdź i zobacz, co jest za żółtymi drzwiami”. Otwieracie je i wchodzicie w przestrzeń, w której odsłonięta cegła, skórzane sofy i imponujący bar pełen butelek natychmiast tworzą klimat.

W dzień Żółte Drzwi to restauracja z kuchnią śląską - i naprawdę warto tu wpaść na obiad. Ale wieczorem lokal zmienia się nie do poznania. DJ-e, weekendowe koncerty, tłum ludzi przy barze i ta energia, która sprawia, że jedna wizyta zamienia się w trzy. Zamawiajcie przy barze - tu nie ma obsługi kelnerskiej, ale jest coś lepszego: kontakt z barmanem twarzą w twarz.

Klasyk tego miejsca to whiskey sour, ale warto też wypróbować coś z autorskiej karty. Wybór whisky i mocnych alkoholi jest imponujący. Ceny? Umiarkowane, szczególnie biorąc pod uwagę jakość i klimat.

Kiedy wpaść? Od wtorku do soboty od 16:00 (w piątek i sobotę do 3:00!), w niedzielę od 13:00 do 23:00. Poniedziałki - nieczynne.

Amfora Restaurant & Cocktail Bar

Amforę wielokrotnie polecaliśmy w naszych zestawieniach i nie zamierzamy przestawać. Tym razem patrzymy na nią nie przez pryzmat talerza (choć mezze tu jest absolutnie obłędne), ale przez pryzmat szkła - a dokładniej tego koktajlowego.

Amfora mieści się przy ulicy Francuskiej, nieco na uboczu od typowej imprezowej trasy - i to duży plus. Jest spokojniej, kameralniej i bardziej elegancko. Karta koktajli zaczyna się od autorskich propozycji z niestandardowymi składnikami: hibiskus, róża, granat. Bliskowschodnia inspiracja, którą czujecie na talerzu, jest tu równie wyczuwalna w szklance. A jeśli wolicie klasyki - barmani potrafią przygotować dosłownie wszystko.

Co prawda wnętrze lokalu jest bardzo przyjemne, ale naszym zdaniem to patio latem przyciąga największe tłumy. Najlepszy scenariusz w Amforze? Kolacja z koktajlem - zamówcie talerz mezze i coś z autorskiej karty drinków. To jedno z najlepszych dinner-and-drinks combo w Katowicach, bez dwóch zdań.

Kiedy wpaść? Od wtorku do czwartku w godzinach 11:00-22:00, w piątek 11:00-0:00, w sobotę 13:00-0:00, w niedzielę 10:00-20:00. Poniedziałki - nieczynne.



Caballero - Aficionado Club

Kończymy z najwyższej półki. Caballero to jedyne takie miejsce na południu Polski - cocktail bar połączony z cigar lounge, ukryty w urokliwym podwórzu kamienicy przy ulicy Kopernika. Niepozorne wejście, kilka kroków i wchodzicie w świat angielskiego stylu: skórzane fotele, drewniane wykończenia, przytulne lounge'e i taras na ostatnim piętrze z widokiem na okolicę.

Tu nie przychodzi się na szybkiego drinka. Tu się celebruje wieczór. Barmani - opisywani przez gości jako „maestro" - serwują koktajle z encyklopedyczną wiedzą o alkoholach i metodach ich przygotowania. Największy wybór cygar na Śląsku (kubańskie i New World) dopełnia ofertę, ale nawet jeśli nie palicie - warto tu wpaść choćby dla samej atmosfery i poziomu obsługi.

Poziom? Obsługa potrafi dobrać koktajl idealnie pasujący do wybranego cygara - i opowiedzieć jego historię z pasją, która jest zaraźliwa. Regularnie organizowane są tu degustacje cygar i whisky - aktualne terminy i ceny najlepiej sprawdzić bezpośrednio w lokalu lub na ich social mediach. Ceny są wyższe niż w typowych barach, ale goście jednogłośnie powtarzają, że jakość lokalu, obsługi i doświadczenia w pełni to rekompensuje.

Kiedy wpaść? Codziennie od 12:00 do północy, w niedzielę od 14:00 do 22:00.



Sprawdź też:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

Koszyk