Kukbuk
Kukbuk

Kilometry inspiracji z Suzuki e VITARA. Trzy trasy z Warszawy, które warto poznać

Bywają trasy, które po prostu trzeba pokonać, i takie, które zapamiętujemy na długo. Podobnie jest z samochodami - jedne służą wyłącznie do przemieszczania się, inne potrafią zmienić całą podróż. Nowa Suzuki e VITARA, pierwszy w pełni elektryczny SUV marki z Japonii, zdecydowanie należy do tej drugiej grupy.

Tekst: redakcja

zdjęcia: materiały prasowe

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 8 minut!

W samochodzie elektrycznym cisza szybko przestaje być wyłącznie kwestią komfortu. Staje się częścią krajobrazu. Kiedy z drogi ekspresowej zjeżdżamy na lokalny asfalt biegnący między polami, przez las albo wzdłuż jeziora, mniej rzeczy odgradza nas od otoczenia. Cicha i płynna jazda pozwala uważniej przyglądać się miejscom, które mijamy.

Suzuki e VITARA dobrze odnajduje się zarówno na dłuższych odcinkach, jak i tam, gdzie droga zaczyna falować, zwężać się i prowadzić w mniej oczywiste miejsca. Napęd na cztery koła ALLGRIP-e (choć jest też e VITARA z napędem tylko na przód) zwiększa poczucie swobody i pewności podczas podróży - szczególnie wtedy, gdy chcemy skręcić w stronę punktu widokowego, winnicy, leśnego parkingu czy restauracji ukrytej poza główną trasą.

 

Swobodę daje również zasięg do 395 kilometrów według WLTP*. Pozwala on dotrzeć z Warszawy do jezior Warmii i Mazur, lessowych wzgórz Małopolskiego Przełomu Wisły czy wapiennych skał Jury bez podporządkowywania całej podróży kolejnym postojom. Dlatego wybraliśmy trzy trasy, na których liczą się nie tylko zabytki, widoki i dobra kuchnia, lecz także sama droga.

Trasa pierwsza. Warmia i Mazury: między wzgórzami a wodą
Warszawa - Wzgórza Dylewskie - Iława - Olsztyn (297 kilometrów)

Pierwsza wyprawa prowadzi na północ, ale jej największą atrakcją nie jest jeden konkretny cel. Równiny stopniowo ustępują łagodnym wzniesieniom, lasy gęstnieją, a pomiędzy nimi coraz częściej pojawia się woda. Wzgórza Dylewskie nie oferują górskiej monumentalności, lecz kameralność i rytm idealnie pasujące do spokojnej jazdy elektrycznym autem. Na tej trasie szczególnie łatwo docenić płynność jazdy e VITARY i ciszę, która pozwala krajobrazowi pozostać na pierwszym planie.

Pierwszym przystankiem mogą być Glaznoty. Najbardziej charakterystycznym elementem miejscowego krajobrazu jest kamienny wiadukt kolejowy, wyglądający jak przeniesiony z tajemniczej opowieści. Wiele osób ogranicza wizytę do szybkiego zdjęcia, jednak warto zatrzymać się tu na dłużej, przejść się po okolicy i dać się zachwycić przyrodzie. Dalej trasa prowadzi lokalnymi drogami Wzgórz Dylewskich. Łuki, krótkie podjazdy i fragmenty mniej idealnej nawierzchni pozwalają docenić jakość prowadzenia, pracę zawieszenia i płynność elektrycznego napędu. Na dłuższy przystanek warto wybrać Wysoką Wieś i Restaurację Romantyczną - miejsce stworzone do posiłku równie niespiesznego jak nasza podróż, po którym droga nie jest obowiązkiem, lecz kolejnym etapem dnia.

Z Wysokiej Wsi jedziemy w stronę Iławy i Jezioraka. Tutejszy krajobraz narzuca spokojniejsze tempo: zamiast odhaczać kolejne punkty, lepiej przejść się promenadą, zobaczyć Mały Jeziorak, a następnie spojrzeć w stronę malowniczej Wielkiej Żuławy. Najpełniej skalę akwenu pokazuje rejs, podczas którego miasto szybko znika za linią brzegową, a najważniejsze stają się woda, trzcinowiska, las i cisza. Po powrocie można wybrać Port 110, którego położenie pozwala pozostać blisko jeziora; w karcie warto szukać ryb i sezonowych dodatków. Alternatywą jest Stary Tartak - dobry adres na spokojną kolację i nocleg, szczególnie dla osób mających ochotę na kuchnię regionalną, między innymi kartacze.

Ostatnim punktem na tej trasie jest Olsztyn. Nie sposób nie odwiedzić gotyckiego Zamku Kapituły Warmińskiej*, w którym funkcję administratora pełnił Mikołaj Kopernik. Do dziś zachowała się tam wykonana przez niego tablica astronomiczna. Urokliwe jest całe Stare Miasto, ale równie ważną częścią Olsztyna pozostaje jezioro Ukiel - największy akwen w granicach miasta. Rozbudowana linia brzegowa, miejskie plaże, przystanie i wypożyczalnie sprzętu wodnego pozwalają zostać nad wodą przez kilka godzin. Na lekki lunch przy plaży miejskiej można wybrać restaurację Plankton i, jeśli pogoda pozwala, usiąść na tarasie z widokiem na jezioro. Na spokojniejszy, bardziej rozbudowany posiłek dobrym adresem będzie położona na pomostach restauracja Przystań, której kuchnia czerpie z produktów regionu jezior i lasów.

* Zamek Kapituły Warmińskiej w Olsztynie jest zamknięty dla zwiedzających od 14 września 2026 roku. Przez około trzy lata będzie przechodził kompleksową modernizację.

Trasa druga. Małopolski Przełom Wisły: pałace, less i polskie wino
Warszawa - Puławy - Janowiec - Kazimierz Dolny i okolice (195 kilometrów)

Druga trasa jest krótsza, ale bardziej intensywna. Łączy klasyczne zabytki, nadwiślańskie widoki, kuchnię rybną, wąwozy lessowe i jedne z najciekawszych winnic w Polsce. Zasięg e VITARY pozwala dotrzeć tu z Warszawy bez podporządkowywania planu ładowaniu, a niewielkie odległości pomiędzy Puławami, Janowcem i Kazimierzem zachęcają do swobodnego zmieniania planów. W takich warunkach docenić można także zwrotność samochodu i łatwość poruszania się po lokalnych, pagórkowatych drogach.

W Puławach naszym głównym celem jest zespół pałacowo-parkowy Czartoryskich. Spacer przez park prowadzi między klasycystycznymi budowlami, z których najbardziej charakterystyczna jest Świątynia Sybilli. To spokojne otwarcie podróży, pozwalające zostawić za sobą tempo miasta i przygotować się na bardziej krajobrazową część wyprawy. Po przeprawieniu się przez most nad Wisłą dojedziemy do Janowca, gdzie oprócz ruin zamku warto odwiedzić Maćkową Chatę i spróbować lokalnych klekotów - czym są, najlepiej przekonać się na miejscu. W sezonie, po sprawdzeniu aktualnych kursów i poziomu Wisły, z Janowca do Kazimierza Dolnego można przeprawić się promem. To krótki, ale wyjątkowo malowniczy fragment podróży.

Kazimierz Dolny nie potrzebuje rozbudowanej listy obowiązkowych punktów, bo największą przyjemność daje poruszanie się po nim bez pośpiechu. Rynek, renesansowe kamienice, widok ze wzgórza zamkowego i nadwiślański bulwar tworzą plan podstawowy. Prawdziwy charakter okolicy ujawnia się jednak poza centrum - w lessowych wąwozach, na drogach prowadzących pomiędzy sadami i winnicami oraz w punktach widokowych ponad doliną Wisły. Jednym z najbardziej urokliwych miejsc jest Mięćmierz, który zachował drewnianą zabudowę i atmosferę miejsca leżącego poza głównym nurtem turystyki. Najważniejszy jest tu widok na Wisłę, najlepiej oglądany w pobliżu wiatraka. Samochód warto zostawić wcześniej, a ostatni odcinek pokonać pieszo - cisza elektrycznej jazdy znajduje w tym miejscu naturalną kontynuację.

Okolice Kazimierza są dziś także ważnym polskim kierunkiem enoturystycznym. Tutejsze winnice oferują zwiedzanie, komentowane degustacje i spotkania z lokalnymi produktami. Szczególnie warta odwiedzin jest położona w Dobrem Winnica Kamila Barczentewicza, gdzie po spacerze między rzędami winorośli można zwiedzić winnicę, winiarnię i piwniczkę, a spotkanie zakończyć degustacją lokalnych serów. Butelki kupione u producenta powinny oczywiście zaczekać na otwarcie na powrót do domu.

Na posiłek w Kazimierzu Dolnym można wybrać restaurację Akuku, łączącą kuchnię polską ze współczesnymi inspiracjami. Bardziej orientalny przystanek zapewni Kaslik, specjalizujący się w kuchni libańskiej. Osobną wyprawą powinien być wyjazd do Pustelni, zajazdu rybackiego ukrytego poza najbardziej oczywistym szlakiem. Jego specjalnością są ryby pochodzące z własnych stawów, a szczególnie warto spróbować chrupiących faworków z karpia. To właśnie na takich odcinkach e VITARA najlepiej wpisuje się w opowieść o regionie: pozwala sprawnie połączyć miejsca, które rzadko układają się w jeden oczywisty szlak.

Trasa trzecia. Chęciny i Jura: zamki, wapień i pstrąg
Warszawa - Chęciny - Ojców (290 kilometrów)

Trzecia propozycja prowadzi przez dwa różne, choć krajobrazowo pokrewne światy. Chęciny otwierają panoramę Gór Świętokrzyskich, a Ojców wprowadza nas między wapienne ściany Doliny Prądnika. To najbardziej urozmaicona z tras: są tu szybkie drogi dojazdowe, strome miejskie ulice, leśne parkingi, kręte odcinki i miejsca, do których ostatnie kilkaset metrów trzeba dojść pieszo. Właśnie tutaj szczególnie docenić można pewność prowadzenia i swobodę, jaką e VITARA daje na mniej oczywistych odcinkach.

Zamek Królewski w Chęcinach widać z daleka. Jego położenie sprawia, że wejście na Wzgórze Zamkowe jest nie tylko lekcją historii, ale też nagrodą w postaci szerokiej panoramy. Z zamkowych punktów widokowych można obserwować między innymi Pasmo Zelejowskie, Górę Miedziankę oraz świętokrzyskie krajobrazy rozciągające się wokół miasta. W pobliżu Chęcin można dodać do planu Jaskinię Raj, natomiast Jaskinia Łokietka czeka już na dalszym etapie wyprawy - w Ojcowskim Parku Narodowym.

Dolina Prądnika jest jednym z tych miejsc, w których ograniczenie hałasu nabiera szczególnego znaczenia. Skały, las i wąska przestrzeń doliny wzmacniają każdy dźwięk, dlatego cicha jazda elektryczna wydaje się tu szczególnie naturalnym sposobem przemieszczania. Samochód zostawiamy na wyznaczonym parkingu i ruszamy pieszo ku najważniejszym punktom parku. Wycieczka może obejmować zamek w Pieskowej Skale i stojącą u jego podnóża Maczugę Herkulesa, Bramę Krakowską, ruiny zamku w Ojcowie oraz Jaskinię Łokietka. Pomiędzy jaskinią a Pieskową Skałą prowadzi liczący 9,2 kilometra szlak, dlatego program warto dopasować do czasu i kondycji uczestników.

Kulminacją jurajskiej wyprawy są jednak stawy i „Pstrąg Ojcowski”. Tutejsza kuchnia opiera się na produkcie nierozerwalnie związanym z Doliną Prądnika. Wędzona na drewnie bukowym ryba najlepiej smakuje po kilku godzinach spaceru, a posiłek nad wodą pozwala zatrzymać się dłużej niż przy zwykłym postoju w trasie. Miłośnicy polskiego wina mogą rozbudować podróż o wizytę w jednej z okolicznych winnic, takich jak Kresy, Słońce i Wiatr, Amonit czy Przybysławice. Odległości pomiędzy nimi najlepiej pokonywać samochodem, a degustacje umawiać z wyprzedzeniem. Winnica Kresy oferuje także pokoje w gospodarstwie, dzięki czemu w drogę powrotną można ruszyć dopiero następnego dnia.

Podróż zaczyna się wcześniej
Każda z tych wypraw pokazuje inne oblicze Suzuki e VITARY. Na Warmii i Mazurach najważniejsze są cisza i płynność jazdy pośród jezior oraz lasów. W okolicach Kazimierza Dolnego - swoboda przemieszczania się między niewielkimi miejscowościami, winnicami i punktami widokowymi. Na Jurze - uniwersalność samochodu, który dobrze radzi sobie zarówno podczas dłuższego dojazdu, jak i na krętych, lokalnych drogach.

Zasięg nie oznacza, że każdą podróż trzeba odbyć bez postoju. Daje coś ważniejszego: możliwość planowania jej wokół miejsc, które chcemy zobaczyć. Ładowanie można połączyć z obiadem, spacerem, zwiedzaniem albo noclegiem. Technologia nie dominuje wtedy nad podróżą - dyskretnie ją ułatwia, pozwalając skupić się na krajobrazie, jedzeniu i miejscach, do których być może w ogóle byśmy nie skręcili.

Poznaj Suzuki e VITARA i zaplanuj własną trasę: suzuki.pl/auto/evitara
* Maksymalny zasięg 395 km według WLTP dotyczy wersji Suzuki e VITARA 61 kWh ALLGRIP. Rzeczywisty zasięg może różnić się w zależności m.in. od temperatury, prędkości, stylu jazdy, obciążenia i warunków drogowych. Dane produktowe na podstawie aktualnej specyfikacji Suzuki Motor Poland, stan na 23 lipca 2026 roku.

 

Materiał powstał we współpracy z marką SUZUKI.

Sprawdź też:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

Koszyk