Kukbuk
Kukbuk

Gotowi do zbioru, start!

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Bardziej lokalnie i sezonowo już się nie da! Ruszył portal, za którego pośrednictwem znajdziecie gospodarstwa, gdzie warzywa i owoce zbierzecie samodzielnie. Sprawdziliśmy, jak to działa.

Tekst: Magda Malicka

Zdjęcie główne: Nordwoo Themes / unsplash.com

Opublikowano: 10 Czerwca 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 3 minuty!

Jeżeli po nocach śni wam się sielska wieś, lubicie wiedzieć, skąd wzięło się wasze jedzenie, a przy tym chcecie oszczędzać i jednocześnie pomóc rolnikom godnie zarabiać, mamy dla was dobre wieści. Właśnie ruszył portal, który spełnia każdą z tych potrzeb!

Zasada działania portalu myzbieramy.pl jest prosta. Rolnicy publikują na nim ogłoszenia, oferując możliwość zebrania plonów ze swoich pól i sadów. Zainteresowani umawiają się z nimi w dogodnym terminie, by własnoręcznie zebrać warzywa i owoce.

Zbierający mogą nacieszyć się przyrodą, pokazać dzieciom, skąd bierze się jedzenie, i przede wszystkim – zaopatrzyć się w świeże produkty w dobrej cenie. Odpada koszt transportu, wypłata dla pracownika, który musiałby zebrać plony, i marża dla pośrednika. Producent zarabia na sprzedaży bezpośredniej więcej niż w skupie, a pieniądze ma w kieszeni od razu. Obie strony wygrywają. Jak czytamy na stronie portalu myzbieramy.pl, takie rozwiązanie od lat jest z powodzeniem stosowane za granicą, na przykład w USA, Wielkiej Brytanii czy Kanadzie. Teraz przyszedł czas na Polskę!

„Hasło portalu brzmi: »Poczuj radość zbierania«, bo zależy nam, aby powrócić do natury, cieszyć się z chwil zbierania owoców i warzyw, z których można potem zrobić przetwory”, pisze na portalu myzbieramy.pl jego pomysłodawca Mirosław Biedroń. „Wyprawa np. na maliny, porzeczki, połączona ze zjedzeniem posiłku na świeżym powietrzu, będzie wyjątkowa, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi. Dla wielu osób może to być sentymentalna podróż – wspomnienie czasów, gdy w młodości zrywały owoce, pomagały w polu. Za to dla dzieci – żywa lekcja przyrody” – podkreśla.

Aby ułatwić zadanie potencjalnym zbierającym, w zakładce „Chcę zbierać” znalazł się wykaz produktów, na które sezon przypada w danym miesiącu. Kiedy już zdecydujemy, na co mamy ochotę, możemy skorzystać z wyszukiwarki. Z długiej listy wybieramy interesujące nas produkty oraz województwo.

wyszukiwarka myzbieramy.pl

Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie w województwie mazowieckim możemy udać się na truskawki. Znaleźliśmy dwie oferty – niewiele, ale jak podkreślają pomysłodawcy portalu, to dopiero początek działalności strony i z czasem ogłoszeń powinno przybywać.

Przy każdym ogłoszeniu widoczny jest opis produktu, ewentualnie dodatkowe atrakcje czekające nas na miejscu. Do tego lokalizacja gospodarstwa i cena produktu – za kilogram własnoręcznie zebranych truskawek w podwarszawskich miejscowościach zapłacimy od 3 do 4 złotych, czyli połowę ceny rynkowej.

Po kliknięciu w ofertę uzyskujemy dostęp do dokładnego adresu rolnika, jego numeru telefonu oraz informację o tym, czy na miejscu jest parking, toaleta i miejsce do zjedzenia posiłku. Można obejrzeć profil producenta, by sprawdzić, jakie inne warzywa i owoce ma do zaoferowania.

fot. Meghan Scheiereck / Unsplasch.com

Żeby doświadczyć przyjemności własnoręcznego zbierania, musimy skontaktować się z rolnikiem telefonicznie lub za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie i ustalić datę przyjazdu. Potem wystarczy już tylko zebrać rodzinę i znajomych, przygotować koszyki lub wiaderka – i ruszać na zbiory!

Wypróbujcie portal myzbieramy.pl>>>! 

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!