Kukbuk
Kukbuk
Dom nad kanałem w Gdańsku (fot. Vitaliy Zamedyanskiy / unsplash.com)

Gdańsk na weekend – przewodnik kulinarny

Spacerując gdańskimi ulicami, od starówki, przez Wrzeszcz, aż nad morze, mijamy nie tylko kolorowe kamienice, kanały i muzea, ale także klimatyczne kawiarnie i restauracje. Podpowiadamy, co zjeść w Gdańsku!

Tekst: redakcja

Zdjęcie główne: Vitaliy Zamedyanskiy / unsplash.com

Opublikowano: 10 Sierpnia 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 11 minut!

Oferta kulinarna Gdańska jest wyjątkowo bogata – nie trzeba długo szukać, by znaleźć odpowiednie miejsce na szybkie śniadanie, dobrą kawę czy sycący obiad. Niemal w każdym zaułku czekają ciekawe miejsca, do których warto zajrzeć, a każde z nich oferuje odmienną, autorską kuchnię i niepowtarzalny klimat. Właśnie dlatego lubimy tu wracać – Gdańsk za każdym razem zaskakuje nas nowymi smakami.

Piszemy, które restauracje, bary i kawiarnie zrobiły na nas najlepsze wrażenie i jakich dań w nich próbowaliśmy. W Gdańsku wszyscy znajdą coś dla siebie: wegetarianie i weganie, rodziny z dziećmi, ci, którzy lubią eksperymentować, i ci, którzy wolą trzymać się tradycji.

Kawiarnia Leń, ogródek

fot. materiały prasowe / Leń

Leń - niewielki lokal z pysznym jedzeniem w Gdańsku

ul. Piwna 52/53

Zmęczył was spacer? Szukacie zastrzyku kofeiny? W Leniu, tuż obok bazyliki Mariackiej, napijecie się doskonałej kawy i zjecie pyszne jedzenie, a wieczorem spróbujecie autorskich drinków – szczególnie warto wypróbować te na bazie kawy. To stosunkowo niewielki lokal, ale nie mieliśmy problemu, żeby znaleźć w nim miejsce przy stoliku. Szczególnie że w Leniu można usiąść nie tylko w środku, lecz także w kawiarnianym ogródku, który został wspaniale zaaranżowany na przyulicznym tarasie. Cały Leń jest zresztą przykładem wzorowego projektowania przestrzeni: surowe ściany, rośliny, turkusowe elementy wystroju, jasna podłoga, meble retro – za ten wyjątkowy projekt odpowiada Patryk Hardziej, ceniony projektant i wykładowca gdańskiej ASP oraz Ada Zielińska. Rano koniecznie wpadnijcie tu na kawę przelewową i wypiekane na miejscu drożdżówki (na słodko i na słono), a po obiedzie – na jeden z najsmaczniejszych serników nowojorskich, jakich kiedykolwiek próbowaliśmy.

Wnętrze lokalu Łąka Bar

fot. materiały prasowe / Łąka Bar

Łąka Bar - klimatyczne miejsce na mapie Gdańska z azjatycką kuchnią

ul. Łąkowa 35/38

Śniadanie, obiad, a może wieczór z drinkami? Łąka Bar to wyjątkowe miejsce, którego klimat przeniesie was na berliński Kreuzberg. Tutejsze menu inspirowane jest kuchnią azjatycką, ale nie brakuje w nim oryginalnych, ciekawych rozwiązań zaczerpniętych z kulinariów Europy Wschodniej. My skusiliśmy się na boczniaki w tempurze, koreańskie kluski ryżowe w ostrym sosie gochujang, sałatkę z sezonowych warzyw z burratą oraz Kiev, czyli indyjskie odczytanie de volaille’a. Choć porcje były duże, zostawiliśmy po sobie puste talerze. Ale Łąka to miejsce nie tylko na obiad. Zjecie tu także pyszne śniadania, które są wydawane codziennie aż do piętnastej, a wieczorem napijecie się smacznych piw, win czy drinków. Tym, co zasługuje na szczególne wyróżnienie, jest wystrój: wysoka, wsparta szeregiem cienkich kolumn sala pełna roślin, bar wyłożony zielonymi kafelkami, meble przypominające szkolne czasy – wszystko to sprawia, że w środku można poczuć się przytulnie i spokojnie.

TIP

Po posiłku koniecznie wybierzcie się na spacer wzdłuż Opływu Motławy. Okalające ją pola tworzą świetną atmosferę dla poobiedniego relaksu.

Humus z dodatkami w restauracji Klatka B w Gdańsku (fot. Izabela Rakowska)

fot. Izabela Rakowska

Klatka B - najlepsze pastrami w Gdańsku

ul. Świętojańska 43/44

Być w Gdańsku i nie spróbować tutejszego pastrami i seitrami – to zakrawa na grzech. Soczyste, idealnie doprawione i przygotowane mięso wprawia w nieopisany stan zadowolenia. Równać się temu może jedynie smak seitrami, które z powodzeniem może konkurować z klasyczną, mięsną wersją. Nic dziwnego, że to właśnie z tych dwóch składników słynie Klatka B. Jeśli macie ochotę sami się przekonać, jak te specjały smakują, wybierzcie się do restauracji na śniadanie, burgery lub przyjemną kolację. Wszystkie dania w menu przygotowywane są na miejscu ze składników pochodzących z własnej uprawy. Do dwunastej zamówicie tu między innymi jajecznicę w wersji klasycznej lub z pastrami, słodkie smarowidła albo grillowany chleb z cheddarem, piklowaną kapustą i majo z kiszonym habanero. My na początek dnia lub większy głód polecamy szczególnie Mr Seitrami z porterowym sosem bbq, piklami i paprykowymi orzeszkami albo tutejsze humusy podawane z masłem orzechowym i chlebem z pieca. Z kolei na wieczór wybierzcie burgery i zestaw specjałów Klatki B. Do tego koniecznie zamówcie jedną z tutejszych nalewek. Są rewelacyjne! A jeśli niektóre składniki brzmią dla was zbyt egzotycznie, nie martwcie się – obsługa z przyjemnością wszystko objaśni, a na mniej obeznanych w kulinarnym świecie gości czeka specjalny słowniczek, dzięki któremu tutejsze menu przestanie być zagadką.

TIP

Jeśli któreś z kiszonek Klatki B albo nalewka szczególnie wam zasmakują, to możecie je zabrać ze sobą do domu albo kupić w internetowym sklepie restauracji. Tam też zaopatrzycie się w zestawy DIY, dzięki którym samodzielnie przygotujecie pastrami, pierogi z kimchi i zupę pho w domu.

Stół z daniami z restauracji Sempre w Gdańsku

fot. materiały prasowe / Restauracja Sempre

Sempre Pizza & Wino - pyszne włoskie potrawy w dwóch gdańskich lokalizacjach

ul. Targ Rybny 11/U1 i U4 oraz Długa 6/7/8

By poczuć się jak na wakacjach na włoskim wybrzeżu, skierujcie się w stronę Targu Rybnego. Tam znajdziecie jedną z lepszych pizzerii w Gdańsku. Choć Sempre ma w mieście aż sześć lokalizacji, my polecamy szczególnie tę. Roztacza się stąd przepiękny widok na miasto, tuż obok przepływają statki, a o tym, że jesteście w Trójmieście, a nie na południu Europy, przypomina jedynie majacząca nieco dalej sylwetka słynnego Żurawia. Wpadnijcie tu na aperitivo, nieco większy lunch i oczywiście przepyszną pizzę. Tutejsza kuchnia jest prosta, pełna świeżych składników i aromatycznych ziół. Pizze są przygotowywane na cieniutkim, charakterystycznym cieście, które wyrasta spokojnie przez kilka godzin. Wszystkie produkty sprowadzane są z Włoch, a właściciele dbają o jak najlepszą jakość dostarczanych do restauracji składników. Na początek wybierzcie klasyczną marinarę i skropcie ją obficie oliwą z ziołami albo spróbujcie najchętniej wybieranej pizzy, czyli sempre. Na cienkim cieście rozpuszcza się delikatna mozzarella, która świetnie się łączy z wyrazistym salami. Smak podkręca dodatkowo ostra gorgonzola i charakterne peperoncino. Przepyszne!

Pierogi w restauracji Mandu w Gdańsku

fot. materiały prasowe / Mandu

Wraz ze zmianą sezonu w karcie pojawiają się nowe pozycje, a każda z nich pełna jest świeżych i obecnie dostępnych składników

Pierogarnia Mandu - najlepsze pierogi w Gdańsku

Gdańsk-Oliwa, ul. Kaprów 19D i Gdańsk-Śródmieście, ul. Elżbietańska 4/8

Tutaj pierogi nigdy nie mogą się znudzić. Na słodko, słono, w wersji wegańskiej lub przygotowane specjalnie przez znanych mistrzów kuchni – każdy znajdzie w menu coś dla siebie. Dodatkowo wraz ze zmianą sezonu w karcie pojawiają się nowe pozycje, a każda z nich pełna jest świeżych i obecnie dostępnych składników. Inspiracje do pierogowych farszów ekipa Mandu czerpie z najprzeróżniejszych stron świata. Nie brakuje tu takich klasycznych pozycji jak pierogi z kapustą i borowikami czy ruskie, ale zjecie też pierogi z kimchi albo chorizo i ziemniakami. Wszystkie są lepione ręcznie, a serwowane w trzech różnych wariantach – gotowane, smażone lub pieczone. Sympatycy pierogów koniecznie muszą odwiedzić Pierogarnię Mandu będąc w Gdańsku.

My szczególnie polecamy pierogi z ciasta drożdżowego z gruszką i serem pleśniowym podawane z sosem żurawinowym oraz tradycyjne ze szpinakiem, z fetą, suszonymi pomidorami i serem pleśniowym. Ciasto dosłownie rozpływa się w ustach, a farsz jest wyrazisty i idealnie doprawiony. Z kolei na nieco większy głód polecamy coś naprawdę wyjątkowego – pierogi z rakiem Julki Cymbaluk z sosem chrzanowym albo pierogi gotowane w cieście z czarnuszką, orzechami laskowymi i ciecierzycą według przepisu Darii Ładochy. Cokolwiek zamówicie, gwarantujemy wam jedno – do gdańskiej pierogarni Mandu będziecie powracać.

Reklama

Usytuowana nieopodal Bramy Mariackiej manna 68 to idealne miejsce na wegański lub wegetariański obiad

manna 68 - pyszne posiłki dla vegan i wegetarian

ul. św. Ducha 68

Usytuowana nieopodal Bramy Mariackiej manna 68 to idealne miejsce na wegański lub wegetariański obiad. Dla właścicieli, Ani i Krzysztofa, roślinna kuchnia to prawdziwe wyzwanie kulinarne i uczta dla zmysłów. Inspirację do swoich dań czerpią z wielu kuchni świata – zjecie tu zarówno klasyczny polski chłodnik, jak i tajską zupę ban tai, a obok marokańskiej sałatki z kuskusu w menu znajdziecie burrito z kalafiora. Daleki orient czy meksykański street food? Decyzja należy do was! W karcie dań znajdziecie także propozycje dla dzieci, których zabawne nazwy – „Obojętnie mi” i „Nie lubię tego” – pomogą rodzicom podjąć decyzję w sprawie zamówienia. Mannę warto docenić również za szeroki wybór smacznych herbat i różnorodnych win. Jeśli uważacie, że dieta roślinna nie ma wiele do zaoferowania, koniecznie tu przyjdźcie – jesteśmy pewni, że zmienicie zdanie.

Azjatyckie jedzenie w restauracji Przyganiał Kocioł Wokowi

fot. materiały prasowe / Przyganiał Kocioł Wokowi

Przyganiał Kocioł Wokowi - kuchnia Dalekiego Wschodu

ul. Łąkowa 10

Ulica Łąkowa azjatycką kuchnią stoi – nad Dolnym Miastem unosi się aromat orientalnych przypraw. Przyganiał Kocioł Wokowi to kameralna restauracja specjalizująca się w kuchni Dalekiego Wschodu i bazująca na lokalnych, sezonowych składnikach. Założyciele – Jakub, Krzysztof i Dominik – postanowili wprowadzić do Gdańska oryginalne podejście do kuchni azjatyckiej. Co zjeść w Przyganiał Kocioł Wokowi? Tutejsze menu obfituje w nieoczywiste dania, takie jak botwina w tempurze czy udon z piklami i sezonowymi warzywami, ale znajdziecie w nim także klasyczne pozycje, na przykład ramen lub czerwone curry. Porcje są okazałe, a na minimalistycznej ceramice prezentują się wyjątkowo apetycznie. Ceny także zachęcają do powrotu. Po obiedzie koniecznie zostańcie na deser. Tutejsze słodkości są nieoczywiste i warto ich spróbować. Spróbujecie piany z matchy czy sorbetu ogórkowego?

fot. Kinga Kossobucka

House of Seitan - wegańska kuchnia w Gdańsku-Wrzeszczu

ul. Wajdeloty 3

W stosunkowo niewielkim lokalu w Gdańsku-Wrzeszczu, którego wnętrze mieści zaledwie kilka stolików, polska kuchnia roślinna nabiera nowego znaczenia. House of Seitan znany jest ze swoich wegańskich wariacji na temat tradycyjnych, rodzimych dań. Nic dziwnego, bo właścicielkom lokalu udało się opracować roślinne receptury, które bezbłędnie imitują doświadczenie jedzenia mięsa. Koniecznie spróbujcie ich dwóch klasycznych dań: wegańskiego schabowego, który w menu widnieje pod nazwą „Schabibi”, oraz pyz z farszem na bazie czerwonej soczewicy. Wart wspomnienia jest także gulasz z rwanym seitanem oraz wegańska pieczeń z sosem boczniakowym i bobem. Wszystkie dania, które wychodzą z kuchni, są kolorowe, pełnowartościowe i smaczne. Zanim wybierzecie się do House of Seitan, pamiętajcie o gotówce – w tym lokalu nie zapłacicie kartą.

Lodziarnia Miś - obowiązkowy przystanek podczas zwiedzania Gdańska

ul. Podwale Staromiejskie 62/68

Jeśli dotrzecie na Podwale i zobaczycie kolejkę, to znak, że dobrze trafiliście. Słynna Lodziarnia Miś od ponad 50 lat przyciąga tłumy mieszkańców i turystów. W tym roku po raz pierwszy można ją odwiedzać w nowej siedzibie – budynek, w którym poprzednio mieściła się lodziarnia, niestety został rozebrany. Zmiana miejsca jednak lodziarni Miś nie zaszkodziła. Gdy już odstoicie swoje w kolejce, koniecznie zamówcie lody o smaku deseru angielskiego lub maliny na porto. Albo wybierzcie nieco bardziej tradycyjne smaki, jak malaga, truskawka, śmietanka czy wanilia. Receptury niektórych deserów właściciele przechowują od pięciu dekad, a wszystkie lody robione są ręcznie na miejscu. A jeśli lubicie łączyć lodowe desery z kawą, to podpowiadamy, że tuż obok otworzyła się kawiarnia Miś, w której wypijecie również lemoniadę i zjecie domowe ciasta oraz torty.

100cznia w Gdańsku, ludzie na leżakach (fot. Marika Morawiec)

fot. Marika Morawiec

Jedzenie w 100czni w Gdańsku

fot. Marika Morawiec

100cznia - coś dla miłośników street foodu w Gdańsku

ul. ks. Jerzego Popiełuszki 5

Nie możecie się zdecydować, na co macie ochotę? Pojedźcie do gdańskiej stoczni, przy której już od kilku lat funkcjonuje 100cznia, wyjątkowe miejsce na mapie kulinarnej Trójmiasta. To prawdziwa mekka wielbicieli street foodu – w specjalnie przygotowanych kontenerach działają tu rozmaite restauracje: pysznych ryb i owoców morza spróbujecie w Sea House, klasyczny gyros i souvlaki kupicie w Panie Greckim, a tacos i burritę, zarówno w wersji mięsnej, jak i wegańskiej, znajdziecie w Mexicali. Łącznie na terenie 100czni przygotowuje jedzenie około 10 wystawców. My zdecydowaliśmy się na paneer makhani i chlebek naan z warzywami w sosie miętowym, które serwuje Bombay Street Food. 100cznia to doskonałe miejsce zarówno na obiad, jak i wieczory z przyjaciółmi. Niepowtarzalny klimat industrialnego otoczenia sprawia, że na kilka chwil możemy oderwać się od rzeczywistości. Jeśli więc będziesz w Gdańsku, koniecznie przyjdź zjeść do 100czni!

TIP

100cznia to nie tylko street food, ale także ciekawe przedsięwzięcia kulturalne. Obejrzycie tu pokazy filmów, powitacie słońce podczas zajęć jogi, odwiedzicie warsztaty less waste. Przekonajcie się sami, co jeszcze tu na was czeka.

Wnętrze cocktail baru Flisak ’76

fot. materiały prasowe / Flisak’76

Drink podawany w cocktail barze Flisak '76

Flisak ’76 - dla miłośników koktajli

ul. Chlebnicka 9

Historia Flisaka liczy sobie ponad 40 lat. Nie zawsze był to jednak popularny koktajlbar. Powstał jako elegancka restauracja w drugiej połowie lat 70., ale przez kolejne dekady stale ewoluował, by ostatecznie wyspecjalizować się w serwowaniu drinków. Kilka rzeczy pozostało bez zmian – Flisak, podobnie jak 30 lat temu, wciąż stanowi ważny punkt na kulturalnej mapie Gdańska. Do tej pory także pozostaje biznesem rodzinnym. Jego obecnym właścicielem jest Grzegorz Ławniczak, wnuk założyciela lokalu oraz jego żona, Magda. Wypijecie tutaj autorskie koktajle, jak i dobrze znane drinki. My zamówiliśmy właśnie klasykę gatunku: gin z tonikiem, Bloody Mary i Negroni. Wszystkie trzy drinki były wyśmienite – kiedy wrócimy tam następnym razem, z pewnością sięgniemy po propozycje z karty. Flisak ’76 to doskonałe miejsce na drinki w Gdańsku, koniecznie wpadnijcie tam z przyjaciółmi lub drugą połówką. Usiąść możecie zarówno w klimatycznym, przyciemnionym wnętrzu, jak i w ogródku, przy cichej uliczce odchodzącej od starówki.

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka