Kukbuk
Kukbuk

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Życie smakuje lepiej po siedemnastej

To hasło najnowszej kampanii marki Kinley, która inspiruje do tego, aby po codziennych obowiązkach znaleźć czas dla siebie i bliskich. Najlepiej, jeśli odkryjemy przy tym nowe smaki.

Tekst: Maja Wójcik

Zdjęcia: materiały prasowe

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 3 minuty!

Po południu łatwiej oddać się temu, co sprawia nam przyjemność. Wypełnione złotym słońcem jesienne wieczory sprzyjają spotkaniom, przygodom, a także poszukiwaniu kulinarnych doznań. Do odkrycia jest wiele – nie tylko aromatyczne dania na bazie świeżych sezonowych składników, ale i mnóstwo orzeźwiających napojów, które dodadzą końcówce dnia smaku.

To właśnie przekazuje marka Kinley za pomocą swoich napojów – radość z odkrywania tych momentów w ciągu dnia, w których wreszcie można się zrelaksować. Momentów, w których eksperymentujemy i nadajemy chwili konkretny smak – na przykład taki, który idealnie łączy się z tonikiem pełnym słodyczy, kwaskowych nut i goryczki, a wszystko to zamknięte w przyjemnie musującej formie. Do odkrycia jest dużo, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z kilkoma smakowymi wariantami.

Zadaniem finalistów było stworzenie koktajlu z wykorzystaniem dowolnego wariantu Kinley – takiego, który uczestnicy podaliby swoim znajomym tuż po siedemnastej

A skoro jesteśmy przy eksperymentach – inspiracji do kreatywnych, orzeźwiających koktajli można było poszukać w trakcie finału drugiej edycji Kinley Mixology Club – ogólnopolskiego konkursu barmańskiego, a zarazem warsztatowego programu edukacyjnego. Zadaniem finalistów było stworzenie koktajlu z wykorzystaniem dowolnego wariantu Kinley – takiego, który uczestnicy podaliby swoim znajomym tuż po siedemnastej. Wśród propozycji znalazły się smaki inspirowane innymi kulturami, wieczorami nad rzeką czy niespiesznymi spotkaniami z przyjaciółmi. Produkty Kinley zostały zestawione z nieoczywistymi smakami, a zaproponowane połączenia pozwoliły spojrzeć świeżym okiem na potencjał tego musującego napoju. Oto kilka konkursowych inspiracji.

Back to the Future

Ten koktajl to odpowiedź na trendy w branży gastronomicznej – został przyrządzony w duchu zero waste, znalazły się w nim także lokalne składniki. Kaspian Konieczka połączył tu Kinley Tonic Water z tequilą i kordiałem z młodego ziemniaka. Smak podbił świeżym koperkiem i podanymi do towarzystwa ziemniaczanymi chipsami, które, także strukturą, zdecydowały o nieoczywistym odbiorze tego koktajlu.

Bubble Goat

Koktajl w wykonaniu barmanki Karoliny Wróbel zaskakuje nieoczywistym połączeniem smaków. Kinley Bitter Rose znalazł się tu w towarzystwie ginu z dodatkiem koziego sera i pistacji. Na tym nie koniec zaskoczeń – okazało się, że świetnym kompanem tych składników może być wermut, a uzupełnieniem spray o smaku gumy balonowej. Odważną całość dopełniły owocowe nuty malin, grejpfruta i kwiatu pomarańczy, a kandyzowane płatki róż i różowe balony posłużyły za nietypową dekorację.

Hara-Kiki

Tworząc ten koktajl, Dawid Stoch inspirował się miasteczkiem kwitnących czereśni – rodzinnymi Dobczycami – i Japonią. Udowodnił, że doskonałym towarzystwem dla Kinley Tonic Water może być sake, tutaj infuzowane odrobiną cytrusowego yuzu. Japońskie nuty uzupełnił likier na bazie owoców śliwki i kordiał z kwiatów czereśni. Źródłem zaskoczenia okazała się nuta lodów śmietankowych, a także nietypowy sposób podania koktajlu – w japońskich czarkach. Koktajl został zaserwowany z azjatyckim deserem z nadzieniem sezamowym.

Nie Chrzań, Stary

Mateusz Mróz przygotował nowoczesną wariację na temat klasycznego Pornstar Martini. W roli głównej wystąpiły Kinley Virgin Mojito i wódka z nutami chrzanu i mięty. Ich moc została złagodzona słodyczą syropu waniliowego i musu malinowego, a sok z cytryny dodał pożądanej kwaskowej nuty. Koktajl, zaserwowany w kieliszku do martini, z chipsem z truskawki, kusił nie tylko smakiem, ale i wyglądem.

Bee Proud 

Najwięcej emocji wzbudziła zwycięska propozycja Pauliny Gibki, będąca kreatywną odpowiedzią na koktajl Porto Tonic. W delikatnym, idealnym na rozpoczęcie wieczoru koktajlu Bee Proud nuty lekko słodkiego wosku pszczelego mieszają się z cytrusową goryczką toniku i przebijającymi się ziołowymi nutami kolendry i kardamonu. Propozycja zaskakuje nieoczywistym połączeniem smaków i udowadnia, że tonik doskonale odnajduje się także w połączeniu z cięższym winem. Ten koktajl to prawdziwy smak wakacji, a jednocześnie hołd dla otaczającej nas natury. Nie tylko dlatego, że główną nutą jest tu wosk pszczeli, ale też z powodu mądrego zastosowania składników. Z pozostałego toniku bowiem możemy przygotować bitter, dzięki czemu to koktajl w duchu zero waste.

Sprawdź przepis na koktajl Bee Proud >>

Materiał sponsorowany. Artykuł powstał we współpracy z marką Kinley.

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk