Kukbuk
Kukbuk
healthy jar

Zdrowie w słoiku. Poznajcie Healthy Jar

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Skomponowanie zdrowej diety wymaga wiedzy i czasu – dlatego z radością witamy inicjatywy, które rozwiązują ten problem za nas. Szczególnie jeśli dbają nie tylko o nasze zdrowie, ale również o stan naszej planety. O tym, że catering może obyć się bez plastiku, a prócz zdrowotnych mieć też walory estetyczne, rozmawiamy z Anitą Leśniak, pomysłodawczynią Healthy Jar, i Agnieszką Radwańską, ambasadorką marki.

Tekst: redakcja

Zdjęcia: materiały prasowe

Opublikowano: 1 Kwietnia 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 8 minut!

Anito, skąd wziął się pomysł na catering dietetyczny w słoiku? 


Anita Leśniak:
Healthy Jar to moje stosunkowo malutkie „dziecko”, które dopiero wchodzi na rynek – choć firmę z cateringiem dietetycznym prowadzę już od trzech lat, tyle że do tej pory były to dania pakowane do plastikowych pudełek. Zresztą gdyby nie to, że mam doświadczenie w cateringu, nie wiem, czy powstałby Healthy Jar. Ilość zamawianego plastiku mnie przeraziła! Wyobraźmy sobie, że jedna osoba, która zamawia cztery posiłki dziennie przez pięć dni w tygodniu, w skali roku zużywa prawie 1000 pudełek plastikowych – a to statystyka dla tylko jednego klienta. Na początku nie zwracałam na to uwagi, ale w miarę prowadzenia firmy dotarło do mnie, jak ogromna jest to ilość, i zmieniło to moją percepcję. Do tego doszedł fakt, że diet pudełkowych obecnie jest na rynku tyle, że można przebierać jak w ulęgałkach. Wśród moich znajomych prawie wszyscy są na jakiejś diecie. Mam wrażenie, że gdyby zakryć logo marek, które widnieją na opakowaniach, te dania nie różniłyby się między sobą. Chciałam stworzyć coś nowego, innowacyjnego i zacząć wyznaczać trendy. Po prawdzie – Healthy Jar jest klamrą dla tego, jak żyję, jak dbam o siebie, moje zdrowie, moją rodzinę, najbliższych, moich klientów. Nie jestem ekofanatyczką, ale ponieważ zdrowy styl życia jest dla mnie szalenie ważny, staram się, żeby na każdym etapie procesu tworzenia dań w Healthy Jar było jakościowo, smacznie i mądrze, czyli też ekologicznie.

heathy jar, dieta słoikowa

A jak zaczęła się twoja przygoda z dietetyką?


A.L.:
Od 19 lat trenuję fitness, chciałam zdrowo się odżywiać – naukowo rzecz ujmując, zgodnie z piramidą żywienia. Okazało się, że ta stara piramida wcale nie jest taka dobra, a mnie szczególnie nie służyła. Zaczęłam się szkolić u najlepszych dietetyków klinicznych w Polsce między innymi u Kuby Mauricza i Iwony Wierzbickiej – i trafiłam w najlepsze ręce. To są moi mentorzy. Wiedzę, którą od nich zdobyłam, teraz chcę przekazywać w ramach Healthy Jar i oferować kompleksowy produkt swoim klientom. Tym, którzy chcą się odżywiać świadomie, cieszyć się zdrowiem – i którzy są bardzo wymagający, co mnie akurat cieszy, bo wymusza ciągłą pracę, zaangażowanie i odpowiedzialność. W dobie social mediów i silnej konkurencji na rynku nie można sobie pozwolić na błąd, bo konsument jest jak najsurowszy krytyk, wytknie każdy błąd. Wystawi recenzję, a koniec końców, jeśli raz się zrazi, nie wróci.

 

Dla kogo przeznaczone są poszczególne programy dietetyczne?


A.L.:
Diety są przeznaczone dla osób, które chcą się zdrowo odżywiać, nie mają czasu na skomponowanie sobie prawidłowo zbilansowanych posiłków, na szukanie rzetelnych informacji na temat takiego odżywiania. Nie ukrywam, że impulsem są zawsze prywatne doświadczenia – mam bardzo dużo koleżanek, które chciały się odżywiać zdrowo, ale nie wiedziały, od czego zacząć. Szukały gotowych rozwiązań – czegoś skomponowanego pod ich potrzeby, a na dodatek dostarczonego do drzwi.

Obecnie dostępne są trzy rodzaje diet: HealthyJar z mięsem, Wege Jar, która zawiera również ryby, oraz Vegan Jar, w której wykluczone są wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego.

dieta słoikowa

Jak komponowane są poszczególne posiłki? Ile ich jest w codziennym menu?


A.L.:
W każdym menu są maksymalnie dwa posiłki z węglowodanami, to jest kaszą jaglaną, gryczaną białą niepaloną, pęczakiem, owsem. Wszystko w zależności od tego, jak zaczynamy dzień – śniadaniem białkowo-tłuszczowym czy z węglowodanami. Mamy różne opcje kaloryczne. Najmniejsza to 1200 kalorii, składa się z trzech posiłków: śniadania, obiadu i kolacji. Kolejne, uzupełnione o dodatkowy słoik, to regular i maxi – dodatkowym elementem w tych dietach jest wegańska zupa z warzyw. Diety regular i maxi zostały stworzone całkiem niedawno z myślą o tych, którzy nie potrafią wytrzymać dnia bez słodyczy. Te zestawy liczą po pięć słoików na dzień. W tym momencie mamy trzy rodzaje diet: HealthyJar z mięsem, Wege Jar, która zawiera również ryby, oraz Vegan Jar, w której wykluczone są wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego.

Produkty używane do komponowania posiłków są specjalnie dobrane.


A.L.:
Szczególną uwagę skupiliśmy na tłuszczach, mięsie i warzywach. Mięso jest bez antybiotyków i hormonów, najwyższej jakości. Jajka to „zerówki”, a warzywa pochodzą od lokalnych dostawców. Tłuszcze, których używamy, to olej kokosowy extra virgin, masło klarowane, oliwa, olej z awokado, olej lniany oraz samo awokado hass – najlepsze według mnie. Świadomie zrezygnowaliśmy z modyfikowanej genetycznie pszenicy oraz nabiału krowiego, który jest silnym alergenem i zupełnie niepotrzebnym naszym organizmom składnikiem.

 

Agnieszko, jakie widzisz plusy stosowania gotowej diety z perspektywy osoby uprawiającej sport?


Agnieszka Radwańska:
Dla mnie to wybawienie. Nie mam zbyt wiele wolnego czasu, żeby nie powiedzieć, że nie mam go wcale, a jedzenie na mieście niespecjalnie mi służy. Stosuję dietę skomponowaną pod moje potrzeby, ponieważ okazało się, że mam wiele nietolerancji pokarmowych, i jest to dla mnie dodatkowe utrapienie. Trenuję obecnie po 7-8 godzin dziennie w związku z udziałem w programie „Taniec z gwiazdami”, dlatego potrzebuję dobrze zjeść. Wybrałam wersję klasyczną – Healthy Jar z mięsem. Czuję się po tych posiłkach wspaniale, nie brakuje mi sił, nie odczuwam żadnych skutków ubocznych, wzdęć i tym podobnych. Czuję się odżywiona, a nie najedzona, a to dla mnie najważniejsze.

heathy jar, dieta słoikowa

A jak to się stało, że zostałaś twarzą marki Healthy Jar?


A.R.:
Jestem sportsmenką, w związku z tym zdrowy styl życia, w tym odpowiednia dieta, towarzyszy mi od zawsze. Właściwie od dziecka zwracałam szczególną uwagę na to, co jem. Wiem, co mi służy, co nie. Dobrze zbilansowane posiłki to część mojego planu treningowego. Jeśli chodzi o Healthy Jar, to przyznam szczerze, na początku podchodziłam do tej współpracy z dystansem. Nie byłam przekonana, czy wspomaganie się cateringiem dietetycznym jest dla mnie odpowiednie. Jestem bardzo wymagająca, jeśli chodzi o jakość produktów i sposób, w jaki są przygotowywane. Nie bez znaczenia jest też to, jak są przechowywane czy dostarczane. W przypadku cateringu nie mamy przecież wpływu na to, jak danie wygląda finalnie. Te czynniki sprawiły, że nigdy wcześniej nie korzystałam z tego typu usług. Healthy Jar jednak rozwiał każdą z moich obaw. A kiedy dowiedziałam się, że wszystkie posiłki są serwowane w szklanych słoikach, idea zachwyciła mnie podwójnie, bo bardzo dbam o to, by w moim życiu pojawiało się jak najmniej plastikowych produktów. Kiedy poznałam atuty Healthy Jar, zdecydowałam się, żeby firmować markę swoim nazwiskiem. Co więcej, jem te posiłki codziennie i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie dość, że wyglądają pięknie i są zdrowe, to jeszcze są pyszne!

Przyjmujemy puste słoiki od klientów – są czyszczone, sterylizowane i na nowo używane.

Skoro pyszne, to powiedz, proszę, Anito, w jaki sposób można zamówić własne słoiczki?


A.L.:
Diety można zamówić telefonicznie, mailem lub przez nasz sklep internetowy healthyjar.pl. Dla wygody użytkowników został uruchomiony system szybkiego przelewu, żeby nie trzeba było przesyłać do nas potwierdzenia. Przyjmujemy puste słoiki od klientów – są czyszczone, sterylizowane i na nowo używane – ale nie trzeba ich oddawać. Mamy klientkę, która je zbiera, bo ich rozmiary pasują jej idealnie na przetwory.

dieta słoikowa, heathy jar

Czy oferta będzie się powiększać o kolejne programy dietetyczne?


A.L.:
Tak, zdecydowanie. Jesteśmy na rynku dopiero miesiąc, ale już dostałyśmy mnóstwo zapytań i wskazówek od klientów zachwyconych Healthy Jar. Dzięki nim wiemy, czego brakuje na rynku.

Niestety, choroby cywilizacyjne, tempo życia przyczyniają się do różnych problemów zdrowotnych, przez co coraz więcej osób cierpi na przykład na insulinooporność, a wiele kobiet zmaga się z chorobą Hashimoto. Wszystko spowodowane jest przez stres oraz nieprawidłowe odżywianie. Dlatego już w kwietniu wprowadzamy dietę, która uwzględnia wykluczenia – na przykład bezglutenową – więc choć nie ma u nas pszenicy, zaostrzymy kryteria, by wyeliminować gluten. Zadbamy też o cierpiących na insulinooporność. Ale to nie koniec planów. Zwracają się do nas osoby aktywne sportowo lub zainteresowane dietą ketogeniczną, dlatego w maju wprowadzimy i taką wersję. Mamy też w planach skomponować dietę, która dla mnie osobiście jest dużym wyzwaniem, czyli keto-wege, oraz dietę dla osób z chorobą Hashimoto.

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!