Kukbuk
Kukbuk

Szlachetny sandacz w pomorskich restauracjach

Gdzie w województwie pomorskim zjemy rybę słodkowodną z dobrego źródła i w najlepszym możliwym wydaniu? Oto trzy propozycje miejsc, w których gwiazdą na talerzu jest szlachetny sandacz.

Tekst: Maja Wójcik

Zdjęcia: materiały prasowe

Opublikowano: 15 Września 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 5 minut!

Województwo pomorskie to kraina rzek i jezior, w których żyją różne gatunki ryb słodkowodnych. Warto po nie sięgać z co najmniej kilku powodów. Są bogate w kwasy tłuszczowe omega-3, mające właściwości prozdrowotne, a także zawierają witaminy z grupy B oraz fosfor, selen, żelazo, magnez, wapń i potas. Warto znaleźć dla tych ryb miejsce na talerzu przynajmniej raz w tygodniu. A jeżeli chcemy skosztować ich w nieco bardziej wykwintnym wydaniu, zarezerwujmy stolik w którejś z pomorskich restauracji. Do najlepszych ryb słodkowodnych zalicza się sandacza. Jego mięso jest białe, delikatne, nieco maślane w smaku, a jednocześnie nie jest tłuste i praktycznie nie ma ości. Czy nie jest to więc ryba marzeń? Nic dziwnego, że szefowie kuchni najlepszych pomorskich restauracji tak chętnie sięgają po sandacza.

Sandacz z purée z bobu i borowikami

Nasza pierwsza propozycja to przystawka i danie główne z restauracji 5. Piętro w hotelu IBB Długi Targ. Szef kuchni Bartosz Czyżyk jako przystawkę proponuje filet z płoci zapiekany z pomidorkami i dymką, w towarzystwie espumy z sosu holenderskiego. Płoć jest rybą powszechnie występującą w województwie pomorskim, a jej mięso, choć niestety dość ościste, jest chude, delikatne i bardzo smaczne. Ościami nie trzeba się nadto przejmować, ponieważ można je błyskawicznie usunąć.

Filet z płoci zapiekany z pomidorkami i dymką

Sandacza cenię za jego jędrne mięso, które ma znakomity smak

Jako danie główne szef kuchni restauracji 5. Piętro proponuje filet z sandacza z purée z bobu, młodą marchewką i ze smażonymi borowikami w warzywnym sosie demi glace.

Filet smażymy na patelni tylko od strony skóry – cały czas polewamy go gorącym masłem klarowanym. – Sandacza cenię za jego jędrne mięso, które ma znakomity smak – zachęca do spróbowania szef kuchni Bartosz Czyżyk.

W tym daniu, poza sandaczem, główną rolę odgrywają bób i borowiki. Bób jest gotowany w wodzie z koprem, lubczykiem i masłem, a następnie obierany i przecierany przez drobne sito. Z kolei świeże borowiki są smażone z odrobiną czosnku, a na koniec podlewane białym winem i oprószane masłem. Chyba nie musimy namawiać do spróbowania, prawda?

Filet z sandacza z purée z bobu

Sandacz w sosie rakowym z rabarbarem, botwinką i jabłkiem

Kolejną propozycją jest danie z Canis Restaurant. Zasmakuje zwłaszcza tym, którzy oczekują wielowymiarowości smaków, pozornie pełnych kontrastów, a jednak tworzących spójną całość na talerzu. Główną rolę w tym spektaklu gra oczywiście sandacz, ale dodatki są równie ważne.

Sandacz w sosie rakowym z rabarbarem, botwinką i jabłkiem

To dania, które zabiorą nas w podróż sentymentalną, przeniosą do czasów dzieciństwa

Kuchnia Canis stawia przede wszystkim na comfort food. – To dania, które zabiorą nas w podróż sentymentalną, przeniosą do czasów dzieciństwa, pozwolą poczuć błogość i szczęście, a jednocześnie odkryć dawne smaki w nowoczesnej odsłonie. Jednym z takich dań jest sandacz z Żuław Wiślanych, podkreślony sezonowym rabarbarem, polentą, sałatką z botwiny i jabłkiem granny smith – mówi szef kuchni Canis Restaurant Mateusz Janusz.

Wyobraźmy sobie delikatne mięso sandacza, bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, przełamane słodko-kwaśnym smakiem wyjątkowych jabłek granny smith. Ta odmiana nie została wybrana przypadkowo. Pochodzi z Australii i jest uprawiana od 1868 roku, kiedy to stworzyła ją Maria Ann Smith, nazywaną Babunią Smith. Skórka tych jabłek ma intensywnie zielony kolor, a miąższ jest soczysty i delikatnie kwaskowaty. Brzmi intrygująco!

Mateusz Janis, restauracja Canis

Pieczony sandacz z ryżem, pomarańczą i wytrawnym Rieslingiem

Trzeci przystanek robimy w restauracji Browar PG4. Tym razem król pomorskich jezior jest podany w towarzystwie soczystej pomarańczy i wytrawnego rieslingu. Musimy przyznać, że takie połączenie to prawdziwa eksplozja smaków!

Pieczony sandacz z ryżem, pomarańczą i wytrawnym Rieslingiem

Środowisko i dieta sandacza sprawiają, że jest on jedną z najbardziej docenianych przez kucharzy ryb

Środowisko i dieta sandacza sprawiają, że jest on jedną z najbardziej docenianych przez kucharzy ryb. Mięso białe, czyste i bardzo delikatne, a skóra sprężysta, przez co ryba poddaje się wszelkiej obróbce gastronomicznej. – Nasze ulubione danie to sandacz pieczony z czarnym ryżem, warzywnym makaronem tagliatelle i sosem winno-maślanym z sałatką z fenkułu, pomarańczy i kopru – mówi Katarzyna Boguska-Topolić, dyrektor operacyjny restauracji Browar PG4.

Brzmi naprawdę dobrze! A jeżeli już skusimy się na sandacza w Browarze PG4, nie zapomnijmy zamówić również piwa nawiązującego do gdańskiej tradycji, z którego słynie to urokliwe miejsce.

 

Więcej inspiracji znajdziecie na pomorskie-prestige.eu. oraz na facebooku:

Pomorskie Prestige
Restauracja Canis Gdańsk
Restauracja 5 piętro
Browar PG4

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka