Kukbuk
Kukbuk

Poznań w 24 godziny

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Nawet krótki pobyt w Poznaniu pozwala się przekonać, że stolica Wielkopolski błyszczy jak diament na kulinarnej mapie Polski. Oto efekty krótkiej, ale intensywnej wizyty w mieście nad Wartą!

Specjalista w zakresie kuchni śródziemnomorskich, dziennikarz kulinarny, podróżnik, fotograf. Publikuje w magazynie Czas Wina, Kukbuk, Podróże i w Twoim Stylu. Współpracuje z portalem Wirtualna Polska.  Pisze, gotuje i karmi, prowadzi warsztaty kulinarne oraz organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne. Jego pierwsza książka „Italia do zjedzenia” została nagrodzona Nagrodą Magellana 2018 oraz nominowana do Gourmand World Cookbook Awards. Aktualnie kończy prace nad drugą książką tym razem poświęconą Portugalii i jej kuchni.

Tekst: Bartek Kieżun

Zdjęcie główne: Bartek Kieżun

Opublikowano: 20 Maja 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 4 minuty!

W tym mieście nie sposób się nudzić. Jeśli do tej pory stolica Wielkopolski kojarzyła wam się wyłącznie z rogalem świętomarcińskim, najwyższy czas przyjrzeć się kulinarnej ofercie Poznania uważniej. Poznań karmi dobrze, i to o każdej porze dnia. Naszą wizytę zacznijmy zatem już o poranku.

Yeżyce Kuchnia,

ul. Szamarzewskiego 17

Dzielnica Jeżyce słynie z targu na placu zwanym Rynkiem Jeżyckim i pięknych secesyjnych kamienic. Warto się przejść zwłaszcza ulicą Roosevelta i zajrzeć na tamtejsze podwórka zdobione ornamentami. Kulinarnie też dobrze się tu dzieje. Yeżyce Kuchnia to piękne modernistyczne wnętrze i niedługa karta, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Byliśmy głodni jak wilki, więc postawiliśmy na śniadanie z pieca, z kiełbaskami (20 zł). To dobry wybór, ale spokojnie, opcja dla wegan też prezentuje się całkiem dobrze.

Yeżyce Kuchnia (fot. materiały promocyjne)

Yeżyce Kuchnia (fot. materiały promocyjne)

Taczaka 20,

ul. Taczaka 20

To już kultowy adres na śniadanie! Jest bezpretensjonalnie, kawa świetna, muzyka, która sączy się z głośników, też niczego sobie. Kiedy secesyjne kamienice trochę was zmęczą, wpadnijcie tu na kawę i coś słodkiego!

poznańska pierkania, najlepsze cukiernie w poznaniu

fot. Zuza Rożek

inna.piekarnia,

ul. Ratajczaka 39

Dobrego chleba nigdy dość! Nic zatem dziwnego, że polecamy wpaść do piekarni na Ratajczaka. Znajdziecie tam pyszne francuskie rogaliki i świetny chleb (17 zł). My bochenek, wielki jak księżyc w pełni, wpakowaliśmy do plecaka i ruszyliśmy do Muzeum Narodowego, by przyjrzeć się wspaniałemu obrazowi „Gra w szachy” Sofonisby Anguissoli.

Lodziarnia Kolorowa,

ul. 27 Grudnia 21

W myśl zasady „coś dla ducha, coś dla ciała” po wizycie w muzeum ruszyliśmy na lody. W Poznaniu szepczą, że jedne z najlepszych dają na ulicy 27 Grudnia, pod Okrąglakiem. Ustawiliśmy się więc w kolejce i po paru minutach dzierżyliśmy w dłoniach lody, w których mascarpone i czarna porzeczka stworzyły urzekający duet! Zapłaciliśmy 4 złote.

Modra Kuchnia,

ul. Mickiewicza 18 lok. 2

Genialny żur i fantastyczne kluski na parze z pieczoną kaczką i ze sporym dodatkiem modrej kapusty. Świetny placek ziemniaczany nadziewany wołowiną z coleslaw i przepyszny makaron w rosole. Cudny krem na deser. Czy można chcieć więcej? Chyba nie. Właściciele Modrej Kuchni wiedzą, jak sprawić swoim gościom dużą przyjemność z jedzenia. Gratulacje! A już po cichu dodamy tylko, że serwowane tam wina z Austrii wspaniale łączą się z daniami i do tego są w bardzo rozsądnych cenach! Brawa za całokształt!

Piwny Fyrtel,

ul. Wawrzyniaka 19

Na ulicy Wawrzyniaka działa knajpiane podwórko. Można zjeść pizzę i pho, można też usiąść przy piwie i odpocząć. Piwny Fyrtel to około 500 różnych butelek i 4 krany z polskim piwem. W razie problemu z decyzją po prostu opowiedzcie, na co macie ochotę, a obsługa za barem podpowie, co wybrać!

Piwny Fyrtel (fot. Radek Słowik)

Winiarnia Barrio (fot. FOTOGRAFy)

Winiarnia Barrio,

ul. Wyspiańskiego 13

Barrio to miejsce dla tych, którzy wolą wino. Ceny niewysokie, atmosfera świetna, do wina pieczywo, hiszpańska oliwa oraz oliwki i jamón serrano. Widać, że w Poznaniu pije się wino, bo w Barrio było tłoczno mimo całkiem późnej pory. Można też kupić butelkę na wynos, jeśli któreś wino przypadnie degustującym do smaku bardziej niż inne!

Źródło.Bar,

ul. Taczaka 15

Taczaka to ulica, która pracuje również wieczorami. Jeśli więc ani piwo z Wawrzyniaka, ani wino z Wyspiańskiego was nie przekonują, lećcie na coś mocniejszego lub koktajl do Źródła. Na pewno wyjdziecie zadowoleni!

Słodki Kącik,

ul. Święty Marcin 26

A przed wyjazdem wpadnijcie jeszcze do Słodkiego Kącika po rogala. Wizyta w Poznaniu bez zjedzenia rogala jest niepełna – to jakby być nad morzem i się nie wykąpać.

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!