Wszyscy wiemy, że smaki i aromaty są doskonałymi przewodnikami wspomnień – przywołują miłe momenty z błogiej młodości, bliższych i dalszych podróży czy najbardziej uroczystych wydarzeń w naszym życiu. Mają także inną moc: potrafią przenosić do miejsc, o których tylko czytaliśmy, które poznawaliśmy ze zdjęć, z filmów i albumów. Pobudzają wyobraźnię, a ta przenosi nas do najbardziej odległych i egzotycznych krajów – zostawiają bowiem na języku nutę, dzięki której mamy wrażenie, że przez krótką chwilę tam byliśmy. Najbardziej zaskakujące jest to, że takich kulinarno-podróżniczych uniesień może nam dostarczyć whisky. Bez zbędnych przygotowań ruszamy.
Musisz mieć ukończone 18 lat, aby korzystać z tej treści.
Czy jesteś pełnoletni?
Podróże z whisky
Whisky doskonale łączy się nie tylko z lodem! Szczypta wanilii czy odpowiednio dobrane tropikalne owoce potrafią wzbogacić jej smak. Oto koktajle, które zabiorą was w wakacyjną podróż od Brazylii po Karaiby.
Tekst: Maja Wójcik
Zdjęcia: materiały prasowe
Przystanek 1
Rio de Janeiro
Wbrew pozorom whisky to wdzięczny materiał do eksperymentów, dlatego pierwszy przystanek jest dość nieoczywisty. Ten trunek kojarzy się raczej z deszczową Szkocją niż tonącą w słońcu, roztańczoną Brazylią, ale nic bardziej mylnego. Whisky doskonale sprawdzi się w wersji wzbogaconej smakami brazylijskiej limonki i słodkiej wanilii i przeniesie nas, niezależnie od pory roku, w sam środek karnawału. Przez chwilę wydaje się nawet, że moglibyśmy wziąć udział w corocznym konkursie samby i rywalizować o miejsce na podium. Jak poczuć smak tego zwycięstwa? Oto Brasil Collins. Z pozoru jego przygotowanie może się wydawać się czasochłonne. Tymczasem nie tylko przyrządzicie go w mgnieniu oka, ale też będziecie zaskoczeni nieoczywistymi nutami – Brasil Collins świetnie komponuje się ze świeżym tymiankiem.
Brasil Collins >>
Przystanek 2
Nowy Jork
To coś dla zaprawionych podróżników. Z Ameryki Południowej przenosimy się na północ, choć o tej porze roku jest tu słonecznie i wilgotno. Czekamy więc do zmierzchu, aby przy dźwiękach jazzowych standardów zasmakować prawdziwie nowojorskiego życia. A to nie smakuje dzisiaj ani średnio wysmażonym stekiem od Petera Lugera, ani hot dogiem z Coney Island, ale wyrazistym koktajlem, który powstał prawie 250 lat temu, choć nikt na poważnie nie odważy się go nazwać staromodnym. Old Fashioned to raczej klasyka gatunku – ma nieposzlakowaną reputację i jest na szczycie listy najczęściej zamawianych na świecie drinków na bazie whisky. Nic dziwnego, zwłaszcza jeśli użyjemy do niego naprawdę wyśmienitego trunku. My wybieramy Ballantine’s 7YO Bourbon Finish – siedmioletnią whisky, łączącą smak tradycyjnej szkockiej i amerykańskich beczek po bourbonie. Bogata w miodowe nuty, wzbogacona delikatnością czerwonych jabłek i pełna dymnych aromatów wanilii, karmelu i toffi, a podbita kroplą angostury, czyli gorzkiej wódki z Trynidadu i Tobago, doskonale sprawdzi się w drinku, dla którego kluczowe są wyrazistość i prostota.
Old Fashioned
Składniki:
- cukier 1 kostka lub syrop cukrowy 25 ml
- bitters pomarańczowy 3 krople
- Ballantine’s 7YO Bourbon Finish 50 ml
- lód w kostkach kilka sztuk
- skórka z pomarańczy do dekoracji
Wykonanie:
Na dnie grubej szklanki umieszczamy kostkę cukru (lub syrop cukrowy) i wlewamy na nią krople bittersa pomarańczowego. Rozgniatamy cukier moździerzem, wlewamy Ballantine’s 7YO Bourbon Finish i dodajemy kilka kostek lodu. Szklankę dekorujemy skórką pomarańczową.
Przystanek 3
Karaiby
Jeśli jest coś, co może w kilka sekund przenieść na egzotyczną wyspę, to z pewnością tropikalny mariaż smaków mango, marakui, yuzu i cytrusów. Jak się okazuje, te aromaty z powodzeniem możemy połączyć nie tylko z przypalanym karmelem, ale także z klasycznym aromatem whisky. Na Morzu Karaibskim podstawą istnienia są przyjazny stosunek do świata i natury, dobre relacje międzyludzkie i poczucie wspólnoty – coś nam mówi, że z Passion Sour ten nastrój może nam się udzielić. Zwłaszcza że to koktajl wyjątkowo szybki i łatwy w przygotowaniu – wystarczy wymieszać wszystkie składniki, a w zamian dostajemy fantazyjny smak tropików, który zrobi wrażenie na gościach. A jeśli do jego przygotowania zamiast białka użyjemy aquafaby – wody po ciecierzycy – kompozycję docenią weganie. Passion Sour to punkt obowiązkowy na nowoczesnej domówce w karaibskim stylu.
Passion Sour >>
Przystanek 4
Wielkie Jeziora Północnoamerykańskie
Z Hawajów przenosimy się na pogranicze amerykańsko-kanadyjskie, a konkretnie do stanu Wisconsin. To właśnie tam w lokalnej gazecie w 1870 roku po raz pierwszy ukazał się przepis na koktajl będący punktem wyjścia do popularyzacji drinka Whisky Sour, który z czasem stał się klasykiem. Połączenie lekkiej goryczki i cierpkości ze słodko-kwaśną nutą przypominają zmienny klimat w krainie polodowcowych Wielkich Jezior Północnoamerykańskich. Dodatkowy składnik sprawia, że w trakcie podróży wąskimi cieśninami dopływamy do słonecznego brzegu karaibskiej wyspy, przecząc na chwilę znanej topografii świata. Poznajcie Finest Sour – klasyczny koktajl, który, wzbogacony egzotyczną nutą, zmienia się w wyrafinowaną wersję samego siebie. To może być odkrycie!
Finest Sour
Składniki:
- lód w kostkach kilka sztuk
- Ballantine’s Finest 50 ml
- malibu 12½ ml
- syrop cukrowy 12½ ml
- sok z cytryny 25 ml
- białko jajka 1 sztuka
- plasterek cytryny 1 sztuka
Wykonanie:
Grubą szklankę wypełniamy lodem i odstawiamy. Do szejkera wrzucamy kostki lodu, dodajemy whisky, malibu, syrop cukrowy, sok z cytryny i białko jajka – łączymy, energicznie wstrząsając. Wysypujemy lód ze szklanki, przez sitko przelewamy do niej koktajl. Dekorujemy plasterkiem cytryny.
A z tymi, którzy cenią wszystko jednocześnie – błyskawiczne przygotowanie, prostotę składników i tradycyjne ujęcie tematu – nie odpływamy zbyt daleko. Finest & Cola Signature Mixers to prosty drink, który przygotujecie w mgnieniu oka – doskonale zatem nada się na rozpoczęcie podróży.
Finest & Cola Signature Mixers
Składniki:
- lód w kostkach 1szklanka
- Ballantine’s Finest 50 ml
- Cola Signature Mixers do uzupełnienia
- limonka ¼ sztuki
Wykonanie:
Szklankę typu highball wypełniamy lodem i wlewamy do niej whisky. Uzupełniamy colą i mieszamy. Przecieramy krawędź szklanki ćwiartką limonki, którą następnie wrzucamy do koktajlu.
Chcemy wiedzieć co lubisz
Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?