Magdalena Gorlas: Co znaczy OMA?
Janek Paszkowski: W języku niemieckim oraz śląskim oznacza babcię. Moja rodzina nigdy nie miała powiązań z Niemcami czy ze Śląskiem, jednak przed otwarciem miałem bardzo dużą potrzebę aby to miejsce było dedykacją dla tego, co wyniosłem kulinarnie z domu Babci przede wszystkim oraz całej rodziny. I przy wyborze nazwy skupiliśmy się po prostu na tym, żeby to była krótka i takie wpadająca w ucho nazwa. W drodze dedukcji wyklarowało się OMA, a że okazało się, że to słowo znaczy babcia, no to stwierdziliśmy, że to jest idealna nazwa dla lokalu, bo będzie i nawiązywało do tematyki miejsca.
