Kukbuk
Kukbuk
Wypoczynek na Mazowszu, ForRest Cabin, urlop w lesie, miejsce na urlop (fot. Paweł Fabianek

Mazowsze – najlepsze miejsca na wypoczynek

Piękne, ciekawe i zaskakujące – Mazowsze zachwyca! Choć największa z nizin środkowopolskich dla wielu wciąż pozostaje krainą nieodkrytą, warto dać jej szansę. Wraz z Olą Kwiatkowską ze Slow Living Poland sprawdzamy, gdzie warto się zatrzymać, by wypocząć i w pełni docenić mazowieckie krajobrazy.

Tekst: Ola Kwiatkowska

Zdjęcia i wideo: Paweł Fabianek

Opublikowano: 8 Września 2021
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 9 minut!

Zapraszam w niespieszną podróż po centralnej Polsce, do sześciu perełek noclegowych, które sprawdziłam z myślą o was. Odwiedziłam zarówno małe chatki, jak i glamping, miejsca ukryte w lesie i położone w pobliżu rzeki. Wszystko po to, by polecić wam adresy, pod którymi zaznacie spokoju, ciszy i bliskości natury. Pierwszą część mojego przewodnika po Mazowszu znajdziecie na stronie projektu Slow Living Poland, o którym szerzej opowiadam tutaj >>. Druga została przygotowana specjalnie dla czytelników KUKBUK-a. Odczarowuję Mazowsze po raz drugi – dołączcie do mnie!  

Wypoczynek na Mazowszu, Rest Place, mikrodomki na urlop, miejsca na urlop (fot. Paweł Fabianek)

Rest Place

Rest Place

Rest Place to kameralne miejsce, idealne na wypad we dwoje albo w pojedynkę. Minimalistycznie urządzony mikrodomek dzięki dużemu przeszkleniu wydaje się większy. Takie rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę – poczujecie niezwykłą bliskość z naturą. Mnie podczas pobytu tutaj przypomniały się lata dzieciństwa – stare jabłonie, które były idealnym schronieniem w letnie upały, i smak jabłek obudziły wspomnienia z dawnych lat. Sezonowe zbieranie owoców to rodzinna tradycja, której jako dziecko nie rozumiałam i nie lubiłam. Teraz, kiedy tylko wyczuję możliwość ucieczki za miasto, idę w to w ciemno.

Wypoczynek na Mazowszu, RestPlace, urlop pod miasta, miejsce na wypoczynek (fot. Paweł Fabianek)

Rest Place

Proste rozwiązania są czasem najlepsze, a takie królują w Rest Place. Gospodarze przygotowali dla gości kilka atrakcji, oczywiście wszystko w duchu slow: taras, na którym możecie praktykować jogę, czy sztalugę, dzięki której uwolnicie swoją artystyczną duszę (uwierzcie mi, że wiejski krajobraz temu sprzyja). Wszystkie niezbędne przyrządy i narzędzia, takie jak maty do jogi czy akcesoria do malowania, znajdziecie na miejscu.

W pakiecie, na dzień dobry, czekają na was wyselekcjonowane poranne boostery – kawa przelewowa i yerba, a do tego świergot ptaków. Cenię miejsca, w których gospodarze dbają nawet o najmniejsze szczegóły. To sprawia, że czuję się otoczona opieką, otulona. Swoją drogą powinno to być standardem wszędzie tam, gdzie świadczone są usługi noclegowe.

Wisienką na torcie i niesamowitym doświadczeniem jest polne spa, czyli rozgrzewająca, aromatyczna kąpiel pod chmurką. Możecie poprosić gospodarzy o przygotowanie takiej przyjemności, ale jest również wariant samoobsługowy, co w praktyce oznacza rozpalenie ogniska, które podgrzewa wodę w wannie – et voilà! Relaksujcie się.  

Wypoczynek na Mazowszu, Promowa 17, wypoczynek nad rzeką, miejsce na urlop (fot. Paweł Fabianek)

Promowa 17

Promowa 17

Zapnijcie pasy, bo zabieram was w krótką podróż po nadnarwiańskim dizajnerskim domu. Hasło przewodnie tej podróży to Promowa 17. Jeśli jesteście miłośnikami wody, będziecie tym miejscem zachwyceni!

Promowa 17 to dwa domy – większy i mniejszy. Możecie je wynająć razem albo zdecydować się na jeden z nich. Większy składa się z przestronnego salonu z dużym przeszkleniem, oddzielnej sypialni i zielonej łazienki – przy czym nie chodzi tu o kolor, a o bogactwo roślin, które królują w tej przestrzeni. Przyznam szczerze, że bardzo mi się spodobało to roślinne szaleństwo. Mniejszy domek to tzw. mikrusek do spania – pokój dzienny połączony z aneksem kuchennym. Mniejszy, ale równie przytulny!

Wypoczynek na Mazowszu, Promowa 17,  urlop nad rzeką, miejsce na wypoczynek (fot. Paweł Fabianek)

Promowa 17

Gospodarze nie zapewniają wyżywienia, ale w większym z domów do dyspozycji gości jest fantastycznie wyposażona, obszerna kuchnia, warunki do gotowania są więc sprzyjające.

Przy dobrej pogodzie aż się prosi, żeby skorzystać z dobroci, które znajdują się na tarasie. Zachęcam was, byście rozsiedli się wygodnie i kontemplowali widoki, jakie serwuje tam natura – rzeka Narew bez dwóch zdań gra tutaj rolę pierwszoplanową. A gdy temperatura na zewnątrz spada, rozgrzejcie się w cieple kominka w salonie, otulcie się kocem i podziwiajcie uroki wieczoru prosto z kanapy. Dla zmarzluchów jest też inna opcja – i ta, po zachodzie słońca, sprawdziła się u mnie najlepiej – wygrzanie się w gorącej balii z widokiem. Sami sprawdźcie z jakim!

A to nie koniec niespodzianek. W Promowej 17 zaskoczyła mnie jeszcze jedna rzecz – tężnia solankowa między domkami. Inhalacja nad Narwią? Poproszę! To miejsce będzie doskonałe dla wszystkich, którzy cenią prostotę i funkcjonalność, a także bliskość wody.

Wypoczynek na Mazowszu, hejHUS, miejsce na wypoczynek, urlop pod miastem (fot. Paweł Fabianek)

hejHUS

hejHUS 

To miejsce jest tak wyjątkowe i zadziwiające pod każdym względem, że trudno zdecydować, od czego zacząć opowiadanie o nim! Na początek kilka słów o nazwie, która na pierwszy rzut oka wydaje się nieco enigmatyczna: hus to po szwedzku dom. I tak się właśnie tutaj czułam – jak w domu.

Na uwagę zasługuje bryła, która skrywa wnętrze o otwartym układzie pomieszczeń. Niezwykłe są materiały, z których wykonana jest konstrukcja. Twórcy domku postawili na drewno, materiały na bazie celulozy i naturalne impregnaty, a tworzywa sztuczne ograniczyli do minimum. Minimalistyczny dizajn, duża dawka naturalnego światła dzięki imponującym przeszkleniom i – co bardzo ważne – natura na wyciągnięcie ręki, 24 godziny na dobę.

Wypoczynek na Mazowszu, hejHUS, miejsce na wypoczynek, urlop pod Warszawą (fot. Paweł Fabianek)

hejHUS

Znajdziecie tu wszystko, czego (moim zdaniem) potrzebuje zapracowany mieszczuch: ciszę i przyrodę, która otacza was z każdej strony. Przestrzeń jest niewielka, za to funkcjonalna i przytulna. Taras stanowi integralną część domu. Zrezygnowano z dość popularnego rozwiązania, jakim jest antresola – w zamian otwarto przestrzeń i wydzielono miejsce na dwupiętrowe łóżka z widokiem na łąkę, a także na łazienkę z minisauną i salon połączony z kuchnią.

HejHUS wywarł na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza to, z jaką dbałością o detale został stworzony. Dom nie ma ogrodzenia, co moim zdaniem jest fenomenalnym rozwiązaniem. Dlaczego? Dzięki temu można intensywniej doświadczyć otaczającej dom przestrzeni, zanurzyć się w naturze, zobaczyć horyzont – jeśli chcecie pogłębić to doświadczenie, koniecznie skorzystajcie z kąpieli w balii, która znajduje się przed domem. Może zabrzmi to górnolotnie, ale mnie takie otoczenie zapiera dech w piersiach! Tu naprawdę można odetchnąć od zgiełku miasta.

HejHUS jest samoobsługowy – po zarezerwowaniu pobytu dostajecie instrukcję dojazdu od niezwykle ciepłych właścicieli, tajemnicze kody do drzwi, a reszta należy do was! Domek jest komfortową opcją dla czterech osób.

Wypoczynek na Mazowszu, ForRest Cabin, urlop w lesie, miejsce na wypoczynek (fot. Paweł Fabianek)

ForRest Cabin

ForRest Cabin  

Słowem wstępu chciałabym wam króciutko opowiedzieć o koncepcji miasta ogrodu, która powstała pod koniec XIX wieku. Jej twórcą był Ebenezer Howard, który stworzył alternatywę dla pogarszających się warunków mieszkania i życia w mieście, wynikających głównie z jego niekontrolowanego rozwoju. Zaproponował rozwiązanie o nazwie town-country, miasto wieś, które łączyło dobre strony jednego i drugiego. Wspominam o tym, gdyż Popowo Letnisko, w którym mieści się ForRest Cabin, miało być właśnie takim miastem ogrodem, służącym zamożnym warszawiakom jako odskocznia od miejskiego życia. Mała dawka wiedzy na początek!

Wypoczynek na Mazowszu, ForRest Cabin, urlop w lesie, miejsce na wypoczynek (fot. Paweł Fabianek)

ForRest Cabin

A teraz przejdźmy do głównego bohatera, czyli ForRest Cabin. To minimalistyczna bryła na skraju Puszczy Białej, idealnie wtopiona w naturalne otoczenie. W tym miejscu urzekły mnie trzy rzeczy: atrakcyjny dizajn połączony z funkcjonalnością, bliskość natury i niesamowita gościnność gospodarzy.
Drewniany dom ma niewielkie rozmiary (około 30 metrów kwadratowych), ale jego rozkład jest przemyślany. Jest tu salon połączony z kuchnią, łazienka zaaranżowana w przestrzeni pod schodami i antresola, na której znajduje się sypialnia. Imponujących rozmiarów okno wpuszcza do środka dużo naturalnego światła, a do tego wychodzi wprost na ścianę sosnowo-brzozowego lasu.

Zachęcam was do skorzystania z drewnianego tarasu, który znajduje się tuż przed domem. Śniadanie z przebijającymi się przez chmury promieniami słońca i ze świergotem ptaków w tle – oto prawdziwe leśne uzdrowisko! Najlepiej wybierzcie się do niego w pojedynkę albo we dwójkę. Dodatkowy plus za to, że czworonożni przyjaciele są tu również mile widziani!

Wypoczynek na Mazowszu, Glamping Nad Narvią, glamping, urlop w lesie, miejsce na wypoczynek (fot. Paweł Fabianek)

Glamping Nad Narwią

Glamping Nad Narvią

Zacznę od krótkiego wprowadzenia i wyjaśnienia, czym jest glamping – bo choć w ostatnich latach to dość popularne zjawisko, nie wszyscy muszą wiedzieć, na czym dokładnie polega. W skrócie: glamping to kemping z pięcioma gwiazdkami – idealne rozwiązanie dla tych, którzy chcieliby spędzić czas na łonie natury, ale w luksusowych warunkach. Ta bardzo atrakcyjna forma noclegu cieszy się w Polsce dużym powodzeniem.

A teraz zapnijcie pasy! Zabieram was w kosmiczną podróż do glampingu Nad Narvią. Miłośnicy wody, nadstawcie uszy, bo to miejsce doskonałe dla was! Kopuła, jeden z tutejszych obiektow, znajduje się na skarpie, dzięki czemu, nawet będąc w jej wnętrzu, czuje się bliskość drzew, które niemal ją otulają. Kolejny bonus to fenomenalny widok na Narew. Choć z zewnątrz konstrukcja wygląda niepozornie, nie dajcie się nabrać – w środku czeka na was przestronny salon z kuchnią z pokaźnym przeszkleniem i antresola z wydzielonym miejscem do spania. Możecie się również relaksować podczas kąpieli w bani pod chmurką albo rozgościć się w hamakach i, rozkołysani, przejść w stan całkowitego odprężenia.

Tuż pod skarpą znajduje się drugi obiekt noclegowy – domek na wodzie – a także wypożyczalnia sprzętu wodnego. Miłośnicy wody, ponownie zwracam waszą uwagę! Jeśli macie ochotę na wodne przygody, koniecznie skorzystajcie z oferty. Bliskość Narwi to duża atrakcja, ale tym, którzy liczą na całkowitą ciszę, niewzburzoną taflę rzeki i ucieczkę od ludzi, polecam rezerwować terminy w środku tygodnia. Ten nietuzinkowy nocleg najlepiej sprawdzi się dla dwóch, maksymalnie czterech osób.

Wypoczynek na Mazowszu, Pieńki Wiewiórki, urlop na wsi, miejsce na wypoczynek (fot. Paweł Fabianek)

Pieńki Wiewiórki

Pieńki Wiewiórki

Jeśli miałabym wam polecić miejsce, w którym wręcz zanurzycie się w głębokim lesie i zasmakujecie lasoterapii – byłyby to Pieńki Wiewiórki. Ostatni dom we wsi, odcięty od świata, z każdej strony otoczony gęstą ścianą drzew. Na wyciągnięcie ręki macie Rezerwat Dębów Skulskich, a w bonusie regenerację organizmu, całkowite wyciszenie i naładowanie baterii. 

Dom jest duży, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie – rodzinny, a to dlatego, że ma wiele otwartych przestrzeni, co, w moim odczuciu, świetnie się sprawdza podczas familijnego wypadu. Piętro (jak to zazwyczaj bywa) jest częścią wydzieloną do nocnego odpoczynku, na parterze zaś urządzono duży salon z kominkiem, aneksem kuchennym i jadalnią. A to nie wszystko! Przeszklenie w jadalni wyprowadzi was wprost w objęcia natury – polecam ściągnąć buty i skorzystać z tej jakże prostej przyjemności, jaką jest chodzenie boso po trawie. Kilka kroków dalej stoi fińska balia, tak więc ochłodzenie w upalne dni albo podkręcenie temperatury, gdy na zewnątrz będzie już chłodniej, macie gwarantowane.

Wypoczynek na Mazowszu, Pieńki Wiewiórki, urlop na wsi, miejsce na wypoczynek (fot. Paweł Fabianek)

Pieńki Wiewiórki

Mały alert dla kulinarnych wirtuozów: jeśli macie w planach kuchenne rewolucje, przemyślcie menu! Tutejsza kuchnia jest niewielkich rozmiarów – miejcie to na uwadze podczas tworzenia jadłospisu na wyjazd (tak, ja specjalne wyjazdowe menu tworzę zawsze!).

Jeśli potrzebujecie ucieczki od miasta, zdecydowanie polecam Pieńki Wiewiórki!

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk