Kukbuk
Kukbuk
Dziewczynka jedząca naleśniki (fot. Elly Fairytale / Pexels.com)

Jak kształtować dietę rosnącego dziecka?

Odpowiednio zbilansowana dieta powinna pokryć zapotrzebowanie organizmu na niezbędne składniki odżywcze, sole mineralne, energię i witaminy. Nie musimy zgadywać, czego potrzebuje organizm. Określają to normy żywieniowe uwzględniające wiek, płeć, aktywność fizyczną i tempo wzrostu. Pod uwagę nie biorą jedynie… apetytu.

Portret – Agata Gwiazdowska

Agata Gwiazdowska – specjalistka żywienia dzieci. Swoją wiedzą nieustannie wspiera i inspiruje rodziców, by mądrze karmili siebie oraz swoje rodziny. Kulinarne doświadczenie zdobywała, m.in. na stanowisku szefowej kuchni Ambasady Państwa Kataru oraz w restauracji „Belvedere". Od 2016 r. z prowadzi firmę cateringową, obsługującą warszawskie przedszkola. Prywatnie jest szczęśliwą żoną i mamą rocznej Heleny.

Tekst: Agata Gwiazdowska

Zdjęcie główne: Elly Fairytale / Pexels.com

Opublikowano: 12 Maja 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 5 minut!

1000 pierwszych dni – dieta niemowlaka

Zaraz po przyjściu na świat układy trawienny i odpornościowy człowieka nie są jeszcze w pełni rozwinięte. Dieta powinna je szczególnie wspierać – i tak właśnie się dzieje, o ile matka może karmić piersią. Kobiecy pokarm zaspokaja wszystkie potrzeby żywieniowe noworodka i zapewnia zwykle optymalny życiowy start. Natura opracowała dla nas niezwykły skład mleka, zupełnie inny, niż ma to, które podkradamy krowom.

W ludzkim mleku znajdują się skondensowane sole mineralne i białka sprzyjające wzrostowi. Co ważne, są tam też przeciwciała uodparniające organizm bobasa na zaburzenia trawienne, infekcje i alergie. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłącznie karmienie piersią (lub odciągniętym kobiecym pokarmem) do ukończenia szóstego miesiąca życia, o ile tylko jest to możliwe.

Chłopiec z bułką (fot. Julian SCagliola / Unsplash.com)

fot. Julian SCagliola / Unsplash.com

Rozszerzanie diety dziecka to nie lada wyzwanie. Początkowo menu malca ulega małym zmianom, dodatkowy pokarm jest okazją do spróbowania i przetestowania nowego smaku, zapachu i konsystencji, a nie jedynym posiłkiem. Wprowadzany jest więc w małych ilościach i ostrożnie. To dzięki tym pierwszym próbom dziecko uczy się gryźć i połykać oraz zaczyna interesować się jedzeniem.

Następnie z tygodnia na tydzień urozmaicamy posiłki, wprowadzając pokarmy stałe: marchewkę, owoce, zboża i na końcu ewentualnie mięso oraz pierwsze przetwory mleczne. Taki stan powinniśmy osiągnąć około pierwszego roku życia dziecka, kiedy dieta stopniowo przechodzi w wyłącznie stałą i powinna już w pełni zaspokajać potrzeby energetyczne.

Nie należy zbyt szybko odstawiać w tym czasie mleka (kobiecego czy modyfikowanego)! Pediatrzy rekomendują podawanie go do ukończenia przez dziecko drugiego roku życia, zaspokaja bowiem zapotrzebowanie na ważne składniki mineralne, zapobiega niedoborom wapnia, witaminy D3 czy żelaza.

Reklama
Chłopiec karmiący mamę śniadaniem (fot. Elly Fairytale / Pexels.com)

fot. Elly Fairytale / Pexels.com

Źle skomponowana dieta nie tylko nie wzbogaca organizmu w wapń i żelazo, ale może nawet prowadzić do wypłukiwania cennych minerałów

Częsty problem w diecie dziecka – niedobory wapnia

Im dalej w las… tym mniej wapnia i żelaza. Dzieci w wieku żłobkowym są już narażone na niedobory tych pierwiastków, a przyczyn może być wiele. W tym wieku wzrasta zapotrzebowanie na substancje odżywcze, a źle skomponowana dieta nie tylko nie wzbogaca organizmu w wapń i żelazo, ale może nawet prowadzić do wypłukiwania cennych minerałów.

Przedwczesne wprowadzenie do diety nieprzetworzonego mleka krowiego lub UHT może sprzyjać takim niedoborom! Podobnie jak nadmierne spożycie białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Aby skutecznie zapobiegać niedoborom tych pierwiastków, powinniśmy dbać o spożywanie przetworzonych produktów mlecznych, takich jak kefir, jogurt, żółty i biały ser.

Dieta dziecka w wieku przedszkolnym

 Okres 3-6 lat to czas zdobywania nowych umiejętności, szybkiego dojrzewania emocjonalnego i mentalnego oraz intensywnego rozwoju fizycznego. Wzmożona aktywność fizyczna oraz intensywny proces nauki i zapamiętywania pochłaniają ogromne ilości energii. Z tego powodu odpowiednio zbilansowana dieta jest kluczem do osiągnięcia przez dziecko sukcesów rozwojowych.

Rodzina przy stole (fot. Elly Fairytale / Pexels.com)

fot. Elly Fairytale / Pexels.com

Menu powinno być kolorowe, urozmaicone, smaczne i zdrowe. Oraz odpowiednio obfite! Przyjmuje się, że dziecko w tym wieku potrzebuje 90 kilokalorii na 1 kilogram masy ciała. W całodziennej diecie należy uwzględnić wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Warto przy tym sięgać po produkty naturalne, wysokiej jakości; nie powinno wśród nich zabraknąć jaj, nabiału, warzyw, owoców. Powinny natomiast zawierać jak najmniej soli i cukru.

Pewność, że dziecko w wieku przedszkolnym przyjmie odpowiednio dużo energii, mamy, jeśli spożywa trzy obfite posiłki: śniadanie, obiad i kolację, oraz dwa lżejsze: drugie śniadanie i podwieczorek. Sposób odżywiania dzieci przedszkolnych zależy od systemu opieki nad nimi, powinien jednak uwzględniać te same wymogi kaloryczne, aby sumaryczna liczba kalorii dostarczanych w domu i przedszkolu wystarczała młodemu organizmowi na intensywny rozwój.

Reklama

Szkolny sklepik wypełniony cukrem, czipsy, słone przekąski, gazowane napoje

Zmiana diety dziecka w wieku szkolnym

Jednym z częstych ubocznych efektów rozpoczęcia nauki w szkole jest drastyczne pogorszenie sposobu odżywiania. Zmiana rytmu, nierzadko brak możliwości zjedzenia przez dziecko posiłku w szkole, wpływ nawyków, jakie mają rówieśnicy, oraz spędzanie więcej czasu poza domem – to pierwsi jeźdźcy apokalipsy zbilansowanego i zdrowego odżywiania. Zaraz po nich nadciągają kolejni: pierwsze kieszonkowe i szkolny sklepik wypełniony cukrem, czipsy, słone przekąski, gazowane napoje i ograniczona kontrola rodziców.

Bento z sałatką z jarmużem (fot. Maciek Niemojewski)

fot. Maciek Niemojewski

Aby uniknąć tych problemów, trzeba zadbać o wyposażenie dziecka w zestaw szkolny. Warto, żeby na tym etapie życiowym dziecko wychodziło z domu po pierwszym zdrowym posiłku. Próg szkoły powinno przekraczać z drugim śniadaniem w swoim ulubionym pojemniku (jeśli wybierze go samo, to szanse na bycie ulubionym rosną!). Posiłek do szkoły nie powinien być nudny ani codziennie ten sam. Powinien też zawierać warzywa i owoce – jeśli dziecko nie sięga po nie z osobna, to chociaż przemycone w jakimś smacznym duecie.

Na tym etapie wciąż jeszcze w dużym stopniu możemy kształtować żywieniowy rytm dobowy dziecka. Kluczowe, aby nie dopuścić do nagłego głodu, ten bowiem szybko wpędzi naszego wychuchanego pupila w szpony stężonej sacharozy z soków czy batoników. Prędzej czy później i tak się z nimi zetknie, jednak każdy dzień, w którym uda nam się to odwlec, jest solidną inwestycją w przyszłe zdrowie i dobre samopoczucie dziecka. A czy dla rodzica jest coś cenniejszego?

Przeczytaj również:

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka