Kukbuk
Kukbuk
Aktorzy serialu "Przyjaciele"  (fot. materiały promocyjne)

Czego o jedzeniu i życiu nauczyli nas „Przyjaciele”?

Dodaj do 'Przeczytaj później'

„Praca bywa żartem, ciężko przeżyć od pierwszego do pierwszego, a życie miłosne kuleje. Przyjaciele jednak zawsze będą przy tobie” – w ten sposób hymn nadchodzącego hitu telewizyjnego wszech czasów wyśpiewali muzycy z The Rembrandts. 25 lat temu wyemitowano pilotażowy odcinek o perypetiach przyjaciół z Nowego Jorku.

Tekst: Kasia Siewko

Zdjęcia: materiały promocyjne

Opublikowano: 13 Września 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 10 minut!

Monica, Rachel, Phoebe, Ross, Chandler i Joey, nieświadomi jeszcze, że staną się ikonami popkultury, przekazali swoim widzom wiele cennych lekcji. Nie tylko o leczeniu złamanych serc i o tym, jak polegać na sobie, ale również o tym, że pizza jest dobra na wszystko, że warto robić dobrą minę do złej gry, gdy bliska nam osoba próbuje swoich sił w kuchni z fatalnym efektem, czy jeść mięso po to, by ucieszyć aktywistkę wegetariankę. 

Jedzeniowe upodobania serialowych "friends"

Joey Tribbiani 

Największy serialowy foodie, nowojorczyk o włoskich korzeniach, który żyje według dewizy „Joey nie dzieli się jedzeniem”. Oprócz rozkochiwania w sobie kobiet największą słabością bohatera jest jedzenie. W ilościach ponadprzeciętnych i o każdej porze. Kiedy Sarah – dziewczyna, z którą umawia go Phoebe – sięga po frytki na jego talerzu, związek nie wchodzi w grę. W tym samym odcinku Joey odpłaca się za tę kulinarną zniewagę, wyjadając partnerce brownie, gdy ta na randce wychodzi do toalety. O tym, że z jedzeniem u Tribbianiego nie ma żartów, scenarzyści zapewniali widzów od samego początku. To jedna z dominujących cech bohatera. Podobnie jak pozostawiający wiele do życzenia talent aktorski, ujmująca prostolinijność i kultowe „How you doin’?”.

Joey doesn't share food!

Na kolację podczas Święta Dziękczynienia wkłada spodnie z gumką, by sprostać całemu indykowi („Jesteś moim Everestem”, mówi), przyrządza litry sosu pomidorowego po nieudanym castingu (co na swój sposób kwituje Chandler: „Nie dostałeś roli czy Włochy dzwoniły i mówiły, że są głodne?”), lotniska kojarzą mu się z czekoladą Toblerone, a dla pizzy pepperoni i kanapki z mięsnym klopsem jest w stanie zrobić wszystko.

Memy z Joey Tribbiani z "Przyjaciół"

Serialowy Tribbiani nie został powołany do życia po to, aby publiczność śmiała się z jego potknięć i nieokiełznanego apetytu. To uosobienie słów Julie Child – „Ludzie, którzy kochają jeść, to najlepsi ludzie”I tak Joey rezygnuje z jedzenia mięsa po to, by umożliwić zajadanie ciążowych zachcianek przyjaciółce i wegetariance Phoebe, a tym samym wyrównać rachunek. Radzi sobie zaskakująco dobrze, oprócz krótkiego pobytu w Londynie. Ale wszyscy miłośnicy „Przyjaciół” wiedzą, że „w Londynie się nie liczy”. 

Fragment z serialu „Przyjaciele” i Joey, który nie dzieli się jedzeniem

Monica Geller 

Zawodowa szefowa kuchni, która zanim stanęła za sterami własnej restauracji, jeździła na wrotkach w blond peruce jako kelnerka w stylizowanej na lata 60. kantynie, mierzyła się z upokorzeniami załogi, zajmowała się cateringiem (z kilkoma wpadkami w postaci tipsa zgubionego w quiche’u), testowała mokoladę – produkt rzekomo mający stać się substytutem czekolady – oraz przeszła szereg nieudanych rekrutacji. Ciężko stwierdzić, na ile postać Moniki odwzorowywała faktyczne zmagania kobiet w latach 90. w branży kulinarnej, na pewno siła jej charakteru i nieustępliwość zostały wynagrodzone przez scenarzystów posadą, na którą Monica od początku zasługiwała. Jej miłość do jedzenia jest dużo bardziej zachowawcza i mniej kompulsywna niż Tribbianiego. Obiegowym żartem sitcomu stała się młodzieńcza nadwaga Geller (w kilku retrospektywnych odcinkach można zobaczyć, jak odtwórczyni roli Courteney Cox radzi sobie z kostiumem sporej nadwagi i podwójnych podbródków, które zawdzięczała dołączeniu do drużyny skautów i słabości do miętowych ciasteczek. Dziś bohaterowie odnosiliby się do tej „wstydliwej” przeszłości bardziej w duchu body positivity. W dorosłym życiu sporadycznie zdarza jej się zajadać problemy lodami (byle nie tymi beztłuszczowymi czy wegańskimi, na poważne problemy są pełnoprawne i pełnotłuste lody), a ból rozstania stłumić produkcją dżemu (nawet gdy serce nie pozwala spać od czwartej rano).

Monica Geller z czekoladowym ciastem

Kiedy nie zarabia na życie gotowaniem, gotuje dla całej paczki. Jako najbardziej zorganizowana i przejmująca kontrolę postać z gangu nie ma nic przeciwko tworzeniu własnych tradycji. Przez 10 sezonów przyjaciele z Nowego Jorku co roku (w serialowej rzeczywistości) gromadzili się przy stole z okazji Święta Dziękczynienia. Pierwsze dorosłe święto z dala od domów rodzinnych jest dla Moniki – mistrzyni ceremonii – wyzwaniem. Trzy rodzaje ziemniaków: dla Phoebe z groszkiem i cebulą, dla Rossa purée z grudkami, a dla Joeya tater tots. Kończy się spalonym indykiem i zadymionym mieszkaniem. Bez ziemniaków. Za to z górą tostów i wdzięcznością za to, że można spędzić ten szczególny czas we własnym gronie. 

Fragment z serialu „Przyjaciele” z Monicą na zajęciach gotowania dla początkujących

Rachel Green

Jako kelnerka w Central Perk notorycznie myliła zamówienia, nie czyściła ekspresu i łapała pająki do filiżanek. Brak kompetencji wynagradzała uśmiechem i humorem. Nawet gdy pierwszą dorosłą pracę zostawiła dawno w tyle, a zaczęła zdobywać doświadczenie w branży modowej, jej nieporadność i brak samodzielności były cechami, nad którymi scenarzyści wyjątkowo lubili się pastwić. 

Rachel Green trifle z shepherd’s pie

Począwszy od próby wyrzucenia pudełek po pizzy do zsypu, co finalnie kończy się wybuchem płaczu, na felernym trifle skończywszy. W jednym z dziękczynnych epizodów Rachel wzięła na siebie zadanie przyrządzenia deseru, angielskiego warstwowego trifle. Ku zdziwieniu reszty (włączając Rachel) Monica nie przewiduje żadnego deseru jako planu B. Dwie lewe ręce i wrodzony pech Rachel i tym razem dają o sobie znać. Już na wstępie pali masło i zbyt kurczowo trzyma się przepisu. Niefortunnie strony w książce kucharskiej sklejają się i planowany trifle staje się hybrydą angielskiego deseru i… shepherd’s pie.

Słynna scena z zaglądaniem przez drzwi - serial Przyjaciele

Oprócz warstwy biszkoptów, kremu i malin znalazła się w nim wołowina z groszkiem. Aby nie zniechęcać stawiającej pierwsze nieporadne kulinarne kroki Rachel, przyjaciele przyjmują wskazówki aktorskie Joeya i z różnym skutkiem imitują rozkoszowanie się deserem. Koniec końców nie tylko o sprawianie przykrości się rozchodzi, a poukrywane w kątach mieszkania o fioletowych drzwiach porcje deseru znajdują swojego amatora. „Czego tu nie lubić? Krem – dobry, dżem – dobry, mięso – dobre”, kwituje Joey. 

Fragment z serialu „Przyjaciele” i słodko-słony deser Rachel

Phoebe Buffay 

Z rozpętanej w ostatnich latach dyskusji o dzisiejszej poprawności politycznej i przystawaniu do aktualnej rzeczywistości najpopularniejszego sitcomu wszech czasów wyjść cało mogłaby tylko jedna osoba. Phoebe Buffay. Największa autsajderka, która najwyraźniej mówiła własnym głosem. Ekologiczna aktywistka. W jednym odcinku ratowała świąteczne drzewka, w innym prosiła kobietę, która zgasiła papierosa o pień drzewa, by wróciła i przeprosiła – drzewo oczywiście. Przede wszystkim ekscentryczna gitarzystka i wokalistka (śpiewająca między innymi „New York city has no power and the milk is getting sour, but to me that is not scary ’cause I stay away from dairy”). 

serialowa Phoebe jako jedna z pierwszych znanych wegetarianek

Stała się najpopularniejszą serialową wegetarianką na długo, zanim to było modne. Poza wcześniej wspomnianą umową z Tribbianim, który w jej imieniu zrezygnuje z mięsa w czasie ciąży Phoebe, trzyma się twardo swojej zasady unikania „jedzenia z twarzą”. Z czego składa się codzienna dieta bohaterki żyjącej w latach 90. w Nowym Jorku? Oko kamery nie zdradza zbyt wiele. Jedno jest pewne – na głód nigdy nie narzeka, a przyjaciele nie nękają jej pytaniami: „To co ty właściwie jesz?”. 

Fragment z serialu „Przyjaciele” i piosenka Pheobe

Ross Geller

Z całej grupy znajomych Ross mimo potknięć i zawirowań miłosnych wydaje się najbardziej dojrzały. Z rozwodem na horyzoncie i dzieckiem w drodze wciąż ma największą kontrolę nad swoim życiem. Nie dzieli z nikim mieszkania, ma stałą pracę. W stereotypowych kategoriach postrzegania dorosłości – Ross rozbił bank. Z czasem traci grunt pod nogami, a jego dziwactwa przybierają na sile. 

Ross i Brad Pitt przy stole - serial Friends / Przyjaciele

Momentami wystarczy bardzo niewiele, by rozpętać burzę i wydobyć wszystkie emocje, które tak skrzętnie ukrywały się pod uśmiechem. W przypadku Rossa była to zaginiona kanapka z indykiem. W trudnym dla niego czasie (kolejnego) rozwodu kanapka z indykiem „była jedyną dobrą rzeczą, której mógł się spodziewać w tym momencie”. Kanapka nie byle jaka, autorstwa Moniki. Składa się z resztek świątecznego indyka i sekretnego składnika – kawałka chleba namoczonego w sosie umieszczonego między kromkami.

Ross i fajitas party

Jak to w biurowych warunkach bywa, niezwykła kanapka ginie w równie niezwykłych okolicznościach. Kiedy okazuje się, że za kradzieżą stoi szef Gellera, a czarę goryczy przelewa fakt, że nie zjadł jej całej, a reszta wylądowała w koszu, Ross wpada w furię i zostaje skierowany na bezterminowy urlop. Emocje Rossa i jedzenie z reguły nie idą ze sobą w parze. Gdy znajduje się w niekomfortowym układzie eksmiłości i eksprzyjaciół, kompulsywnie powtarzając „mam się dobrze”, upija się Margaritą i urządza fajitas party, które nie doczekało deseru – flan pâtissier.

Fragment z serialu „Przyjaciele” i awantura o kanapkę Ross'a

Chandler Bing 

„Żartuje, kiedy czuje się niekomfortowo” – Bing jako naczelny zgrywus i cynik ma wystarczająco dużo okazji do żartów. Nie ma sytuacji, z której nie wybrnąłby ciętym humorem. Ten mechanizm obronny wyrobił sobie w wieku 10 lat, kiedy dowiedział się, że jego rodzice się rozwodzą. Sytuacja miała miejsce w Święto Dziękczynienia 1978 roku i wiąże się z jeszcze innym przełomowym wydarzeniem – od tej pory Chandler kwestionuje święta, kojarząc je z rodzinnymi awanturami. Informację o rozwodzie przyjął z ustami wypełnionymi plackiem dyniowym, prawdopodobnie ostatnim kiedykolwiek. Zamiast indyka, sosu żurawinowego i casserole wybiera zupę pomidorową i mac’n’cheese. Ostatni ma dużo większe znaczenie niż tylko zwyczajny substytut świątecznego obiadu. To pierwsze danie, które Chandlerowi przygotowuje Monica, gdy ten sugeruje jej, że powinna zostać szefem kuchni.

I choć Bing wszystko potrafi obrócić w żart, zdarzają się sytuacje, które trzeba brać na poważnie. Jak kradzież sernika. Najlepszego sernika – dla jasności. Po raz pierwszy pojawia się nieoczekiwanie pod złym adresem – sernik spod szyldu Mama’s Little Bakery. Kolejne razy to już wyrafinowana zbrodnia przeciwko uzurpowaniu sobie prawa do wyłączności na serniki. „Maślany, chrupiący spód, bogate, lekkie kremowe nadzienie…” – kiedy Rachel (partner in crime Chandlera) opisuje sernik, aż samemu chciałoby się dołączyć do sernikowej grupy przestępczej lub pobiec do najbliższej cukierni. 

Fragment z serialu „Przyjaciele” z i kradzież najlepszego sernika

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka