Kukbuk
Kukbuk
Śledź z cebulą w misce (fot. materiały prasowe)

10 rzeczy, których nie wiedzieliście o śledziu

Pospolita ryba, która kojarzy się z ostatkami i ze świątecznymi potrawami, wciąż nie może doczekać się należytej nobilitacji. Wytropiliśmy co najmniej 10 powodów, aby to zmienić.

Tekst: Marta Oczkowska

Zdjęcia i ilustracje: Ambasada Śledzia

Opublikowano: 23 Lutego 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 4 minuty!

Mówimy tu o śledziu bałtyckim – bliskim krewnym śledzia atlantyckiegopacyficznego. Jest z nami od wieków – ta egalitarna ryba była pożywieniem zarówno możnych, jak i biedoty. Słusznie kojarzona z okresem postu, niesłusznie jest uważana za mało wyszukaną w smaku. Owszem, to tłusta ryba, ale jednocześnie niskokaloryczna – bogata w kwasy omega-3, witaminy z grupy B, selen, wapń, magnez, potas i żelazo. Stanowi źródło łatwo przyswajalnego białka i obniża cholesterol. Co istotne, wciąż należy do nieprzełowionego gatunku, który żyje dziko. Choć, owszem, nie zaleca się jedzenia śledzi z zanieczyszczonych części Bałtyku – najlepiej szukać ryb oznaczonych certyfikatem MSC. I nie ma znaczenia, czy są zrolowane ze śliwką, smażone na maśle, w occie, oleju, z cebulą lub curry – w każdej odsłonie urzekają smakiem. A jeśli tylko głębiej się poszuka, potrafią urzec także swoją historią. Jakich 10 rzeczy o śledziach możecie nie wiedzieć? 

Śledź w azjatyckim wydaniu ze śliwką, ceramiczne figurki ryb (fot. materiały promocyjne)

1.

Śledzie przemieszczają się w ławicach – niektóre z nich mogą liczyć nawet miliard osobników. Są aktywne w nocy, w ciągu dnia natomiast chowają się w przydennych zakamarkach.

2.

Według legendy Amsterdam zbudowano na śledziowych ościach, Lubeka ma śledzia w herbie, a Anglicy uważają go za króla ryb. Norwegowie swoim ciepłym uczuciom dali namacalny dowód – na 200-koronowym banknocie, oprócz dorsza, umieścili śledzie.

Śledzie przemieszczają się w ławicach – niektóre z nich mogą liczyć nawet miliard osobników

Śledź na talerzu z ziarnami kawy (fot. materiały promocyjne)

3.

W zależności od rodzaju i stopnia obróbki wśród śledzi rozróżnia się matiasy – młode, tłuste osobniki jeszcze przed tarłem, uliki – również młode, ale przygotowane w mocnej solance, piklingi – ryby w całości poddane wędzeniu oraz kipery – rozpołowione okazy wędzone na zimno.

Śledź w oliwie z przyprawami w naczyniu żaroodpornym (fot. materiały promocyjne)

4.

Śledzie komunikują się ze sobą poprzez dźwięki powstające z pęcherzyków powietrza wydobywających się z odbytu. Ale, co ciekawe, nie są to odgłosy trawienia.

5.

W czerwcu każdego roku w Holandii na inaugurację nowego sezonu połowowego odbywa się aukcja beczułki świeżo złowionych śledzi. W ubiegłym roku wylicytowano ją za 95 500 euro.

6.

W przedwojennej Polsce tłuste śledzie sprzedawane z beczki nazywano szmalcówkami, a chude osobniki po tarle rybacy ochrzcili krawatami.

W ubiegłym roku w Holandii beczkę śledzi wylicytowano za 95 500 euro

Rysunek przedstawiający śledzie (il. materiały promocyjne)

7.

12 lutego 1492 roku stoczono słynną bitwę o śledzie. Wojska francuskie niedaleko Orleanu zaatakowały konwój, który miał dostarczyć broń i żywność – głównie śledzie – angielskim żołnierzom okupującym miasto. Mimo połączonych i znacznie liczniejszych sił francusko-szkockich Anglicy odparli atak.

8.

W Polsce jednym z postnych zwyczajów było wieszanie śledzia. W Wielki Piątek albo Wielką Sobotę na drzewach wieszano drewniane śledzie jako formę kulinarnego wytchnienia po okresie postu, w którym ryby te były jednym z głównych pokarmów.

9.

Do najdziwniejszych potraw na świecie należy surströmming, czyli szwedzki przysmak ze sfermentowanego śledzia, obecny w kuchni Szwedów od XVI wieku. Proces fermentacji trwa co najmniej pół roku, dzięki czemu ryba nabiera słonawo-kwasowego smaku i charakterystycznego zapachu. Według japońskich badań odór po otwarciu puszki surströmming to jeden z najbardziej odrażających zapachów jedzenia na świecie – mimo to ma swoich zagorzałych fanów.

10.

Pomnik śledzia, a konkretnie ławicy śledzi, można podziwiać w walijskim miasteczku Fishguard. Natomiast w Polsce, w Starkowie, działa Muzeum Śledzia, w którym miłośnicy tego gatunku mogą poczuć się jak ryby w wodzie.

Książka „Ambasada śledzia” – konkurs (fot. Maciej Niemojewski)

fot. Maciej Niemojewski

Konkurs

Jeśli chcecie wygrać jeden z 6 egzemplarzy „Ambasady śledzia” Marty Sawickiej-Danielak i Filipa Danielaka, weźcie udział w naszym konkursie. Wystarczy, że do 9 marca wyślijcie na adres konkurs@kukbuk.pl odpowiedź na pytanie: Z czym waszym zdaniem śledź smakuje najlepiej? Nagrodzimy autorów najciekawszych zgłoszeń. Przed wzięciem udziału w konkursie zapoznajcie się z regulaminem. I pamiętajcie, że zgłoszenia niezawierające oświadczenia uczestnika o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych nie będą brane pod uwagę!

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka