Kukbuk
Kukbuk
festiwal muzyki klasycznej w Marvão - koncert w starej twierdzy

Europejskie festiwale, o których nie słyszeliście

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Włochy, Portugalia i Mołdawia – jeśli wybraliście któryś z tych krajów na cel wakacyjnej podróży, sprawdźcie, jak przy okazji wypoczynku zaczerpnąć kultury w najlepszym wydaniu.

Specjalista w zakresie kuchni śródziemnomorskich, dziennikarz kulinarny, podróżnik, fotograf. Publikuje w magazynie Czas Wina, Kukbuk, Podróże i w Twoim Stylu. Współpracuje z portalem Wirtualna Polska.  Pisze, gotuje i karmi, prowadzi warsztaty kulinarne oraz organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne. Jego pierwsza książka „Italia do zjedzenia” została nagrodzona Nagrodą Magellana 2018 oraz nominowana do Gourmand World Cookbook Awards. Aktualnie kończy prace nad drugą książką tym razem poświęconą Portugalii i jej kuchni.

Tekst: Bartek Kieżun

Zdjęcie główne: mat. pras. Festival Internacional Música

Opublikowano: 28 Czerwca 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 5 minut!

Są takie festiwale, o których jest głośno. Są też takie, które odbywają się z dala od zgiełku wielkich miast i mimo że wnoszą sporo świeżości, mało kto o nich wie. Oto ciekawe, choć mniej znane festiwalowe propozycje na lato!

Collisioni Festival, Barolo, Włochy

4-16 lipca

Odbywa się w sercu Piemontu, w niewielkim miasteczku Barolo słynącym z wina i ze świetnego jedzenia. Od ponad dekady na początku lipca do Włoch ściągają miłośnicy literatury, muzyki, filmu i kulinariów, by przez kilka, a czasem kilkanaście dni uczestniczyć w niezwykłym wydarzeniu. W czasie festiwalu od rana do wieczora trwają spotkania z najwybitniejszymi przedstawicielami świata kultury, którzy w maleńkim Barolo są na wyciągnięcie ręki. Oficjalne dyskusje można kontynuować przy kieliszku świetnego wina w jednym z barów, których mnóstwo w miasteczku. W tym roku o literaturze będzie można porozmawiać między innymi z takimi tuzami jak Emmanuel Carrère czy Chuck Palahniuk

stare miasto w barolo

Barolo, Włochy (fot. Paul Barker Hemings / flickr.com)

Dyskusje z pisarzami to jednak nie wszystko, można tu spotkać również reporterów, dziennikarzy oraz reżyserów, nie tylko filmowych. W poprzednich edycjach festiwalu o swoich doświadczeniach z pisaniem i filmem opowiadał między innymi Roberto Saviano. Gościli na Kolizjach Abel Ferrara i Atom Egoyan. Wieczorem, po spotkaniach, główny plac miasta zamienia się w wielką scenę wypełnioną muzyką. W ostatnich latach występowali na niej Bob Dylan i Patti Smith, Depeche Mode, a w tym roku koncert na zakończenie festiwalu 16 lipca zapowiada Thom Yorke. Wszystkie restauracje i bary są otwarte do późnych godzin nocnych. Można w nich skosztować wyjątkowej kuchni piemonckiej oraz – o czym mało kto wie – tamtejszych piw rzemieślniczych.

widok na barolo

Barolo, Włochy (fot. Roberto Faccenda / flickr.com)

Festival Internacional Música, Marvão, Portugalia

fot. materiały prasowe

Festival Internacional Música, Marvão, Portugalia

19-28 lipca

Od czasów neolitu Marvão było miejscem, gdzie spotykały się różne kultury i religie, które z przeszkodami lub bez, ale zawsze owocnie, ze sobą współistniały. W różnych okresach historycznych miasteczko było świadkiem przemarszu Celtów, Rzymian, Maurów i Żydów, którzy uciekli z Hiszpanii. Ta wielokulturowość była jednym z powodów do zorganizowania w tym miejscu festiwalu muzycznego. Za decyzją stała ta sama zasada współpracy i współodczuwania – to ona była kamieniem węgielnym festiwalu. 

festiwal muzyki klasycznej w Marvão - koncert w starej twierdzy

fot. materiały prasowe

Za jego artystyczny kształt odpowiadają Juliane Banse, niemiecka sopranistka, i pochodzący z tego samego kraju dyrygent Christoph Poppen, którzy już od kilku lat zabierają melomanów w podróż przez różne style i epoki w muzyce, korzystając ze wszystkich możliwych lokalizacji w mieście. A są to miejsca mocno niebanalne, bo festiwal odbywa się w kamiennym miasteczku – twierdzy postawionej na wysokim urwisku. Zamczysko stoi w pobliżu granicy hiszpańsko-portugalskiej od mniej więcej tysiąca lat, a zbudował je islamski mistyk Ibn Marwan, od którego miasto wzięło swoją nazwę.

Oczywiście wśród festiwalowych lokalizacji zamkowy dziedziniec jest najbardziej spektakularny, zwłaszcza w ostatnich promieniach zachodzącego słońca (powiało kiczem, ale zapewniam, że na miejscu okazuje się, że jest po prostu przepięknie!), ale muzyki można posłuchać również w zamkowej wieży, w kościołach i na dziedzińcach pałaców. Potem koniecznie trzeba pójść na kolację – restauracje w Marvão w czasie muzycznego święta pracują do późnych godzin nocnych.

widok na Marvão, Portugalia

Marvão, Portugalia (fot. Vitor Oliveira / flickr.com)

Dor Călător, Mołdawia

26-27 sierpnia

Najmłodszy festiwal w tym zestawieniu. Wystartował w zeszłym roku 23 sierpnia w Orhei w wiosce Butuceni. Szlaki były przetarte, bo w tym samym miejscu odbywa się w czerwcu DescOpera, festiwal operowy. Plan jest jednak taki, że Dor Călător będzie się odbywał co roku w innym miejscu. Ukrywa to w swojej nazwie, bo „călător” oznacza w języku rumuńskim podróżnika. Gospodarzem tego wydarzenia jest Vali Boghean, mołdawski artysta i kompozytor. Vali zaprasza do projektu nowe pokolenie muzyków. Jeśli się tam wybierzemy, możemy spodziewać się koncertu Vali Boghean Band złożonego z 10 muzyków, specjalistów w grze na tradycyjnych instrumentach. Usłyszymy na przykład tambal, czyli cymbały, oraz fluier zwany gwizdkiem. Naturalny amfiteatr tworzony przez skały wypełnią snopki siana, które będą pełnić funkcję krzeseł. Tegoroczna edycja festiwalu Dor Călător odbędzie się w dniach 26-27 sierpnia w winnicy Poiana, w środku lasu Codru, zaledwie 30 minut od stolicy Mołdawii, Kiszyniowa. Goście mogą spodziewać się fuzji muzyki ludowej, popowej i bałkańskiej, a także poezji i teatru. Będą tam ważne zespoły z Rumunii, a także wielu młodych, debiutujących właśnie artystów.

Festiwal jest też okazją do poznania smaków Mołdawii. W strefie gastronomicznej można skosztować najlepszych dań kuchni mołdawskiej oraz oczywiście lokalnego wina.

W takie wakacje trudno się nudzić!

plenerowy koncert na festiwalu w Mołdawii - Dor Călător

Dor Călător (fot. materiały prasowe)

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!