Kukbuk
Kukbuk

Olej TO i chodź na grilla!, czyli warsztaty kulinarne w... ogrodzie.

Zamiast sali – ogród. Zamiast prezentacji – wspólne krojenie, mieszanie i grillowanie. Zamiast wykładu – rozmowy prowadzone przy stole i zapach pieczonych sezonowych warzyw unoszący się w powietrzu. Wspólnie z kukbukowymi przyjaciółmi spotkaliśmy się na warsztatach przy grillu.

Tekst: Dominika Zagrodzka

zdjęcia: Kinga Hołub/ Observatorium

Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 3 minuty!

Najlepsza kuchnia to ta najprostsza. Sezonowe produkty przygotowane wspólnie w ogrodzie – właśnie tak wyglądały warsztaty Olej TO i chodź na grilla!, zorganizowane we współpracy z Olejem i Majonezem Wielkopolskim. Lato to najlepszy moment, by zwolnić, spotkać się przy stole i odkryć, jak wiele można wyczarować z jakościowych składników.

 

Gotowanie pod gołym niebem

Warsztaty odbyły się w ogrodzie KLONNu – miejscu, które idealnie wpisało się w charakter wydarzenia. Zieleń, długie stoły, grill i swobodna atmosfera sprawiły, że bardziej przypominało ono letnie garden party niż klasyczne zajęcia kulinarne. A takie spotkania lubimy najbardziej!

Wśród zaproszonych gości znaleźli się między innymi Joanna Banad (Posypane), Ewelina Różańska (Smakoholiczka) czy Dawid Jedynak (Jedynak Gotuje). Postanowiliśmy zrezygnować z klasycznego podziału na prowadzących i słuchaczy, a raczej stworzyć jedną grupę, w której każdy będzie miał coś do przygotowania. Dzięki temu wspólne mieszanie składników, doprawianie i grillowanie stworzyły przestrzeń do rozmów oraz wymiany doświadczeń. To właśnie w takich momentach najlepiej widać, że gotowanie może być sposobem na budowanie relacji, a nie tylko przygotowaniem posiłku.

Pyszne grillowanie

Najcenniejszą częścią spotkania okazała się nauka przez praktykę. Zamiast słuchać o technikach grillowania, uczestnicy od razu wykorzystywali je podczas przygotowywania kolejnych dań. Powstały aromatyczne marynaty na bazie Oleju Wielkopolskiego – produktu w 100% roślinnego, z polskich ziaren rzepaku. To uniwersalny olej tłoczony tylko raz, który równie dobrze sprawdza się w daniach serwowanych na zimno, jak i podczas grillowania, pieczenia czy smażenia. Jego delikatny smak doskonale podkreślił charakter sezonowych warzyw, świeżych ziół i przypraw, nie dominując nad nimi.

Nie zabrakło również pomysłów na szybkie dodatki do letnich potraw. Majonez Wielkopolski, przygotowywany z jaj od kur z wolnego wybiegu i oleju tłoczonego tylko raz, stał się bazą lekkich dipów i sosów z dodatkiem świeżych ziół, cytrusów czy musztardy. To prosty sposób, by w kilka minut przygotować dodatki, które dobrze uzupełniają grillowane warzywa, mięsa czy pieczywo.

Sezonowe menu

Menu warsztatów było podporządkowane sezonowi – w końcu trwa właśnie najwspanialszy czas w roku, kiedy soczystych warzyw i owoców jest mnóstwo. Na powitanie uczestnicy chrupali focaccię, którą można było maczać w aromatycznych olejach smakowych i świeżej salsie pomidorowej. Później na stołach pojawiły się tacos z krewetkami, czosnkiem i kolendrowo-limonkowym colesławem, podawane z kremowym dipem na bazie Majonezu Wielkopolskiego i jogurtu z dodatkiem wędzonej papryki.

Na grill trafił także soczysty kurczak, którego serwowaliśmy z klasyczną sałatką Cezar. Dania główne? Kreatywne i pyszne! Smashburgery z autorskim sosem majonezowym à la gzik spotkały się z entuzjastycznymi okrzykami, a pieczony kalafior z curry, podawany z majonezowo-limonkowym sosem i świeżą miętą udowodnił, że to warzywa może zostać podane w lekkiej, orzeźwiającej wersji.

Całość uzupełniły dodatki idealne na letnią fiestę – grillowane ziemniaki z sosem ranczerskim oraz ogórki z olejem chili i świeżymi ziołami. Na zakończenie, zgodnie z sezonem, pojawiły się puszyste pancakes z letnimi owocami i bitą śmietaną. Nie sądzicie, że to doskonałe zakończenie spotkania w ogrodzie?

Menu dobrze pokazało również, że grill nie musi kojarzyć się wyłącznie z kiełbasą czy karkówką. Równie ważną rolę mogą odgrywać sezonowe warzywa, świeże zioła, domowe sosy i dodatki, które nadają potrawom charakteru.

Wspólny stół

Kulminacyjnym momentem wydarzenia był wspólny posiłek. Wszystkie przygotowane wcześniej dania trafiły na jeden stół, przy którym uczestnicy mogli spróbować efektów swojej pracy. Taki finał najlepiej oddaje ideę całego spotkania – gotowanie nie kończy się na przepisie. Największą wartością jest możliwość dzielenia się jedzeniem, rozmową i czasem spędzonym razem.

To właśnie przy wspólnym stole najlepiej widać, jak bardzo jedzenie potrafi łączyć ludzi. Bez pośpiechu, z talerzami pełnymi sezonowych smaków i kolejnymi dokładkami, letni grill staje się czymś więcej niż sposobem przygotowania posiłku. Jest pretekstem do spotkania i celebrowania lata.  

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

Koszyk