Babcia w kuchni, czyli powrót sentymentów
Już od kilku lat mówimy o powrocie do tego, co dobrze znamy i lubimy. Jesteśmy zmęczeni przekombinowanymi daniami, konceptami talerzykowymi i restauracyjnymi cenami. Dlatego właśnie chcemy potraw, które są komfortowe i kojarzą się z babcinym gotowaniem. Nie bez powodu w menu niemal każdej restauracji serwującej nowoczesną kuchnię polską znajdziemy kopytka czy… karpatkę.
Ta ostatnia, dzięki przepisowi zamieszczonemu w „The New York Times”, jest także coraz bardziej znana na świecie – jako symbol ciasta efektownego, ale o nieco oldschoolowym wyglądzie i smaku. Trend newstalgii, czyli podawania znanych dań w nowej, współczesnej odsłonie, należy do naszych ulubionych. Najwyższa pora, byśmy dostrzegli ogromny potencjał drzemiący w trochę już zapomnianych polskich klasykach.
Wypij to!
Do niedawna w przewidywaniach trendów napoje były traktowane po macoszemu. Mało kto zdawał się traktować je serio. Jednak po wielkim sukcesie matchy nastroje się zmieniły. Matcha, zwłaszcza w wersji z rozmaitymi dodatkami smakowymi, jak syropy, mleko czy woda kokosowa, nadal będzie popularna, ale pojawią się konkurentki. Jedną z nich będzie hojicha, delikatna prażona herbata, która zapewne również stanie się bazą do tworzenia ciekawych napojów.
Do łask wracają także buliony. I to nie tylko jako danie obiadowe czy baza zup, ale też jako zdrowe wywary do picia. Coraz więcej osób zaczyna dzień od szklanki kolagenowego rosołu, a w najbliższym czasie ten trend jeszcze przybierze na sile.







