Kukbuk
Kukbuk
Wystawa Przedmioty domowe. Rzeczy w życiu człowieka

Wystawa „Przedmioty domowe. Rzeczy w życiu człowieka”

Krzesło z targu staroci, srebrna maselniczka, barek na kółkach z piwnicy dziadków. Przedmioty codziennego użytku mają swoich projektantów, twórców i właścicieli i nieraz opowiadają niezwykłe historie.

Ola Koperda

Ola Koperda – animatorka kultury, lubi jeść i o jedzeniu rozmawiać, prowadzi HyggeBlog, gdzie opowiada o ludziach, którzy robią niesamowite rzeczy, a żyją całkiem zwyczajnie i to też będzie robić dla KUKBUKA.

Tekst: Ola Koperda

Zdjęcie główne: Michał Lichtański

Opublikowano: 20 Stycznia 2021
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 6 minut!

Niesamowitości w rzeczach pozornie zwykłych doszukuje się wystawa „Przedmioty domowe. Rzeczy w życiu człowieka”, którą przygotowałam razem z Instytutem Dizajnu w Kielcach. Pomysł na tę ekspozycję zrodził się w mojej głowie pod koniec pisania książki Odwiedziny. Rozmowy o dizajnie”. Praca nad tą publikacją wymagała ode mnie częstych wizyt u różnych inspirujących osób w ich domach i obserwowania, jak żyją i jakie przedmioty wypełniają ich najbliższe otoczenie. Z niektórymi rzeczami ich właściciele byli związani emocjonalnie, wobec niektórych byli obojętni, a jeszcze innych szczerze nie lubili. Podczas każdego spotkania poznawałam zajmujące historie tych milczących bohaterów codziennego życia. Przygotowana przeze mnie wystawa gromadzi 35 przedmiotów i przybliża widzom ich losy. Niektóre eksponaty to ikony dizajnu, część z nich jest ważna jedynie dla ich właścicieli. Od 19 stycznia do 11 kwietnia wystawę można oglądać w kieleckim Instytucie Dizajnu, by na własne oczy przekonać się, jak przedmioty codziennego użytku wpływają na nasze życie. Z fragmentami ekspozycji możecie zapoznać się poniżej.

Maciek Bajorek

Projektant wnętrz, wychowany w Gliwicach, krakus z wyboru. We wnętrzach lubi eklektyzm, lata 20. i 30. Kolekcjonuje lampy i wazony
Praca Michała Bajorka na wystawie ”Przedmioty Domowe. Rzeczy w życiu człowieka” (fot. Michał Lichtański)

fot. Michał Lichtański

Fragment kraty z ośrodka wypoczynkowego

„Ten fragment kraty jest bardzo bliski mojemu sercu. Pochodzi z nieczynnego już ośrodka wypoczynkowego, do którego w dzieciństwie jeździłem z rodzicami na wakacje. Czas tam spędzony wspominam wyjątkowo dobrze. Ten żeliwny element był częścią wejścia do ośrodkowej stołówki. Parę lat temu zabrałem znajomych w tamte okolice, aby pokazać im, gdzie wczasowałem. Ośrodek stał opuszczony, trafiliśmy tam świeżo po włamaniu do stołówki. Fragment kratownicy znalazłem potem w innej części wsi, został wycięty piłą kątową, żeby złodzieje mogli się dostać do wnętrza. Zabrałem go do domu, w ten sposób ważna część mojego dzieciństwa jest ze mną na co dzień”.

Ola Niepsuj

Ilustratorka i graficzka. Mieszka i pracuje w Warszawie, projektuje plakaty, identyfikacje wizualne oraz infografiki, łączy tradycyjne techniki z rysunkiem cyfrowym, tworzy eklektyczne kolaże
Wystawa ”Przedmioty Domowe. Rzeczy w życiu człowieka” (fot. Ład Studio)

fot. Michał Lichtański

Czarny kot, autor nieznany, 1948 lub 1949

„To domowej roboty kotek z gipsu i spinacza biurowego. 70 lat temu miał przynieść szczęście mojej babci Zofii na egzaminach maturalnych – i chyba przyniósł, bo dobre wyniki dały jej przepustkę na studia, po których babcia rozwinęła karierę profesorską (w dziedzinie ekonomii, nie kociej weterynarii). Albo była po prostu zdolna i pracowita. To moja najukochańsza pamiątka rodzinna, ogromnie śmieszą mnie te sylikonowe usteczka z ubiegłego stulecia namalowane szpilką i lakierem do paznokci”.

Wojtek Nowak

Architekt, założyciel NOWW Studio. Nie lubi ograniczeń, projektuje bryły budynków, wnętrza i meble, kolekcjonuje dzieła sztuki. Uważa, że proste pomysły są najlepsze. Aktywny tenisista
Wystawa ”Przedmioty Domowe. Rzeczy w życiu człowieka” (fot. Michał Lichtański)

fot. Michał Lichtański

Koń gimnastyczny

Od lewej: wysokość 80 cm, długość 70-75 cm

„Moje zbieractwo ma różne przejawy. Jednym z nich są ciekawe elementy użytkowe, które mogą zyskać nowe życie we współczesnej odsłonie. Uwielbiam stare rzeczy, do których wykonania użyto szlachetnych materiałów. Od dawna fascynowała mnie starzejąca się koniakowa skóra. Kilka lat temu chorowałem na stare piłki lekarskie i inne elementy wyposażenia sali gimnastycznej. Flagowym elementem, o którym śniłem, był koń gimnastyczny. Co istotne, marzyłem o takim na drewnianych nogach. Takie eksponaty widziałem na zagranicznych aukcjach internetowych, ale ich ceny zaczynały się od 1000 euro. Jako że przeszukiwanie aukcji internetowych pod kątem wyjątkowych mebli oraz elementów wyposażenia wnętrz to moje hobby, dorzuciłem do zbioru poszukiwanych perełek konia gimnastycznego. Rozesłałem też wici.

Wystawa ”Przedmioty Domowe. Rzeczy w życiu człowieka” (fot. Michał Lichtański)

fot. Michał Lichtański

Po blisko trzech latach poszukiwań zadzwonił pewien człowiek i powiedział, że ma namiar na takiego konia. Szybko poprosiłem o numer telefonu i zadzwoniłem. Odbiera pan i mówi: »Tak, mam takiego konika«. Spytałem, gdzie go ma, on na to: »Właśnie robimy remont dachów zamkniętego kompleksu szpitalnego dla osób chorujących psychicznie w Gorzowie Wielkopolskim i znaleźliśmy na strychu takiego«. Był używany na sali gimnastycznej w przyszpitalnym kompleksie sportowym i korzystali z niego mieszkańcy miasta. Pomyślałem, że może polubimy się z tym koniem. Kupiłem go za 350 złotych!”

Przemek Krupski

Prekursor stylu vintage w Polsce i założyciel krakowskiego Miejsca, które od 2004 roku jest najdłużej działającym w kraju sklepem z polskim wzornictwem z połowy XX wieku
Wystawa ”Przedmioty Domowe. Rzeczy w życiu człowieka” (fot. Michał Lichtański)

fot. Michał Lichtański

Krzesło BZ 235 z kompletu mebli KARO

„Uwielbiam to krzesło za wspaniałą formę, za różki na oparciu i za to, że dzięki niemu nabrałem przekonania, że pozory mylą, czasem nawet bardzo. Kilka lat temu kupiłem w Krakowie krzesło. Właściciel zachwalał je jako piękne i skandynawskie. Zazwyczaj staram się kupować polskie wzornictwo, więc kręciłem trochę nosem, ale kupiłem je, bo rzeczywiście miało unikatową formę. Przez parę tygodni przyglądałem mu się uważnie, analizowałem rozwiązania, rodzaj użytego drewna. Przyszło mi do głowy, że jest podobne w formie do projektów Edmunda Homy, wspaniałego polskiego projektanta mebli, autora między innymi krzesła nazywanego Pająkiem. 

Moje krzesło jest na zdjęciu w katalogu z Targów Krajowych w Poznaniu z 1967 roku

Podzieliłem się publicznie swoimi przypuszczeniami. Przybyrad Paszyn, jeden z założycieli kolektywu Politura zajmującego się reaktywacją zapomnianych polskich projektów mebli z połowy XX wieku (w tym choćby wspomnianego wyżej Pająka), zareagował od razu, bo na pasjonatów wzornictwa można zawsze liczyć. Odkrył, że moje krzesło jest na zdjęciu w katalogu z Targów Krajowych w Poznaniu z 1967 roku. Okazało się, że projektantem nie jest Homa, jak przypuszczałem, ale Zenon Bączyk. Krzesło to model BZ 235 z kompletu KARO, który od 1968 roku eksportowano do Europy Zachodniej.

Wystawa ”Przedmioty Domowe. Rzeczy w życiu człowieka” (fot. Michał Lichtański)

fot. Michał Lichtański

Podzieliłem się publicznie swoimi przypuszczeniami. Przybyrad Paszyn, jeden z założycieli kolektywu Politura zajmującego się reaktywacją zapomnianych polskich projektów mebli z połowy XX wieku (w tym choćby wspomnianego wyżej Pająka), zareagował od razu, bo na pasjonatów wzornictwa można zawsze liczyć. Odkrył, że moje krzesło jest na zdjęciu w katalogu z Targów Krajowych w Poznaniu z 1967 roku. Okazało się, że projektantem nie jest Homa, jak przypuszczałem, ale Zenon Bączyk. Krzesło to model BZ 235 z kompletu KARO, który od 1968 roku eksportowano do Europy Zachodniej.

Być może to krzesło przemierzyło długą drogę z Polski na Zachód i wróciło jako przykład skandynawskiego dizajnu. I kto wie, może poprzedni właściciel miał trochę racji, sprzedając je jako skandynawskie, a i ja nie byłem w błędzie, kiedy uparłem się, żeby udowodnić, że to polski projekt”.

Wystawa ”Przedmioty Domowe. Rzeczy w życiu człowieka” w Przestrzeni Instytutu Dizajnu w Kielcach będzie czynna do 11 kwietnia 2021 r. KUKBUK patronuje!

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka