Kukbuk
Kukbuk

Z kolorem w tle: 15 filmów na jesień

Niekoniecznie melancholijne, za to nastrojowe i pełne uroku – jesienne popołudnia w filmowych kadrach.

Tekst: Marta Cyzio

Zdjęcia : Materiały prasowe 

Opublikowano: 15 Września 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 12 minut!

Nie ma lepszej pory roku na wylegiwanie się pod ciepłym, puszystym kocem niż jesień. Kiedy liście opadają z drzew, wiatr jest zdecydowanie chłodniejszy, a lato pozostaje jedynie dalekim wspomnieniem, bezkarnie zaszywamy się w domu. A jeżeli jeszcze mamy pod ręką kubek herbaty albo świeżo zaparzoną pumpkin spice latte (jeśli chcecie samodzielnie zrobić słynną kawę, zobaczcie nasz przepis >>), idealnym dopełnieniem popołudnia może być tylko nastrojowy film. Oto wzruszające i nostalgiczne filmowe historie, w których niemym bohaterem jest jesień. Nie zapominamy także o tym, co w nadchodzącym sezonie najlepsze – feerii barw, rześkich porankach i rozkosznych daniach z dyni (by filmy były jeszcze bardziej smakowite, przygotujcie najlepsze potrawy z dynią >>). Dlatego w naszym zestawieniu nie brakuje filmów, które bawią i przypominają, że jesień jest niezwykle piękna – że choć ze smutkiem żegnamy lato, następujące po nim miesiące też mają wiele do zaoferowania.

fot. kadr z filmu „Kiedy Harry poznał Sally”

 

„Kiedy Harry poznał Sally”

reż. Rob Reiner, 1989

Wydawać by się mogło, że najlepszą scenerią rodzącego się romansu jest upalne lato we Włoszech albo we Francji. Jednak w przypadku bohaterów tego filmu jesienna nostalgia i melancholia tworzą dużo lepsze tło akcji. Harry’emu i Sally zajmuje niemal 12 lat zrozumienie, że chcą być ze sobą. Przez ten czas udaje im się znienawidzić siebie wzajemnie, zostać najlepszymi przyjaciółmi i dopiero na końcu się pokochać. Grana przez Billy’ego Crystala postać jest uosobieniem jesiennej aury – depresyjny, wiecznie znudzony i ironiczny mężczyzna stanowi doskonały kontrast dla żywej, pełnej uroku Sally. Obraz od trzech dekad gości na liście 100 najzabawniejszych filmów w historii amerykańskiego kina i jest uważany za jedną z najlepszych komedii romantycznych. Doskonałym dopełnieniem są zdjęcia Nowego Jorku jesienią i ikoniczne już kreacje Meg Ryan.

fot. kadr z filmu „Słodki listopad”

„Słodki listopad”

reż. Pat O’Connor, 2001

Wszyscy się zgodzimy, że listopad to nie tylko najgorszy z jesiennych miesięcy, ale też najbardziej znienawidzony miesiąc w roku. Wszędzie błoto, deszcz nieustannie uderza o parapet, a do tego prawie każdy dzień tonie w ciemnościach. Czy taką aurę da się odczarować? Cudu dokonają Keanu Reeves i Charlize Theron, którzy swoim uczuciem rozpalą i rozjaśnią nawet najgorszy wieczór. Choć ta ekranowa miłość miała trwać jedynie miesiąc, z pozoru niemający ze sobą nic wspólnego bohaterowie z czasem odkrywają, że ich związek jest czymś więcej niż tylko przelotną przygodą. A wszystko za sprawą wspólnego gotowania, długich kolacji przy świecach i niejednego rześkiego poranka z kawą. Musimy was tylko ostrzec, że nawet najsłodszy listopad może być także gorzki. Podczas seansu na pewno nie obejdzie się bez chusteczek.

fot. kadr z filmu „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”

„Stowarzyszenie Umarłych Poetów”

reż. Peter Weir, 1989

Dzieciom jesień kojarzy się głównie z powrotem do szkoły – podobnie uczniom prestiżowego Eaton College. Z początkiem września chłopcy wracają do klas i ponownie stają przed niekończącą się listą obowiązków. Wszystko się jednak zmienia, gdy nauczycielem angielskiego zostaje absolwent szkoły, John Keating. Jego niekonwencjonalne metody nauczania sprawiają, że uczniowie reaktywują sekretne stowarzyszenie, dzięki któremu odkrywają piękno zapomnianej poezji, swoje talenty, pasje, a także odważają się marzyć i inaczej myśleć o swojej przyszłości. Głośny film Weira został nagrodzony Oscarem za najlepszy scenariusz, a grany przez Robina Williamsa John Keating stał się jednym z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych nauczycieli w historii kinematografii. Nie spodziewajcie się jednak wyłącznie bajki – choć historia może wydać się naiwna, jest w niej także wiele mroku, a spowijające okolice szkoły mgły oddają doskonale panujący w szkole klimat i jesienną aurę.

Ten film można odczytywać jako damską odpowiedź na „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”.

„Uśmiech Mony Lisy”

reż. Mike Newell, 2003

Ten film można odczytywać jako damską odpowiedź na „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”. Katherine Watson zostaje zatrudniona w Wellesley College jako nauczycielka historii sztuki. Odstępując od konwencjonalnego programu nauczania i kontrastując dzieła największych artystów z najważniejszymi pracami ekspresjonizmu abstrakcyjnego oraz sztuki nowoczesnej, ma nadzieję zachęcić uczennice do samodzielnego, krytycznego myślenia. Co sprawia, że coś jest sztuką? Kto decyduje o tym, co jest właściwe, a co nie? I wreszcie: czy Mona Lisa, choć się uśmiecha, jest szczęśliwa? Idealne dopełnienie przedstawianej na ekranie sztuki oraz fermentującego środowiska studenckiego stanowi przepiękna jesienna aura Nowej Anglii, którą podkreślają ceglane mury szkoły, drewniane domy nad jeziorem i ciepłe tony, w których utrzymany jest film. Z urzekającym krajobrazem zdają się współgrać nawet kasztanowe włosy Julii Roberts. 

fot. kadr z filmu „Uśmiech Mony Lisy”

Kadr z filmu "Fantastyczny pan Lis" – Pan Lis z rodziną i przyjaciółmi

fot. kadr z filmu „Fantastyczny Pan Lis”

„Fantastyczny Pan Lis”

reż. Wes Anderson, 2009

Pan Lis tęskni za czasami, kiedy był złodziejem, jego syna trapią problemy egzystencjalne, a żona wciąż się martwi, czy mąż nie zechce powrócić do niebezpiecznej przeszłości. Do tego zima za pasem, a na horyzoncie pojawiają się żądni krwi farmerzy. Brzmi intrygująco? Nie słyszeliście jeszcze dialogów, które są tyleż absurdalne, co fantastyczne. Do tego wielkie uczty, przyjaciele, rodzina i niezapomniana jesienna paleta barw – to wszystko sprawia, że „Fantastyczny Pan Lis” jest zdecydowanie jednym z najlepszych filmów w dorobku reżysera. Nie dajcie się zwieść animowanym bohaterom – ze względu na niezbyt wierne odwzorowanie oryginału film zdecydowanie bardziej przypadnie do gustu dorosłym niż dzieciom.

fot. kadr z filmu „Zapach kobiety”

„Zapach kobiety”

reż. Martin Brest, 1992

Kto nie widział sceny tanga z filmu „Zapach kobiety”, ten zdecydowanie do prawdziwych fanów dziesiątej muzy nie należy. Pogrążony w depresji, niewidomy weteran wojny w Wietnamie zostaje przekazany pod opiekę młodemu uczniowi Charliemu, który ma się nim zająć pod nieobecność rodziny. Tymczasem sarkastyczny i nienawidzący ludzi mężczyzna postanawia wykorzystać chłopaka do „odhaczenia” wszystkich punktów na swojej tajemniczej liście. Podczas podróży po Nowym Jorku Charlie pozna lepiej historię pułkownika i dowie się, co znaczy celebracja życia. Klimat melancholii nadają temu obrazowi dźwięki tanga oraz ujęcia kolorowych liści spadających na ulicę wielkiego miasta tuż przed Świętem Dziękczynienia. 

fot. kadr z filmu „Love Story”

„Love Story”

reż. Arthur Hiller, 1970

Długo przed takimi filmami jak „Gwiazd naszych wina”, „Słodki listopad” czy „Szkoła uczuć” było „Love Story”. To właśnie ten film jest odpowiedzialny za powstawanie w kolejnych dekadach rozdzierających serce historii miłosnych z ciężką chorobą w roli głównej. Gdy jesień nawiedza Cambridge w stanie Massachusetts, między dwojgiem studentów rodzi się wyjątkowe uczucie. Pomimo sprzeciwu rodziców chłopaka młodzi postanawiają wziąć ślub i żyć na własną rękę. Brzmi jak banał? Cóż, od tej historii wszystko się zaczęło, dlatego warto dać szansę obrazowi i dowiedzieć się, czemu film był nominowany do Oscara aż w siedmiu kategoriach.

Pierwsza część serii o słynnym czarodzieju doskonale sprawdzi się w jesienny rodzinny weekend.

„Harry Potter i kamień filozoficzny”

reż. Chris Columbus, 2001

Pierwsza część serii o słynnym czarodzieju doskonale sprawdzi się w jesienny rodzinny weekend. Jest tajemniczy zamek, niespodziewana przygoda w czasie Halloween i koncert z udziałem ropuch. Do tego film jest utrzymany w ciepłych odcieniach sepii, co tym bardziej podkreśla magiczną aurę Hogwartu. Połączcie to jeszcze z wciągającą fabułą, w której roi się od wyrazistych postaci, oraz niepowtarzalną muzyką Johna Williamsa. Jeśli rodzinny seans „Harry’ego Pottera i kamienia filozoficznego” skończy się oglądaniem wszystkich pozostałych części przygód młodego czarodzieja i jego przyjaciół, nie miejcie do nas pretensji. I tak wiemy, że uwielbiacie te filmy

fot. kadr z filmu „Harry Potter i kamień filozoficzny”

fot. kadr z filmu „Buntownik z wyboru”

„Buntownik z wyboru”

reż. Gus Van Sant, 1997 

(HBO GO)

Ponownie wracamy jesienią do kampusu oraz do Cambridge w stanie Massachusetts. Pracujący jako woźny w MIT Will okazuje się geniuszem matematycznym. Problem tylko w tym, że chłopakowi grozi więzienie. Zafascynowany umysłem i ponadprzeciętnymi możliwościami bohatera profesor Gerald Lambeau postanawia wyciągnąć chłopaka z tarapatów. Niestety, warunkiem pracy Willa w instytucie jest terapia. Lambeau zwraca się z prośbą o pomoc do przyjaciela ze studiów. Debiutancki scenariusz Matta Damona i Bena Afflecka zdobył Oscara w 1998 roku, a także przyniósł upragnioną statuetkę Robinowi Williamsowi.

fot. kadr z filmu „Dosięgnąć kosmosu”

„Dosięgnąć kosmosu”

reż. Joe Johnston, 1999

(Netflix)

Jesień inspiruje i zachęca do eksperymentów. Także Homera, który po tym, jak w październiku 1957 roku obserwował wystrzelenie Sputnika przez ZSRR, sam zapragnął zbudować rakietę. Tymczasem życie rodziny chłopca oraz pozostałych mieszkańców małego miasteczka kręci się wokół kopalni. Oparta na faktach historia nastolatka Homera Hickama budzi skojarzenia z Billym Elliotem. W filmie co prawda nie ma baletu ani ikonicznej muzyki, ale tu również główny bohater musi się zmierzyć z konserwatywnym ojcem oraz uprzedzeniami, a za jedynego pomocnika ma szkolną nauczycielkę. Kto jest ciekawy, jak skończy się budowa rakiety kosmicznej?

fot. kadr z filmu „Mamuśka”

„Mamuśka”

reż. Chris Columbus, 1998

Podczas oglądania „Mamuśki” nie sposób nie zamarzyć, by choć jedną jesień spędzić w Connecticut. Bohaterowie spędzają popołudnia pod kocami na werandzie lub w ogrodzie pełnym żółtych i czerwonych liści, są przejażdżki konne urokliwym lasem i wycieczki do parku. Sielankę burzy wiadomość o ponownym ożenku byłego Jackie oraz fakt, że nowa wybranka nie dość, że jest dużo młodsza, to jeszcze za wszelką cenę chce przypodobać się dzieciom. Wszystko dodatkowo się komplikuje, gdy Jackie dowiaduje się, że jest chora. Od nieustannie rywalizujących na ekranie Susan Sarandon i Julii Roberts nie można oderwać oczu – obie aktorki stworzyły doskonałe kreacje. Zanim obejrzycie film, pamiętajcie, że seans skończy się tym, że przez kolejne dni cały czas będziecie nucić „Ain’t No Mountain High Enough”.

W tym wydaniu jesień zdecydowanie do przyjemnych nie należy. Kadry spowite gęstą mgłą, mrok i do tego tajemnicze ruiny, które przy odrobinie wyobraźni można uznać za malownicze.

„Jeździec bez głowy”

reż. Tim Burton, 1999

(HBO GO)

W tym wydaniu jesień zdecydowanie do przyjemnych nie należy. Kadry spowite gęstą mgłą, mrok i do tego tajemnicze ruiny, które przy odrobinie wyobraźni można uznać za malownicze. Jeśli to was nie przekonuje, może na korzyść filmu przemówi fakt, że to mrożąca krew w żyłach historia, od której przejdą wam ciarki po plecach. Zaciekawieni? W takim razie wybierzcie się z nowojorskim policjantem do Sleepy Hollow, by rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw, rzekomo dokonywanych przez tytułowego jeźdźca bez głowy. 

fot. kadr z filmu „Jeździec bez głowy”

fot. kadr z filmu „Miłość w Nowym Jorku”

„Miłość w Nowym Jorku”

reż. Joan Chen, 2000

Ten film ma wszystko – są piękne ujęcia Nowego Jorku jesienią, jest tragiczna miłośćmelancholijna poezja. Na dodatek w jednej scenie bohaterowie kroczą przez zasypaną żółtymi liśćmi alejkę w parku, a Richard Gere recytuje wiersz ukochanej. Podsumowując, dzięki temu obrazowi nie sposób nie poczuć jesiennego klimatu. Zatem wyciągnijcie puchaty koc, zaparzcie herbatę i zobaczcie, jak Winona Ryder rozkochuje w sobie 50-letniego playboya, który zarzekał się, że zobowiązania nie są dla niego.  

fot. kadr z filmu „Na noże”

„Na noże”

reż. Rian Johnson, 2019

(Player)

Jesień tworzy niepowtarzalny klimat dla wszelkiego rodzaju zbrodni, zagadek i tajemniczych zdarzeń. Bo czy można wyobrazić sobie lepszą scenerię morderstwa niż stojący na skraju lasu, spowity mgłami wiekowy dom, do którego wstępu bronią dwa czarne psy? Jeśli na myśl przyszedł wam Sherlock Holmes, to jesteście na dobrym tropie. Inspiracje książkami z kultową postacią odnajdziecie w tym filmie na każdym kroku. Jest dziwna zbrodnia, słynny detektyw i nieco głupkowaty policjant. W przeciwieństwie jednak do literatury tu nie do końca wszystko rozgrywa się na poważnie. Daniel Craig mówi z dziwnym akcentem, główna bohaterka jest urocza i zupełnie nie potrafi kłamać, a w spektakularnym pościgu bierze udział hyundai zamiast porsche. Wciągnijcie na siebie ciepłe swetry i postarajcie się sami rozwikłać tajemniczą zagadkę.

fot. kadr z filmu „Daleko od nieba”

„Daleko od nieba”

reż. Todd Haynes, 2002

Cathy i Frankowi dni mijają na spotkaniach w klubie i wspólnych popołudniach w domowym zaciszu. On zarabia i utrzymuje dom, ona jest przykładną żoną. Wszystko się zmienia, gdy kobieta przyłapuje męża na całowaniu się z innym mężczyzną. Frank zostaje zmuszony do udziału w terapii, a Cathy w poradzeniu sobie ze złością i z frustracją pomaga ignorowany dotąd ogrodnik. Dla umierającej powoli miłości małżonków doskonałym tłem są jesienne pejzaże, które dodatkowo nadają obrazowi melancholijny klimat

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka