Październikowe wieczory najchętniej spędzamy pod kocem, z ulubionymi bohaterami książkowymi lub filmowymi. Gdy zmęczeni zdobywaniem górskich szczytów, podróżami na drugi koniec świata albo pojedynkami ze smokiem, nareszcie wracamy duchem na wygodną kanapę, zregenerować nas mogą jedynie kulinarne cuda. Gdyby nie one, jesienne wieczory w domu nie byłyby tak przytulne i przyjemne. W końcu nic nie podkręca atmosfery tak, jak gorące – i koniecznie chrupkie – przekąski, pachnące ciasta z dużą ilością kruszonki i lukru oraz niezrównane sezonowe napoje, które z każdym łykiem przyjemnie rozgrzewają ciało i pobudzają zmysły. Jednak żadna z tych jesiennych rozkoszy nie smakowałaby równie dobrze, gdyby nie jeden składnik. Orzechy. Według nas niewyczerpane źródło kulinarnych uciech. Dzięki nim możemy podkreślić słodycz gruszki, całkowicie zmienić smak warzywnych placków oraz stworzyć niezrównane kanapkowe smarowidła, sosy i farsze. Włoskie, laskowe czy ziemne – cudownie chrupią w słodkich ciasteczkach i domowych racuchach, a dodane do risotta, rewelacyjnie wydobywają z niego umami. Zapraszamy do stołu!