Kukbuk
Kukbuk
Whaler off the Vineyard–Outward Bound, obraz Williama Bradforda, 1859, Smithsonian American Art Museum, Museum purchase

Książkowe wyprawy

Bohaterowie literaccy przemierzają szosy, przestworza i oceany, a ich podróże stają się impulsem do stawiania ważnych pytań: o tożsamość, doświadczenie czasu czy wyznawane wartości.

Tekst: Maciej Kostrzewa

Zdjęcie główne: William Bradford / Smithsonian American Art Museum

Opublikowano: 24 Czerwca 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 7 minut!

Podróże w literaturze

Podróż to w literaturze jeden z najchętniej podejmowanych tematów. Wystarczy powiedzieć, że była głównym motywem napisanej w VIII wieku przed naszą erą „Odysei”. Epos Homera, choć powstał niemal 3 tysiące lat temu, do dziś jest uznawany za kluczowy dla rozwoju kultury europejskiej. Pełnymi garściami czerpali z niego William Szekspir, James Joyce czy – w świecie kinematografii – Stanley Kubrick.

Edward Lamson Henry, The Country Store, 1885, oil on canvas, Smithsonian American Art Museum

Edward Lamson Henry / Smithsonian American Art Museum

Jednak literatura dowodzi, że o podróżach można pisać nie tylko przez pryzmat długich, heroicznych wypraw. Opublikowana w 1872 roku powieść „W 80 dni dookoła świata” Juliusza Verne’a podróżowanie przedstawia raczej jako ekscytującą przygodę niż jako podniosły mit.

Pojawiające się w niej środki transportu odzwierciedlają dziewiętnastowieczne realia i stają się bodźcem do mówienia o ówczesnej obyczajowości oraz spotkaniach z obcymi kulturami. I choć obecnie fragmenty tej książki warto czytać krytycznie, z perspektywy postkolonialnej, z lektury wciąż można czerpać dużo przyjemności.

Bohaterowie książki polskiej noblistki są jak koczownicy, ciągle się przemieszczają

W kontekście książkowych wypraw warto zajrzeć także na polskie podwórko. Podróże są fundamentem wielu powieści i opowiadań Olgi Tokarczuk. Dookoła nich skomponowana jest „Podróż ludzi księgi”, a także powieść „Bieguni”. Szczególnie ta druga książka wiele mówi o istocie przemieszczania się.

Nawiązuje do odłamu prawosławnych staroobrzędowców, którzy wierzyli, że człowiek, będąc w stałym ruchu, może uciec przed złem. Bohaterowie książki polskiej noblistki są jak koczownicy, ciągle się przemieszczają. Ich nomadyczna natura odzwierciedla ludzką chęć odkrywania świata i zgłębiania jego tajemnic.

Henry Boese, Landscape with Stagecoach, 1856, oil on canvas, Smithsonian American Art Museum, Gift of Cornelia Hill

Henry Boese / Smithsonian American Art Museum

Podróż bohatera

Przy lekturze powieści z wątkiem podróżniczym warto mieć na uwadze, że dalekie i bliskie wyprawy rzadko kiedy są jedynie opisem geograficznego przemieszczania się. Podróż odbywa się także w psychice bohatera – rozwija go, uczy, zmienia. Phileas Fogg z powieści Verne’a porzuca życie samotnika, a bohaterowie Tokarczuk dochodzą do filozoficznych spostrzeżeń na temat nieśmiertelności ludzkiej duszy. A czy sposoby, w jakie przemieszczają się bohaterowie literaccy, mają wpływ na ich kształtującą się tożsamość?

Czy Harry Potter mógłby dojeżdżać do Hogwartu inaczej niż pociągiem?

Bez wątpienia środki transportu, którymi podróżujemy, oddziałują na to, w jaki sposób doświadczamy otaczającego nas świata, płynącego w nim czasu, zmieniającej się przestrzeni. Czy akcje powieści beatników mogłyby toczyć się na pełnym morzu?

Czy Harry Potter mógłby dojeżdżać do Hogwartu inaczej niż pociągiem? Przyjrzyjmy się, czym przemierzają świat książkowi bohaterowie i jak wpływa to na ich rzeczywistość.

Whaler off the Vineyard–Outward Bound, obraz Williama Bradforda, 1859, Smithsonian American Art Museum, Museum purchase

William Bradford / Smithsonian American Art Museum

Pośród fal, czyli szaleństwo i przeznaczenie

Gdzie okiem sięgnąć, tam wzburzone morze, ani śladu lądu. Spotkanie z bezgraniczną wodą budzi uczucie samotności, tęsknoty, znudzenia, ale często staje się także symbolem walki z naturą. Z jednej strony czas na morzu dłuży się w nieskończoność, z drugiej – w trakcie sztormu kurczy się niebezpiecznie, a człowiek myśli tylko o tym, co wydarzy się w najbliższych sekundach. Morza i oceany to zadziwiające przestrzenie, które silnie wpływają na to, jak doświadczamy świata. Mogą być zarówno Mickiewiczowską „wodą wielką i czystą”, jak i odpowiedzią na zawołanie Baudelaire’a: „Nienawistneś mi, morze!”. A jak prezentują się w prozie?

Jako wprawny harpunnik starał się zabić olbrzymie zwierzę, jednak to kaszalot wygrał pojedynek

Kapitan Ahab, bohater powieści „Moby Dick” Hermana Melville’a, jest wiekowym, doświadczonym marynarzem, który na statkach wielorybniczych przemierzył wszystkie oceany świata. Podczas jednej z wypraw spotkał legendarnego białego wieloryba – tytułowego Moby Dicka. Jako wprawny harpunnik starał się zabić olbrzymie zwierzę, jednak to kaszalot wygrał pojedynek, pozbawił Ahaba nogi i wyzwolił się. Od tamtej pory kapitanem zawładnęła chęć zemsty – powieść Melville’a jest opisem szaleńczego pościgu za białym wielorybem.

William Henry Holmes, The Open Sea, 1904, watercolor, Smithsonian American Art Museum, Gift of Dr. Anna Bartsch Dunne

William Henry Holmes / Smithsonian American Art Museum

Szeroka droga do wolności 

Lata 50. XX wieku zaowocowały w Stanach Zjednoczonych narodzinami nowej awangardy, która do historii literatury przeszła pod nazwą beat generation. Jej przedstawicieli, beatników, łączyła ideologia o korzeniach anarchistycznych i nonkonformistycznych, która przejawiała się w sprzeciwie wobec ówczesnej obyczajowości amerykańskiej. Ich artystyczne protesty były silnie eksperymentalne i wymowne, choć często towarzyszyła im rezygnacja i obojętność. Za najważniejsze dzieła tej formacji do dziś uznaje się „Skowyt” Allena Ginsberga, „Nagi lunch” Williama S. Burroughsa oraz – co w kontekście podróży wydaje się najważniejsze – „W drodze” Jacka Kerouaca. 

Być może jest to kulturowa klisza, ale bezkresne, ciągnące się przez pustynię szosy kojarzą się skądinąd z amerykańskim duchem wolności

Ta ostatnia to powieść w znacznej mierze autobiograficzna, która relacjonuje wyprawę Sala Paradise’a przez Stany Zjednoczone. Podróżując samochodem, autobusami i autostopem, bohater przemierza kraj bez wyraźnego celu. Właśnie brak miejsca, które uwieńczyłoby jego tułaczkę, nadaje sens tej opowieści.

Być może jest to kulturowa klisza, ale bezkresne, ciągnące się przez pustynię szosy kojarzą się skądinąd z amerykańskim duchem wolności. Nieprzypadkowo pojawiają się w obrazach takich jak „Easy Rider”, „Hair” czy „Forrest Gump”.

Smithsonian American Art Museum, Transfer from the Internal Revenue Service through the General Services Administration

Artysta nieznany / Smithsonian American Art Museum

Także literackie alter ego Kerouaca szuka na tych drogach wyzwolenia i prawdziwej swobody, które pomagają mu określić jego tożsamość. Podróż w powieści amerykańskiego pisarza nie jest czymś przygodnym, ale celem samym w sobie. Sprawia, że bohater oddziela się od czasuprzestrzeni, które go otaczają, i pogrąża się we własnych myślach. Niełatwo byłoby wyobrazić sobie beatnika na pokładzie samolotu, w klasie ekonomicznej, przeglądającego broszurę informacyjną linii lotniczej.

Ponieważ zaś znaczna część jego doświadczeń związana była z wojną, wielokrotnie opowiadał o podróży w przestworzach w jej tragicznym wymiarze

W chmurach, czyli opowieść o wspólnocie i poświęceniu 

Chyba wszyscy czytaliśmy w dzieciństwie „Małego Księcia”. Jednak nie o tej książce będzie tu mowa, mimo że jednym z jej bohaterów jest pilot samolotu. Antoine de Saint-Exupéry wplatał wątki lotnicze w całą swoją twórczość. Sam przecież latał samolotami, od kiedy skończył 20 lat.

Ponieważ zaś znaczna część jego doświadczeń związana była z wojną, wielokrotnie opowiadał o podróży w przestworzach w jej tragicznym wymiarze. W jego książkach nie brakowało jednak nigdy liryczności, filozoficznej wymowy i oryginalnego ujęcia uniwersalnych zagadnień. Potrafił pisać o wszystkim z perspektywy kokpitu pilota, czego dowiódł wielokrotnie – w „Nocnym locie”, „Poczcie na południe”, „Ziemi, planecie ludzi” czy „Pilocie wojennym”.

Frederic Edwin Church, DRAWING, CLOUDS, HUDSON VALLEY, NEW YORK, JULY 1866

Frederic Edwin Church / Smithsonian American Art Museum

Choć tematyka książek Saint-Exupéry’ego odzwierciedla jego doświadczenia jako pilota cywilnego i wojskowego, nie opisują one jedynie przygód lotniczych, ale pokazują, że w sytuacji granicznej człowiek potrafi pokonać własną słabość i zdobyć się na akt heroizmu, czerpiąc siłę z poczucia wspólnoty i solidarności z bliskimi. Dla Fabiena, bohatera „Nocnego lotu”, czas spędzony wśród chmur jest prawdziwym sprawdzianem odwagi i poświęcenia w imię dobra innych. Daleka stąd droga do turystycznego rejsu w wygodnym fotelu, z powieścią sensacyjną na kolanach.

Wykreowane przez J.K. Rowling magiczne uniwersum to róg obfitości, jeśli chodzi o sposoby na szybkie przemieszczanie się pomiędzy dwoma miejscami

Peron 9 i ¾ – czemu do Hogwartu dojeżdża się pociągiem?

Proszek fiuu, Szafy Zniknięć, latające miotły, świstokliki, zaklęcie teleportacji – wykreowane przez J.K. Rowling magiczne uniwersum to róg obfitości, jeśli chodzi o sposoby na szybkie przemieszczanie się pomiędzy dwoma miejscami.

A jednak co roku, 1 września o godzinie jedenastej, uczniowie odjeżdżają do Hogwartu pociągiem, z peronu 9 i ¾ stacji King’s Cross w Londynie. Z czego może wynikać wybór akurat tego środka transportu? Ilu czytelników, tyle odpowiedzi. Można jednak przypuszczać, że ma to związek ze społecznym i kulturowym charakterem podróży pociągiem.

Edward Mitchell Bannister, Train, ca. 1875-1880, oil on canvas, Smithsonian American Art Museum, Gift of Frederick and Joan Slatsky

Edward Mitchell Bannister / Smithsonian American Art Museum

Czas spędzony na dojeździe do Hogwartu kreuje przestrzeń dla rozmów, interakcji i zawiązywania nowych znajomości. Nie byłoby możliwe osiągnięcie tego efektu, gdyby wszyscy uczniowie przylatywali do szkoły na miotłach lub magicznie się tam teleportowali. Podróż pociągiem ma w serii o młodym czarodzieju również wymiar symboliczny, związany z pojęciem liminalności, czyli rytualnego przejścia.

Płynna, niezakłócona droga z Londynu, światowej metropolii, która doskonale obrazuje rzeczywistość Mugoli, do Hogsmeade, czyli miasteczka zamieszkanego wyłącznie przez czarodziejów, możliwa jest tylko, jeśli środek transportu umożliwia podróżnym obserwowanie zmieniającego się otoczenia. Do tego zaś, podobnie jak w każdej innej podróży, niezbędny jest czas.

Cykl podróżniczy

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka