Kukbuk
Kukbuk
Kadr z filmu – Ron, Harry i Hermiona w domu Hagrida

20 najlepszych filmów nie tylko dla dzieci

Kto powiedział, że kreskówki i filmy opowiadające o magicznych czy irracjonalnych zdarzeniach mogą podobać się jedynie dzieciom? Oto obrazy, które potwierdzają, że z niektórych filmów się nie wyrasta.

Tekst: Marta Cyzio

Zdjęcie główne: kadr z filmu "Harry Potter i więzień Azkabanu"

Opublikowano: 29 Maja 2020
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 16 minut!

Słyszeliście kiedyś, by rodzice śmiali się na seansie głośniej niż ich pociechy? My nie boimy się przyznać, że niektóre filmy oglądamy chętniej niż nasze dzieci. Trudno się oprzeć wrażeniu, że niektóre żarty w „Shreku” albo „W głowie się nie mieści” powstały specjalnie z myślą o dorosłych. Nie brakuje też produkcji poruszających wciąż aktualne dla nas – pomimo upływu lat – problemy; uniwersalne sprawy, które wcale nie kończą się wraz z dzieciństwem. I choć niektóre filmowe rozwiązania z perspektywy czasu wydają się zbyt banalne, zawsze miło, choć na sekundę, zapomnieć o bieżących zmartwieniach i przenieść się do innego świata, by zmienić perspektywę i odprężyć się w doborowym towarzystwie. Dlatego z okazji Dnia Dziecka przypominamy filmy, które spodobają się zarówno młodszym, jak i starszym kinomanom.

Kadr z filmu – Czkawka i smok Szczerbatek razem podczas treningu

fot. kadr z filmu "Jak wytresować smoka"

„Jak wytresować smoka”

reż. Dean DeBlois, Chris Sanders, 2010

Z Czkawką z pewnością identyfikuje się niejedno dziecko, a rodzice, oglądając perypetie bohatera, przypominają sobie dawne czasy. Każdy z nas przecież znalazł się chociaż raz w sytuacji, kiedy czuł, że odstaje od reszty, a chęć przynależenia do grupy i zaimponowania rówieśnikom była ważniejsza niż wszystko. W przypadku Czkawki wszystkie problemy rozwiązałoby zabicie smoka. Niestety, bohater jest za chudy, niezdarny, a do tego jego pomysły raczej nie kończą się dobrze. Gdy w końcu natrafia się idealna okazja, zamiast zabić stwora, Czkawka się z nim zaprzyjaźnia. Szybko okazuje się, że smok potrafi być złośliwy, uwielbia ryby, a do tego swoim zachowaniem czasem przypomina… kota. Kreatywna, dowcipna i inspirująca historia z żywymi i nietuzinkowymi postaciami, którym będą kibicować zarówno mali, jak i duzi widzowie.  

Kadr z filmu Shrek

fot. kadr z filmu "Shrek"

Shrek”

reż. Andrew Adamson, Vicky Jenson, 2001

Zielonego, sarkastycznego ogra chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Shrek mieszka na odludziu i ponad wszystko ceni spokój i prywatność. Wszystko się zmienia, gdy natyka się na dowcipnego osła, a na jego posesji zamieszkują postaci z bajek. By pozbyć się intruzów, Shrek musi uratować księżniczkę. Animacja zgrabnie operuje schematami znanymi z produkcji Disneya i klasycznych opowieści dla dzieci, parodiuje je i tworzy oryginalną historię, przy której trudno powstrzymać się od śmiechu. Film z pewnością spodoba się dzieciom, ale nie ma co kryć – większość dialogów docenią przede wszystkim dorośli. Smaczku dodaje rewelacyjny dubbing z udziałem Jerzego Stuhra w roli osła.

kadr z filmu – Harry poznaje gryfa Hardodzioba

fot. kadr z filmu "Harry Potter i więzień Azkabanu"

„Harry Potter i więzień Azkabanu”

reż. Alfonso Cuarón, 2004

Choć uwielbiamy wszystkie części przygód słynnego czarodzieja, jesteśmy pewni, że to trzeci film z cyklu ekranizacji powieści J.K. Rowling najbardziej przypadnie do gustu zarazem dzieciom i dorosłym. Dużą zasługę ma w tym reżyser, którego niezwykłą wyobraźnię i talent do plastycznego przedstawiania fabuły widać już od pierwszych minut filmu. Począwszy od felernej kolacji u Dursleyów, a skończywszy na ucieczce przed wilkołakiem – obraz łączy elementy komedii, horroru, a także sprawnego kina przygodowego. Do tego dochodzą wciągająca fabuła, pełna magii i wyrazistych postaci, oraz niepowtarzalna muzyka Johna Williamsa. Mimo że od premiery filmu minęło już 16 lat, podczas seansu żaden widz, niezależnie od wieku, nie będzie się nudzić.

Kadr z filmu – Chudy, Buzz Astral, Pasterka, Pan Ziemniak w oknie

fot. kadr z filmu "Toy Story"

Toy Story”

reż. John Lasseter, 1995

Przyznajcie się: kogo woleliście? Chudego czy Buzza Astrala? Nawet dorosłym trudno jest powstrzymać się przed opowiedzeniem się za jednym z charakternych bohaterów. Bo choć „Toy Story” nie jest filmem oryginalnym pod względem fabuły, wciąga tak samo dzieci i dorosłych. Mali widzowie z pewnością zakochają się w postaciach i żywych kolorach animacji, z kolei dorośli docenią sposób realizacji. Film studia Pixar to pierwsza w historii pełnometrażowa animacja wykonana przy użyciu technik komputerowych. I właśnie dlatego, mimo że obraz w tym roku obchodzi ćwierćwiecze, dopracowane w każdym szczególe „Toy Story” wciąż zachwyca jakością i świetnymi zdjęciami. Do tego film umiejętnie lawiruje między humorem a dramatycznymi zwrotami akcji, co daje gwarancję udanej rozrywki dla całej rodziny.

Kadr z filmu – Radość, Smutek i różowy słoń biegają po umyśle Riley

fot. kadr z filmu "W głowie się nie mieści"

„W głowie się nie mieści”

reż. Pete Docter, 2015

Umysłem Riley kieruje pięć emocji: Strach, Smutek, Radość, Gniew i Odraza. Do dyspozycji mają konsolę rodem z gier wideo, na której wstukują odpowiednie reakcje w zależności od tego, co się dzieje w otoczeniu dziewczynki. Tak oto widzowie mają okazję wybrać się na wycieczkę w głąb umysłu 11-letniej bohaterki, w którym dzieją się niezwykłe, nierzadko wręcz abstrakcyjne rzeczy. Niemniej nawet przez chwilę nie mamy wrażenia, że twórcy przesadzili. Inteligentne dowcipy łączą się tutaj z wartką akcją, a gdy na chwilę na ekranie dochodzi do dialogu między emocjami mieszkającymi w głowach rodziców Riley, pewne jest także, że żaden dorosły nie zachowa powagi i nie będzie się nudził podczas seansu. Najlepszą rekomendacją jest to, że animacja została przyjęta podczas festiwalu w Cannes owacjami na stojąco, choć publiczność stanowili dorośli.

Kadr z filmu – Timon, Pumba, Simba idą nad wodospadem

fot. kadr z filmu "Król lew"

Król Lew”

reż. Rob Minkoff, Roger Allers, 1994

Jak zapoznać dzieci z „Hamletem” Szekspira, by coś z niego zrozumiały? To proste. Wystarczy stworzyć przepiękną animację pełną zwierząt, a fabułą nawiązać do słynnego dramatu. Do tego parę chwytliwych kawałków i nagle się okazuje, że bez względu na to, ile mamy lat, i tak każdy z nas podczas oglądania „Króla Lwa” nie powstrzymuje się od śpiewania „Hakuna Matata” czy hitu Eltona Johna „Can You Feel the Love Tonight”. I nawet nie próbujcie zaprzeczać – prawda jest taka, że jeśli raz usłyszało się te utwory, po prostu nie da się ich zapomnieć. Podobnie jak całego filmu produkcji Disneya.

Historia Simby, który, targany wyrzutami sumienia po stracie ojca, opuszcza dom, a następnie zaprzyjaźnia się z tchórzliwym guźcem Pumbą i sprytną surykatką Timonem, ma wiele wspólnego z „Hamletem”, ale przede wszystkim jest ponadczasową historią o miłości, stracie, bólu, obowiązku i przyjaźni. Te poważne kwestie poruszone są w filmie w sposób inteligentny, atrakcyjny i bez zbędnego moralizowania. Do takich opowieści chce się wracać, nawet jeśli już dawno przestaliśmy być dziećmi. 

Kadr z filmu – Judy i lis podczas wizyty w urzędzie

fot. kadr z filmu "Zwierzogród"

„Zwierzogród”

reż. Byron Howard, Rich Moore, 2016

W filmie „Zwierzogród” sformułowanie „miejska dżungla” nabiera zupełnie nowego znaczenia. W Zwierzogrodzie dosłownie rośnie dżungla, jest także pustynia i las deszczowy. Jednak nie ma się czym przejmować – zamieszkujące je zwierzęta odznaczają się wyjątkową kulturą osobistą, żyją w pełnej harmonii i co ważniejsze, nie zjadają siebie nawzajem. Do czasu, gdy nagle w Zwierzogrodzie odnotowano niepokojące przypadki „zdziczenia”. Film wykorzystuje najprzeróżniejsze stereotypy o zwierzętach i ludziach, by przekazać naprawdę inteligentną i pełną komizmu historię, która doskonale pokazuje, ile szkody mogą wyrządzić uprzedzenia.

Do tego w filmie jest mnóstwo odniesień do naszej, ludzkiej rzeczywistości. Z pewnością niejednemu dorosłemu przypomni się wizyta w urzędzie, gdy zobaczy leniwce obsługujące głównych bohaterów w wydziale komunikacji, a na widok pewnego króla mafii będzie w stanie myśleć tylko o „Ojcu chrzestnym”. To z pewnością bajka nie tylko dla najmłodszych widzów.  

Kadr z filmu – różni Spider-Mani z różnych komiksowych historii

fot. kadr z filmu "Spider-Man Uniwersum"

Spider-Man Uniwersum”

reż. Bob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rothman, 2018

Miles Morales po ukąszeniu przez radioaktywnego pająka wdziewa kostium i staje się superbohaterem. Coś wam się nie zgadza? Słusznie. W końcu to historia Petera Parkera i jego Spider-Mana. Jednak, jak się szybko okazuje, istnieje niejeden Spider-Man, a każdy z nich ma za sobą nieco inne doświadczenia. Choć w ostatnim czasie przygód o człowieku pająku na ekranach nie brakowało, „Spider-Man Uniwersum” chyba najlepiej radzi sobie z mnogością interpretacji tej historii, a także świetnie nawiązuje do oryginalnego komiksu. W filmie pojawiają się ramki z narracją i charakterystyczne komiksowe dymki – wszystko po to, by zabawić się konwencją w sposób, który wciągnie dzieci, a dorosłym udowodni, że wcale nie znają tej historii tak dobrze, jak im się wydaje. Doskonały film dla nieco większych dzieci, fanów Marvela i superbohaterów.

Kadr z filmu – Sullivan i dziewczynka w szatni

fot. kadr z filmu "Potwory i spółka"

„Potwory i spółka”

reż. Pete Docter, David Silverman, 2001

Jeśli pod waszymi łóżkami w dzieciństwie też chowały się potwory albo byliście przekonani, że z szafy wyjdzie zaraz krwiożercza bestia, koniecznie obejrzyjcie ten film ze swoimi dziećmi. „Potwory i spółka” to genialna animacja, której dwaj bohaterowie pracują w firmie zajmującej się… straszeniem dzieci. Problem tylko w tym, że potwory lękają się dzieci równie mocno, jak maluchy boją się dziwnych stworów pojawiających się nocami w ich pokojach. Dlatego, gdy pewnego razu do świata Mike’a i Sullivana trafia dziewczynka, która na nieszczęście niczego się nie boi, potwory są naprawdę przerażone. Inteligentny film, który pozwala zmienić perspektywę i pokazuje, że niektóre rzeczy wcale nie są takie przerażające, jak nam się wydaje. Uwaga, dorośli! W filmie nie brakuje odniesień do waszej rzeczywistości – przypomni wam się niejedna scena z biura i wywoła uśmiech na waszych twarzach.

Film dostępny na platformie HBO GO.

Kadr z filmu "Inniemamocni" – Helen i Bob ze swoimi dziećmi w swoim domu

fot. kadr z filmu "Inniemamocni"

„Iniemamocni”

reż. Brad Bird, 2004

O tym, że dzieci nie wszystko wiedzą o swoich rodzicach, przekonuje się Wiola, Maks, Jack-Jack. Co prawda kiedyś tam rodzice wspominali o czasach młodości, ale kto by się tym interesował? Bo też co niezwykłego mogło się wydarzyć w życiu Boba i Helen, którzy na co dzień wiodą spokojne, przewidywalne życie na przedmieściach? Tymczasem okazuje się, że tata jest dawnym superbohaterem i nagle dostaje propozycję powrotu do niegdysiejszej pracy. Przytłoczony codziennością szarego obywatela Bob nie waha się ani przez chwilę i podejmuje się groźnej misji. Szkoda tylko, że od ostatniego razu, kiedy włożył swój kostium, dzieli go parę kilogramów więcej i 15 lat przerwy w ratowaniu świata. Komiczne, nieco ironiczne przedstawienie bohaterów z pewnością spodoba się rodzicom, a dzieci docenią wartką akcję i rewelacyjne postaci. Do tego odniesienia do klasyki komiksów i słynnej serii o Jamesie Bondzie – świetna rozrywka dla każdego.

Film dostępny na platformie HBO GO.

Kadr z filmu "Księga Dżungli" – Mowgli z niedźwiedziem Baloo kąpią się w rzece

fot. kadr z filmu "Księga Dżungli"

„Księga dżungli”

reż. John Favreau, 2016

To zdecydowanie wersja dla kolejnego pokolenia kinomanów. Disney doszedł do wniosku, że swoją ekranizację „Księgi dżungli” z 1967 roku musi nieco odświeżyć z myślą o młodszych dzieciach. I nie ma się co dziwić. Choć rysunki z poprzedniej ekranizacji wciąż urzekają, współczesne dzieci, przywykłe do komputerowych animacji, mogą tamtego filmu nie docenić. Stąd Favreau, zamiast rozbudowywać historię o Mowglim, niedźwiedziu Baloo i panterze Bagheerze, skupia się przede wszystkim na samej realizacji. W ten sposób powstał film z rozmachem, świeży, pełen kolorów i realistycznych postaci, który zaskakująco dobrze się ogląda. Z kolei dorośli, którzy mieli okazję widzieć poprzednią wersję „Księgi dżungli”, odnajdą coś dla siebie w nawiązaniach do pamiętnych rytmicznych piosenek sprzed kilku dekad.

Reklama

„Mały Książę”

reż. Mark Osborne, 2015

O to, czy „Mały Książę” aby na pewno jest książką dla dzieci, od lat toczą się zażarte spory. Filozoficzna, metaforyczna powieść rozbudza wyobraźnię i porusza nie tylko najmłodszych. I tę uniwersalność historii Saint-Exupéry’ego doskonale wykorzystuje Osborne, udowadniając, że jeszcze nie wszystko o „Małym Księciu” wiemy. Bestsellerowa książka francuskiego pisarza zostaje wtłoczona tutaj w zupełnie inną opowieść, która nie tylko wykorzystuje znane wątki z literackiego oryginału, ale i pociąga tę historię znacznie dalej. Mamy tutaj szarą rzeczywistość Dziewczynki, której matka planuje dosłownie każdy dzień, godzinę i minutę życia na kolejne lata, wszystko po to, by dziecko perfekcyjnie zrealizowało plan stania się dorosłym.

Kadr z filmu – Dziewczynka z Pilotem siedzą w ogrodzie

fot. kadr z filmu "Mały Książę"

Film tworzy zupełnie nową baśń, która która ożywa na oczach widzów

Jeśli wszystko powiedzie się zgodnie z oczekiwaniami, Dziewczynka skończy najlepszą szkołę, zdobędzie wymarzoną pracę i w nagrodę będzie mogła zamieszkać na podobnym, szarym osiedlu, pozbawionym charakteru tak samo jak jego mieszkańcy. Brzmi przerażająco? Jeszcze bardziej niepokoi, gdy uzmysłowimy sobie, w jak znacznym stopniu rzeczywistość matki i córki oddaje współczesne relacje dorosłych i dzieci.

Film doskonale łączy metaforykę oryginału, bezbłędnie pozwala wybrzmieć przesłaniu powieści, a do tego stwarza zupełnie nową baśń, która ożywa na oczach widzów. A zatem jest coś i dla dorosłych, i dla najmłodszych – prawdziwe, uniwersalne kino.

Film dostępny na platformie Netflix.

Kadr z filmu – Wall-E podczas codziennego sprzątania śmieci po ludziach

fot. kadr z filmu "Wall-E"

„Wall-E”

reż. Andrew Stanton, 2008

To nie jest rzecz łatwa w odbiorze, a stawiane w filmie pytania każą się zastanowić, do kogo właściwie jest on skierowany. Trudno nie odczuwać niepokoju i nie mieć poczucia winy, gdy ogląda się uroczego robota o imieniu Wall-E, który codziennie sprząta Ziemię po tym, jak ludzie ją zaśmiecili, po czym pozostało im tylko opuścić planetę i udać się na poszukiwanie nowej ojczyzny. Zbędne są tu słowa czy dodatkowe komentarze. Kolejne sceny mówią same za siebie, a moment, gdy samotny robot wraca do swojego domu, by wieczorem oglądać musicale przypominające mu o jego stwórcach, którzy go porzucili, sprawia, że serce się kraje. W drugiej połowie filmu Wall-E wyprawi się nieznane z tajemniczą Evą i ponownie spotka ludzi. Ten fragment z pewnością skłoni do refleksji i da do myślenia każdemu dorosłemu.  

Kadr z filmu – Mary Poppins i latarnicy śpiewają i tańczą

fot. kadr z filmu "Mary Poppins powraca"

„Mary Poppins powraca”

reż. Rob Marshall, 2018

Pamiętacie książkę Pameli Lyndon Travers albo musical z Julie Andrews? W swoim filmie Marshall powraca do historii sprzed kilkunastu dekad i tworzy przepiękny obraz nawiązujący do klasycznych wzorców musicalowych. Gdy w rodzinie Banksów znowu pojawiają się kłopoty, niezrównana i niesamowita niania ponownie pojawia się na ulicy Czereśniowej, by zająć się kolejnym pokoleniem dzieci. Choć dawni podopieczni Mary Poppins, Jane i Michael, dawno już dorośli i zapomnieli o beztrosce oraz tym, co może dać nieskrępowana niczym wyobraźnia, niania nie ma zamiaru się poddać. Po raz kolejny Mary Poppins przypomni nie tylko bohaterom, ale również widzom, że odrobina chaosu i zabawy jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Wręcz przeciwnie – z obu mogą wyniknąć najbardziej spektakularne i zaskakujące zmiany. Obowiązkowy film dla fanów musicali i dla dzieci w każdym wieku.

Kadr Z filmu "E.T" - Elliot na rowerze z E.T.

fot. kadr z filmu "E.T."

E.T.”

reż. Steven Spielberg, 1982

Dzieło Spielberga to nie tylko jeden z najlepszych filmów familijnych w historii, ale rewelacyjna produkcja w ogóle. Choć z pozoru jest to prosta historia o spotkaniu chłopca z kosmitą o imieniu E.T., reżyser, wprawnie operując fantastycznymi zdarzeniami i dramaturgią, tworzy poruszający obraz dzieciństwa, które dla Elliota właśnie się kończy. Okres beztroski mija bezpowrotnie, a chłopiec od tej pory musi się mierzyć z dorosłymi problemami i trudną rzeczywistością. „E.T.” doskonale pokazuje, że niektóre dylematy dotykają wszystkich, niezależnie od wieku. Tak jak niektóre filmy, bez względu na to, ile mamy lat, wciąż wywołują wzruszenie.

Kadr z filmu "Gdzie mieszkają dzikie stwory" – Max w odległej krainie z jednym ze stworów

fot. kadr z filmu "Gdzie mieszkają dzikie stwory"

„Gdzie mieszkają dzikie stwory”

reż. Spike Jonze, 2009

Max nieustannie psoci i sprawia kłopoty swojej mamie. Gdy miarka w końcu się przebiera, mama wysyła chłopca do pokoju, by przemyślał swoje zachowanie. Jednak rosnąca w bohaterze złość, zamiast skłonić do przeprosin, przenosi go do niezwykłej i odległej krainy, którą zamieszkują fantastyczne stwory. Błyskotliwy, magiczny film powstał na podstawie bestsellerowej książki Maurice’a Sendaka. Zgrabnie opowiedziana fabuła w sposób metaforyczny i bez zbędnego moralizatorstwa pokazuje dzieciom, jak radzić sobie z gniewem i ze złością, a dorosłym przypomina, jak dzikie i nieokiełznane czasem bywa dzieciństwo.

Kadr z filmu "Czarnoksiężnik z Oz" – Dorotka ze złą i dobrą czarownicą

fot. kadr z filmu "Czarnoksiężnik z Oz"

„Czarnoksiężnik z Oz”

reż. Victor Fleming, 1939

To absolutny hit wszech czasów. Filmowa wersja z Judy Garland jest nawet słynniejsza niż literacki pierwowzór historii o Dorotce, która zostaje porwana przez tornado i trafia do magicznej krainy wielkiego czarnoksiężnika o nazwie Oz. Obraz urzeka widzów w każdym wieku przede wszystkim przyjaznymi bohaterami, pamiętnymi piosenkami i nieprzemijalnym pomimo upływu lat urokiem. Idealny film na weekend, bez żadnych ograniczeń wiekowych. Uwaga! Po obejrzeniu „Czarnoksiężnika…” istnieje duże ryzyko, że przez kilka dni nie będziecie w stanie przestać nucić „Over the Rainbow”

Reklama
Kadr z filmu "Spirited Away. W krainie bogów" – bohaterka siedzi w pociągu wśród duchów

fot. kadr z filmu "Spirited Away. W krainie bogów"

„Spirited Away. W krainie bogów”

reż. Hayao Miyazaki, 2001

Film renomowanego studia japońskiego Ghibli to animacja dla każdego. Opowiada historię dziewczynki, która zostaje uwięziona w krainie duchów i musi znaleźć wyjście, zanim zapomni, kim jest. To, co sprawia, że film spodoba się widzom w każdym wieku, to ciekawa i oryginalna oprawa wizualna, wciągająca fabuła oraz nieprzewidziane zwroty akcji. Wszystkie te elementy składają się na film, od którego nie sposób się oderwać. Co więcej, pod płaszczykiem fantastycznej historii twórcy poruszają kwestię związane z tym, co znaczy być odważnym, i wspólnie z widzami zastanawiają się, jak poradzić sobie z najprzeróżniejszymi przeciwnościami losu.

Kadr z filmu – Alicja rozmawia z Gąsiennicą

fot. kadr z filmu "Alicja w Krainie Czarów"

„Alicja w Krainie Czarów”

reż. Hamilton Luske, Clyde Geronimi, Wilfred Jackson, 1951

Jest coś niepokojącego w białych zwierzątkach, które pojawiają się znikąd. Co prawda Alicja nie widzi myszek, za to podąża za Białym Królikiem z zegarkiem i bez namysłu wskakuje za nim do tajemniczej nory. To, co zdarzy się później, to kwintesencja absurdu, baśniowości i irracjonalności. Na szczęście dla dzieci logika nie jest sprawą pierwszorzędną, zwłaszcza jeśli można podziwiać tak niezwykłe miejsca jak Kraina Czarów. Cokolwiek by mówić, na dorosłych przygody Alicji działają niezwykle inspirująco, co potwierdzają wciąż pojawiające się ekranizacje słynnej książki Carrolla czy liczne nawiązania do niej w najprzeróżniejszych filmach. W końcu każdy z nas marzy czasem, by udać się w nieznane krainy, gdzie bieg zdarzeń jest ograniczony jedynie naszą wyobraźnią. Właśnie dlatego „Alicja w Krainie Czarów” wciąż zachwyca i budzi zainteresowanie nie tylko najmłodszych widzów.

Kadr z filmu "Fantastyczny pan Lis" – Pan Lis z rodziną i przyjaciółmi

fot. kadr z filmu "Fanatastyczny pan Lis"

„Fantastyczny pan Lis”

reż. Wes Anderson, 2009

Gdy ogłoszono, że ekranizację książki Roalda Dahla wyreżyseruje Wes Anderson, nie brakowało sceptyków mających wątpliwości, czy to dobre połączenie. Niemniej animacja jest jednym z najlepszych filmów w dorobku reżysera, a do tego, przez niekoniecznie wierne odwzorowanie oryginału, do gustu przypadnie raczej starszym dzieciom i z pewnością spodoba się rodzicom. Pan Lis tęskni za czasami, kiedy był złodziejem, jego syna trapią problemy egzystencjalne, a żona wciąż się martwi, czy mąż nie zechce powrócić do niebezpiecznej przeszłości. Do tego na horyzoncie pojawiają się żądni krwi farmerzy. Brzmi intrygująco? Nie słyszeliście jeszcze dialogów, które są tyleż absurdalne, co fantastyczne. Jeśli jeszcze nie widzieliście tej nieco niegrzecznej bajki, nie zwlekajcie dłużej.

Chcemy wiedzieć co lubisz

Wiesz, że im więcej lajkujesz, tym fajniejsze treści ci serwujemy?

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka